Forum dyskusyjne

Triki i oszustwa-na wesoło

kategoria podróże po świecie

mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 21:42 | 11.02.2009

Na pewno zdarzyły się Wam sytuacje,gdy w czasie wojaży zostaliście przez miejscowych oszukani lub przynajmniej nie zostaliście dokładnie obsłużeni,tak jak obiecano.Po pewnym czasie,po powrocie do domu złość przemija i zaczynamy się śmiać z naszej łatwowierności,niedoświadczenia lub nieuwagi.Opowiadając takie historie pozwólmy pośmiać się innym z naszych przygód,a jednocześnie będzie to wskazówka i przestroga dla innych podróżników,bo triki oszustów często się powtarzają.
Na początek historia z tych absolutnie niewinnych.Ja na przykład spotkałem grupę starszych Niemców,z którymi małym mikrobusem jechaliśmy z Phuketu na Koh Samui.W czasie drogi podczas rozmowy obwieścili,że oni będą dostarczeni bezpośrednio do hotelu,co wydawało mi się dosyć dziwne bo my wiedzieliśmy,że podróż kończy sie w Surat Thani a dalej promem na wlasną rękę na Koh Samui,potem znowu trzeba organizować transport do hotelu.Niemcy byli odrobinę zdziwieni,że muszą opuścić busik wraz z bagażami i samotnie udać się na prom,jednak tajka przekonywała ich,że po drugiej stronie już czeka drugi busikUwierzyli.Reszty nie muszę opisywać-busika nie było,a ja musiałem(dobrowolnie,bo w wieku moich rodziców)taszczyć ich bagaże do zorganizowanego transportu.Niemcy absolutne oburzeni takim obrotem spraw długo nie mogli uwierzyć że w Tajlandii obiecują wszystko byle by tylko sprzedać bilety.


dołączył

usunięty/nieznany 23:10 | 11.02.2009

taaa... kazdy wie ze za nic sie z gory nie placi... no i wystrzegajcie sie tuk tukow...


akirija dołączył
05.01.2007

akirija 19:14 | 12.02.2009

Tak, o radzeniu sobie z kierowcami wszelkiej maści w Indiach chyba tym co byli i przeżyli nie trzeba pzypominać. Ja przekonałam się na własnej skórze 1 dnia, mimo iż z bilecikiem na pre-paid taxi i tak nic to nie pomogło, bo taxi wywiozła nas do slumsów w środku nocy. Po takim wnerwie i spędzeniu nocy w drogim hotelu z braku wyjścia trzeba było dostac się do centrum i wtedy pojawił się tuk-tuk a kierowca oczywiście zarzekał się na rodzinę i dzieci że dworzec i główna kasa jest zamknieta i zawiiózł prosto pod biuro sprzedające blety, oczyiście droższe niż na dworcu. Standard. Na piechtę trza było drałować do włąściwej kasy. A następnego ierowcę już prawie pod grożbą pobicia zmuszać aby zawiózł nas w wybrane miejsce. Oczywiście o takich akcjach większośc ludzi wie przd wyjazdem, ja też wiedziałam ale niestety nawet z tą wiedzą ciężko tego uniknąc. Oczywiście nie płacić jesli nie dotrze się w przez nas wybrane miejsce ale to często wiąźe się z koniecznościa dotarcia na piechotę z plecakiem w wybrane miejsce .



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl