Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Kefalonia - wszystkie odcienie niebieskiego > GRECJA


Iwona Niedopytalska Iwona Niedopytalska Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie GRECJA / Kefalonia / Myrtos / Plaża Myrtos Urzekające kolory morza, od błękitu przez turkus aż po malachit, słońce na intensywnie niebieskim niebie i romantyczne zatoczki, które można zwiedzać nurkując, w ciepłej, krystalicznej wodzie.


Kiedyś, oglądając ulubiony magazyn podróżniczy, natknęłam się na reportaż o jednej z Wysp Jońskich – Kefalonii. Oglądając zdjęcia bardzo chciałam znaleźć się wśród porośniętych zielenią wzgórz, stromych klifów czy w rodzinnych greckich tawernach, gdzie czas płynie innym rytmem, a każdy gość traktowany jest jak bliski krewny, karmiony najlepszymi smakołykami, a nie posiłkami, o których składzie i sposobie przygotowania lepiej nie wiedzieć.



Kiedy więc Kefalonia pojawiła się w ofercie zaprzyjaźnionego biura podróży, natychmiast zarezerwowaliśmy miejsce w małym hoteliku na tej niezbyt często odwiedzanej wyspie. Powodem słabej bazy turystycznej (co w moim mniemaniu jest wielkim atutem) było wielkie trzęsienie ziemi, które nawiedziło wyspę 12 sierpnia 1953 roku i właśnie na niej miało swoje epicentrum. Ziemia trzęsła się przez minutę z niezwykłą siłą, co zburzyło niemal doszczętnie większość domów. Mówią, że społeczeństwo przed kataklizmem dzieliło się na biednych i bogatych. Po trzęsieniu ziemi wszyscy stali się równi. Duża grupa mieszkańców postanowiła wyemigrować z kraju. W związku z tym, kiedy inne wyspy budowały hotele dla turystów, Kefalonia podnosiła się z ruin, a każde ręce do pracy były na wagę złota.


Kefalonia jest dość zielona z powodu długotrwałych opadów, które pojawiają się pod koniec października i trwają prawie do kwietnia. Podobno tutejsze kozy nie chcą wtedy pić wody z cebrzyków, tylko stoją w strugach deszczu z otwartymi pyskami. Z pewnością jest to niezapomniany widok, zwłaszcza, że mają lekko złotawe zęby. Dzieje się to za sprawą zmineralizowanej gleby i diety. Wyspa słynie z aromatycznych ziół, więc kozy i owce zjadają je w dużych ilościach. Może dlatego jagnięcina i koźlina smakują tu wybornie.


W ogóle jedzenie na wyspie to prawdziwa celebra. Ludzie uwielbiają wspólne biesiadowanie, jedynie śniadanie jest tu najsłabszym punktem dnia. Kefalończycy porannych posiłków prawie nie jedzą, wypijając jedynie kawę i rzucając na ząb sucharka z dżemem, lub inne byle co. Dopiero kolacja, i to jedzona około 22.00, jest prawdziwym festiwalem smaków. Kiedy przy złączonych stołach zasiada rodzina czy znajomi, kelner uwija się między kuchnią a gośćmi, wnosząc wciąż nowe dania. Stół zapełnia się bardzo szybko. Jest zasada: im więcej talerzy - tym bardziej udana uczta, po której rachunek dzieli się na ilość osób, bez względu na to, kto ile zjadł. Od samego patrzenia na tę ilość jedzenia można polec w bitwie pod Raphacholin czy innym Essentiale, ale nic bardziej mylnego. Greckie jedzenie jest naprawdę zdrowe i pyszne!


Nazwa Kefalonia pochodzi od imienia syna Hermesa – Kefalosa. Odrzucił on względy bogini zorzy porannej - Eos, bo bardzo kochał swoją żonę, Prokris. Jak wiadomo, kobiety potrafią pokazać pazurki, więc bogini zasiała ziarno niepokoju w sercu herosa, dotyczące wierności jego oblubienicy. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Historia skończyła się fatalnie. Kefalos, zaślepiony zazdrością, przypadkowo zabił ukochaną na polowaniu, a sam popadł w rozpacz i nie otrząsnął się z niej aż do śmierci. Mówi się, że nad wyspą wisi klątwa, która szczególnie w pamiętne trzęsienie ziemi w 1953 roku, dała nieźle popalić mieszkańcom. Zresztą w ostatnim czasie znowu ziemia się zatrzęsła, ale nie było zbyt dużych strat.
Jest wiele mitologicznych historii związanych z Kefalonią, ale dziś zapraszam do Jaskini Nimf, gdzie znajduje się niezwykłe jeziorko, którego nazwa pochodzi od imienia jednej z nich – Melissani.


Wspomniane jezioro to ewenement geologiczny. Odsłoniło się po największym trzęsieniu ziemi, kiedy pod wpływem ruchów tektonicznych spadł strop podziemnej jaskini, ukazując ukryty dotąd świat. Woda w nim ma niespotykany kolor, ale trzeba odwiedzić grotę w samo południe, kiedy padające z góry promienie słoneczne wydobywają najpiękniejsze barwy. Niestety, spóźniliśmy się na to spektakularne widowisko. Ale i tak było zachwycająco. Po przejściu podziemnym korytarzem stanęliśmy na brzegu niezwykłego akwenu. Promienie padające przez odkryty strop ukazały niebiański kolor wody. Staliśmy zachwyceni, chłonąc tę nadzwyczajną chwilę podarowaną przez naturę. Co ciekawe, woda w jeziorku ma nie tylko niespotykaną barwę, ale jest też słona. Przeprowadzono więc eksperyment, by wyjaśnić tę zagadkę. Zabarwiono ją i okazało się, że po czternastu dniach wypłynęła przez podziemny uskok w dnie morskim, w okolicach stolicy wyspy - Argostoli. Odnajdując te miejsca na mapie, łatwo przekonać się, że woda morska płynie pod wyspą z jednego krańca na drugi.
Słynne jezioro ma głębokość około czterdziestu metrów, a grota, w której się znajduje to dwie komory oddzielone wysepką. Jedna jest oświetlona – stąd piękne turkusowe barwy, a druga zaciemniona i wyglądająca dość złowieszczo niczym mityczny Hades.
Warto odwiedzić to miejsce, bo uświadamia nam, że ziemia ukrywa wiele ciekawych niespodzianek, odkrytych czasami przez zwykły przypadek.


Tubylcy mają swoje rytuały, o czym udało mi się przekonać.
Każdego dnia, tuż przed zachodem słońca, grupa mieszkańców wioski (głównie płci męskiej), zbierała się na malutkiej przystani. Mężczyźni siadali na murku lub krzesełkach turystycznych i patrząc na spokojne morze, wiedli dysputy na nieznane tematy.


Wiedzieliśmy, że jeśli tuż przed przystanią stoi srebrne auto, to jest już czarnowłosa wnuczka z dziadkiem. Przywoziła go codziennie, by wykąpał się w morzu, a po krótkiej konwersacji z okupującymi murek mężczyznami, ostrożnie odprowadzała do samochodu i odwoziła do domu.
Każdego dnia pojawiał się też stary pikap mężczyzny, który po zaparkowaniu auta pod wzgórzem - zakładał płetwy, brał zieloną miskę i wchodził do wody. Kiedy zobaczyliśmy go po raz pierwszy, nie wiedzieliśmy, o co chodzi.
Odpłynął z nią dość daleko od brzegu, a później nieustannie coś do niej wkładał. Gdy wyszedł na brzeg, otoczyli go koledzy. Podeszliśmy bliżej. Okazało się, że z miski wyciąga żółtą sieć, z niewielką ilością sardynek. Przekładał je w dziecinne wiaderko do piasku i wiózł rodzinie na kolację. I tak dzień w dzień.


Przebywanie wśród Kefalończyków i porozumiewanie się ograniczoną ilością greckich słów oraz językiem gestów, z których uśmiech był najmilej widziany, dawało nam uczucie przynależności do tego miejsca. A teraz, z daleka od niewygodnego murku, siedząc w kawiarni zatłoczonego centrum handlowego, zastanawiam się, czy to wszystko trwa nadal. Brakuje mi spokoju, które dawało morze, kołyszące na swojej powierzchni łodzie i te codzienne, niby nic nie znaczące rytuały.

Zdjęcia

GRECJA / Kefalonia / Myrtos / Plaża Myrtos GRECJA / Kefalonia / okolice Myrtos / Czy to morze czy może niebo?GRECJA / Kefalonia / Spartia / Plaża w SpartiiGRECJA / Kefalonia / Spartia / Coś na ząbGRECJA / Kefalonia / Fiskardo / Uliczka w FiskardoGRECJA / Kefalonia / okolice Sami / Jezioro MelissaniGRECJA / Kefalonia / Spartia / StateczekGRECJA / Kefalonia / Spartia / Pikap pod klifem

Dodane komentarze

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-07 22:17:27

Zatem nie trzeba czekać, tylko śmigać w błękity :)

magdalenja dołączył
30.06.2013

magdalenja 2017-04-07 14:26:39

Iwonko, bardzo kusisz tymi błękitami, szczególnie teraz, jak za oknem jeszcze ciągle szaro...

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-07 12:18:38

Tak bywa. A na pustyni to już w ogóle z aparatami dzieją się cuda ;)

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2017-04-07 10:38:31

Iwona, takie rzeczy zdarzają się. Mnie aparat szlag trafił w... Tybecie. A komórki nie miałam ze sobą, bo 10 lat temu i aparaty były kiepskie i ceny - nawet sms-ów - z kosmosu :)

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-06 14:46:58

Żałuję tylko, że szlag mi trafił aparat i zdjęcia robiłam starą komórą.

bry dołączył
03.10.2015

bry 2017-04-06 13:32:01

Bardzo fajna i osobista relacja, pełna emocji i pięknych wspomnień, które ja też zawsze przywożę z Grecji.

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-05 21:23:09

Ja też jestem wielbicielką Grecji, a w szczególności wysp :)

ru_da dołączył
16.06.2014

ru_da 2017-04-05 21:08:12

Uwielbiam Grecję. Na Kefalonii jeszcze nie byłam, ale Twój artykuł i ładne fotki zachęcają do odwiedzenia tej wyspy. Może pomyślę... :)

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-05 21:03:23

Dziękuję, Bożenko, za poświęcenie czasu na poczytanie :)

Bożena dołączył
04.08.2016

Bożena 2017-04-05 20:22:44

Również interesujący artykuł zachęcający do zwiedzenia tego miejsca :)

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-03 19:23:12

Baobab-ko - dzięki za dobre słowo :) Bardzo żałuję, że nie widziałam tych kóz z rozdziawionymi mordkami na własne oczy :)

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2017-04-03 19:09:12

Chciałabym zobaczyć te kozy z otwartymi pyskami, łapiące deszczówkę ;) Bardzo fajnie napisany tekst. Zachęca do podróży :)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

04-26
Urlop na kempingu?

Subiektywny ranking kempingów we Włoszech i Chorwacji.

04-14
Zobacz zwycięskie fotografie

Ponad 600 prac, atrakcyjne nagrody. Czas poznać najlepsze prace konkursu Foto Dla takich chwil podróżuję

03-26
Samochodem nad Bajkał?...
03-26
Islandia Fotorelacja...
03-18
Bułgaria – kraina błękitu i...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl