Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

tytul:

Albania – na urwistych i urwanych drogach > ALBANIA

autor:akras
Podziel się!


Streszczenie:

Zdjęcie ALBANIA / południe Albanii / Gjikoastra / Kamienne miasto - Gjiokastra Między innymi krajami pośród Bałkanów – Albania. Kraj wiele lat odcięty od państw świata i przez to wpędzony w biedę, którą widać po dziś dzień. Mimo gościnności i przepięknych widoków w parkach narodowych objętych ochroną UNESCO, w tym kraju widać codzienną biedną egzystencję. Należy trzymać solidnie kciuki za rozwój tego państwa.




Treść:

Jadąc drogami górzystej Albanii można zobaczyć stadka owiec, krów, indyków, małe, rachityczne winnice i sady na zboczach. Śmieci na poboczach pełno – butelki, folie, odpadki, jakieś rupiecie i wraki samochodów, porzucone tam, gdzie akurat się popsuły i naprawić już się nie dały. Pomysłowość Albańczyków w naprawach własnym sumptem sprzętów i pojazdów jest duża. Na przykład często widuje się ciężarówki na trzech kołach – konstrukcja rodem wzięta chyba z taczki – ale działa!
Jakość dróg w tym kraju nie jest najlepsza (mówiąc optymistycznie). Często drogi są dziurawe, pobocza zarwane tak, że można by było uczyć przekroju studentów budownictwa, całe kilometry są bez asfaltu, ot, pyliste drogi prawie, że polne. Mosty również wymagałby chociażby naprawy, bo strach po nich przejeżdżać.
Oprócz uroczych domków z kamiennymi dachami, stoi dużo domów nie wykończonych, tzn. jest postawiony „szkielet”, który następnie wypełnia się cegłami, budując ściany zewnętrzne i wewnętrzne. Mimo, że ukończony często jest tylko ten szkielet, rodziny albańskie już wtedy wieszają na nim flagę Albanii – dwugłowego, czarnego orła na czerwonym tle. Zresztą, dzięki łagodnemu klimatowi, a wręcz upałom w lecie, mimo, że domy miały mniej więcej zakończone jedno piętro, a nawet nie miały jeszcze okien, były już zamieszkane.
Charakterystyczne dla domostw albańskich są wiszące nad dachami zbiorniki z wodą ogrzewaną przez słońce. Kiedy są przerwy w dostawie prądu, mieszkańcy mają zapas ciepłej wody.
Bezrobocie w Albanii jest wysokie, nieoficjalnie mówi się nawet o 50% bezrobotnych, dlatego dużo ludzi pracuje za granicą, najczęściej we Włoszech i w Grecji. Dlatego też można w Albanii dogadać się po włosku, z angielskim trochę gorzej, w tym przypadku można liczyć na dzieci, które uczą się tego języka w szkołach.
W mniejszych miastach pełno różnej maści sklepików na parterach domostw, oferujących mydło i powidło. Tak naprawdę, to trudno jest znaleźć produkt typowo albański – królują towary importowane, marek znanych na całym świecie. Kwitnie również handel uliczny – parę kartonów lub rozklekotany stolik i rozłożony na nich towar, często papierosy – każdy zarabia jak może. A jak nie „stoisko” handlowe to sprzedaż „obwoźna”, a raczej „obchodna” – mam pamiątkę z Albanii – czerwony długopis z czarnym orłem – kupiony od chłopca za 1 euro lub 4 złote. Ciekawe co ten mały biznesmen robił potem z tymi złotówkami?
Warte zobaczenia jest górzyste miasto Gjirokastra nazywane również „Białym Miastem” lub „Kamiennym Miastem”. Nad miastem góruje twierdza – obecnie znajduje się w niej muzeum broni – stoją tam czołgi, działa i armaty. Był to w przeszłości ważny punkt obronny Albanii. Choć dojście na twierdzę jest dość strome, a w czterdziestostopniowym upale męczące, to jednak wysiłek rekompensują widoki ze szczytu na wąskie uliczki, przy których stoją białe domy z szarymi, kamiennymi dachami. Ta stara część Gjirokastry ma swoją niepowtarzalną atmosferę.
W tym mieście urodził się Enver Hodża – dyktator, rządzący Albanią po II Wojnie Światowej, aż do połowy lat 80tych. Można zwiedzić jego dom z zachowanym, tradycyjnym wyposażeniem. Hodża przeznaczał 60% dochodu narodowego na obronność, stąd m. in. wywołał ogromną biedę, a nawet głód w Albanii. Pozostałością po rządach Hodży są liczne bunkry, nazywane pieczarkami od półkolistych kopuł, wystających ponad grunt, mieściło się w nich działo i kilku żołnierzy. Także wijące się zakolami drogi to wymysł Hodży, który uważał, że proste odcinki mogą stwarzać okazję do lądowania samolotom wroga. Inne efekty rządów Hodży, to całkowity zakaz podróżowania za granicę oraz zakaz posiadania prywatnych samochodów dla Albańczyków, a ostatnie lata rządów tego dyktatora przyniosły Albanii całkowitą izolację w świecie.
Narodowym bohaterem Albanii jest Jerzy Kastriota Skadenberg, który w XV wieku walczył z Turkami o niepodległość Albanii. Walka ta stała się inspiracją do utworzenia niezależnego państwa albańskiego. W kraju jest dużo pomników, placów i muzeów poświeconych Skadenbergowi, można kupić także koniak o tej nazwie.
Tradycyjnymi potrawami w Albanii są na przykład sałatki z pomidorów, ogórków, sałaty i sera owczego, zupa-krem z cytryną i kulkami mięsnymi, trochę w smaku przypominająca żurek, lub po prostu tzw. burek, czyli ser owczy, często zmieszany z szynką i papryką w cieście francuskim, podawany na ciepło.
Stolica Tirana nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, może dlatego, że właściwie krótko ją zwiedzaliśmy, ot znów „pamiątki” po Hodży, czyli piramida – budowla zaprojektowana przez córkę Hodży – kiedyś muzeum, potem miejsce na dyskotekę, obecnie stoi niewykorzystana i mówi się o jej wyburzeniu. Dom, w którym mieszkał Hodża za czasów swojego rządzenia, jak dla mnie niezbyt okazały, ale jak na warunki mieszkaniowe Albańczyków, można nazwać go pałacem. Kilka nowoczesnych biurowców „ze szkła i stali” i… albański McDonald nazwany tutaj Kolonat.
Nocowaliśmy w hotelu, do którego wjechaliśmy gondolą na wysokość 2230 m n.p.m. (4 km. jedzie się 15 minut). Widok na Tiranę z tego wzgórza, zarówno w dzień jak i w nocy robi wrażenie. Hotel na pierwszy rzut oka ultranowoczesny, a na drugi rzut oka …obudowa wanny, źle zamocowana, lekko odpadła, ale najlepsza zabawa była z kartami otwierającymi drzwi, które nie działały, a obsługa nie potrafiła ich aktywować. Pozostał tzw. klucz uniwersalny – jeden dla wszystkich pokojów .
I na koniec wizyty w Albanii zwiedziliśmy Elbasan, miasto położone w niecce pośród gór i pewnie z tego powodu zastaliśmy tam temperaturę… 46 stopni Celsjusza. Tak więc posnuliśmy się po starej części miasta, która wyglądała na skansen (urokliwy zresztą – z wąskimi uliczkami, tradycyjnymi, niskimi domami, białymi murami), ale była zamieszkana. Trochę trudno sobie wyobrazić, że w sumie w takich dość prymitywnych warunkach, mieszkają współcześnie ludzie, zwłaszcza, że Elbasan to miasto przemysłowe, także z bardziej nowoczesną zabudową.
Na granicy z Macedonią nie mieliśmy żadnych kłopotów, celnicy popatrzyli w paszporty (podobno można też używać dowodów osobistych) nie wbijając pieczątek. Śladu więc oficjalnie po wizycie w Albanii brak w dokumentach. I dobrze, bo podobno ludzi z pieczątką z Albanii nie wpuszczają do Izraela.


Podsumowanie:

Ludzie przyjaźni, choć czasem o innych zwyczajach niż nasze. Koleżanka chcąca napić się cappuccino w kawiarni wzbudziła zdumienie, gdyż w większości przypadków to mężczyźni przesiadują nad kawą, a miejsce bytowania kobiety jest w domu, ewentualnie na bazarze. Ceny są niskie, a owoce (soczyste i pyszne) można dostać za grosze. A krajobrazy w Albanii są przepiękne.


Zdjęcia:

ALBANIA / południe Albanii / Gjikoastra / Kamienne miasto - Gjiokastra ALBANIA / południe Albanii / Gjikoastra / Gjiokastra - widok na starą, kamienną zabudowę ALBANIA / gdzieś w Albanii / gdzieś w Albanii / Bunkry - pieczarki ALBANIA / Tirana / Tirana / albański McDonald ALBANIA / Tirana / Tirana / Handel uliczny ALBANIA / Tirana / Tirana / Uniwersytet im. Matki Teresy ALBANIA / południe Albanii / Gjikoastra / Miasto Tysiąca Schodów - Gjiokastra ALBANIA / Elbasan / Elbasan / Stara część Elbasanu ALBANIA / Elbasan / Elbasan / uliczka ALBANIA / południe Albanii / Gjikoastra / W twierdzy - Gjiokastra ALBANIA / południe Albanii / Gjikoastra / W twierdzy - Gjiokastra ALBANIA / Albania / Albania / zdjęcie ALBANIA / Tirana / Tirana / zjazd do Tirany

Przydatne adresy:

Brak adresów do wyświetlenia.


Inne materiały:

ALBANIA
artykuły (16)
linki (5)
galeria zdjęć (460)
przewodnik: ALBANIA
ogłoszenia (19)
forum (20): ALBANIA

Komentarze:

Komentarze mogą być dodawane przez zarejestrowanych użytkowników.
Dodaj komentarz:
treść:
użytkownik: hasło:

Poprzednie komentarze:

    2011-12-08 16:36:47 - mckordeusz
  • Dobrze, żę bez zmian, bo i ludzie się zmienią ( na gorsze) , a tak to jest fajnie. Drogi będą szybciej niż w Polsce, a potem już nie będzie warto jeżdzić, to ostatnie takie miejsce mało skażone turystyką, nawet indywidualną
  • 2011-11-30 09:43:15 - Smok-1
  • Ja kazałem sobie wbić pieczątkę z Albanii, w końcu trzeba mieć jakąś pamiątkę! Drogi fatalne, ale widzieliście ile się ich się tam buduje (np. na południu w okolicach Sarandy, czy na wybrzeżu ....)
  • 2011-11-27 22:05:17 - akras
  • Właśnie przeczytałam parę innych artykułów na Globie i stwierdzam to samo - naprawdę w Albanii bez zmian. A w sumie trochę szkoda...
  • 2011-11-27 21:55:10 - towPawel
  • czyli w Albanii bez zmian. Wielkie dzięki za tą relację, rzeczowa i fajnie napisana - odświeżyła nieco wspomnienia :)

Nowości
Nasi użytkownicy mają różne plany na wakacje, np. Bałkany na motocyklu :-) Może to nie koniec świata, ale na pierwszą wyprawę motocyklową zupełnie wystarczy. Powodzenia!
Wiecie co to jest "Re:Bus" ? ;-) To studencki projekt turystyczny zakładający podróż dokoła Europy VW Transporterem T3 z 1987 roku. Ekipę stanowi sześcioro studentów w wieku 20-22 lata. Ich celem jest zwiedzenie państw Europejskich, głównie Hiszpanii w miesiąc, przy jak najmniejszym nakładzie finansowym. Podróż planowana jest na sierpień 2012. Do przejechania ok. 9000 km. Trzymamy kciuki!
lelo57: Super pokazane, ładne ujęcie i odważny facet na klifie.... (05-17 14:56)
INDONEZJA / Nusa Lembognan / Devil's Tear / Siła oceanu
lelo57: Zdjęcie i miejsce jest bardzo ciekawe i to właśnie chciałeś pokazać na tym rzecz polega. C... (05-17 14:54)
INDONEZJA / Nusa Penida / południowe wybrzeże / Dziurawa wyspa
dawidm: #Azar zgadza się. Spróbowałem innej metody obróbki z naciskiem na szczegóły a nie barwy ;)... (05-17 13:06)
DANIA / Skagerrak, Jutland peninsula / Skagerrak, Jutland peninsula / Skagerrak, Jutland peninsula
Smok-1: Niestety mam ten sam problem, chyba Glob pozmieniał coś w konfiguracji i generalnie jest p... (05-17 12:39)
INDONEZJA / Nusa Penida / południowe wybrzeże / Dziurawa wyspa
junaaa: W końcu Herceg Novi nazwane jest "Miastem Kwiatów" :)... (05-17 10:39)
CZARNOGÓRA / - / Herceg Novi / Majowa Czarnogóra