Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Madera - kraina winem, ponchą i kasztanowym likierem płynąca cz.II > PORTUGALIA


Iwona Niedopytalska Iwona Niedopytalska Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie PORTUGALIA / Madera / Porto Moniz / Domki wspinające się po zboczu w Porto Moniz Nazwa wyspy jednoznacznie kojarzy się z winem, które produkuje się tutaj od ponad 300 lat. Jednak nie tylko w tym trunku gustują Maderczycy. Stworzyli też ponchę – lekarstwo na wszystkie dolegliwości, a także słodkie likiery, spośród których prym wiedzie nalewka z kasztanów, pochodząca z Doliny Zakonnic



Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała madery, która jest specjalnością tej wyspy. Tym, co odróżnia ją od pozostałych win, jest fakt, że dojrzewa na stryszkach, a nie w piwnicach, czyli mówiąc prosto – w cieple. Poza tym jest to wino fortyfikowane, a więc wzmocnione mocnym alkoholem. Daje mu to niezwykłą trwałość. Nawet jeśli otworzymy butelkę i nie skonsumujemy całości, z winkiem nic się nie stanie. Nie straci mocy. Podobno w Funchal można skosztować madery nawet z czasów Napoleona. Smakuje jak nalewka i pije się ją dość lekko, ale bardzo łatwo wchodzi w głowę, więc lepiej uważać z ilością i w żadnym wypadku nie mieszać z innymi alkoholami, bo ból głowy murowany. Serwowana jest najczęściej z maderskimi piernikami, do których zamiast miodu dodaje się melasy z trzciny cukrowej.
Był jednak czas, gdy zaraza zniszczyła na wyspie niemal wszystkie winnice. Przez kilka lat nie produkowano więc madery. Sprytni tubylcy wymyślili trunek zastępczy – ponchę. Jej skład to bimber z trzciny cukrowej, miód, cytryny i pomarańcze. Smakuje wybornie, ale tylko ta, która powstaje na oczach klienta. Kupiona w sklepie, nie umywa się do świeżej. Maderczycy traktują ponchę jak lekarstwo i stosują na wszystkie możliwe dolegliwości, byle tylko pić bez żadnych skrupułów. Osobiście polecam tę z miejscowości Camara do Lobos. Warto przejść się wąskimi uliczkami wioski pełnymi klimatycznych kawiarenek, w środku których nierzadko pomiędzy stolikami spacerują kury lub gołębie. W takim miejscu poncha smakuje bardzo swojsko.



Nazwa tej miejscowości pochodzi od fok mniszek, które tubylcy nazywają wilkami morskimi. Ze względu na zanikanie gatunku wzięto je pod ścisłą ochronę, dzięki czemu niewielkie stadko znacznie się powiększyło. Wioska ma specyficzny klimat i zapach, pochodzący z suszonych w słońcu ryb, porozwieszanych wszędzie gdzie się da. Pełno ich na wciągniętych na placyk łódkach, a także u sprzedawców siedzących na nabrzeżu. Wyglądają jak małe latawce, bo są zupełnie płaskie.



Miejsce to pokochał Winston Churchill, który spędził tu urlop. Z tarasu obserwował ocean i klifowy brzeg wyglądający bardzo malowniczo. To tutaj rozkładał sztalugi i tworzył piękne pejzaże. Słynny balkon mogą podziwiać wszyscy turyści przybywający do Camara do Lobos, bo szyld z nazwiskiem Anglika rzuca się w oczy już z daleka.



Dolina Zakonnic to dość urokliwe miejsce, patrząc zarówno z dołu, jak i z góry. Wioska powstała w czasach, gdy na Funchal napadli piraci i grabili co się dało. Kradli, palili i gwałcili. Przestraszone zakonnice postanowiły uratować dobra kościelne oraz własną cnotę i ruszyły z dobytkiem w góry. Po trzech dniach niemal nieustannej wędrówki, trafiły na spokojne miejsce otoczone zewsząd górami. Można się było tam dostać jedynie na własnych nogach lub grzbiecie osiołka.



Założyły więc osadę i przetrwały pośród gór czas pirackich ataków. Jako, że do doliny nie prowadziły żadne drogi zdarzało się, że ci, którzy się tam urodzili, a byli słabego zdrowia, nigdy stamtąd się nie wydostali i nie widzieli oceanu, który jest zaledwie 15 km od doliny.
Podobno tylko w tym miejscu produkuje się likier z kasztanowca, który można kupić na Maderze. Pierwszy listopada jest wielkim świętem, ponieważ właśnie tego dnia rozpoczynają się zbiory kasztanów trwające do grudnia. Niestety, w wiosce nie ma już zakonnic, które po ustabilizowaniu się sytuacji wróciły do stolicy, za to zaczęli przybywać ludzie ścigani przez prawo. Dzisiaj wioska znana jest jako Dolina Złodziei.



Tutejsi rybacy słyną z połowu ryby głębinowej, która jest wizytówką Madery. Jest to espada, czyli pałasz atlantycki. Łowią ją tylko w dwóch miejscach na świecie: tu i w okolicach Japonii. Można zamówić ją w każdej restauracji. Przepisów na przygotowanie jest bardzo wiele, ale najlepiej smakuje zapieczona z maderskimi bananami. Na pozór dziwny zestaw, ale po spróbowaniu okazuje się, że wspaniale się komponuje. Ryba ta jest długa, czarna, węgorzowata, ma oczy wielkie jak spodki i szpiczaste zęby. Żyje na głębokości około tysiąca metrów. Rybacy wpuszczają do wody kilometrową linę z haczykami, na które nakładają ośmiorniczki. Kiedy jest dobry połów wyciągają na linie nawet kilkadziesiąt espad. Nikt jednak nigdy nie widział tej ryby żywej, bo podczas wyciągania zabija ją ciśnienie. Najfajniejsze jest w niej to, że w ogóle nie ma ości, za to bardzo smaczne, białe mięso. Polecam, bo jest przepyszne.


Każdego ranka mój wzrok przyciągał nie tylko ocean, mający inną barwę o każdej porze dnia, ale również majestatyczne góry, zmieniające się w zależności od tego, który stok był oświetlony. Dawało to wrażenie trójwymiarowości. Czasem siedziałam na leżaku i obserwowałam te zmiany na bieżąco. Zdarzało się, że jakaś chmura zaczepiła o szczyt, nie mogąc się uwolnić. Było to na tyle fascynujące, że nie chciało się odrywać wzroku. Zresztą ta wyspa dawała oczom wiele powodów do zachwytu, bo jest po prostu piękna.



Dziwiła tylko jedna rzecz – brak zwierząt. Oprócz wszędobylskich jaszczurek, które uciekały spod nóg, łaziły po ścianach tarasu i przychodziły na deser w postaci lodów, dokładnie wylizując pucharki, nie było praktycznie dzikich stworzeń. Z wysokiego klifowego wybrzeża można było jedynie wypatrzeć wieloryby i grupy delfinów.





O Maderze można naprawdę wiele napisać, ale to i tak nie odda uroku tej cudownej wyspy. Pod powiekami wciąż mam mnóstwo niezwykłych krajobrazów. Niestety, straciłam najlepsze zdjęcia, więc muszę tam koniecznie wrócić.

Zdjęcia

PORTUGALIA / Madera / Porto Moniz / Domki wspinające się po zboczu w Porto Moniz PORTUGALIA / Madera / Camara do Lobos / Maderska poncha (do artykułu)PORTUGALIA / Madera / Camara do Lobos / Camara do Lobos (do artykułu)PORTUGALIA / Madera / Camara do Lobos / Balkon Churchilla (do artykułu)PORTUGALIA / Madera / okolice Funchal / Dolina ZakonnicPORTUGALIA / Madera / okolice Funchal / Dolina Zakonnic z góryPORTUGALIA / Madera / Porto Moniz / espada (do artykułu)PORTUGALIA / Madera / okolice Sao Vicente / Oświecona góraPORTUGALIA / Madera / Sao Vicente / Amatorki lodówPORTUGALIA / Madera / Sao Vicente / Z cyklu

Dodane komentarze

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-05-18 09:45:23

To prawda. Wygląda mało zachęcająco, ale jak wiadomo pozory mylą i warto czasem oceniać PO nie PRZED ;)) Dzięki, że zajrzałaś i zostawiłaś miły dla mnie ślad :)

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2017-05-17 20:00:09

Espada jest wyjątkowo niewyględna, ale smakuje bosko! Zawsze można PRZED napić się ponchy. Na osłabienie zmysłu... wzroku ;) Fajny tekst, Iwono :)

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-05-12 19:50:26

Polecam, bo to naprawdę niezwykłe miejsce :)

ru_da dołączył
16.06.2014

ru_da 2017-05-12 19:32:32

Ciekawy tekst - zachęca do odwiedzenia tej wyspy. Od kilku lat noszę się z zamiarem wyjazdu na Maderę, ale zawsze w końcu wybieram na urlop inny kierunek. Może w przyszłym roku - zachęcona Twoim testem - jednak się zdecyduję... Pozdrawiam.

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

04-26
Urlop na kempingu?

Subiektywny ranking kempingów we Włoszech i Chorwacji.

04-14
Zobacz zwycięskie fotografie

Ponad 600 prac, atrakcyjne nagrody. Czas poznać najlepsze prace konkursu Foto Dla takich chwil podróżuję

03-26
Samochodem nad Bajkał?...
03-26
Islandia Fotorelacja...
03-18
Bułgaria – kraina błękitu i...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl