Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

Queensland, Australia > AUSTRALIA


iguan007 iguan007 relacje z podróży

Zdjęcie AUSTRALIA / Queensland / Gdzies kolo Longreach / Gdzies kolo LongreachKrotki opis kilkudniowej wycieczki po australijskim Queensland

Ponizej krotki opis mojej wycieczki po australijskim stanie Queensland. Moze ktos bedzie sie wybieral w te rejony i bedzie chcial sie wymienic pomyslami . A moze kogos zwyczajnie to zaciekawi. Opis jest nieco chaotyczny bo pisany wieczorami na biezaco a i autorowi talentu brakuje. Moze wiecej powiedza zdjecia, sa tutaj:
https://picasaweb.google.com/iguan007/BrisbaneLongreach#

Tytulem wstepu powiem ze pomysl wycieczki calkiem spontaniczny nie byl. Staramy sie w domu trzymac zasady ze nieuzywane rzeczy nalezy sprzedac. No i tym razem wyszlo na to ze male Suzuki rdzewiejace za domem nigdzie nie jezdzi (poza kilkoma wyjazdami terenowymi na rok). Zeby udowodnic sobie (mniej) i zonie (bardziej) ze ten pojazd jest absolutnie niezbedny postanowilem nakrecic nim troche kilkometrow.

Trasa wiodla z Brisbane do Longreach a nastepnie wybrzezem z powrotem do Brisbane. Razem wyszlo troche ponad 2700 km i 5 dni.

Dzien 1: z Brisbane dojechalem gdzies w okolice Tambo czyli jakies 850 km. Warto jechac przez Mt Glorious - ciekawy las deszczowy (tym razem doslownie), kilka fajnych tras pieszych. No i w jednej kawiarni maja polskie pierogi ;). Najlepiej przyjechac tutaj z rowerem ale to juz osobna historia. Drogi az do Roma sa dosc ruchliwe. Pozniej zaczyna sie prawdziwy australijski outback ktory w tym roku jest wspaniale zielony po deszczach. Troche dziwne wrazenie - tam gdzie wczesniej byly wypalone sloncem trawy, dzisiaj sa bujne laki. Najciekawsze (dla mnie) sa jednak miasteczka. Wygladaja jak zywcem przeniesione z westernow. Drewniane budynki z arkadami, zycie towarzyskie skupione wokol hotelu (pubu). Wlasciwie wiekszosc zdjec ktore robilem w tych miejscach to wlasnie zdjecia hoteli- to zwykle najokazalsze budynki w osadzie. Warto do nich zagladac. Czesto spotkamy tam autentyczna czesc historii regionu (stare zdjecia czy spisane historie). Sa tez akcenty zabawne. Gdzies przed pubem stoja obok siebie dwie lawki. Jedna z napisem "seat of knowledge", druga "bench of bullshit". Powinni to w parlamencie wprowadzic. W planie mialem dojechac do Tambo i tam zostac na noc ale za czesto sie zatrzymywalem i zastala mnie noc. Jako ze staram sie unikac jazdy w nocy ze wzgledu na kangury, noc spedzilem gdzies w buszu cieszac sie niebem z ogromna iloscia gwiazd.

Dzien 2: Kolejne 800km prawie pustych drog. Troche pociagow drogowych i troche pojazdow okolicznych kopalni. Zatrzymalem sie w Barcaldine bo zaciekawila mnie ilosc hoteli-pubow. Na glownej ulicy tej osady naliczylem 6. Podobno to pamiatka po duzej ilosci robotnikow zjezdzajacych w te rejony do strzyzenia owiec. Miasteczko uwaza sie za kolebke australijskiej parti pracy. Kolejne miasto warte wspomnienia to Longreach. Zdecydowanie warto odwiedzic muzeum Qantasa. Podobala mi sie historia o pionierach lotnictwa ktorzy latali nad osadnikami i pytali o droge. Longreach bylo moim celem podrozy wiec pokrecilem sie troche po okolicach i zawrocilem w strone wybrzeza. Po drodze mialem przygode podnoszaca nieco cisnienie. Pod wieczor, gdzies przy gorach wododzialowych, z dala od osad (i oczywiscie bez zasiegu sieci komorkowych), samochod zaczal "prychac" pod kazda gore az w koncu zgasl. I nastala taka niezreczna cisza.... Wyjatkowo nieprzyjemne uczucie. Wlasciwie przez przypadek udalo mi sie go naprawic i obeszlo sie bez holowania - "dlaczego gasnie tylko pod gore? Moze wskaznik paliwa oszukuje i juz nie mam benzyny? Wsadzmy patyk do baku i zobaczymy. Hmm dlaczego otwierany korek zobil pssssss, czyzby do baku nie dochodzilo powietrze i silnik nie mogl zassac paliwa? Otworzmy korek i sprobujmy tak jechac. NAPRAWIONE ;) ". Na noc planowalem zostac w Emerald ale jak zwykle plany sobie, zycie sobie. Troche wytrzeszczylem oczy gdy w przydroznym motelu powiedzieli mi $160. Tak dla porowania - motel nad samym oceanem w Yeppoon czy Ages Water kosztuje okolo $100. W takiej dziurze drozej niz w Sydney? Dziwne ale trudno. Ale i tak pokoi juz nie mieli. W kolejnym to samo. I w kolejnym. Gdy kolejny recepcjonista rozlozyl bezradnie rece, zapytalem o co tutaj chodzi. "Mining boom" - firmy wydobywcze sciagaja ludzi do pracy i z braku innych lokali umieszczaja ich w motelach. Wlasciciele wykorzystuja sytuacje i podnosza ceny. Kopalnie i tak zaplaca. Ot i cala tajemnica. Pojechalem kolejne 80 km do Blackwater ale i tam sytuacja sie powtorzyla - miejsc noclegowych brak. Zrezygnowalem i poszedlem spac na parkingu dla ciezarowek.

Dzien 3: Dojechalem na wybrzeze i tym samym wrocilem do cywilizacji. Po drodze odwiedzilem Rockhampton. Mam wrazenie ze tak musialo wygladac Brisbane 50 lat temu. Miasto ma ciekawe architektonicznie budynki ale pomiedzy nimi wciaz widac jakies blaszane magazyny. Takie "duze miasto na dzikim zachodzie" (wlasciwie w tym wypadku na wschodzie ale wiecie o co chodzi). Przy okazji ciekawostka nieco mniej "podroznicza". Jestem czlonkiem jednej z wiekszych australijskich sieci silowni i kilka ich juz widzialem. Ale chyba tylko w Rockhampton mozna zobaczyc tyle pouczen na scianach - "uzywaj dezodorantu, odnies ciezarki, uzywaj recznika, nie odpoczywaj na maszynie" itd. Smieszne. Odwiedzajac Rockhampton warto wybrac sie na gore Mt Archer. Na szczycie jest park ze wspanialym widokiem na okolice. Od tego podjazdu az zaczalem zalowac ze nie zabralem roweru. Po Rockhampton pojechalem do Yeppoon, malej miejscowosci nad oceanem. Spacerujac po plazy warto patrzyc pod nogi - plaza jest uslana muszlami. Sama miescina jakiegos wiekszego wrazenia na mnie nie zrobila

Dzien 4: Z Yeppoon pojechalem do Agnes Water/Town of 1770, po drodze zahaczajac o Emu Park. Razem jakies 300km. Emu Park to mala miejscowsc nad oceanem z kilkoma parkami. Moim zdaniem warto wstapic. Agnes Water i Town of 1770 sa zdecydowanie warte zobaczenia.Town of 1770 to pierwsze miejsce w Queensland gdzie wyladowal James Cook (w 1770 jak latwo sie domyslic). Przyjemne, spokojne plaze, duzo zieleni, rozbudowana baza turystyczna. Kazdy znajdzie cos dla siebie - od bezludnej plazy, poprzez kemping w buszu po wycieczki motocyklowe. W Agnes Water jest tez male muzeum ze starymi zdjeciami okolic, calkiem ciekawe.

Dzien 5: Wyszlo jakies 500km. Z Agnes Water pojechalem do Bundaberg. Po drodze mozna zobaczyc troche terenow rolniczych (glownie plantacje trzciny cukrowej). Samo Bundaberg to male miasteczko z przyjemnymi dla oka, odrestaurowanymi budynkami. Byl to ostatni postoj na mojej trasie, z Bundaberg pojechalem prosto do Brisbane. Na trasie Bundaberg-Brisbane jest wiele do zobaczenia ale poniewaz sa to moje okolice, mam je w miare dobrze zbadane i tym razem darowalem sobie dodatkowe postoje. Jesli wybieracie sie w te tereny to proponuje zarezerwowac sobie minimum 3 dni - mozna odwiedzic okoliczne wyspy, zobaczyc mile nadmorskie miejscowosci czy spedzic dzien w pobliskich gorach.


I to tyle. Przez reszte urlopu do samochodu nie wsiadam. Jezdze tylko moim ulubionym srodkiem transportu - rowerem :)



2700 km przez australijski stan Queensland

Zdjęcia

AUSTRALIA / Queensland / Gdzies kolo Longreach / Gdzies kolo LongreachAUSTRALIA / Queensland / Gdzies kolo Longreach / Gdzies kolo LongreachAUSTRALIA / Queensland / Rockhampton / RockhamptonAUSTRALIA / Queensland / Agnes Water / Agnes WaterAUSTRALIA / Queensland / Bundaberg / Bundaberg

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl