Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

Machu Picchu - odkrycie za jednego sola > PERU


izabella izabella relacje z podróży

Zdjęcie PERU / Peru / Machu Picchu, widok na Huayna Picchu  / Machu PicchuJeśli nie zginiesz pod stopami turystów tratujących się nawzajem w drodze na Huayna Picchu, Twoim oczom ukaże się zapierający dech w piersiach widok.

Jak nie zginąć w mackach agencji turystycznych albo pod stopami turystów.

Docieramy do Cusco kilka dni przed Jarkiem i Kamilem bo chłopcy nadal walczą o góry w Cordillera Blanca. Chcemy wchodzić na Machu Picchu bezpłatnym trekkingiem od strony Salcantay choć wiemy że dla chłopaków to mało atrakcyjne rozwiązanie bo trwa aż 5 dni a oni czasu nie mają. Szczerze mówiąc my też tego czasu nie mamy zbyt wiele bo kończy się już zgoda na nasz bezwizowy pobyt więc....musimy przyspieszyć tempo naszej włóczęgi. Jesteśmy umówieni z Jarem i Kamilem więc sprawdzamy w agencjach opcje szybszego wejścia, wjazdu itp na Machu Picchu. Szeroko otwieram oczy ze zdziwienia kiedy słyszę o tym, że na Machu Picchu można wejść w jeden dzień. W prawdzie podróż z samego Cusco do Aquas Calinetes pod Machu Picchu to około 8 godzin ale....wszystko jest możliwe. Pytamy o owianą już mitami i najbardziej tradycyjną Inca Trail. Agencje odradzają rozwiązanie. "to mafia" mówią. "Kilka miesięcy wcześniej trzeba rezerwować bilety"- co też jest prawdą. Prawda jest też fakt, że prawdopodobnie agencje na Inca Trail najmniej zarabiają i to wywołuje wyjątkowo negatywny stosunek to inkaskiej trasy. Ludzka sprawa ;).
W zamian proponują bardziej ekonomiczne w ich pojęciu rozwiązanie co dla turysty oznacza koszt mniejszy zaledwie o 20$ na osobie. Bardziej ekonomiczne rozwiązanie to tzw: Jungle Inca bicicletas trail. Nazwa skomplikowana ale oznacza dokładnie tyle że pierwszego dnia, w większości asfaltowa trasą którą normalnie jedzie bus jedzie się rowerem. W kurzu i wrzasku naciskających na klaksony kierowców busów. Kolejny dzień to "Jungle trail". Nazywanie lasu w okolicach Machu Picchu dżunglą to nadużycie, ale skoro klient zapłacił to można to nazwać go nawet najdziksza dżungla w Peru, co tam w Peru, w całej Ameryce Południowej. Kolejny dzień to pobyt w Aquas Calientes do których i tak się dociera - jakąkolwiek drogę turysta by nie wybrał (poza Inca Trail). Kąpiel w gorących źródłach wydaje się być jedyną prawdziwa obietnica biur podróży. A kolejny dzień to już Machu Pichcu.

Ze względu na chłopaków wybieramy opcje dwudniową, wydaje się być optymalna. Pozbawiona nieuzasadnionych obietnic agencji a jednocześnie daje sporo czasu na zwiedzenie tajemniczej twierdzy i w dodatku negocjujemy najlepsza cenę w Cusco dla 4 osób. Niestety okazuje się, że lot chłopaków do kraju został odwołany i czekają na nową datę. W dodatku przez Peru przechodzi wielka fala strajków które wielokrotnie paraliżują komunikację.
Kiedy dowiadujemy się, że Jaro i Kamil nie są w stanie dotrzeć do nas do Cusco decydujemy się na wyjazd z agencja, głównie ze względu na fakt, że koszty samodzielnego trekkingu przewyższyłby wynegocjowana cenę z agencją za wyjazd dwudniowy.
Ruszamy wczesnym rankiem. To znaczy wczesnym rankiem docieramy do agencji, dokładnie tak jak byliśmy umówieni. Później kluczymy kilkakrotnie wśród ulic Cusco aby znaleźć miejsce odjazdu naszego busa. Jest ciasno wiec siadamy obok kierowcy. Wyraźnie jest z nim coś nie tak. Poci się biedaczysko, ziewa tak natarczywie, że rozważam zaproponowanie mu zamiany miejsc. Jedyne wytłumaczenie jakie znajduje to wczorajszy strajk który z pewnością skończył się jakimś wiecem i zabawą.
Myślę nawet, że to wielka mądrość rządu Peru. Lud jest niezadowolony więc rząd pozwala na to aby lud swoje niezadowolenie wyraził przechodząc w pochodach ulicami miasta. Wszystko oczywiście w asekuracji policji. Kolejnego dnia, wszyscy Ci którzy wcześniej wyrażali swoje niezadowolenie wracają do pracy. I wszystko wraca do normy.
Droga wije się wśród skał i urwisk co przy zmęczeniu kierowcy nie pozwala mi zasnąć. Paskudna jest ta potrzeba kontroli ;). W dodatku kierowca zwierza mi się, że w dniu wczorajszym zjadł paskudny obiad i teraz ma problemy żołądkowe. Kiedy zaczął wyliczać ilości zużytego podczas naszej podróży papieru toaletowego odpuściłam i zamknęłam oczy. Nadal nie mogłam zasnąć, ale nie chciałam być już dłużej powiernikiem kierowcy. Choć może powinnam, zawód psychologa zobowiązuje ;).
Wreszcie dotarliśmy do stacji Hydroelectrica, z której startuje pociąg do Aguas Calientes. Decydujemy się na "spacer" wzdłuż torów choć większość współpasażerów wsiada do pociągu. "2 godziny drogi", mówi spotkany w Hudroelectrica przewodnik. Ruszamy dość szybkim krokiem, bo...Aguas Calientes to podobno fajne miasteczko ze sporą ilością uroczych knajpek i pysznym jedzeniem. Mijamy po drodze zrezygnowanych turystów i próbujemy podtrzymać ich na duchu "hej to tylko 2 h, chodźcie". Oni zwykle zrezygnowani odpowiadają "dwie godziny minęły już jakiś czas temu". Tym bardziej przyspieszamy kroku. W prawdzie udaje nam się dotrzeć do miasta w zakładanym 2 godzinnym czasie, ale trzeba przyznać, że tempo marszu było dość szybkie. Jedząc kolacje w uroczym szwajcarsko-izrelsko-duńskim teamie współczuje tym którzy wciąż są na szlaku. Noc jest krótka bo jeśli decydujesz się na kolejny spacer z Aguas Calientes do Machu Picchu to musisz wstać co najmniej o 3.30 rano. Czasami nie warto kłaść się spać ;).
Ruszamy wcześnie rano stromym zboczem i kiedy docieramy do szczytu jesteśmy w pierwszej grupie, która staje pod bramą Machu Picchu. Brama otwiera się o 6 rano i wtedy.......Wtedy jeśli nie masz instynktu samozachowawczego zginiesz. Wejście na Huayna Picchu jest limitowane a nawet Ci którzy nie byli w pierwszej grupie chcą wejść na szczyt. Zaczyna się wielki bieg od bram Machu Pichcu do Bram Huayna Picchu. Ludzie zwykle nie wiedzą gdzie biec, biegną więc na oślep, popychają się, potykają. Jeśli uda Ci się przeżyć, twoim oczom ukaże się widok niezwykły. Zwykle unikamy miejsc tak pełnych tłumów ale muszę przyznać, że Machu Picchu jest miejscem do którego chciałbym wrócić. Tym razem jednak wybrałabym Inca Trail i chciałabym w ruinach Machu Picchu przenocować. Tak, wiem to nielegalne, ale czy nierealne? ;).

Machu Picchu za jednego sola

W lipcu 1911 roku Hiram Bingham prowadził poszukiwania ruin Vilcabamby ostatniej stolicy Inków i wtedy to dotarł do ruin wędrując wąskim szlakiem doliny Urubamby. Obozując nad brzegiem rzeki spotkał miejscowego rolnika który powiedział że w górze jest więcej ruin i że może zaprowadzić tam Hirama Binghama do nich za 1 sola (dziś to równowartość 1/3 $). Zgodnie z obietnicą rolnik wskazał miejsce gdzie znajdują się ruiny a Hiram Bingham oniemiał z wrażenia. Do dziś Machu Picchu wprawia w podziw i osłupienie wszystkich turystów którzy stają u jego bram o wschodzie słońca. Do dziś też tak na prawdę nie wiadomo czym było Machu Picchu. Wśród wielu tajemnic Peru Machu Picchu jest jedną w większych. Jedne teorie mówią, że było ono centrum religijnym (co potwierdzał by fakt, że miasto zbudowane jest na planie kondora), inne, że stanowiły one zaplecze rolnicze dla Cusco, a jeszcze inne że było ono twierdza obronną. Ulubiona teoria przewodników, to Machu Picchu jako schronienie kapłanek - "Dziewic Słońca". Dla potwierdzenia tej teorii przewodnicy podają, że w ruinach znaleziono wiele szkieletów i mumii, które w 80% należały do kobiet. To jednak dość słaba teoria bo jak podają naukowcy w Machu Picchu znaleziono głównie czaszki bo ze względu na wilgotny klimat szkielety były już bardzo zniszczone. Podobno na podstawie samych czaszek i to w dodatku ludzi młodych bardzo trudno jest określić płeć. Czym zatem było Machu Picchu, dlaczego powstało, jakie miało funkcje i przede wszystkim dlaczego zostało opuszczone? Ponownie tysiące pytań.....i ponownie bez odpowiedzi.

Informacje praktyczne:
Jeśli chcesz zobaczyć Machu Picchu możesz skorzystać co najmniej z 5 wariantów. To miejsce na które warto poświęcić trochę czasu więc nie rekomendujemy najszybszych i najkrótszych rozwiązań ale opisujemy je mając świadomość że czasami brakuje czasu.

Wariant 1 - wyjazd jednodniowy. Najlepiej kupić go w agencji a koszt jest w granicach 160-200 $ od osoby.

Wariant 2 - wyjazd dwudniowy autobusem. Jeśli kupisz go w agencji pierwszego dnia autobus dowozi Cię do Hydroelectrica gdzie za 8 $ możesz kupić bilet na pociąg do Aquas Calientes albo możesz pokonać ta drogę pieszo w około 2 godziny. Kolejnego dnia możesz wejść na Machu Picchu w 1,5 h pieszo (wychodzisz z hotelu o 4 rano) albo możesz wjechać na Machu Picchu autobusem (pierwsze autobusy odjeżdżają o 5 rano). Autobus kosztuje 7$. Powrót z Aquas Calientes do Hydroelectrica pociągiem a z Hydroelectrica do Cusco pociągiem.
Wariant drugi ma też modyfikację w postaci powrotu z samego Aquas Calientes do Ollantaytambo pociągiem za 31 $ (tzw. backpackers train). Z Ollantaytambo do Cusco trzeba wrócić autobusem. Powrót pociągiem z Aquas Calientes jest o tyle dobrym rozwiązaniem, że pozwoli Ci spędzić więcej czasu na Machu Pichu. Jeśli kupisz bilet na godzinę 18, to zdążysz zobaczyć wschód słońca w Machu Picchu, posłuchać tego co ma do powiedzenia przewodnik i wejść na Wayna Picchu.
Agencja za transport busem w obie strony z Cusco do Hudroelectrica i z powrotem, hotel, jedzenie (lunch i kolacje pierwszego dnia oraz śniadanie drugiego dnia), transport pociągiem w jedną stronę z Aquas Calientes do Hydroelectrica drugiego dnia i przewodnika kasuje około 120 $ od osoby.

Wariant 3 - Inca Trail. Czas trwania 4 dni. Busem albo pociągiem do tzw km 82 i dalej szlakiem Inków do Machu Picchu. Aby pójść szlakiem Inków bilet trzeba zarezerwować co najmniej 4 miesiące wcześniej przez Internet pod adresem www.trekmachupichu.com
Jeśli organizujesz wyjazd z agencja to koszty są w granicach 280$ od osoby. Koszty obejmują: autobus do 82 kilometra, pozwolenie na Inca Trail, Bilet wstępu na Machu Picchu, wyżywienie, przewodnik, porterzy, noclegi w namiotach (agencja gwarantuje niezbędne wyposażenie, poza śpiworem), powrót pociągiem tzw backpacker train

Wariant 4 - agencje proponują tzw: Inca jungle trail i bicicletas. Czas trwania 4 dni. Pierwszy dzień na rowerach, kolejne dwa pieszo (mówią, że to droga przez dżungle ale wydaje się to być mocno przesadzone), by wreszcie wejść na Machu Picchu. Koszt takiej wycieczki to około 250 $.

Wariant 5 - trekking przez Salkantay. Czas trwania 5 dni. Jeśli zrobisz to we własnym zakresie to koszty i trasa będą następujące:
Przebieg trasy:
1 dzień: Mollepata - Soraypampa
2 dzień: Soraypampa - Challway lub Aquas Termales
3 dzień: Challway - Sahuayaco Playa
4 dzień: Sahuayaco Playa- Aquas Calientes
5 dzień: Aquas Calientes - Machu Picchu - Cusco

Koszty:
Bus do Mollepata - 2,30 Soli
Bilet wstępu do Machu Picchu kosztuje 124 Sole
Pociąg Aquas Calientes - Hydroelectrica - 8 $
Pociąg Aquas Calientes - Ollantaytambo - 31$





Zdjęcia

PERU / Peru / Machu Picchu, widok na Huayna Picchu  / Machu Picchu

Dodane komentarze

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2014-10-04 21:06:27

Oczywiście, że oficjalnie w żaden sposób nie da się nocować w Machu Picchu, są strażnicy i pod koniec dnia starannie sprawdzają czy wszyscy opuścili teren ruin ...

CichyBob dołączył
18.02.2009

CichyBob 2009-09-25 02:03:15

male sprostowanie co do pociagu, 8$ kosztuje bilet dla mieszkancow Peru dla obcokrajowcow kosztuje 50$ tak przynajmniej bylo w zeszlym roku

szkot dołączył
01.06.2006

szkot 2009-08-05 20:52:02

jest jeszcze jedna opcja: pojechać autobusem z Cusco do Ollantaytambo, potem do KM72, a z tamtąd na piechotę 30km po torach do Aguas Calientes. Ja tak zrobiłem w 2007, całość łącznie z Machu Picchu zajęła mi 2 i pół dnia. Ale wycisk był! Napisałem o tym na www.mariusztravel.com

Przydatne adresy

tytuł licznik ocena uwagi
Odkryte 449 Strona opisująca podróże, głownie do Ameryki południowej. Znajdziesz tu opisy podrózy i informacje prakyczne

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl