Forum dyskusyjne

Pobyt na W-y Kanaryjskich duzym rozczarowaniem

kategoria podróże po świecie

gkmansion dołączył
26.06.2006

gkmansion 03:01 | 29.06.2006

W zeszlym roku wyjechalem na Gran Canarie z niemieckim TUI. Przebywalismy w Playa del Ingles, przereklamowanym i bez zadnego uroku kurorcie,ktory ma jedno sztucznie wybudowane "centrum rozrywki" z ok.10 nierozniacymi się od siebie dyskotekami usytuowanymi jedna kolo drugiej, alejki ze sklepami i barami przypominajacymi nasz stragan lub targ i plaze oswietlona w nocy dwoma mocnymi lampami.Wygladalo to naprawde zalosnie..
Najpierw przebywalem w hotelu 3* potem zmienilem na 4* z powodu braku klimatyzacji. Pomimo,ze zobaczylismy tam piekne,naprawde robiace wrazenie miejsca (rowniez na Teneryfie) to ogolnie pobyt ten byl dla mnie duzym rozczarowaniem, najwiekszym ze wszystkich miejsc, ktore dotychczas zwiedzilem, a miałem okazje zwiedzic już sporo roznych krajow na 4 kontynentach.
- po pierwsze: wszystkie tamtejsze 3 gwiazdkowe hotele nie maja klimatyzacji i idzie w nich zdechnac z goraca i duchoty:( Recepcja wypozycza wtedy za pokazna oplata wiatraki,ktore w rzeczywistosci malo co daja.
- po drugie: ze wzgledu na chciwosc i oszczednosc wlascicieli hotelow, czesto wylaczana jest klimatyzacja, glownie w godzinach nocnych, kiedy jest najbardziej potrzebna!
- po trzecie: jedzenie, ktore bylo wrecz ohydne we wszystkich miejscach jakie zwiedzalismy. Np. na jednej z wycieczek fakultatywnych mielismy po drodze postoj w restauracji,zamowilismy potrawe najbardziej przypominajaca normalna kuchnie europejska a dostalismy kawalek miesa,na ktorym mozna bylo polamac sobie zeby,potem niejadalna zupe „pomidorowa”.Juz same zapachy przygotowywanych potraw przyprawialy nas o mdlosci (i to w roznych miejscach). Jedynie z bufetu sniadaniowego mozna bylo cos wzglednego wybrac. Jedzenie na W.Kanaryjskich na -10 pkt.
Bardzo duzo podrozuje (to moja pasja) i mam porownanie i doswiadczenie, i mogę z czystym sumieniem stwierdzic, ze byla to najgorsza kuchnia jaka w zyciu mialem okazje zaznac a jadalem w wielu roznych miejscach na Kanarach,nie tylko w moim hotelu.Zaczelismy sie w koncu zywic w Mc Donaldzie i pizzeriach..
- po czwarte: wszechobecne robactwo w hotelach, bez wzgledu na standard. Codziennie, po kilka razy (glownie nocami), wychodzily glownie z lazienki bardzo duze,czarne robaki (niejednokrotnie kilkucentymetrowe) przypominajace wygladem karaluchy lub prusaki.Mielismy strach przebywac w lazience.Wychodzily prawdopodobnie przez kanalizacje i otwor w prysznicu. Jesli ktos jest wrazliwy na tym punkcie to uczulam na pobyt na Wyspach Kanaryjskich.
Poza tym byliśmy niemile zaskoczeni brudem i zaśmieceniem kurortu w którym przebywaliśmy (czułem się wtedy prawie jak w Polsce,bo u nas niestety jest podobnie jeśli o to chodzi), szczególnie wczesnym rankiem kiedy wracają grupy pijanych osób z dyskotek, imprez itp. Uliczki są zaśmiecone, często leżały roztrzaskane butelki i w wyższych temperaturach utrzymywał się ciągły smród moczu,gdyż były obsikane mury, bramy itp. Często mieliśmy okazje się z tym spotkać, bo wyjeżdżaliśmy wczesnym rankiem na wycieczki fakultatywne np. na Teneryfe czy samolotem do Gambii.
W najblizszych kilku latach na pewno nie wroce do tego miejsca i nie będę go milo wspominal poza kilkoma wycieczkami, które naprawde były udane i na których mielismy okazje zwiedzic piekne miejsca, ale na tym cala przyjemnosc pobytu się skonczyla.
Nieporownywalnie lepiej bylo np.w Egipcie czy Tunezji gdzie np. juz wszystkie 3* hotele posiadaja klimatyzacje i jedzenie bardzo nam smakowalo.
Powaznie się zastanowcie sie zanim zdecydujecie sie wyjechac na Wyspy Kanaryjskie. Chciałbym ostrzec tych wszystkich, którzy zastanawiaja się (wahaja) nad wyjazdem w tamte strony aby zaoszczedzic wam rozczarowan i niemilych wspomnien. Tu nie chodzi wcale o konkretny hotel, zla obsluge czy cos takiego, chodzi o ogolny charakter tych wysp.

Jesli macie dalsze pytania, piszcie na moj adres, chetnie sluze pomoca i odpowiem na wasze pytania: gkmansion@o2.pl


annamania dołączył
28.07.2004

annamania 12:13 | 01.07.2006

A może by tak cos o samej wyspie?jako "zapalony podróznik/niestety odnoszę wrażenie ,że jedynie zwiedzasz hotele-bez urazy/jesteś troszeczkę rozkapryszony?:)no tak te robaki w takim razie ja odradzam podróze w rejony mniej cywilizowane:) może na którymś z pozostałych
kontynentów:)
pozdrowienia również zapalona podróżniczka


PTR@PRO.ONET.PL dołączył
12.12.2005

PTR@PRO.ONET.PL 09:04 | 09.07.2006

Jako podróżnik to powiem tak - KANARY to nuda i rozeklamowana jako super miejsce marzeń
dobre dla niemickich emerytów a nie dla polskiej młodzieży
lepiej już wyjechać nad bałtyk
tym bardziej że ocean wokół kanarów wcale nie jest ciepły


gkmansion dołączył
26.06.2006

gkmansion 15:17 | 09.07.2006

całkowicie się z tym zgadzam. Wprawdzie tylko raz byłem w tamtych stronach to już napewno tam nie wrócę. Beznadziejne miejsce,tylko pijaństwo,głośne kluby i dyskoteki,wszędzie syf,żygi i szczyny.. Już wolę siedzieć w Polsce.
Mogę natomiast polecić Lazurowe Wybrzeże i moim zdaniem jeszcze piękniesze,Wybrzeże Amalfi.. to są naprawdę przepiękne miejsca i w dodatku na wysokim poziomie pod każdym względem.


neczka dołączył
04.05.2007

neczka 09:46 | 04.05.2007

Ja absolutnie nie zgadzam sie z ta opinia. Bylam na wyspach 2 razy. Gran Canaria jest bardzo ładna. tylko trzeba przed wyjazdem dokladnie poczytac do jakiej miejscowosci sie wybieramy! JEsli pisze centra dyskotek i rozrywek to czego sie innego mozna spodziewac. Jakby kolega zrobil sobie dluzszy spacer z Maspalomas przez Playa del Ingles dotarlby do przepieknej miejscowosci San Augustin, spokojnej , sennej z ladna promenada nad morzem. Ale to trzeba sie rozgladnac wokolo! A jedzenie w Hiszpani jest fantastyczne.


neczka dołączył
04.05.2007

neczka 09:53 | 04.05.2007

Drugi moj pobyt na wyspach to 2 tyg na Fuerteventura. Przepiekna wyspa, cudowne widoki. I znowu na pn wyspy sliczne wydmy- Corralejo, jednak halasliwe centrum rozrywek.(lepiej pojechac tam na wycieczke) natomiast na pd tez sliczne plaze , promenada spacerowa ale spokojniej np: Jandia, Esquinzo w niedziele miejsowi na pikniku na plazy z dzieciakami-super widok. Polecam.


Akinom dołączył
14.06.2006

Akinom 00:28 | 05.05.2007

Pomyliles forum drogi "PODROZNIKU" www.wakacje  .pl. Tam najlepiej wylewac swoje hotelowe zale i flustracje.


markoszmar dołączył
15.01.2006

markoszmar 09:35 | 05.05.2007

Bardzo dobra wypowiedz, a czesc uzytkownikow forum zapomina chyba ze jest to zdanie subiektywne na temat danego miejsca. Osoba podaje konkretne argumenty, widac ze byla juz w nie jednym miejscu. A odsyłanie ludzi na forum dla "nie prawdziwych globtroterow" swiadczy chyba o Twoim mlodym wieku Moniko...


belzebub dołączył
20.02.2007

belzebub 21:20 | 06.05.2007

chyba czegoś tu nie rozumiem, Pan gkmasion był na wyjeździe, i chciał sie teraz podzielić swoimi wrażeniami, (niestety niezbyt dobrymi) a w zamian co dostaje? Uszczypliwe komentarze. Przecież nawet nie znacie człowieka, a tu zarzuty ze nie jest prawdziwym podróżnikiem, że tylko w hotelu siedział. A nawet gdyby, to co wam do tego, czy to źle że czasem ktoś lubi spędzać czas leżac na plaży. Czy to go od razu dyskwalifikuje , żeby pisac na tym forum (bo takie zarzuty tez padły). Może Ci "prawdziwi, ekstremalni podróżnicy" opamiętaja się troszkę w swych osądach.


Akinom dołączył
14.06.2006

Akinom 15:16 | 07.05.2007

Napisze krotko. Jesli ja sie wybieram na Karaiby, aby sie byczyc przy hotelowej plazy i pic rum z kola to wertuje informacje na wakacjach. pl. Bo wiem ze strona da mi 100% satysfakcji jesli chodzi o wiadomosi w niej zawarte, co wiecej relacje i rady innych ludzi.
Globtroter jak sama nazwa wskazuje nie sluzy temu celowi, wiec mowiac krotko autor pomylil strony internetowe. Poza tym trudno nazywac siebie podroznikiem siedzac w hotelach i opisywac ze szczegolami ich niedociagniecia. Dla podroznika kwestia hoteli to rzecz drugorzedna, bez wzgledu na zawartosc jego potfela.
Jak widac kazdy z nas inaczej klasyfikuje siebie jako podroznika.


12250 dołączył
21.06.2005

12250 22:05 | 10.05.2007

Czym różni się pobyt wakacyjny w Zegrzu lub Mielnie z wypoczynkiem na Malediwach, w Hurgadzie albo jakimś kanaryjskim kurorcie? Kwestię odległości oraz wydanej tam kasy pomijam. NICZYM! W każdym z tych miejsc: odpoczywa się na plaży, baluje w lokalach (dyskoteki, puby, kawiarnie, itp.), od czasu do czasu poznaje bliższą lub dalszą okolicę (wycieczki fakultatywne).
Pani Joanno „belzebub” bardzo trafne (czy zamierzone?) spostrzeżenie. To wszystko co powyżej nosi znamiona WYJAZDU na wczasy. W czymś takim uczestniczył „gkmasion”. Nie nazwałbym tego podróżą. Wyraz ten można tu jedynie użyć odnośnie przemieszczania się ale nie w znaczeniu szerszym, poznawczym. Dla mnie to zasadnicza różnica.
Po co ta drobna złośliwość? My nie jesteśmy „ekstremalnymi podróżnikami”. My jesteśmy podróżnikami normalnymi. Ekstremą jest przebycie pieszo Sahary lub przepłynięcie Atlantyku kajakiem. Wędrówka (nawet autostopem) po Europie połączona ze zwiedzaniem lub trekking w Himalajach są zwyczajnymi podróżami. Bardzo proszę nie utożsamiać ich z wyjazdami na wczasy.
Oczywistością jest, że nie neguję sposobu w jaki spędzają swój wolny od pracy czas tacy turyści jak Pan „gkmasion”. Każdy niech robi to co lubi, bo ma do tego prawo. Ci, którzy dyskwalifikują wczasowiczów nie są zbyt wiele warci. Przecież ci ludzie aktywnie wypoczywają (nawet jeśli tylko na plaży) zamiast siedzieć w domu. Nie nazwałbym ich jednak podróżnikami (globtroterami).
Nie odmawiam nikomu prawa do wypowiedzi na żadnym forum, „Globtroterowym” również. Jednak słowa powinny trafiać do właściwych czytelników. Dlatego podzielam pogląd tych, którzy uważają, że wrażenia przekazane przez „gkmasiona” nie przydadzą się większości osobom odwiedzającym strony „Globtroter.pl”. Tu zaglądają ludzie mający nieco inne turystyczne preferencje. Jeśli się mylę, to... co ja tutaj robię? Dla mnie rzeczywiście jakość hotelu jest sprawą drugorzędną. Przypuszczam, że opinie (na pewno cenne) przedstawione w tekście „gkmasiona” faktycznie bardziej zaciekawią ludzi, dla których jakość usług hotelarskich ma zasadnicze znaczenie. Portal „Wczasy.pl” dla tej relacji jest zdecydowanie bardziej odpowiedni.
Pozdrawiam wszystkich (wczasowiczów również). :-)


belzebub dołączył
20.02.2007

belzebub 00:53 | 13.05.2007

ok, zgodze sie z Panem, iz wypowiedz Pana "gkmasion'a" niekoniecznie przyda sie użytkownikom owego forum, a przynajmniej jego znacznej większosci, ale to nie zmienia faktu, iz "wypraszanie" Go z forum jest bardzo niegrzeczne. Poza tym tez nie mozna ocenić czy ktos jest prawdziwym podróżnikiem tylko po jednym wyjeździe. Niewiele wiemy o Panu "gkmasion'ie" i nie wiemy jak wyglądały Jego dotychczasowe podróże, może to własnie On przeszedł sahare pieszo itp. A ze teraz pojechał odpocząc to inna sprawa. W takim wypadku zarzucanie mu, iż nie jest prawdziwym podróżnikiem byłoby duzym nietaktem. Chodzi mi po prostu o to , ze nie można tak od razu oceniać, po jednej wypowiedzi, kto kim jest a kim nie jest.


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 11:23 | 14.05.2007

A ja myślę,że nie należy dyskwalifikować wypowiedzi pana"gkmasion`a",jako nieprzydatnej na forum.Owszem,zgodzę się,że zawartość kieszeni nie powinna mieć aż takiego znaczenia,a względy i cele poznawcze powinny tyczyć się bardziej zwiedzanych miejsc,niż hoteli.Owszem.Wiem jednak,pomimo różnych naprawdę mało komfortowych form podróżowania z noclegami na stołach do barbecue w Alpach Szwajcarskich i domkach na placach zabaw na parkingach europejskich włącznie,że jeśli człowiek wybiera dla odmiany taką formę PODRÓŻOWANIA,która zakłada noclegi w hotelu ****-załóżmy,a są tam karaluchy,to może to skutecznie odebrać satysfakcję związaną z PODRÓŻOWANIEM.A hotel stanowi nieraz 50% spędzanego w PODRÓŻY czasu. Podkreślam słowo "podróże",ponieważ dyskwalifikowanie osoby ze względu na jej formę(ktoś przyczepił się uwag odnośnie hoteli,ale "gkmasion",o ile pamiętam podzielił się też wiadomością,że coś zwiedził,zobaczył i to było fajne).Osobiście wyjeżdżając może w przyszlości na Kanary upewnię się kilka razy zanim wybiorę miejsce noclegu dzięki uwadze "gkmansiona".I zgodzę się z "belzebubem"-nie można oceniać,czy ktoś podróżuje naprawdę,czy nie,kierując się tylko i wyłącznie oceną subiektywną.Istnieją definicje podróżowania,które zakładają różne rzeczy.Generalnie słowo PODRÓŻOWANIE oznacza zjawisko ruchliwości przestrzennej związane z m.in.:dobrowolną turystyką w celu :
 zarobkowym
 wykonywania pracy twórczej
 załatwienia spraw rodzinnych
 kultu religijnego
 uczestnictwa w konferencjach
 sportowym
 zdrowotnym (profilaktyka, leczenie, rehabilitacja)
 poznania i przeżycia przez kontakt osobisty z:
- przyrodą
- kulturą
- życiem społecznym
 rekreacyjnym (wypoczynek) ;
-czasową zmianą miejsca pobytu, środowiska i rytmu życia.
Czy ktoś jest w stanie udowodnić panu "gkmansionowi",że podczas nie tylko innych,ale i tej,feralnej podróży,nie spełnił któregoś z założeń ww definicji?Nie sądzę.


12250 dołączył
21.06.2005

12250 13:08 | 14.05.2007

Chyba niezbyt dokładnie przeczytałyście mój tekst. To do Gosi i Joanny. Napisałem wyraźnie: nie neguję, nie potępiam, nie dyskwalifikuję tej formy turystyki! Niech każdy wypoczywa tak jak lubi!
Nie dyskwalifikuję też przydatności wypowiedzi „gkmasiona”. Przypuszczałem, że bardziej zaciekawi ona użytkowników innych portali turystycznych. Wydawało mi się, że większość ludzi zaglądających do „Globtrotera” nie przywiązuje aż takiej wagi do standardu hotelu. Może myliłem się?
Oczywiście, można podróżować (nie wczasować) i nocować w hotelach (nawet luksusowych). To zależy bardziej od upodobań niż kasy. Wtedy informacje „gkmasiona” takiemu podróżnikowi przydadzą się. Ja (osobiście) bym czuł się źle w takiej podróży.
Ja w hotelu przebywam tylko wówczas gdy muszę. Ta uwaga dotyczy również spania! Jeśli mam do wyboru hotel lub biwak z namiotem lub bez, to nawet się nie zastanawiam. Do hotelu mogą mnie zagnać: zła pogoda (deszcz), względy bezpieczeństwa, brak możliwości biwakowania (gdy jestem w dużym mieście). Choć nawet w Londynie spałem w namiocie (5 nocy) w Hyde Parku. Nie chodzi tu o względy ekonomiczne. Stać mnie na wynajęcie pokoju hotelowego. Bardziej zrelaksuję się gdy w nim nie jestem.
Gosiu wypisałaś chyba wszystkie możliwe przyczyny podróżowania. Zgadzam się z Tobą. To słownikowa definicja słowa „podróżowanie”. Ja jednak nie rozpatrywałem podróży w tym kontekście, w tej płaszczyźnie. Dla mnie podróż ma głębszy sens. To nie tylko przemieszczanie się z punktu A do punktu B by zrealizować cele podane w definicji.
Ja klasyfikuję inaczej: eksploracja (0,1%), podróżowanie (4,9%), wyjazdy na wczasy (35%), siedzenie w domu (60%). Te procenty odzwierciedlają ilość Polaków i sposoby spędzania wolnego czasu. W mojej (subiektywnej) ocenie. Tym pierwszym zazdroszczę. Druga grupa to też ja. Z trzecią grupą chętnie porozmawiam. Z czwartą nie mam nic wspólnego.
Pozdrawiam.


belzebub dołączył
20.02.2007

belzebub 22:50 | 14.05.2007

Panie Marku, bardzo dokładnie przeczytałam Panski tekst, i nawet z cześća się zgodziłam, ale reszta mojej wypowiedzi nie tyczyła sie Pana posta, tylko wczesniejszych wypowiedzi. Mówiłam ogólnie o niektórych zachowaniach. Bynajmniej Panu takowych nie zarzucam :)


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 12:30 | 16.05.2007

Listę "słownikową" celów,składających się na definicję podróżowania zamieściłam zdając sobie sprawę,że brzmi ona dość sucho...Ale takiej definicji uczy się w szkołach turystycznych,czy na kursach na przewodnika nie bez przyczyny.Marku,rozumiem,że może te wszystkie cele same w sobie wydają się zbyt szablonowe i "nieuduchowione",ale pomyśl że za tym coś się jednak głębszego może kryć! Podam Ci swój przykład.Ok,według ww definicji podróżuję,bo przemieszczam się z punktu A do punktu B przemierzając drogę do pracy.Czy jednak jest to tylko i wyłącznie suche przemierzenie dystansu? Jadę ponad 100 km,po drodze mijając zabytkowe domki podcieniowe na Żuławach Wiślanych,ślady po mennonitach,potem mijam od strony Nogatu zamek krzyżacki w Malborku,zamek w Sztumie a pracuję w pobliżu pięknego zamku w Kwidzynie.Po drodze są fajne różnice wzniesień,morenowe pagórki,prezenty po wujku lodowcu...Takie przemieszczanie się z punktu A do punktu B jest dla mnie INSPIRACJĄ do przybywania w te miejsca ponownie,z aparatem,rowerem na przykład ,w celu dokładniejszej ich eksploracji.A jest na tej trasie sporo ciekawych rzeczy jeszcze do odkrycia.Moje podróżowanie do pracy nie jest tylko z racji definicji podróżowaniem.Jest czymś głębszym.Tak samo podróże biznesowe,choć wydają się snobistyczne nie muszą nimi być.Może się okazać,że człowiek nocujący w hotelu **** każdą wolną chwilę wykorzystuje,by na własną rękę zobaczyć wulkan plujący kamieniami wielkości domu,czy pogadać z ludźmi w indiańskiej wiosce (a w młodości zjeździł na stopa Amerykę Pd).Łatwo jest ocenić człowieka,a chyba nie o to chodzi,by bez głębszej jego znajomości zdyskwalifikować go jako NIE-GLOBTROTERA.Odnoszę się tu do wypowiedzi osoby,która chciała wywalić "gkmansiona" z forum.Myślę po prostu,że to forum powinno być przeznaczone dla wszystkich osób,które chcą dzielić się swymi RÓŻNORODNYMI wrażeniami z podróży (nawet jeśli jest to osoba szczególnie zwracająca uwagę na estetykę zwiedzanych miejsc!).Powiem szczerze,że pomimo tego,że nocowałam już w różnych warunkach,z wyrzucaniem bagażu po ślizgawce z domku na parkingowym placu zabaw włącznie,to nie mam nic przeciwko temu,by dowiedzieć się czegoś o noclegach w hotelu.Gdybym zimą wiedziała,że w hostelach w Stambule usytuowanych tuż nad brzegiem wody usadawiają się ogromne,skrzeczące mewska (czy coś w tym stylu),które skutecznie zakłócają sen i powodują tym spadek energii podczas dziennego zwiedzania,to pewnie bym wybrała inny nocleg,ale to tylko taka dygresja.Chodzi mi o to,że składowe definicji nie wykluczają głębszego wymiaru ich realizacji.


Akinom dołączył
14.06.2006

Akinom 14:09 | 16.05.2007

Droga Allison 7
Ubijasz te swoja piane w kolko, edukujac ludzi jak maja pojmowac slowo "podroz"
Kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie, bez wzgledu na to czy sie to podoba Tobie czy innym.
Wywalic z forum? Nie nie wywalic z forum" tylko uzmyslowic ze zamieszczony post znajdzie lepsze zastosowanie na innym forum. Po to sa fora o scislej tematyce aby temu celowi sluzyly, a nie byly zasmiecane informacjami dosyc ze juz nie aktualnymi to i w tematyce ktora nie ma zastosowania tutaj. Takie jest moje zdanie, odmienne od Twojego. Moje prawo zarowno jak i Twoje..


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 11:07 | 17.05.2007

Najwyraźniej nie pojęłaś nauki,która płynie do Ciebie nie tylko z mojego postu,ale innych osób na forum,nie zgadzających się z Twoją formą,jak to ujęłaś "uświadamiania".Jak byś nie zauważyła,nie jestem jedyną tu osobą,która nie uważa "uświadamiania" o tzw."zaśmiecaniu" forum za słuszne.Są osoby,które zgodziły się z "gkmansionem"-może je także zamierzasz uświadamiać?Jeśli uważasz tematykę za nie mającą tu zastosowania,to wczytaj się dokładnie w inne posty,albo pooglądaj zdjęcia na forum.Musiałabyś albo uświadomić także innym,czasem najaktywniejszym członkom Globtrotera,że nie mają tu co robić,albo samouświadomić siebie,że są tu różne osoby,które,jak ostatnio stwierdziłaś mają prawo mieć inne od Twojego zdanie.Poza tym dość agresywna forma uświadamiania osób na forum nie zjednała Ci jak do tej pory zbyt dużej przychylności Moniko.A faktu,że słowo "podróż" ma wiele znaczeń nie zmienisz.Nie jest to tylko moje zdanie,ale fakt.Oczywiście,masz prawo do oceniania ludzi czy są prawdziwymi podróżnikami,czy "PODRÓŻNIKAMI" -nawet nie znając ich samych,ani ich podróży. Tylko że czasem może to świadczyć o Tobie.


annamania dołączył
28.07.2004

annamania 19:21 | 18.01.2011


temat: GRAN CANARIA
autor komentarza: annamania
data dodania: 2010-09-24 13:26:24
treść:
01 07 2006 roku P.qkmasion wyraził swoją opinię na temat pobytu na Gran Canarii (a właściwie pobytu w hotelu)
rozpętała się burza :czy ów post powinien się znaleźć tu czy może raczej na stronie www, wakacje pl pod hasłem "opinie o hotelu"
Wówczas a przypominam ,że było to 4 lata temu,pozwoliłam sobie na dość uszczypliwą uwagę ,że fajnie by było gdyby Autor napisał coś o samej wyspie - bo jak się domyślam opinia ,że Gran Canaria jest beznadziejna ,nudna , brudna i pełna pijanych turystów była spowodowana obserwacjami z hotelu. Dziś z pełną odpowiedzialnością mogę wyrazić własną opinię ponieważ miałam to szczęście odwiedzić w/w wyspę.
Gran Canaria to jedno z niewielu miejsc do których mogłabym wrócić- to (zaczerpnięte od kogoś stwierdzenie)wyspa kontynent: bogata w palmowe gaje ,wydmy niczym skrawki Sahary,góry w których świdruje zapach żywicy i orzechów,piękne piaszczyste plaże i te z czarnym demonicznym piachem i te o zabarwieniu wschodzącego słońca. To wyspa gdzie w starych skałach pogrążone są do dzisiaj tajemnice przodków a nowoczesne hotelowe molochy napawają dumą dzisiejszą technikę.
Podziwiam i dziwię się zarazem jak można nie dostrzec piękna tej wyspy jak można nie dać się ponieść widokom zapierającym dech w piersiach -kiedy siedząc na szczycie Rouqo Nublo widzi się bezmiar oceanu i migającą w oddali Teneryfę.
Smak tej wyspy staram się zachować w pamięci i na podniebieniu -doskonałe ryby i owoce morza ,sosy mojo, sangria z limonką i pomarańczą
doprawdy -zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego uroczego zakątka świata
pozdrawiam wszystkich ania


gc-info dołączył
20.01.2011

gc-info 19:22 | 20.01.2011

no cóż, przykro że tak Pan odbiera GC. Dla innych zainteresowanych informuję że od dziś ruszył telefon i stronka dla ludzi -turystów Polaków którzy na GC potrzebują informacji czy pomocy itd.
www.infokanary.pl 


ina 1 dołączył
01.03.2010

ina 1 21:45 | 20.01.2011

co prawda na wyspach kanaryjskich byłam dobre 6 lat temu ale podejrzewam ,że klify ,widoki i urok odległych od centrów turystycznych miejsc się nie zmienił. Spokój, cisza przyjażni ludzie w wioskach(gdzie na swoim podwórku pozwalano nam rozbić namiot i rano budzono nas gorącą kawą i sniadaniem co było dla nas szokiem na początku naszej podróży)Ja osobiście kocham Kanary:)ale tyle świata do zwiedzenia jest i nie wiem czy starczy mi czasu na wrócenie w tamte strony


ina 1 dołączył
01.03.2010

ina 1 21:44 | 20.01.2011

co prawda na wyspach kanaryjskich byłam dobre 6 lat temu ale podejrzewam ,że klify ,widoki i urok odległych od centrów turystycznych miejsc się nie zmienił. Spokój, cisza przyjażni ludzie w wioskach(gdzie na swoim podwórku pozwalano nam rozbić namiot i rano budzono nas gorącą kawą i sniadaniem co było dla nas szokiem na początku naszej podróży)Ja osobiście kocham Kanary:)ale tyle świata do zwiedzenia jest i nie wiem czy starczy mi czasu na wrócenie w tamte strony


michal-gorecki dołączył
10.07.2009

michal-gorecki 13:10 | 22.01.2011

Ja wróciłem z dwutygodniowej wycieczki na kanary w grudniu. Niestety też się rozczarowałem....sami starzy niemcy i angole....stare babki TOPLES!! bardziej przypominało mi to sanatorium.
Widoki, owszem piękne ale ciężko było znaleźć ustronne miejsce, żyjące swoim życiem, wszędzie turyści....
Zwiedziłem 4 zachodnie wyspy. Na Teneryfę i Gran Canarię wrócę chyba tylko na emeryturze. Najbardziej podobała mi się El Hierro. Mniej turystów, super wyluzowana atmosfera, wyspa ma naprawde swój klimat, nikt się tam nigdzie nie spieszy.
Po wyjeździe na kanary stwierdziłem, ze Europa zostaje na emeryture...teraz tylko AZJA :)



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl