Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

Litwa - tak bliska, a tak daleka od Polski > LITWA


tkos tkos relacje z podróży

Zdjęcie LITWA / brak / Druskienniki / Cerkiew w DruskiennikachLitwa tworzyła kiedyś z Polską wspólne państwo, udało nam stworzyć dzięki tej unii europejską potęgę. Po jej rozpadzie, oba kraje wkrótce zniknęły z mapy świata. Dzisiaj jakbyśmy o tym zapomnieli, że lepiej łączyć, a nie dzielić. A podziały na Litwie są aż nazbyt widoczne.

Zawsze chcieliśmy z żoną odwiedzić Wilno. Zawsze okazywało się, że to tak blisko, że zawsze możemy tam pojechać, nawet na weekend, więc w wakacje zawsze jeździlismy gdzie indziej. Aż w końcu zaplanowałem wyprawę wokół Bałtyku i już nie było wyjścia. Wracając przez kraje bałtyckie do Polski,, musieliśmy wstąpić do Wilna.

Po drodze zajrzelismy na górę krzyży w miejscowości Szawle. Zaczeło się od postawienia kilku krzyży na szczycie nieiwelkiego wzniesienia, a dzisiaj jest ich tam dziesiątki tysięcy. Co ciekawe, choć dość kiczowate, na miejscu można oczywiście kupić sobie na straganku krzyzyk większy czy mniejszy i go sobie wbić lub zawiesić jesli znajdzie się jakieś miejsce. I tak kolekcja się powiększa, a coraz więcej krzyży przyciąga coraz więcej turystów i tak się to kręci...

Mimo wszystko Litwa to najbardziej "europejski" kraj z całej bałtyckiej trójki. Wilno jest europejską stolicą, w której miesza się historia i nowoczesność. Wjechaliśmy do Wilna w ciemno, wieczorem, wstąpiliśmy do pierwszego motelu wg przewodnika, dla biznesmenów, ale przejeżdżaliśmy koło niego więc nie szkodziło sprawdzić. Okazało się, że motel prowadzi Polka, która zaoferowała nam całkiem dostępne ceny, jakich się nie spodziewaliśmy, ok. 90 zł za komfortowy pokój z łazienką dla 2 osób. Było to oczywiście podyktowane nie tylko patriotyzmem, ale po prostu spadkiem wizyt turystycznych, jak nam powiedziała o ok. 50%. Po miesięcznych wojażach mieliśmy resztki budżetu, ale perspektywa takich warunków za taką cenę okazała się bardzo zachęcająca. Szkoda też nam było czasu na szukanie innej kwatery, bo chcieliśmy jeszcze wybrać się na wieczorny spacer po mieście. Zakwaterowaliśmy się w pokojach, zrobiliśmy sobie ekskluzywną toaletę i pojechaliśmy na kolację do miasta.

Następny cały dzień zwiedzaliśmy Wilno. Najpierw z baszty na wzgórzu obejrzeliśmy sobie całą panoramę miasta, w którym jest kilkadziesiąt światyń. Nawet o Wilnie mówi się, że jest miastem stu kościołów. Kiedyś to było centrum tolerancji religijnej, dlatego do dzisiaj można znaleźć tu świątynie wielu wyznań.

Szukaliśmy oczywiście polskich śladów, ale nasze wrażenia nie były najlepsze. Na Uniwersytecie Wileńskim założonym przez Batorego i odbudowanmy przez Piłsudskiego polskie korzenie są zacierane, Widnieją co prawda w kościele przy Uniwersytecie wizerunki polskich patriotów, ale znamienne jest to, że np. pod postacią Słowackiego nie ma podpisu, że to polski poeta, a jedynie że to poeta, natomiast pod pisarzami litewskimi wyraźnie jest to zaznaczone.
Dziwne, ale prawdziwe.

Znaleźlismy skromny pomnik Mickiewicza, obok zaniedbanego, starego polskiego kościoła. Doszliśmy też do Ostrej Bramy. Obok oczywiście stoi zrujnowany stary, polski kościół, który w środku ma jeszcze na podłogach podarte komunistyczne linoleum i sypiące się tylko. Kościół jest w opłakanym stanie, choć dosłownie obok funkcjonuje w dawnych, odresteurowanych zabudowaniach ekskluzywny hotel. Z funduszy polskiego Ministerstwa Kultury wyremontowano też tzw. celę Konrada, bo zawepne Litwini nie daliby na taki cel nawet złamanego Lita.

W Wilnie nadal mieszka ok. 50% Polaków, więc bez trudu można znaleźć osoby mówiące po polsku, natomiast młodzi ludzie, nie-Polacy, nie chcą mówić po polsku, choć pewnie daliby sobie radę, nie rozumieją też za bardzo po angielsku, natomiast dobrze znają i chą mówić po... rosyjsku.

Odebraliśmy wrażenie, jakby Litwini, za obecny kryzys obarczali Unię, w tym przede w Polsce jako najbliższym europejskim sasiedzie, natomiast nadzieję na poprawę swojego losu widzą w Rosji. Wg informacji od naszej rezydentki w hotelu, w ostatnich wyborach wygrała prosowiecka pani prezydent, która chciała zakazać wyjazdów handlowych do Polski po tańsze towary, by bronić rodzimej produkcji. Niestety zasady unijne tego zabraniają, ale odzwierciedla to jakie problemy mają dzisiaj Litwini. Spadek 20% produktu krajowego daje się odczuć.

Mimo tego, Wilno nadal pozostaje na połu polskim miastem, na około można znaleźć polskie ślady, zaniedbane, zrujnowane, zatarte, ale są kawałkiem naszej wspólnej historii. Może kiedyś, jak Litwini zachłysną się już niepodległością, opadną emocje i wróci normalność, także w kwestiach historycznych. Dzisiaj jesteśmy dla nich dawnymi okupantami, a rosyjskojęzyczne gazety, powszechne na każdym kroku tylko napędzają takie widzenie historii.

Bardzo nam się podobała jedna z dzielnic Wilna, strasznie biedna i zaniedbana, ale przejęta przez artystów, któzy zrobili tu sobie mini-państwo. Ich republika ma swoją flagę, podobno własną monetę. ODmalowali część budynków, w których mieszkają i tworzą, jak na zachodnich sqatach. Postawili tez na placyku pomnik. Rzesze turystów tu zagląda, widać studentów sztuki, którzy uczestniczą tu w zajęciach plenerowych. Ten kawałek miasta jest ostoją wileńskiej, artystycznej bohemy.

Oczywiście jest tu też mostek z przypinanymi przez zakochanych kłódkami. Niestety narzeczeni i nowożeńcy wrzucają kluczyki do rzeczki, zwyczajnie ją zaśmiecając, ale cóż poradzić na obyczaje. Widzieliśmy taki sam mostek z kłódkami w Rydze, a podobno ten zwyczaj przyjął się też u nas i np. pierwsze kłódki są przypinane do mostu w Ostrowie Tumskim we Wrocławiu. tochę to wtórne, ale cóż, lubimy papugować innych, choć zcoraz częściej zapominamy o własnych obyczajach i tradycji.

Po drodze do Polski coraz więcej można spotkać na Litwie stacji Orlenu z polskim orłem. Koncern wykupił kiedyś Możejki, po czym Rosjanie odcięli do rafinerii dostawy ropy rurociągiem pod pretekstem naprawy, która trwa juz kilka lat. Orlen sprawadza więc ropę statkami, co jest nierentowne, ale to już inna bajka...

Zdecydowaliśmy się zatrzymać w Druskiennikach, gdzie jest atrakcyjny park wodny. W końcu musieliśmy umieścić w programie też coś dla naszej jedenastoletniej córki. My z kolei zachwycaliśmy się urokami Niemna, przepływającego niedaleko naszej kwatery. Udało nam się znaleźć całe piętro nowego, acz stylowego domu, po 90 zł za pokój dla 2 osób.

Wracając następnego dnia w kierunku naszej granicy, zastanawialiśmy się nad tym, że co by nie mówić ale choćby jadąc drogą widać jaki z nas przedsiębiorczy naród. Tutaj nie było zbyt wiele, co prawda szpetnych, reklam, hurtowni, składów czy inncyh tego typu biznesowych przybytków klasy lekko półśrdniej. Im bardziej zagłenialiśmy się w głab naszego kraju tym więcej tego typu elementów nas otaczało. Na co dzień nas to drażni, drapie poczucie estetyki, ale z drugiej strony pokazuje, że próbujemy sobie jakoś radzić. Dlatego zawsze dla Litwinów, Ukraińców czy Białorusinów będziemy zawsze Zachodem, choć sami mamy na tym punkcie kompleksy. Oni mają niestety większe od nas.


Każdy Polak powienien zajrzeć do Wilna choćby po to by odczuć jak nas traktują Litwini. Sami patrzymy spode łba na Niemców odwiedzających Gdańsk, Wrocław czy Mazury. Tak jak my na Niemców, tak Litwini na nas zerkają w Wilnie

Zdjęcia

LITWA / brak / Druskienniki / Cerkiew w DruskiennikachLITWA / brak / Kowno / KownoLITWA / brak / Szawle / Góra krzyżyLITWA / brak / Wilno / Panorama WilnaLITWA / brak / Wilno / Wilno 2

Dodane komentarze

tkos dołączył
29.11.2009

tkos 2010-05-22 18:59:31

Piszę, co widziałem i co czułem. Każda podróż jest inna, w emocje i doświadczenia. Na Litwie przez kryzys chyba też trochę mentalność się zmieniła. W złych czasach wracają upiory przeszłości i do głosu dochodzą populiści. My byliśmy w samym środku kryzysu, gdy Litwa miała ok. 20 % spadku dochodu narodowego i wybrano prorosyjską panią prezydentową, która nie za bardzo przepada za Polakami...To nie przypadek, że po śmierci prezydenta Kaczyńskiego Litwini przyznawali się że w trakcie jego ostatniej wizyty w Wilnie nie tylko nie udało się porozumieć wżadnych sprawach, to na dodatek wprowadzili dodatkowe przepisy np. litewskiej literacji polskich nazw i nazwisk...Nie jechaliśmy tam jako do miejsca gdzie nas nie lubią, wręcz przeciwnie...Moża żona jest filologiem, ja politologiem i znamy dobrze historię i socjologiczne aspekty polsko-litewskiej więzi. Niestety wracaliśmy z Wilna zasmuceni, tym jak Polacy się tam czują i jak nas tam traktują. Napewno nie jako braci Słowian, z którymi kiedyś tworzyliśmy europejską potęgę w ramach Unii polsko-litewskiej. Na wszystko potrzeba czasu. Litwini gdy zachłysną się wolnością, tak jak kiedyś my, zapewne zaczną inaczej patrzeć na wiele spraw. Oby tylko ich oczy nie odwróciły się od Zachodu, którego razem jesteśmy częścią. Zobaczymy co będzie np. z Orlenem na Litwie to wbrew pozorom bardzo istotna sprawa.

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2010-05-21 16:02:13

Trochę smutne są Twoje obserwacje, widocznie mocno na tej Litwie się pozmieniało. Moje obserwacje (a byłem tam w 1995 roku, 2-gi raz w 2004 i później 2007-2008) były trochę inne. Po pierwsze raczej rozmawiało się po polsku i po angielsku w Wilnie i okolicach (odniosłem nawet wrażenie, że po rosyjsku się wstydzą lub po niemiecku (w innych regionach). Ślady polskości są widoczne, a chyba nie bardziej zacierają niż my niemieckie na terenie Dolnego Śląska. Z tym byciem okupantem, to jest to ich widzenie historii, wiesz gen Żeligowski jednak tam z wojskiem wkroczył w 1922 roku - i żeby nie było wątpliwości według mnie to POLSKIE miasto. A ta dzielnica bohemy to Uzupio, rzeczywiście ma klimat... Pozdrawiam

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl