Artykuły i relacje z podróży Globtroterów Dodaj do: wykop.pl

OBÓZ powodzian > PAKISTAN


polka polka relacje z podróży

Dziś wróciliśmy z obozu powodzian w prowincji Peszawar


Po trudach podróży dotarliśmy do Islamabadu.
Pierwsze kroki skierowaliśmy na bazar, gdzie zakupiliśmy eleganckie pendżabi i wreszcie zaczęliśmy wyglądać jak szanujący się ludzie. Potem oczywiście na obiad. I to nie z byle kim, a z secretary of Ministry of Women Development i jej zastępczynią, a to dzięki naszym kontaktom z Ambasadą Pakistanu w Polsce. Wstep do Islamabd Club to prawdziwy zaszczyt, a karta członkowska jest równie cenna jak wiza amerykańska :) Wejścia do klubu pilnują uzbrojeni żołnierze.
Bez przedstawiciela lokalnej elity jak np. pani sekretarz nie mamy wstępu do snobistycznych pakistańskich restauracji i jemy tak jak przeciętny Pakistańczyk.
Bazary są tu zatłoczone i gwarne tak jak wszędzie, są punktem spotkań i centrum życia miejscowej ludności. Można tu znaleźć niemal wszystko - ciuchy, złoto, aparaty fotograficzne i oczywiście knajpy z kopcącymi tłustym dymem gilami, a przy każdej z częstych przerw w dostawie prądu - bazar wypełnia się hukiem agregatów. Atmosfera tych miejsc nie ma polskiego odpowiednika.
Jeden z podobnych bazarów znajduje się w pobliżu naszego hoteliku - pensjonatu, więc wieczorami chodzimy tam coś zjeść i obserwować życie.
I to tam odkryliśmy "dziurę" w muzułmańskiej moralności. Między stolikami nagle wyrasta barczysty transwestyta, podchodzi do każdego. Podszedł do nas i wykonując "kocie ruchy" wił się, oblizywał, filuternie mrugając okiem nie pozostawiając wątpliwości o co mu chodzi :). Zainteresował nas, zupełnie się nie krył - ludzie podchodzą do niego, biorą nr. telefonu, inni dają pieniądze albo po prostu się z niego śmieją. Nie spodziewaliśmy się takiego widoku nastraszeni wizjami porwań, talibów i rozwścieczonych tłumów. Wzbudził nasze zainteresowanie i co tu wiele mówić - podziw. Zapragnęliśmy go poznać. Zaproszeni poszliśmy z nim do jego pokoju znajdującego się w slumsie, którego nie da się opisać. Spędziliśmy z nim noc tańcząc i słuchając jego historii, której nie będziemy opowiadać, zapraszamy do lobbowania w tv na rzecz zakupu naszego programu.
Dwa dni temu mieliśmy okazję poprowadzić słynną pakistańską ciężarówkę. Pakistańczycy są tak otwarci, że nie zajęło nam to dużo czasu, żeby ich na to namówić :) Zdjęcia w galerii "Islamabad 2".
Dziś właśnie wróciliśmy z obozu dla powodzian. Spędziliśmy tam dwa dni i jedną noc. Bez pomoc Achmeda ( naszego pasztuńskiego znajomego ) nie zostalibyśmy w ogóle wpuszczeni do obozu. Pasztunowie to jedno z pakistańskich plemion, to bardzo radykalni muzułmanie, trzymają się ścisłe zasad islamu, tu dominacja mężczyzn jest dużo bardziej widoczna niż w Islamabadzie. Zazwyczaj są analfabetami nie znającymi nawet urzędowego paikistańskiego języka - urdu, nieufni wobec obcych, tworzą małe zamknięte społeczności. Po wpuszczeniu niemal od razu zaczęli opowiadać nam o powodzi i o ich tragedii wierząc że możemy im pomóc. Wszyscy powodzianie śpią na klepisku, jedzą placki z mąki i wody okraszone olejem. Przeraża wszechobecny bród, bieda i widoczne gołym okiem choroby Spędziliśmy tam noc.
Ja spałam wśród kobiet, Tomek wśród mężczyzn.
W nocy słyszeliśmy kilka serii z broni maszynowej . Według powodzian, to terroryści przypominający kto tak naprawdę rządzi tym terenem, natomiast towarzyszący nam penjabi z Islamabadu niezgrabnie twierdził, że to ćwiczenia wojskowe. Mało prawdopodobne bo rzadko się zdarza żeby ćwiczenia składały się z 3 krótkich serii. Nie wiemy, komu wierzyć.
Noc spędzona z pasztunami w tych trudnych warunkach sprawiła że zbliżyliśmy się do siebie, zaczęli nas szanować i ufać. Tomek po porannych modłach i tłustym śniadaniu zaczął fotografować obóz i żeby przejść z jednego końca na drugi musiał wypić niezliczoną ilość herbat. Zanim opuściliśmy naszych pasztuńskich przyjaciół przez gospodynię namiotu w którym spałam, zostałam uznana za członka rodziny. Powiedziała mi że fakt że przyjechałam z tak daleka po to żeby spędzić z nimi noc na klepisku sprawia że od tej pory będzie myśleć o mnie jak o swojej córce.
Ale przyjęto nas zgodnie z tradycją pasztuńską, najlepiej jak mogli tych trudnych warunkach, jednocześnie zapraszając nas do domów które w przyszłości zostaną odbudowane.
Zapraszamy do galerii zdjęć na polkawpakistanie.pl oraz na nasza stronę na FB.

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są akceptowane przez administratora i dopiero wtedy pojawiają sie na stronie.

Strefa Globtrotera

Najaktywniejsi Użytkownicy

Nowi użytkownicy

Nowości

10-16
Rowerem przez Szwecję na Nordkapp i z powrotem

Nordkappp przyciąga wielu z nas, nawet jeśli trudno o kompana podróży, warto wyruszyć w tym kierunku ... Przekonajcie się!

11-05
Najlepsze zdjęcia października!

W długie jesienne wieczory nic tak nie cieszy oczu i serca jak piękne zdjęcia z podróży! Zapraszamy więc do galerii TOP30 :-)

08-08
Namsan - Świat Buddów wyrzeźbiony...
08-05
Jezioro Tonle Sap...
06-24
Preikestolen czyli spojrzenie w p...

Ostatnio Komentowane

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl