Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

Przystanek Soberbio > ARGENTYNA


izabella izabella relacje z podróży

Zdjęcie ARGENTYNA / misjones / soberbio / plantacje tytoniuSoberbio to maleńka, spokojna mieścina na granicy argentyńsko-brazylijskiej, na skrawku ziemi który został wyrwany dżungli, nad rdzawą rzeką Urugwaj.

Maleńka, spokojna mieścina na granicy argentyńsko-brazylijskiej, na skrawku ziemi który został wyrwany dżungli, nad rdzawą rzeką Urugwaj. Każdego ranka mieszkańcy wstają leniwie by usiąść na progu swojego domu i wypić mate, a około 12 ponownie zapaść w sen tym razem zwany sjestą. Budzą się w godzinach popołudniowych by udać się do jednej z jadłodajni na soczyste asado, którego trawienie mocno będą wspierać lokalnym piwem. Przychodząc na asado wiedzą, że prawie ze stuprocentową pewnością wyłączą prąd więc do domu i tak nie ma po co wracać. A nawet jeśli do niego wrócą usiądą znowu na progu swojego domu, będą pić mate, pozdrawiać przejeżdżających na rowerze sąsiadów i znowu pić mate aż do zmroku. Niektórzy z nich po asado pójdą do piwiarni by pić piwo i rozmawiać z sąsiadami a to o tym, że pogoda deszczowa, a to o tym, że dzieci rosną, a to o tym, że asado wyborne i zatrzymał się na obiad dostarczyciel piwa, a o tym że trzeszczący autobus z Obera przyjechał dziś spóźniony.
Pewnego dnia, jednym z tych trzeszczących autobusów do Soberbio docieramy my burząc swoją obecnością cały jego ład i spokój. Po pierwsze wyrywamy z popołudniowej drzemki właścicielkę hostalu w którym zamieszkujemy. Nely, bo tak ma na imię właścicielka natychmiast po przebudzeniu z nadmierną troską typową dla opiekuńczej kwoki, pokazuje nam miasto. Hmmm, miasto.....jedna główna ulica przy której mieszkamy i kilka poprzecznych. W całym tym gąszczu ulic poruszamy się samochodem, który Nely z trudem odpala z powodu koszmarnego upału. Nely obwozi nas po kolei po wszystkich czterech ulicach za każdym razem wracając do bramy hostalu abyśmy zawsze wiedzieli jak wrócić do domu. Uffff, straaaaaaaaaaasznie to skomplikowane ;). Wreszcie trafiamy do jadłodajni Brasilero, w której każdego dnia mieszkańcy Soberbio jedzą asado popijając go piwem. Nely przedstawia nas właścicielom i przy okazji głośno pokrzykuje - Polacos, Polacos. Choć zaledwie wczoraj obiecywałam sobie, że więcej asado objadać się nie będę już dziś musze złamać obietnicę. Rytuał składania zamówienia kończy się w momencie kiedy na pytanie -a co możemy zjeść- właścicielka odpowiada z pełnym przekonaniem i dumą - oczywiście asado. Chwile wahania właścicielka odczytuje jako potwierdzenie zamówienia i za kilka chwil na stole przykrytym pomarszczoną ceratą lądują dwa talerze i szklanki do piwa. Kiedy mamy już pełne talerze właścicielka przykleja się do naszego stołu opowiadając o swojej rodzinie. Właścicielka opowiada nam o sobie, sąsiedzi przyglądają nam się bacznie i powtarzają szeptem Polacos, a my słuchamy, jemy, pijemy i czasami dla podtrzymania rozmowy rzucamy jakieś pytanie. Zgodnie z miejscowymi zwyczajami po południu gaśnie światło a my przed wyjściem rzucamy jeszcze ze chcemy popłynąć do wodospadów Mocona. Jeszcze nie zdążymy dotrzeć do hostalu a już na drodze zaczepi nas Jorge i będzie przekonywał, że woda w rzece ma tak wysoki poziom, że wodospadów dobrze nie widać. Informacja w mieście przemieszcza się z prędkością światła bo nie tylko Jorge zna nasze plany zanim wychodzimy z jadłodajni, ale większość mieszkańców wie skąd jesteśmy, pozdrawia nas na ulicy i wita jak swoich. Nocą nie ma światła, ale mieszkańcy Soberbio siedzą na ganku swoich domów i piją mate, rozmawiają o dzieciach, o braku światła i jeszcze dodatkowo o dwójcie Polacos która pojawiła się w mieście. Upieramy się aby popłynąć do wodospadów i Jorge podejmuje się zadania. Kiedy wreszcie do nich docieramy kolejnego dnia okazuje się, że woda jest tak wysoko, że z dziewięciometrowych wodospadów dziś widoczne jest zaledwie półtora metra. Za to woda w rzece ma tak wartki nurt, że zamiast przygody widokowej mamy przygodę raftingową. To nie koniec przygód tego dnia. Do miasta przyjechała Banda Harisma. A Banda Harisma przyjechała własnym autobusem i ma nawet gitarzystów sprzętowych..... jak Metallica ;). Widać to gwiazdy wielkiego formatu są, a w jadłodajni w trakcie posiłku nie słychać innego tematu. Jeden z mieszkańców, najlepiej poinformowany mówi o wieczornym koncercie pomiędzy jedną a drugą próbą wydobycia resztek jedzenia z przestrzeni międzyzębowych otwierając przy tym paszczę szeroko jak hipopotam. Dziś wieczorem Soberbio nie usiądzie na ganku swoich domów, dziś wieczorem całe Soberbio będzie na wielkiej fieście.
I tak dni mijają w Soberbio. Wcale nie mam ochoty wyjeżdżać. Ale kolejnego dnia o 5 rano pojawiamy się na terminalu autobusowym. Tam zaczepia nas mocno wczorajszy kierowca autobusu który pyta dokąd jedziemy. Nie czeka na odpowiedź i już rzuca kolejne pytanie -pijecie mate?. Kiwam głową, że tak i wtedy podaje mi mate, którą zdążyłam polubić. Siedzimy na terminalowej ławce, pijemy mate, rozmawiamy........zupełnie jakby nie istniał czas. I tylko ostatnie siorbnięcie mate przypomniało mi, że w końcu musimy stąd wyjechać

Zdjęcia

ARGENTYNA / misjones / soberbio / plantacje tytoniu

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

tytuł licznik ocena uwagi
Odkryte 449 Strona opisująca podróże, głownie do Ameryki południowej. Znajdziesz tu opisy podrózy i informacje prakyczne

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl