Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

Impresje USA, Mesa Verde > USA


bravo11 bravo11 relacje z podróży

Zdjęcie USA / Colorado / Mesa  Verde / Balcony House / Po wspaniałych widokach w Arches, Canyonlans, Bryce, trochę obawialiśmy się rozczarowania. Ale Pueblo Anasazi powaliło nas na kolana ... Nie przypuszczaliśmy, że coś takiego może się wydarzyć...Mesa Verde to podróż w czasie... Anasazi odeszli stąd i nikt nie wie dlaczego, pozostawiając po sobie niesamowity spadek... My opuściliśmy Pueblo dopiero o zachodzie słońca i tylko dlatego, że musieliśmy jechać dalej...

Mesa Verde National Park, 18/10/2008

Wyjeżdżamy jak zwykle wcześnie rano, pędzimy do jednego z niewielu istniejących zabytków kultury Indian. Po wrażeniach z dotychczasowych miejsc, trochę się obawiam czy nie będziemy rozczarowani. Z pięknej doliny wbijajmy się w góry, zaczynamy z 7000 stóp (2100 m). Droga ostro zaczyna się piąć, sporo zakrętów. Z przerażeniem patrzymy na otaczające nas lasy bezlistnych suchych drzew. Nie ma śladu zieleni… nie ma nawet suchych liści… wszystko spalone…Jak się później okazało, Mesa Verde systematycznie nawiedzane jest przez ogromne pożary, które pustoszą to piękne miejsce. Zajeżdżamy na punkt widokowy Park Point Overlook (2600 m npm). Widok zupełnie inny niż do tej pory, po prostu piękne góry jakoś nie widać kanionów, które podziwialiśmy do tej pory. Po temperaturze i wietrze czuć, że jesteśmy wysoko. Obok budka obserwacyjna do wypatrywania pożarów. Jedziemy do części Chaplin Mesa, druga cześć, czyli Wetherill Mesa nie jest czynna o tej porze roku. W Visitor Center kupujemy bilety (można to zrobić tylko w Visitor Center) tak, aby zobaczyć główne atrakcje Cliff Palace (3USD /osoba) i Balcony House (3USD /osoba). Wejście jest tylko w określonych godzinach i to z miejscowym Rangerem. Podczas gdy kupuje bilety, pani która sprzedaje upewnia się czy nie mam przypadkiem lęku wysokości, uprzedzając o wspinaczkach po wysokich drabinach. Nie ma problemu, z pewnością damy radę.
Czasu do wejścia mamy niewiele, więc szybko przemieszczamy się do Cliff Palace. Okazuje się, że jesteśmy na płaskowyżu otoczonym kanionem, schodzimy trochę na dół na miejsce spotkania z naszym przewodnikiem… Oczom nie wierzymy! Poniżej płaskowyżu od strony kanionu ogromna półka skalna a w niej miasto, znakomicie zachowane. Póki co obserwujemy to z zachwytem z tarasu widokowego. Wszystko to przypomina budowlę z żółto - szarych klocków, albo po prostu precyzyjną makietę w muzeum… Jesteśmy dość wcześnie, cześć zabudowań jest w cieniu. Lepszą porą na zwiedzanie byłoby wczesne popołudnie. Wtedy wszystko byłoby skąpane w słońcu. Robimy dziesiątki zdjęć. Po stromych schodach schodzimy, aby za chwilę poczuć jak żyli kilkaset lat temu Indianie Anasazi. Ranger otwiera metalową bramkę i wpuszcza nas do środka.
Pueblo jest niesamowite, pomieszczenia mieszkalne, okrągłe pomieszczenia (nazywane kiva) poniżej poziomu ziemi, będące miejsca kultu, magazyny, z otworami wejściowymi, oknami, stropami, gdzie przechowywana była żywność, wieże, otwarte przestrzenie.. Wszystko zbudowane z kamieni, wlepione w zagłębienie skalne, chroniące przed deszczami, śniegiem, wiatrem i wrogami… Nasz przewodnik, z pasją opowiada o tym jak żyli, co robili ci Indianie Pueblo. Jak oni to zbudowali ? Kamienie musieli wnosić bądź z góry bądź z dna wąwozu…Koniec zwiedzania, trzeba wyjść, mocno się osiągamy, Ranger nas pogania, już pora. Wspinamy się ostro przechodząc przez wąską szczelinę, dzięki Bogu, że jest metalowa drabina.. Anasazi nie mieli tego komfortu. Wspinali się po wykutych w skałach niewielkich otworach, które widać jeszcze w ścianach. Ale wrażenie. Jesteśmy zauroczeni.
Teraz jedziemy do Balcony House. Ranger w tradycyjnym kapeluszu zabiera nas w przeszłość… Tym razem schodzimy zdecydowanie niżej. Sceneria podobna, idziemy kilkadziesiąt metrów poniżej płaskowyża, ścieżką przylegającą do pionowej skały, ale teraz nic przed nami nie ma. Zabudowania są powyżej. Aby tam wejść należy wspiąć się po bardzo stromej ponad 10 metrowej drabinie… wow! Niektóre osoby z naszej grupy, stojąc u stóp drabiny są lekko przestraszone. Inni zaczęli już wchodzić, niektórych strach łapie dopiero w górze. Widać, że nie patrzą w dół, kurczowo trzymają się szczebli, praktycznie przywarli do drabiny całym ciałem i posuwają się jakby byli sparaliżowani. Niebezpieczeństwo jest takie, iż na drabinie znajduje się kilka osób jedna pod drugą…Wstrzymuje Marzenę, aby poczekała aż przejdą ci, którzy są „sparaliżowani strachem”. Nigdy nie wiadomo czy nie utkną w połowie.. Tak jak przewidywałem jedna z pań przywarła na dobre do drabiny, w końcu udało się, jest na górze. Marzena dobrze daje sobie radę, ja robię zdjęcia. Na górę wbiegam ostatni, nic strasznego… Jesteśmy rzeczywiście na zabudowanym balkonie. Maleńkie okienka, wieża, drabinki. Przeczołgujemy się przez kilkumetrowy tunel. Musiałem zdając niewielki plecak, aby się zmieścić…Jesteśmy w drugiej części pomieszczeń. Wspaniale, pod nami kilkadziesiąt metrów urwiska…! Pora wychodzić. To jest równie ciekawie. Gładka skała z łańcuchami i drabinkami. Ponad 20 m wspinaczki. Było extra !
Objeżdżamy cały płaskowyż, teraz dostrzegamy w wielu miejscach po drugiej stronie kanionu podobne zabudowania. Są wszędzie, w wielu zagłębieniach skalnych dostrzegamy wieże, okna, otwory wejściowe… Podziwiamy Cliff Palace z drugiej strony kanionu, teraz jest cały słońcu. Niesamowite! Obok nas świątynia słońca, monumentalne ściany…Wspaniale wygląda Square Tower House! Na zakończenie odwiedzamy Spruce Tree House. Tu spacerujemy już sami, można wejść do jednej z kiva. Wspaniałe wrażenia, tym bardziej, że niektórzy z Rangerów to rodowici Indianie. Nie oczekiwaliśmy aż tak wiele. Na zakończenie krótka wycieczka po muzeum- znakomite makiety!
Ze smutkiem opuszczamy Mesa Verde. Przed nami ponad 130 mil. Celem jest Arizona, kraina Navajo! Jutro przed nami westernowe krajobrazy.



Mesa Verde to wspaniała przerwa podczas jazdy po kanionach. Fantastyczna odrobina pozostałości po rodowitych mieszkańcach tych ziem...

Zdjęcia

USA / Colorado / Mesa  Verde / Balcony House / USA / Colorado / Mesa  Verde / Square Tower House / Pueblo Indian AnasaziUSA / Colorado / Mesa  Verde / Square Tower House / Pueblo Indian AnasaziUSA / Colorado / Mesa  Verde / Spruce Tree House / Pueblo Indian AnasaziUSA / Colorado / Mesa  Verde / Cliff Palace / Pueblo Indian AnasaziUSA / Colorado / Mesa  Verde / Cliff Palace / Pueblo Indian AnasaziUSA / Colorado / Mesa  Verde / Spruce Tree House / Pueblo Indian AnasaziUSA / Colorado / Mesa  Verde / Spruce Tree House / Pueblo Indian Anasazi

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl