| |
Streszczenie:
|
|
Gdy zaczynałam podróżować UK nie brałam wcale pod uwagę. Nie wiem dlaczego, nie umiem uzasadnić mojej niechęci do wysp. Ale właśnie Anglię moje dzieci wybrały na swoje miejsce zamieszkania. Na szczęście! Bo dzięki odwiedzinom u córki mogłam się przekonać jak bardzo nie miałam racji, jaki to piękny kraj.
|
Treść:
Gdy zaczynałam podróżować UK nie brałam wcale pod uwagę. Nie wiem dlaczego, nie umiem uzasadnić mojej niechęci do wysp. Ale właśnie Anglię moje dzieci wybrały na swoje miejsce zamieszkania. Na szczęście! Bo dzięki odwiedzinom u córki mogłam się przekonać jak bardzo nie miałam racji, jaki to piękny kraj.
Podczas kolejnej wizyty w Manchesterze wybraliśmy się szlakiem zamków Walii. Udało nam się odwiedzić Caernarfon, Beaumaris, Conwy, odwiedziliśmy park narodowy Snowdonia, walijski kurort Llandudno i perełkę Walii – Chester.
Walia jest krajem wymarzonym na wakacje. Fantastyczne i zabytkowe miasta , piękne widoki, świetna baza hotelowa. Walia to jedna z czterech krain Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. To celtycka kraina historyczna, z której pochodzi wielu znanych ludzi dumnych ze swojego pochodzenia. W Walii żywy jest język walijski, spotykamy się z nim na każdym kroku. Szyldy, drogowskazy, plakaty, wszystko w tym dziwnie wyglądającym, na pozór nie do odczytania języku. Słuchając zaś Walijczyka szukałam podobieństwa do jakiegokolwiek znanego mi języka (niestety głównie znanego ze słyszenia…). Te gardłowe dźwięki nie kojarzyły mi się z żadnym, może najprędzej z językami skandynawskimi, może z holenderskim…
Choć wycieczkę zaczęliśmy od Chester to w tej części moich wspomnień skoncentruję się na parku Snowdonia, który był dla mnie chyba największym zaskoczeniem. To kraina wielu zamków i górskich jezior, dolin i szczytów, po walijsku zwana Eryri – czyli Miejsce Orłów. Można tu spotkać wielu pieszych turystów, pasjonatów wspinaczki skałkowej i miłośników turystyki rowerowej. Poza wycieczką jednym ze szlaków odwiedziliśmy zabytkową kopalnię miedzi oraz szpital przy kopalni, byłam pełna podziwu jego wyposażenia. Udało nam się także odbyć wycieczkę kolejką wąskotorową wędrującą po Snowdowni. Nasza (jest kilkanaście wersji tras do wyboru) zawiozła nas na szczyt góry Snowdon, jest to najwyższy szczyt mierzący 1085 m nad poziomem morza. Od nazwy szczytu wzięła się nazwa parku. My mieliśmy piękną pogodę i widoki zapierające dech w piersiach: wodospady, pastwiska, wszechobecne owce, malutkie z perspektywy zabudowania. Wyprawa okraszona jest głosem lektora opowiadającego o mijanych miejscach. Oczywiście poza angielskim opowieść snuta jest także w języku walijskim, co jest dla nas dodatkową atrakcją!
Po naładowaniu akumulatorów „na łonie walijskiej przyrody” udaliśmy się powoli (robiąc co chwila foto przerwy) na zwiedzanie zamków. Odwiedziliśmy trzy z wielu rozsianych po całej Walii – Caernarfon, Beaumaris i Conwy.
Caernarfon to jeden z największych XIII-wiecznych zamków Edwarda I króla Anglii. Tu odbywają się uroczystości związane z nadaniem następcy trony brytyjskiego
tytułu księcia Walii. W Caernarfon urodził się pierworodny syn Edwarda I i tradycją przestrzeganą do dziś jest, aby pierworodny syn każdego brytyjskiego króla właśnie tu obwołany został księciem Walii. Oczywistym więc było iż zamek ten był miejscem inwestytury księcia Karola w 1969 roku. Spędziliśmy w ruinach Caernarfon kilka godzin włócząc się po korytarzach, wspinając na szczyty wież i podziwiając z nich widoki na okolicę. To niesamowite miejsce poruszające wyobraźnię każdego, kto je odwiedzi.
Beaumaris (Beau Mareys' - ładne moczary), to zamek zachowujący idealną symetrię, stoi na walijskiej wyspie Anglesey. To jedyna forteca króla Edwarda, której budowa nigdy do końca nie została dokończona. Położony nad samym morzem zapewnia też widoki na góry Snowdonii. Zamek ten jak na ironię losu nigdy nie był zagrożony poważniejszymi atakami, a w zamierzeniach miał być fortecą nie do zdobycia. Wejście po drewnianym moście zawieszonym nad fosą połączoną z morzem prowadzi do wnętrz z ciasnymi korytarzami. Można tu wybrać się na rodzinny piknik i odpocząć w parku otaczającym zamek.
Conwy to ostatni odwiedzony przez nas zamek. Był najdroższym z zamków króla Edwarda. Do Conwy wjeżdżamy po moście zawieszonym na stalowych linach, zbudowanym w 1824 roku. Wnętrza odkrywają przed nami wspaniale zachowaną część mieszkalną a także efektowną salę audiencyjną o długości 40 metrów. Otoczony długimi murami które do dziś wpisane są w architekturę Conwy. 21 wież i 3 bramy górują nad tym średniowiecznym miastem.
Po zwiedzaniu czas na fish and chips a zaraz potem na fenomenalne ciemne piwo, które wypijamy w pubie przy najmniejszym walijskim domku, domku rybaka – 3 m. wysokości i 1,3 m. szerokości (w nim nawet zmieściły się parter i pięterko!).
http://www.bedfordpl.com/index.php?option=com_content&view=article&id=169%3Awalia&catid=21%3Apodroze&Itemid=298&showall=1
http://www.walia.com.pl/tag/zamki-walii/
http://goplanet.pl/przewodnik/wielka-brytania/llanberis/atrakcja_park-narodowy-snowdonia_cgea.html
http://www.studentnews.pl/serwis.php?s=221&pok=6704
http://www.walia.com.pl/zamki-walii/zamek-beaumaris/
http://www.bullsheadinn.co.uk/
http://40.blox.pl/2008/04/beaumaris-castle.html
http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,888,62173171,111630752.html?wv.x=1
http://turysta.maniooo.pl/conwy-llandudno-2007-07-29
http://cichy73.flog.pl/wpis/1380664/conwy-najmniejszy-dom-w-brytanii/
http://pl.tripadvisor.com/Attraction_Review-g186437-d545929-Reviews-Smallest_House_in_Britain-Conwy_Snowdonia_National_Park_Conwy_County_North_Wales_Wales.html
Podsumowanie:
Za jakiś czas wrócę we wspomnieniach dp Chester i Llandudno, teraz zegnam się z Walią, która zachwyca co krok. Kilka dni zwiedzania pozostawiły ogromny niedosyt i zaostrzyły mój apetyt na kolejne odkrywanie tej wspaniałej krainy rycerzy i legend. Wrócę tu na pewno, następnym razem ruszymy na południe.
Zdjęcia:
Przydatne adresy:
| Brak adresów do wyświetlenia. |
Inne materiały:
Komentarze:
Komentarze mogą być dodawane przez zarejestrowanych użytkowników.
|