Forum dyskusyjne

Afryka - szczepienia

kategoria podróże po świecie

dołączył

usunięty/nieznany 10:32 | 28.05.2009

zanim zacznę swój wątek to chciałam aby Adminowi powiedzieć że bezsensu jest powtarzanie wątków tylko dlatego że nie można znaleźć tego który tu był bo przeszukiwanie wątków starych jest tak archaiczne...

Wiem że był tu już wątek o szczepionkach do Afryki ale zmarnowałam przed chwilą pół godziny szukając go i nie mogę znaleźć...

Pamiętam że ktoś pisał o szczepieniach na wściekliznę. Chciałam się dowiedzieć gdzie można takie szczepienie zrobić w Polsce, bo dzwoniłam do Lux-Medu i oni nie oferują ani na wściekliznę ani na cholerę.

Byłam wczoraj w Travel Clinic na szczepionce na Yellow Fever i babka mi namieszała w głowie mówiąc że na wściekliznę lepiej się jednak zaszczepić bo jak się nie ma szczepionki a się zarazi to potem trzeba jakieś tam zastrzyki brać plus jakąs jeszcze szczepionkę która w Afryce może być ciężko dostępna. natomiast jak się ma szczepionkę to po zakażeniu trzeba aby tą serię zastrzyków. czy ktoś wie coś więcej na ten temat, bo ja się trochę zakręciłam i nie wiem sama czy robić na wściekliznę czy nie. tutaj taka przyjemność kosztuje aż £50 za zastrzyk - a trzeba 3 zastrzyki. Jeśli wiecie ile to kosztuje w Polsce i gdzie można zrobić to będę wdzięczna.


dołączył

usunięty/nieznany 06:51 | 30.05.2009

WTF?????????????????????????????

Dear Aminata...

I'm very sorry to disappoint you but I'm not looking for any bloody relationship with any bloody woman and I have no bloody idea why you would even think I was... I think you should be looking at a different website - maybe try some dating sites or whatever. I don't care. What the fuck do traveling has to do with bloody relationships? I don't bloody care whether you have a perfect figure and I don't wanna see your bloody photo. are we clear on that? I truly advise you to go and f***k off.

Drogi Adminie, czy mozesz mi w jakis sposob wyjasnic o czym powyzsza tutaj osoba p****y???? czy moj profil jest gdzies udostepniany? i skad ona niby wziela ten caly bulshit????


Edgarek dołączył
16.08.2008

Edgarek 09:09 | 30.05.2009

wściekliznę oferuje Centrum Szczepień w Szpitalu MSWiA w Wawie na Wołoskiej.
www.cskmswia.pl/content/view/113/43/ 


mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 10:23 | 30.05.2009

Nieładnie Edgarek,sugerujesz że Paulinqa się na naszą nową koleżankę Amninatę wściekła i musi się zaszczepić?


Edgarek dołączył
16.08.2008

Edgarek 11:51 | 30.05.2009

Jak się wściekła to i tak już za późno, trzeba leczyć. Ale nowej koleżance nic nie grozi, z daleka pisze - z Senegalu :-)

BTW dlaczego Admin jeszcze tego spamu nie wykasował? Czyżby wolna sobota?


mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 12:22 | 30.05.2009

Jestem prawie pewny że nasza nowa koleżanka z Senegalu szuka przyjaciela w odległej Polsce,po paru tygodniach albo ktoś z najbliższej rodziny zachoruje,albo będzie brakować na bilet aby odwiedzić lubego-i wtedy poprosi o paręset dolarów lub euro.


mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 12:27 | 30.05.2009

Aminata
Nie lubisz samotnie podróżować?
Szukasz towarzysza na wspólną podróż lub na wyprawę?
Poszukujesz kierowcy, a może szukasz pasażerów, którzy jadą w tym samym kierunku, co i Ty?
Brakuje Ci towarzystwa na wspólny wyjazd na zakupy do Mediolanu lub do Sopotu na clubbing?
Na pewno są tu osoby, które szukają towarzystwa na wspólne wakacje!
WWW.OLNEO.PL 


malaga dołączył
02.07.2009

malaga 00:27 | 02.07.2009

Witajcie,
jeśli ktoś z Was wybiera się w najbliższym czasie do Afryki i poszukuje leków przeciwmalarycznych to proszę o kontakt. Mogę pomóc. doloress (małpa) o2(kropka)pl

Pozdrawiam ciepło


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 00:05 | 03.07.2009

Pisałam już o tym - i przysięgam,nie wiem o co chodzi.W Krakowie, w klinice chorób tropikalnych, gdzie "odbywałam" wszystkie szczepienia, trzech lekarzy mi powiedziało, że tak naprawdę nie ma szczepionki przeciw wsciekliźnie .Mogą podać coś tam (nazwy preparatu zapomniałam) ale to tylko lekko ochronne jest i nie do końca.Jak się upierałam przy szczepionce to się pukali w czoło.


dołączył

usunięty/nieznany 00:08 | 03.07.2009

w anglii robia, ale to trzy zastrzyki i bardzo drogie sa, drozej niz yellow fever... a i tak jak sie to ma i odpukac zarazi wscieklizna to trzeba do szpitala na kolejne zastrzyki isc... jak sie ma natomiast to tylko jakas tam prosta seria zastrzykow ponoc powszechnie dostepnych w wypadku zachorowania... jak sie nie ma to oprocz tej serii zastrzykow jeszcze trzeba jakas szczepionke po zarazeniu wziac i z tym ponoc jest w afryce problem bo nie jest to dostepne wszedzie... tak mowila mi laska w Travel Clinic jak sie na yellow fever szczepilam


anag dołączył
14.04.2006

anag 12:05 | 04.07.2009

Nie ma skutecznej szczepionki przeciwko wsciekliznie - te trzy zastrzyki rzekomo wydluzaja jedynie czas potrzebny na dotarcie do szpitala bodajze z 24h do 48h (wiec wydaje mi sie, ze jest sens je brac w przypadku gdy planujesz dlugie podroze w dziczy bez mozliwosci w miare szybkiego powrotu do cywilizacji - tj. miejsca ze szpitalem).

Paulinqa, jesli mieszkasz w UK, zaszczep sie w NHS, bo jest taniej (choc to wciaz kosztuje) i nie staraja sie wcisnac Ci wszystkich mozliwych szczepionek - jak np. w Travel Clinic. Tez od nich zaczelam i potem sie zorientowalam, ze przeplacam bez sensu...


dołączył

usunięty/nieznany 13:31 | 04.07.2009

ja z NHS-u wybralam wszystko co mozliwe bylo, ale za yellow fever musialam juz do Travel Clinic jechac, 55 funtow od zastrzyku, plus namawianie na inne super drogie szczepionki. wiem ze na ta watrobowa B to w Polsce taniej (tu 55 funtow za zastrzyk a w polsce 55 zlotych) wiec sobie te zrobie juz w Polsce, plus myslalam jeszcze o wsciekliznie i tej szczepionce na kleszcze czy cos... nie pamietam nazw polskich, musialabym sprawdzic... mam jeszcze kilka na liscie takich "na wszelki wypadek"


hightravel dołączył
24.03.2008

hightravel 21:26 | 04.07.2009

czesikPaulinqo ! :))) ja wszystkie szczepienia robilem w Wa -wie ale to bylo w 2000 roku i za wszystkie cztery czyli tezec, zolta febra ,watroba i cos tam jeszcze zaplacilem okolo 300 pln-ow wiecej nie bylo trzeba bo w RPA nie wystepuja takie choroby a szczepeinia na watrobe zaczolem w Polsce a ukonczylem w UK szczepionke mialem swoja tylko zastrzyk wykonali mi w pobliskiej NHS ale tlumaczenia bylo tyle ze juz mialem sie poddac w koncu zaplacilem 10GB i zalatwione mozna byc pewnym ze w Polsce bedzie znacznie taniej i chyba bezpieczniej w UK w ciagu roku umiera okolo 5 tys ludzi na zakazenia poszpitalne (brud na kazdym kroku) a ztego co wiem mozna takie szczepienia zrobic jak wspominalem w Wa-wie i Gdansku moze jeszcze gdzies ale te dwa to z pewnoscia Pozdro i milej bezpiecznej podrozy :))


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 21:37 | 04.07.2009

Paulinka - jeszcze raz ci powtarzam,że skutecznej szczepionki przeciw wściekliźnie nie ma.Nie istnieje takie cudo.Podobnie jak przeciw malarii.Naprawde wystarczy się zaszczepić skutecznie (3x) przeciwtężcowo i będziesz bezpieczna. No chyba,że masz zamiar walczyć do krwi z hieną - ale i to nie wiem,czy ona będzie akurat wściekła.Zaszczep się na żółtą febrę.meningokoki,,tężca,dur brzuszny i weź malaron. Gwarantuję,że wrócisz zdrowa.
Pozdrawiam


jalka dołączył
26.08.2006

jalka 13:43 | 05.07.2009

ahoj! teoria jest taka, ze w polsce nie ma szczepionki zarejestrowanej przeciw wsciekliznie jako takiej, istnieje jedynie jako poekspozycyjna, czyli juz po ukaszeniu. i jako taka moze byc podawana. ale niektore osrodki od tego odsepuja i to obchodza. generalnie, w wielu miastach wojewodzkich przed podroza uzyskac mozna szczepionki w punktach szczepien SANEPID'u. np w Krakowie. powodzenia. szczepic/nie szczepic p/wsciekliznie? zalezy w jaki rejon sie udajesz. mus to nie jest. omijaj przyjazne zwierzatka i bedzie dobrze. pzdr


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 21:26 | 05.07.2009

Na wściekłego tubylca też nie trafisz,bo oni bardzo (aż za bardzo) przajaźni są a od klepania po plecach i okrzyków "jambo" nikt jeszcze piany z pyska nie toczył i wodowstrętu nie miał.Lwy i inne nosorożce patrzą na ciekawskich turystów z politowaniem i trzymają się z daleka w obawie,że same mogłyby się wścieklizną od człowieka zarazić.Gryzoni rzucających się na człowieka jakoś nie widziałam,chociaż nocowałam w miejscach,które nie wiedzą co to jedna gwiazdka hotelowa.Jedyny dyskomfort - zwłaszcza w Tanzanii - to bzykający w nocy krwiopijcy i bąble jak stąd do Japonii i z powrotem.Ale malaron faktycznie działa,moskitiera też i miejscowe (najlepsze!) środki antymoskios.
Pozdrawiam


dołączył

usunięty/nieznany 09:57 | 06.07.2009

apropo malarii, pamietam jak kiedys chyba mkguru pisal ze on nic nie bierze nigdy tylko sie pryska sprayem i ma zapas tabletek tak na wszelki wypadek jakby zachorowal to wtedy jakas ekstra dawka. czy to bezpieczne? bo tak sobie mysle ze w sumie w malarycznych regionach bedziemy i to chyba nawet dluzej niz 3 tygodnie jednorazowo, a oni tabletek przez tak dlugo nie polecaja brac. zastanawiam sie czy moze nie brac i wtedy zastosowac rade mkguru... nie bardzo wiem co robic z tym... chyba ze ograniczyc pobyt w malarycznych miejscach do max 3 tyg.


papuas51 dołączył
14.10.2008

papuas51 10:19 | 06.07.2009

Już kilka lat jak nie biorę nic na malarię.Zawsze jestem przygotowany gdyby coś sie działo.Nawet odpuściłem sobie na PAPUI gdzie jest największe zagrożenie.Staram się w rejonach zagrożonych bywać w porach suchych to znacznie ogranicza wystepowanie insektów.Przestrzegać zasad ubierania się i stosować opryski z zalecanymi składnikami dla penetrowanego regionu.Przed Papuą część odzieży i moskitierę nasączyłem środkiem do spryskiwania legowisk zwierząt domowych.Po wysuszeniu zamykałem w workach strunowych.Rewelacja,nic na mnie nie siadało.Polecam


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 12:06 | 06.07.2009

a w Sanepidzie? Gdzie Ty sie chcesz szczepic? W Polszy?w Wawie na zlaznej zrobia Ci wszystko co zechcesz ;)


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 18:58 | 06.07.2009

Pisałam już o tym kiedyś - to wolny wybór.Ja sama,szczerze mówiąc trochę się przeraziłam,jak przeczytałam relację studenta z Poznania, który w teoretycznie bezpiecznym czasie i miejscu w Afryce został dziabnięty w policzek - tak napisał,słowo daję,i mimo sprayów różnych - nie pomogło.Leczyli go w Instytucie w Gdańsku,chyba 3 miesiące na razie ma sie w miarę dobrze ale malaria niestety krąży we krwi już do końca życia i nawroty często się zdarzają.W ciężkich przypadkach, to dla białego śmiertelna choroba niestety.Murzyni z tym żyją ale te zarazy krążące w ich krwi (prawie wszyscy sa zarażeni) powodują taką ospałość i spowolnione zachowanie, co niewtajemniczeni biorą za lenistwo. Często głupi przypadek decyduje o chorobie i potem plujemy sobie w brodę. Nie wiem czy istnieje skuteczny lek, który można zażyć tuż po ukąszeniu.Z tego, co wiem - to nie.Malaron zażywany codziennie (z tym,że jeden dzień przed wyjazdem i tydzień po przyjeździe) działa jak szczepionka.Ale to dość droga impreza.W Kenii sprzedają bez recepty,w Polsce trzeba mieć bumagę od lekarza.Więc Promyczku - musisz sama decydować. Ryzykować, czy nie.Tu jak rosyjska ruletka.
Pozdrawiam


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 19:03 | 06.07.2009

Paulinqa - ty też .Wiesz jak jest.1000 razy się uda,1001 - nie.Ja przyznaję,jestem asekurant i wolałabym,żeby żadne paskudztwo mi krwi nie psuło. Ale wszyscu tu dorośli są i decydują sami. Acha - nie wiem czy pamiętacie jak ze 4 chyba lata temu, mama jednej z globtroterek prosiła o wsparcie finansowe,bo córka pracująca w misji w Afryce zaraziła się najbardziej zjadliwą odmianą malarii?Niestey nic nie pomogło.Dziewczyna zmarła.


anag dołączył
14.04.2006

anag 08:41 | 07.07.2009

Od razu pomyslalam o Kindze Choszcz - dla tych, ktorzy o niej nie slyszeli polecam strone kingafreespirit.pl...

Paulinqa, nie wiem jak jest z dostepnoscia silnych sprayow przeciw komarom w Polsce - w Bootsie kupisz Deet Jungle Strenght (spray, ale tez dezodorant i krem do ciala). Zapachu nie znosze i az boje sie pomyslec jak to wszystko wplywa na skore (kiedys moje okulary przeciwsloneczne znalazly sie w zasiegu tego swinstwa i czesc oprawy sie rozpuscila!) ale musze powiedziec ze jest to wszystko dosc skuteczne.

Dla mnie podroz w rejony zagrozone malaria bez tabletek to w ogole nie jest opcja - pomimo ze stosuje wyzej opisane swinstwa na ostraszenie komarow, spie pod moskitiera, nosze specjalne ubrania nasaczone deetem - i tak komary mnie dopadna, nie wiadomo jak i gdzie.

Lekarz, ktory przepisal mi doxycycline przed moja pierwsza "egzotyczna" podroza powiedzial mi rzecz oczywista: ze i tabletki bardzo szkodza, i deet bardzo szkodzi, ale zdecydowanie najgorsze co mnie moze spotkac to malaria, wiec warto wybrac mniejsze zlo.


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 08:50 | 07.07.2009

to ja Wam cos jeszcze napisze...siedze sobie w sierpniu rok temu w DELFINARIUM na MALCIE i ... cos mnie ukasilo pod kolanem. "se mysle" pewnie osa/ pszczola. Poszlam do lazienki, usunelam co trza (wycisnelam jad) i z racji podniecenia faktem plywania z delfinkami zapomnialam o calej sprawie. Nastepnego dnia plynelam na Sycylie. Mowie do chlopaka: ale buja tym promem az mnie mdli. On do mnie: Cos Ty, nie buja.....a pozniej juz od lakarza do lekarza miesiac leczenia, wszedl stan zapalny a nozka ma wygladala dosc niesmacznie, sina, kilkukrotnie zwiekszyla swa objetosc i swedziala. Goraczka, wymioty i wszystko to co temu standtartowo towarzyszy:) A w Afryku nic:) Zaralam malarone, poszczepilam sie na co trza i wcale jakos przesadnie o siebie nie dbalam. Jadlam przy drodze pyszne mieso z ichniejszego "grilla", plukalam zeby woda z kranu...minely 3 m-ce od mojego powrotu i jakos zyje, szykujac sie na kolejna wyprawe juz za 3 tyg :)


jalka dołączył
26.08.2006

jalka 19:38 | 07.07.2009

Nie ma co ryzykowac zmarnowania wakacji i zdrowia.karibu Tanziania;)


jalka dołączył
26.08.2006

jalka 19:50 | 07.07.2009

3tyg dla malarone to nie tak dlugo, moze 3mce, a amerykancy biora i przez rok. nie ma badan i producent sie takim terminem ubezpiecza. juz jakis czas jestem w Tanzanii, mcy dobrych pare, bez chemioprofilaktyki, i jak dotad mialam jedna i to lagodna malarie. ale niegdy nie wiadomo. znajomy omal nie zszedl, a miejscowi wciaz choruja, dorosli tez i to ciezko. wiec roznie z ta odpornoscia bywa. no i w roznych rejonach zarodzic malarii wywoluje lagodniejsza lub ciezsza postac. nie ma co. pozdrawiam, ukae salama! safari njema!


jalka dołączył
26.08.2006

jalka 19:54 | 07.07.2009

tzn polecam brac lek. nie zabezpieczy on 100 przed zachorowaniem, ale w razie, zlagodzi objawy by nie pasc. ok, koncze ;) teraz jest zima, rano zimno, w poludnie upal. sucho. usta pekaja jak w grudniu w polsce. udanych wypraw


Bonifacja dołączył
08.10.2008

Bonifacja 22:08 | 07.07.2009

Promyczku - zarłas malaron jak sama mówisz, to zabezpieczona byłaś.Jak ja ci zazdroszczę,że znowu ruszasz w swiat!
Baw się dobrze i bezpiecznie!Pozdrawiam.



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl