| |
wszystkie wątki |
wątki bez odpowiedzi
|
dodaj nowy wątek
| posty od najnowszych
NEPAL > Choroba wysokościowa > forum, porady i informacje
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: turkus |
| data dodania: 2008-10-05 14:19:39 |
treść: W kazdej aptece kupisz Diuramid, profilaktycznie uzywa sie 1 tebletke, poczawszy na dzien przed wejsciem do strefy , ale w Nepalu mozesz nie potrzebowac, zalezy czy pozostaniesz w rejonie doliny Kathmandou , lub w okolicy Pokhary, zasadniczo problem pojawia sie powyzej 3000m, ale niektorzy reaguja wczesniej |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: cimek |
| data dodania: 2008-10-05 15:02:51 |
treść: Myśle ze dotrzemy do 4100m.wiec moze pojawic sie problem.A zaczniemy od tej wysokosci i zaczniemy schodzic w dół.Więc co zrobić ?? |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: greg713 |
| data dodania: 2008-10-14 10:42:24 |
treść: choroba wysokościowa która mnie dopadła to tylko uciążliwy ból głowy który najbardziej doskwiera w nocy. Dla mnie był to ból do wytrzymania. Aha dopadła mnie na 3700 mppm |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: marek.kos |
| data dodania: 2008-10-14 13:04:08 |
treść: 4100 m to nie tak wysoko. Lotnisko w La Paz leży na tej wysokości i codziennie setki osób przybywają tu prosto z poziomu morza (np. z Limy i Miami) i jakoś wytrzymują. W Boliwii najlepszym środkiem jest mate de coca, może w Nepalu też mają jakieś lokalne zioła? Takie lokalne metody zawsze sa lepsze od tabletek. Każdy człowiek inaczej reaguje na wysokość. Gdzieś czytałem, że to zależy od grupy krwi. Najlepiej się przystosowują osoby z grupą "0". |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: greg713 |
| data dodania: 2008-10-16 13:13:52 |
treść: W Ameryce południowej w aptekach są tabletki na chorobę wysokościową które nazywają się Soroche(czyt. sorocze) tak zresztą jak nazwa tej choroby po hiszpańsku i to podobno działa. Tubylcy będą karmić Cie herbatką mate de coca ale to kompletnien nie działa. Mówią też żeby jeść dużo gorzkiej czekolady i pić dużo wody ale to są półśrodki które nie działają. Moja rada wejdź na górę na pierwszym trekkingu będzie trochę głowa bolała. Jak zejdziesz i wejdizesz drugi raz w ogóle już nic nie poczujesz. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: marek.kos |
| data dodania: 2008-10-16 19:17:25 |
treść: Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Kiedy byłem pierwszy raz w Boliwii, połknąłem jakąś specjalną tabletkę. Głowa od razu przestała boleć, ale czułem się jak pijany i cały dzień przesiedziałem w hotelu, żeby nie paść łupem kieszonkowców. Natomiast mate de coca zawsze mi pomaga i nawet w dużych ilościach nie ma żadnych skutków ubocznych. Widocznie każdy organizm reaguje inaczej. Najlepsze są całe liście zalewane wrzątkiem. Pokruszona w woreczkach do zaparzania działa słabiej. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Ondraszek777 |
| data dodania: 2009-07-01 14:24:43 |
treść: Czy ktoś próbował przygotować się w kraju do choroby wysokościowej? Wybieram sie w jesieni do Nepalu, gdzie maksimum mamy osiagnac na przełęczy 5416 m. Szukałam w internecie w tematach medycznych żródeł zwiększenia czerwonych ciałek krwi - np, żelazo, kwas foliowy, kobalam,iny, B12 - bierze udział w tworzeniu czerwonych ciałek , ale nie wiem, czy można brać tabletki bez konsultacjiz lekarzem. Artykuły żywnosciowe zawierające te składniki mogę podjadać bez trudu /mięso,ryby, mleko,jaja, drożdże, duża grupa jarzyn/.
Jeśli ktoś ma w tym zakresie jakieś doświadczenia, proszę o uwagi. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: himalovo |
| data dodania: 2008-10-17 12:48:04 |
treść: no mnie choroba wzięła najpierw w Namche 3440 ale tylko jedna noc z bólem głowy w Lobuche 4930, musiałem jednak zejść - razem z jedną holenderką która szła od Lukli bez dnia na aklimatyzację i wyglądała jak sciana biała, ja z żoną szliśmy od Phaplu ok kilkunastu dni - polecam ( bezpieczniejsze lotnisko niż w Lukli - swoją drogą odlatywałem z Lukli a po ostatniej tam tragedii utwierdziłem się w przekonaniu, że lepiej startować z lukli samolotem niż tam lądować ) W lobuche miałem ból głowy i drobne wymioty zsezedłem ok 1000 metrów i było super, fakt nic nie łykaliśmy - a a propose tabletek to SZLAK !!! MNIE TRAFIA - !!! jak widzę tą maxymalnie GŁUPIĄ !!! reklamę IBUPROMU ! !! jak kobieta mogła się na taką głupotę zgodzić - ludzie zaczną kupować Ibuprom w himalaje i będą padać jak muchy - ech...pozdrawiam wszystkich :) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: domi_de |
| data dodania: 2008-10-18 22:22:10 |
treść: mnie też ta reklama wyprowadziła z równowagi, wspięłam się w Nepalu na Thorung La 5450, powyżej 3500 jadłam pół tabletki diamoxu, zapobiegawczo bo patrząc na ludzi wracających na plecach porterów..brrr, poza tym bezsenne noce, szybkie zmęczenie..najważniejsze to iść powoli, nocować niżej niż się wspinasz w ciągu dnia, w Himalajach polecają zupę czosnkową i oczywiście maksymalnie dużo płynów |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: domi_de |
| data dodania: 2008-10-19 21:56:00 |
treść: Ja nie czułam zupełnie nic do około 3500. Pierwszy nocleg na tej wysokości był dla mnie znakiem, że coś się dzieje- bezsenność mimo błogiego zmordowania wędrówką i łomotanie serca. Rano wzięłam więc pół diamoxu i tak do dnia wejścia na przełęcz. Ale faktem jest, ze każdy reaguje inaczej i wielu spotkanych nie odczuwało zupełnie nic poza tymi bezsennymi nocami i kłopotami żołądkowymi. Wielu doszło bardzo wysoko ale już przełęczy przejść nie dało rady. Ja po przejściu miałam dzień z głowy..ale potem czułam sie już jak nowo narodzona;) Obserwuj swój organizm i zasada jest taka, że każdy ból głowy traktuj jako objaw choroby wysokościowej! Zrób przystanek, pozwól ciału na aklimatyzacje i jak minie idź dalej. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: cimek |
| data dodania: 2008-10-20 08:34:35 |
treść: A czy diamox daje pełne pozbycie sie objawów i czy mozna go dostać tylko na miejscu czy w Polsce lub okolicach też? |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: domi_de |
| data dodania: 2008-10-21 23:19:55 |
treść: ja dostałam go w Nepalu już na 3000 tysiącach- z tego co mówił pan z pogotowia górskiego to stosują go himalaiści bo jest póki co najlepszym środkiem, który zapobiega i leczy, nie wiem co się bierze w innych krajach, szczerze mówiąc myślałam, że wystarczy parę prostych zasad i bez leków się obejdzie- jak widać kwestia indywidualna |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: makensis |
| data dodania: 2009-01-26 23:06:44 |
treść: Odpoczynek pomoże :) choroba wysokościowa to nie zjawisko nadprzyrodzone i organizm musi wyćwiczyć jakąś strategię na zmiany klimatu i dlatego też zamiast obłędnie hartować organizm przyda się kilka dni relaksu. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Hrihorij |
| data dodania: 2008-10-23 19:35:15 |
treść: Choroba wysokosciowa to kwestia indywidualna. Mnie lapie powyzej 3500m npm. Nie przesadzal bym z faszerowaniem sie lekami. Trzeba obserwowac organizm i ewentualnie reagowac. Bywalem powyzej 5000 m npm niczym sie nie faszerowalem. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Hrihorij |
| data dodania: 2008-10-24 14:01:23 |
treść: Jakos do tej pory zaciskalem zeby i nic nie robilem.
Wchodzac na Elbrus (bez aklimatyzacji) zaliczylem 13 godzin marszu z bolem glowy, odruchem wymiotnym i brakiem laknienia. Uwazam, ze byla to cena jaka nalezalo zaplacic gorze. A poza tym te walke zapamietam do konca zycia.
Oczywiscie podczas takiej wedrowki staram sie analizowac sytuacje i mam swiadomosc, za w razie czego trzeba zaczac odwrot i tyle. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Promyczek |
| data dodania: 2009-01-18 12:52:08 |
treść: powyezej 4 tys juz naprawde kazdy znas odczuwal wysokosc. Leki mozna dostac w kazdej aptece wystarczy zglosic sie do lekarza chorob tropikalnych a on wskaze co najlepiej przyjmowac. Nigdy nie odczuwalam takiego bolu glowy jak wlasnie na takich wysokosciach. Warto sie w cos zaopatrzyc. Mialam tez ze soba ketonal - on rowniez pomagal. Jest bez recepty |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Promyczek |
| data dodania: 2009-01-18 12:54:37 |
treść: chcalam jeszcze dodac ze czesc wyprawy musiala zakonczyc swa podroz wlasnie ze wzgledu na chorobe wysokosciowa, wiec moze warto sie zaopatrzyc. Mieli wymioty, niesamowite bole glowy, bezsenne noce. Wez cos ze soba, a dasz rade:) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: 0000000000000 |
| data dodania: 2009-01-27 00:05:08 |
treść: Byłam w Tybecie przez dwa tygodnie na wysokościach 3700-5200m i nic nie brałam.Może dlatego,że wjechałam pociągiem przes przełęcz na wysokości 5050m w pociagu dotlenianym i organizm sie częściowo przyzwyczaił.Żaden ból głowy,żadne mdłośći.Na sześć osób razem podróżujących dwie osoby miały problemy wysokościowe i to tylko w Lhasie im dalej i wyzej to tylko lepiej.A w Tyngri na wys.4500m już nikt nie narzekał na żadne dolegliwości.Obyliśmy sie bez tlenu,a podejście na Base Camp po stronie Tybetu 5200m było przypieczętowaniem naszej kondycji...nikt nic nie musiał brac.Z tego wynika wniosek,że jest to tylko sprawa przystosowania sie organizmu |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: makensis |
| data dodania: 2009-01-27 20:08:31 |
treść: To jest myśl, budować pociągi w górach! A na serio, to co twoja wypowiedź wniosła do dyskusji? Statystyki? Nie wiem. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: alojz |
| data dodania: 2010-09-12 17:03:50 |
treść: Weź się proszę nie kompromituj.
Zdobycie Everest BC po stronie tybetańskiej jest jak wyjazd kolejką na Kasprowy a nie przypieczętowaniem kondycji.Chyba że jesteś inwalidą.Pozdrawiam i spróbuj od strony Nepalskiej. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: himalovo |
| data dodania: 2009-01-28 14:54:02 |
treść: Szliśmy do EBC z Phaplu - znacznie niżej niż Lukla. Cały trekking trwał 17 dni wraz z zejściem i odlotem z Lukli. Mnie brało w Namche raz w nocy i potem w Lobuche czyli prawie na 5000 - szliśmy z naszym Szerpą i on polecał dużo płynów, dużo pić i odpoczywać - ja niestety musiałem zejść po nocnych wymiotach- choć nie były uciążliwe. Zszedłem z Holenderką która wyglądała raczej kiepsko - szli bez aklimatyzacji z Lukli - co nie jest dobrym wyjsciem. Najważniejszy jest czas na przerwy i noce na dobrych wysokościach. Nie braliśmy żadnych prochów. Sprawa bardzo indywidualna. Nie wiem może gdybyśmy brali diapox, który mieli przed Periche to bym poszedł dalej a tak musiałem zawrócić. Żona poszła do bazy z naszym Szerpą. Bolała ją głowa w Gorak ale dała radę i wróciła ok. Powodzenia. Ja nie żałuję że nie doszedłem, wierzę że jeszcze kiedyś tam wrócę :) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Akinom |
| data dodania: 2009-01-28 20:32:03 |
treść: Wiele osob zbyt powaznie NIE podchodzi do tego co mowia szerpowe, przewodnicy i Ci wszyscy lokale z wysokich gor ktorzy towarzysza Wam w pieszych wedrowkach.
Mianowicie. najlpepszym i najskuteczniejszym srodkiem na wysokosc jest aklimatyznacja i spozywanie bardzo duzej ilosci plynow, wody herbaty, byle by nie plynow alkoholowych. Aklimatyzacja najlepiej lezaca, tak aby organizm nie mial zadnego wysilku. Dla jednego jest to 1 dzien dla drugiego 5 dnki. Kazdy lorganizm reaguje inaczej. Przy tym na wysokosciach zalecana jest czekolada, bogata w magnez swietnie pomaga chorobie wysokosciowej. Ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy z tego, bo nie cha marnowac czasu nic nie robiac a placa za hostel,/pobyt,. i chca juz na drugi dzien "atakowac szczyt".
Sluchajcie szerpow bo oni wiedza lepiej.
Powodzenia |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: makensis |
| data dodania: 2009-01-28 22:26:32 |
treść: Ja miałem z pięć dni, ale to pewnie na własne życzenie w Ladakh. Chciałem tak wiele zobaczyć tylko organizm się szybko wypompował i pozostała mi nocka w towarzystwie jakichś jamajkowych szamanów :)) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: agatttka |
| data dodania: 2011-12-14 21:33:09 |
treść: A kiedy należy zawrócić, czytam że ludzie idą dalej z bólem głowy, który gdzieś tam po następnym noclegu czasem ustępuje. Jest jakaś granica, kiedy naprawdę trzeba zawrócić i nie ma żartów? |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: terrorystka |
| data dodania: 2011-12-20 22:50:13 |
treść: A z tymi proszkami to niezła sprawa, bo próbując przed wyjazdem je kupić, w 3 aptekach farmaceuci rozkładali ręce nie wiedząc zupełnie o co mi chodzi :-) Dodam, że mowa o Warszawie...
Ostatecznie pokonałam swoje skromne 4200 m. bez żadnych wspomagaczy, nie powiem, głowa momentami pękała (w Polsce mam okropne migreny, dlatego chciałam kupić te lekarstwa). Mój klucz do sukcesu był we wczesnym chodzeniu spać... ah, no i codziennie czuliśmy się jak lekko pijani :) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: Smok-1 |
| data dodania: 2011-12-21 09:12:24 |
treść: Generalnie te wszystkie objawy nie są na stałe. Jak się przetrzyma pierwsze symptomy (zmniejszy obciążenia), to wypoczynek powinien pomóc. Wczesne chodzenie spać też ma swoje zalety. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: Choroba wysokościowa
|
|
| autor komentarza: cimek |
| data dodania: 2011-12-24 13:41:00 |
treść: Kiedy zakladalem ten watek w 2008 roku mialem wielkie obawy przed duza wysokascia i szukalem specyfikow ktore pomoga mi ja pokonac.W 2009 wszedlem na 5200 npm i lykalem tylko aspiryne.W tym roku bylem na ponad 6000 npm i rowiez na aspirynie,jezeli chodzio farmaceltyke.Nic nam niepomoze jak rosadek i dobra aklimatyzacja.Nie mozna wbrez swojego ciala pchac sie pod gore.A i takie proby pokonania wysokosci dostrzeglem.Wiec powoli do gory a reszta przyjdzie sama.W uproszczenie.
Zycze wszystkim rozsadku w gorach i sluchania co mowia inni bo nie raz warto. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
|