Forum dyskusyjne

Pytania egzystencjalne

kategoria inne

kraj Polska

mkguru dołączył
09.03.2009

mkguru 19:33 | 12.03.2009

Dorastaliście w latach sześćdziesiątych,
siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych...???
Jak, do cholery, udało się wam przeżyć???!!!

Samochody nie miały
pasów bezpieczeństwa,
ani zagłówków,
no i żadnych airbagów!!!

Na tylnym siedzeniu było wesoło,
a nie niebezpiecznie

Łóżeczka i zabawki były kolorowe
i z pewnością polakierowane
lakierami ołowiowymi
lub innym śmiertelnie groźnym gównem

Niebezpieczne były puszki,
drzwi samochodów.

Butelki od lekarstw i środków czyszczących
nie były zabezpieczone.
Można było jeździć na rowerze bez kasku.
A ci, którzy mieszkali
w pobliżu szosy na wzgórzu
ustanawiali na rowerach rekordy prędkości,
stwierdzając w połowie drogi,
że rower z hamulcem
był dla starych chyba za drogi...
.... Ale po nabraniu pewnej wprawy
i kilku wypadkach...
panowaliśmy i nad tym (przeważnie)!

Szkoła trwała do południa,
a obiad jadło się w domu.

Niektórzy nie byli dobrzy w budzie
i czasami musieli powtarzać rok.

Nikogo nie wysyłano do psychologa.
Nikt nie był hiperaktywny
ani dysklektykiem.

Po prostu powtarzał rok
i to była jego szansa.

Wodę piło się z węża ogrodowego
lub innych źródeł,
a nie za sterylnych butelek PET

Wcinaliśmy słodycze i pączki,
piliśmy oranżadę z prawdziwym cukrem
i nie mieliśmy problemów z nadwagą,
bo ciągle byliśmy na dworze i byliśmy aktywni

Piliśmy całą paczką oranżadę z jednej butli
i nikt z tego powodu nie umarł.

Nie mieliśmy Playstations,
Nintendo 64, X-Boxes,
gier wideo, 99 kanałów w TV,
DVD i wideo, Dolby Surround,
komórek, komputerów ani chatroomów w Internecie...
... lecz przyjaciół !

Mogliśmy wpadać do kolegów
pieszo lub na rowerze,

zapukać i zabrać ich na podwórko
lub bawić się u nich,
nie zastanawiając się, czy to wypada.

Można się było bawić do upojenia,
pod warunkiem powrotu do domu przed nocą.

Nie było komórek...

I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
Nieprawdopodobne!!!

Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!!
Całkiem bez opieki!
Jak to było możliwe?

Graliśmy w piłę na jedną bramę,
a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
to się wypłakał i już.
Nie był to koniec świata ani trauma.

Mieliśmy poobcierane kolana i łokcie,
złamane kości, czasem wybite zęby,
ale nigdy, NIGDY,
nie podawano nikogo z tego powodu do sądu!
NIKT nie był winien, tylko MY SAMI!

Nie baliśmy się
deszczu, śniegu ani mrozu.
Nikt nie miał alergii
na kurz, trawę ani na krowie mleko.
Mieliśmy wolność i wolny czas,
klęski, sukcesy i zadania.
I uczyliśmy się dawać sobie radę!

Pytanie za 100 punktów brzmi:
Jak udało się nam przeżyć???
A przede wszystkim:
Jak mogliśmy rozwijać naszą osobowość???

Czy też jesteście z tej generacji?
:)


AMKB dołączył
15.09.2008

AMKB 19:52 | 12.03.2009

Coś Ci dodam: Siedzę w pracy na przeciwko amaerykańskiej szkoły średniej i widzę jak właśnie po raz kolejny w tym roku CAŁĄ młodzież (parę tysięcy uczniów bez płaszczy i kurtek - mróz -5C) wyrzucono ze szkoły, dookoła straż pożarna i policja - kolejny telefon o bombie czy coś takiego.... Nie przypominam sobie takich historii kiedy byłem dzieckiem!!!


mkguru dołączył
09.03.2009

mkguru 20:20 | 12.03.2009

A ja pamiętam ... ćwiczenia przeciwpożarowe :) To była zabawa! I przerwa w lekcjach.
Dobrze jednak ze takich debili od bombowych telefonów kiedyś nie było.


cichy73 dołączył
04.02.2009

cichy73 20:18 | 12.03.2009

słuchajci ja tu w UK jeszcze nie widziałem dzieci bawiących sie na podwórku, przecież zabierają im najfajniejsze wspomnienia z dzieciństwa to jakaś paranoja!!!!!!


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 22:49 | 12.03.2009

Wszystko się zgadza. poza alergiami... od dziecka miałam uczulenie na kwitnące trawki do dziś nie wiem które. Ale orążadę w torebkach z jednej słomki piliśmy, do naszej piaskownicy szczały psy i też nikt nie umarł z tego powodu, gry komputerowe wgrywały się tak długo (z kasety), że można było umrzeć z nudów zanim się zaczęło i lepiej już było poganiać w piwnicy, bo weselej. I kurcze... dożyłam dnia dzisiejszego w dobrym zdrowiu (nie licząc alergii) i robiąc błędy ortograficzne zamiast chorować na dyslekcję ;) a nawet więcej bo wyglądam na 15 lat mniej niż mam w istocie. A córka mojego brata nie wie nawet jak wygląda świat za płotem, bo nie odchodzi od kompa cały Boży dzień.


AMKB dołączył
15.09.2008

AMKB 23:30 | 12.03.2009

No tak ze zdjęcia to wyglądasz na 25 więc .... ile masz na prawdę? :-))


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 23:41 | 12.03.2009

Jeszcze z dziesięć więcej... Znaczy się trochę przesadziłam z tymi 15-toma... kurcze... a myślałam, że tak dobrze jest..... :)


AMKB dołączył
15.09.2008

AMKB 23:50 | 12.03.2009

Sorry - nie chciałem być niedyskretny... :-(((.


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 23:53 | 12.03.2009

Nie mam z tym problemu, uśmiech proszę :))


marianna_p dołączył
15.04.2008

marianna_p 01:07 | 13.03.2009

mqkuru:) b. podobają mi się Twoje spostrzeżenia:))) też tęsknię za tymi czasami, tym bardziej, ze to było moje dzieciństwo (tzn. zęby, kości wciąż całe i na miejscu! i kolana też:)) ale piaskownica, podwórko i latanie gdzie się chciało to było życie:)) mamy wołały nas przez okna w dziesięciopiętrowcu i w druga stronę komunikacja była ta sama :)))
też dziwią mnie dzisiejsze dzieciaki żyjące kompem i tv, choć niestety komp stał się i moim życiem, ale gdy tylko mogę próbuję wyjeżdżać i przebywać na łonie i w ruchu:))


hightravel dołączył
24.03.2008

hightravel 04:15 | 13.03.2009

no fakt masz racje !!! :))) az lezka sie kreci w oku :)) zamiast czekolad slodyczy ,dostawoalo sie pajde chleba posmarowana margaryna i posypana cukrem ,,,ale za to jak smakowala !! (pychota) jak caly czas sie biegalo po podworach , no wlasnie podworka, teraz chyba juz tego niema jest sie przed blokiem ,albo przed domkiem jednorodzinnym ,pomarancze raz do roku , czekolada na kilogramy no i guma do zycia Donald z obrazkami-- to byl rarytas !!! :))) a zabawy gra kapslami w tzw kolarzy ( Szurkowski ,, Szozda ...itp.............. ) wszystko poza domem ,,swieze powietrze ruch ,to jest to czego dzieciom chyba brakuje najbardziej w obecnych czasach.Ale czasy sie zmieniaja a My razem z nimi chcac nie chcac.......:)))) Dinozaurom ciezko bylo sie dostosowac do ogromnych zmian , moze Nam sie uda ? mam tak nadzieje :))))) .....


dołączył

usunięty/nieznany 07:48 | 13.03.2009

lol, rzeczywiscie lezka sie w oku kreci ;) ja pamietam fartuszki szkolne z tarcza przypieta do ramienia ale tylko chyba z pierwszej klasy, potem juz nie bylo... pamietam ciapki wywrotki i czeszki ;)))) i ze na w-fie jak ktos stroju zapomnial to facetka kazala w majtkach cwiczyc (tez 1-3 klasa) teraz to by ja o pedofilie conajmniej scigali za takie cos... picie w woreczkach, gra w hacele, zabawy na trzepaku, podkradanie truskawek z dzialki, robienie skryjowek w krzakach, bawienie sie w sklep na chodniku, gra w gume, dyskoteki w swietlicy... generalnie caly dzien w wakacje na dworze, ciezko bylo nas do domu zagonic...

mam 13 lat mlodsza siostre i ona teraz gimnazjum konczy - dziecko ma juz garba od komputera... non stop choruje, malo odporna, wory pod oczami - mama mowi ze od zawsze, a ja twierdze ze przez komputer... zamiast z kolegami w chowanego na podworku ganiac to ona non stop na jakims czacie na necie...

choc myslac o tym w ten sposob nasze pokolenie tez sie zmienilo... lata temu zamiast pisac wam to teraz to pewnie bym sniadanie wcinala do dzwiekow radia sluchajac informacji o korkach w miescie a wieczory raczej na pogaduchach z sasiadka niz na internecie...


ziutam dołączył
04.02.2008

ziutam 08:41 | 13.03.2009

A ja amiętam jeszcze: mleko do kubka prosto od krowy u babci albo kajzerkę z kubkiem mleka jako wymówkę żeby kawałek lekcji urwać. A ta ćwiartka chleba to przy życiu nas trzymała zanim pekaes się przywlókł...


dołączył

usunięty/nieznany 10:39 | 13.03.2009

jeju, a pamiętacie mleko w zimie w szkole, takie nalewane chochlą z wiadra na przerwach - z okropecznymi kożuchami... ponoć odgrzewali je co przerwe żeby nie zmarnować dopóki się skończyło...

i pamiętam jeszcze okropeczną fluoryzację zębów...

ćwiartki chleba świeżutkiego były rewelacyjne ;)))))


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 11:49 | 13.03.2009

O Jezu... fluoryzacja :((( Kiedys zapomniałam szczoteczki i Pani fluorystka kazała mi to zrobic palcem!!! Bleeee :(


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 11:50 | 13.03.2009

I wszystkie dzieci się ze mnie śmiały!!


ziutam dołączył
04.02.2008

ziutam 12:23 | 13.03.2009

Mleko było gorące a ja takiego nie. To latałam do kuchni z kubkiem specjalnie po zimne....


ziutam dołączył
04.02.2008

ziutam 12:25 | 13.03.2009

Palcem.... to był standard. A z w-fu byłam kiepska bo malutka i droniutka. To Mama robiła interwencję, że dla takich powinny być osobne tabele wyników bo za co ta 3 skoro ja piłkę lekarską ledwo podnosiłam...


ziutam dołączył
04.02.2008

ziutam 12:28 | 13.03.2009

A kto pamięta dary z CCCP?
Ja miałam farta. dostałam raz taką magnetyczna tablicę z pokręłami. Furora na całą szkołę. A była trochę używana. Moje dziecko lubi ją do dziś ... tylko pokrętła ułamane - ale rysuje.


dołączył

usunięty/nieznany 12:32 | 13.03.2009

nie pamiętam darów z CCCP ale pamiętam zakładowe choinki jak zawsze ktoś się kiepsko za Mikołaja przebierał i się tańczyło kaczuszki i połowa dziewczynek była zawsze w krakowskich ubrankach ;))))

a chłopacy u mnie pod blokiem to jak bawili się w samochody to brali kawałek patyka i pisali na nim długopisem ŻUK badź STAR bądź JELCZ i udawali że to kierownice ;)))))))


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 13:04 | 13.03.2009

Ja pamiętam jak się grało w kapsle i z atlasu wycinałam flagi różnych Państw :)) A dary z CCCP zgroza, ja mała dziewczynka, patrzyłam jak dzieci wcinają słodycze i cieszą się zabawkami... a sama nie dostawałam, bo moi rodzice nie pracowali w żadnym zakładzie pracy, tata rysował ilustracje do książek i miał tak zwany "wolny zawód", nie należał do żadnej partii, więc był niemal przestepcą wtedy... więc mi się dary nie należały, na kolonie też nie mogłam jeździć! Na szczęście mieliśmy działkę na mazurach, nad jeziorem i spędzałam dwa miesiące wakacji wśród dzikiej przyrody, z daleko od ludzkich osad :)) Do pierwszego człowieka było 7 km a do pierwszego miasteczka 20 :))
Rety kaczuszki!!! To była masakra!!!


dołączył

usunięty/nieznany 13:09 | 13.03.2009

dziewczyny, a pamiętacie może takie lalki co się z papieru wycinało i im się wycinało też ubranka różne i się te ubranka zaczepiało na te wycięte lalki takimi zakładkami też wyciętymi na ubrankach?

albo komiksy Kleksa ;))) czy Świat Młodych ;))))

zeszyty z szarymi okładkami i tornistry ze światełkami odblaskowymi


yonka3 dołączył
03.03.2009

yonka3 13:43 | 13.03.2009

He he mam taki zeszyt :))) Znalazłam w piwnicy. Komiksy to raczej Tytus, Romek i Atomek :)) Lalek nie pamiętam... Ale za to pamiętam widoczki! Brało się kawałek szkła, po spód ukladało się różne kwiatki i inne rzeczy, przyciskało tym szkiełkiem i zakopywało :))) Pamiętacie to??


ziutam dołączył
04.02.2008

ziutam 19:55 | 13.03.2009

Świat Młoduch, i inne. Z komiksów roiiłam książki z twardą okładką. Leżały jeszcze parę lat ale potem siostra z mamą utylizowały. Inne ciekawe zdjęcia ozdabiały takie specjalne zeszyty z humorem. Kleksa i kupę innych. A na kolejny numer czekałam jak na zbawienie. Mama z pracy wchodziła a ja nurkowałam jej w torbach w poszukiwaniu. A paczki z CCCP to podstawówka dawała - każdemu w kilku najmłodszych klasach. Z tymi kwiatkami nie dotarło do mnie a ciekawie wygląda...


agatachristi dołączył
04.05.2008

agatachristi 21:20 | 13.03.2009

Jestem belfrem w XXI wieku i mam pół klasy dyslektyków, dwójkę zasmarkanych alergików, dwóch urodzonych morderców i jednego nadpobudliwego...myślę, że żyję tylko dlatego, że urodziłam się w epoce gierka i mało co mnie może zdziwić:))


dołączył

usunięty/nieznany 21:30 | 13.03.2009

o angielskich dzieciakach i patologii w ich wychowaniu to mozna by bylo chyba godzinami nawijaz. ja regularnie 6-7 latkow mijam z papierosami na ulicy w bialy dzien - nie kryja sie po katach tylko normalnie spaceruja do szkoly jakby nigdy nic z fajka w zebach, co drugi z blyszczacym kolczykiem w uchy. Dziewczyny sa jeszcze gorsze, sam styl ubierania do szkoly, wymalowane juz od przedszkola chyba, wiekszosc przefarbowana na blond od najmlodszych lat, wiekszosc tez uzalezniona od solarium i pomaranczowe jak marchewki... ze juz nie wspomne ile widze 13-15 latek pchajacych wozki... pisze tu o angolach... wyroslo takie pokolenie zerujace na benefitach i systemie, wiekszosc nie pracuje i tak te dzieci rosna bez zadnych autorytetow... smutne


teddy320 (konto zablokowwane) dołączył
09.11.2008

teddy320 (konto zablokowwane) 22:23 | 13.03.2009

Widze ,ze jestem na czasie .Wlasnie przerabiam (wspominam) serie DVD -Propaganda PRL-u (Najzabawniejsze polskie kroniki filmowe).Nie zylo sie moze ludziom dobrze ,ale bedac nastolatkiem mile wspominam rozne historie tamtego okresu .Zawsze bylo co robic ,nie bylo nudy .Do domu wracalo sie po kolejnym zawolaniu rodzicow ,a i tak po 22.



beakal dołączył
15.04.2008

beakal 09:41 | 14.03.2009

Wow!!!
Nostalgia mnie ogarnęła jak czytałam Wasze wspomnienia,ech.... To były cudowne lata beztroski i zabaw z rówieśnikami.Boże,jacy my byliśmy ciekawi śiwata,przynajmniej raz w tygodniu chodziliśmy na tzw.koniec świata,czyli ze dwa podwórka dalej;)))) Świat znało się z globusa w klasie geograficznej i z atlasów,szkoda,że wielu zaprzepaściło gdzieś swoje marzenia;((( Ja biegam po górkach a inny mówią po co?? Zamiast nowych mebli i worka najnowszych kosmetyków,wydad w świat a oni mówią po co?? hi,hi...szkoda mi tych wszystkich telemaniaków siedzących całymi dniami w wygodnych fotelach i narzekajacych na wszystko... Życie jest piękne i nawet wtedy jak człowiek utaplany w błocie,zmeczony do nieprzytomności,czasem o sychym chlebie;))))) Wiosna,idzie wiosna;)))))


hightravel dołączył
24.03.2008

hightravel 13:20 | 14.03.2009

masz racje Beakal!!! czuje sie wiosne w powietrzu !!!czas ruszyc sie sprzed tego telewizorka !!!zew natury wzywa:)))))) , ale ja nie pamietam darow z CCCP oni dawali nam jakies dary??? :)))) myslalem ze tylko czolgi i armaty :)))? ja czesc mojego wolnego czasu spedzalem w zorganizowany sposob,,, mama ustawiala mnie w kolejce do rzeznika ,,,a sama np. sprzatala mieszkanie lub cos w tym rodzaju ,a ja chcac nie chcac stalem godzinami miadzy starszymi paniami z mina menczennika, ale cel byl szczytny zdobyc cos z miesa dla calej rodziny , znosilem te katusze ,czulem na barkach wielka odpowiedzialnosc i wytrwale czekalem na swoja kolej .(:))))) zeby zdobyc jakies zaskurniaki sprzedawalem gruszki na ulicy,,, na wage!! a co !!! wage pozyczylem od mamy oczywiscie ,a gruszki pozyskalem z ogrodu sasiadki .Kazdy posiadal wage w domu bo szczegolenie w miesnym panie mialy problem z utrzymaniem odpowiedniej wagi sprzedawanych delikatesow, zreszta bylo widac golym okiem ze paniom z miesnego znacznie lepiej sie powodzi niz innym szraczkom !!:))) takie to byly dziwne czasy ,ale coz bylo minelo -zyje sie dalej !! nowe dziwne rzeczy widzimy na codzien ,za nastepnych dziesiat lat beda nas smieszyly !!!!:)))


ziutam dołączył
04.02.2008

ziutam 18:16 | 14.03.2009

A ja pamiętam do dziś dzień egzaminów do technikum. Pamietam, że musiałam szybko odwalić robotę by na PKP zdążyć i śmignąć do innego miasta po plakat idola ( nie powiem jakiego) . A egzamin ? jedyny stres to zdążyć!


dołączył

usunięty/nieznany 21:26 | 14.03.2009

pamiętam że na mature z historii szłam taka obładowana ściągami że musiałam mieć osobną ściągę z listą reszty ściąg ;)))))))) a laska jedna na biologie jak szła to całą książkę próbowała przemycić pod bluzką ale się jej nie udało :)


barbi dołączył
28.02.2009

barbi 22:59 | 14.03.2009

Ja natomiast rozwaliłam siarkowodór na lekcji :))) Sala była ostawiona do końca dnia :)))


Sobieski dołączył
08.05.2008

Sobieski 23:47 | 14.03.2009

a komiksy kajko i kokosz? to było dobre



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl