Forum dyskusyjne

tanie noclegi Londyn

kategoria podróże po świecie

kraj Anglia

Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 10:42 | 25.08.2009

w pazdzierniku jade na 3 noce do Londynu. Czy ktos moze polecic nie za drogie noclegi? Pokoj dla 2 osob w terminie 2-5.10. Jedzimy tam by zwiedzac i tylko zwiedzac :) z gory bardzo dziekuje


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 22:01 | 01.09.2009

jakies hotele 2** to ok 40Funtow i to chyba od osoby---moze jakis hostel i sala wieloosobowa i wtedy z 10Funi--ale niewiem bo do takiego czegos bym nie poszedl z obawy o zycie a nawet bagaz---londyn jest b.niebezpieczny---pelno roznych cponow wszedzie...pozatym moze macie jakis znajomych tam???w londynie jest ponad milion Polakow--dajcie ogloszenie na portalach dla Polakow z londynu i moze ktos za mala kase was przenocuje--tylko tez ostrzegam ze tam wyjechal caly najgorszy kryminal z PL--mozecie sie wpakowac "na mine"i gorzko tego zalowac...Najbezpieczniejszy bedzie jakis normalny hotel---w weekendy jest taniej--poszukajcie na www.booking.pl/  --czasem sa duze znizki /promocje i mozna miec dobry nocleg za 15-20funa....Czemu londyn???Dla mnie londyn to najwieksze rozczarowanie--w sumie niema tam nic ciekawego,brudno,glosno,spaliny,b.niebezpiecznie,drogo....Bylem w Uk 2 lata i NIGDY wiecej--na szczescie w londynie to albo sluzbowo,albo na imprezke i mieszkac tam nie musialem,wszystko przereklamowane i ogolnie nuudy...Polecam kazda inna stolice w europie(procz dublinu bo to najwieksza porazka)...Kiedys Warszawy nie lubilem--po pobytach w londynie jak pojechalem do W-wy to normalnie pokochalem to miasto:)


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 09:58 | 02.09.2009

bylam w Londynie kilka godzin i jest kilka miejsc ktore koniecznie chce zobaczyc. No nic szukam dalej namiarow na cos godnego uwagi:)


Edgarek dołączył
16.08.2008

Edgarek 22:46 | 01.09.2009

to ja proponuję trochę inny Londyn, niż ten b.niebezpieczny albo "przenocowanie" u Polaków tam mieszkających w oparciu o portale z ogłoszeniami.
Całkiem fajny jest IBIS na Wembley, w terminie, w którym chcesz jechać to 45 GBPów za pokój dwuosobowy. Jedną wadą jest kawałek drogi metrem z centrum ale nie każdemu to przeszkadza.
Popatrz sobie na stronie www.accorhotels.com 


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 09:58 | 02.09.2009

o super, baaaaaaardzo wielkie dzieki. Wlasnie czegos takiego szukalam. Przenocowanie u Polakow kompletnie nie wchodzi w rachube:)


dołączył

usunięty/nieznany 10:45 | 02.09.2009

nie wiem skad stwierdzenie ze akurat najgorszy polski kryminal pojechal wlasnie do londynu a nie np do norwegii, hiszpanii, czy innych krajow ktore tez granice otworzyly... geez... mieszkalam tam 6 lat i jakos nie spotkalam zadnego polskiego kryminalisty... teorie szufladkowania sa jak widze nadal super popularne wsrod naszych rodakow...

ale wracajac do tematu, to Promyczku powiem ci tak - ja bym polecala hotele w dzielnicy Earl's Court - tam masz rzut beretem do centrum, jest czystko, ladnie i wlasnie dzielnica ta slynie z tanich hoteli. jesli lecisz z easyjetem np to tu masz namiary na tania miejscowke tam: www.easyhotel.com/hotels/gb/hotel_search_earls.htm?gclid=CPbC9J  PB0pwCFUoB4wodpHc-Jw
ale wogole z tego co pamietam to tam te hotele zawsze sie reklamowaly ze maja pokoje po 40-50 za dobe. sprobuj sobie wyszukac wlasnie tak. kiedys pracowalam wlasnie przy Earl's Court i tam non stop mieli wolne miejsca, podejrzewam ze nawet jakbys z ulicy weszla to tez by mieli...

bardzo dobra stronka do tanich miejsc noclegowych to www.activehotels.com/  wrzuc sobie w wyszukiwarke Earl's Court a na pewno cos tanio ci wyszuka.

ten hotel znalazlam jest w fajnej miejscowce, obok British Museum - Gresham Hotel Bloomsbury i kosztuje 55 za nocke (za pokoj)
podobnie Lonsdale hotel tez ta sama lokalizacja i cena. zreszta jakby co to pisz na priva to ci zawsze poradze na tyle na ile bede mogla czy dany hotel badz miejscowka jest OK.

Londyn jest pieknym miastem jak sie wie jak go zwiedzac. w trzy dni spokojnie obejdziecie wszystko co jest godne uwagi choc nie sadze aby byl czas na galerie badz muzea. koniecznie zrobcie sobie spacer w nocy, Londyn w nocy wyglada magicznie. no i koniecznie pojedzcie w sobote na Borough Market - naprawde warto zobaczyc - www.boroughmarket.org.uk/ 
poza tym polecam jeden dzien spedzic na Greenwich, pojechac kolejka z Banku, ktora jedzie pomiedzy Canary Wharf, dzielnica wiezowcow, i jedzie na powierzchni wlasnie pomiedzy wiezowcami, fanie widac jak sie siadzie w pierwszym wagoniku bo kolejka jest elektryczna i nie ma kierowcy. W greenwich jest uroczo, jest piekny park z obserwatorium na gorze, mnostwo malych kafejek, piekne stare domy, wszystko nad rzeka z widoczkiem na muzeum marynistyczne i O2. warto sie tam wyrwac. a z londynskich parkow to polecam najbardziej St James's Park. Hyde Park was zameczy a St James's jest fajny, maly, ma charakter i wielkie pelikany. warto zrobic trase z Buckinghamu wlasnie przez St James's do trafalgaru a potem od Trafalgaru w strone Westminster Abbey tam potem kolo big bena na druga strone rzeki pod London Eye i stamtad juz rzeka sobie spacer zrobic. Na London Eye nie polecam isc - strata czas i pieniedzy. nic fajnego. mowil to kazdy kogo znam a kto byl. mi samej tez sie wogole nie podobalo.

zreszta pisz na priva jak bedziesz miala jakies pytanka, chetnie podpowiem i pomoge.

buziaki

PS: szkoda ze mnie juz tam nie ma, sama bym wam chetnie pokazala najfajniejsze miejscowki a i o nocleg nie musielibyscie sie martwic... :(((


anag dołączył
14.04.2006

anag 10:59 | 02.09.2009

Hej,

Polecam www.laterooms.com,  gdzie mozesz znalezc sympatyczne B&B za czesto atrakcyjna cene albo hotele Premier Inn (czasem maja swietne promocje). Najlepiej moim zdaniem zatrzymac sie gdzies w 2 strefie, blisko metra albo stacji kolejowej - ceny sa nizsze niz w scislym centrum, a dojazdy nie zajmuja duzo czasu.


dołączył

usunięty/nieznany 10:55 | 02.09.2009

PS: to do wpisu kolegi Martineza jeszcze... Londyn jest o wiele bezpieczniejszy niz np W-wa badz inna stolica europejska. w Londynie jes wiecej kamer niz mieszkancow. Przez 6 lat mieszkania tam nigdy, ani razu nie bylam w niebezpiecznej sytuacji lazac sobie po miescie badz turystycznych miejscach. tam jest wlasnie najbezpieczniej. fakt ze trzeba zwracac uwage na kieszonkowcow ale to chyba jak wszedzie w turystycznych miejscach. nie rozumiem tylko po co komentowac z takim zapalem miejsce ktore jak sam mowisz znasz malo bo byles aby pare razy na imprezce badz sluzbowo. byc moze wywiezli cie gdzies na Seven Sisters czy Brixton i stad ta opinia teraz... przeczytalam jeszcze raz twoj wpis i mnie niezwykle ubawil :)))))

do promyczka jeszcze - warto od razu z miejsca kupic sobie karte Oyster, za ktora zaplacicie bodajze 3 funty depozytu ale ktora umozliwi wam duzo tansze przejazdy metrem adz autobusem. w sobote i niedziele masz calodniowe travelki off-peak czyli tansze, chyba cos kolo 7 funtow na wszystkie strefy i to na metro i autobusy. choc jak bedziecie bazowac aby na centrum i w centrum znajdziecie nocleg to wtedy nie warto wogole zawracac sobie glowy biletami bo wszedzie dojdziecie na piechote.


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 12:57 | 02.09.2009

dzieki bardzo za wszystkie uwagi. Po przeczytaniu wszystkiego postanowilam wydlizyc swoj wyjazd do minimum pieciu dni....szkoda bardzo, ze rocznie mamy tylko 26 dni urlopu...:)


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 18:28 | 03.09.2009

widac ze kolezanka poza londynem niewidziala innych miast e europie---niewiem kiedy bylas--moze 30lat temu--wtedy podobno bylo duuuuzo bezpieczniej---jak poczytasz kryminalne statystyki to zbledniesz z przerazenia---w londynie CODZIENNIE SA 2-3 morderstwa,kilkadziesiat gwatlow--kradziezy jest tyle ze nikt tego nie zliczy---znalem kilkaset osob z londynu--z roznych dzilnic--nawet tych dla najbogatszych ruskow,hindusow i angoli gdzie wynajem 50m2 apartamentu to koszt 10 000f/miesiac---prawie wszyscy byli okradzeni lub mieli proby wlamania----wszystko pod okiem kamer--gnojki w kapturach sie tego nie boja:)Pozatym troszke pracowalem przy transporcie polskiego kryminalu z wiezien/aresztow na lotniska----pierwszy raz jak wlazlem do wiezienia to szczeka opadla mi do ziemii---takie warunki ze 90% ludzi w UK ma gorzej w domach--a angielski nory sa chyba najgorsze na swiecie--"nowy"dom i po2 latach wszedzie grzyb i wszystko sie sypie--wogole 70% domow ma grzyba---a w wiezieniu full luxus--dobre zarcie--tych co wozilismy na lotnisko to byli najbardziej zadbani Polacy na wyspach chyba:)wszyscy umyci,ogoleni,najedzeni,po silownii itd...Teraz w londynie niema ani jednego bezpiecznego miejsca--w niby bezpiecznych dzielnicach tez ciagle kogos katrupia bo tam wlasnie jest NAJMNIEJ kamer---metrem jechalem z 5 razy i 2 razy widzialem jak gowniarze skopali jakiegos kolesia i jakas laske co niechciala torebki oddac---kolo wembley zawsze jak bylem to stala gdzies cala brygada od morderstwa i konczyli zabaezpieczanie sladow---w bialy dzien....glownie jezdzilem samochodem i chyba kilkanascie razy widzialem jak kierowcy tluka sie na srodku drogi -bo ktos komus zajechal.......Kazde inne miasto na swiecie jest bezpieczniejsze i ladniejsze....Pojedz do Lizbony,lwowa,barcelony,sankt petersburga czy moskwy--to sa piekne miasta...najbezpieczniej i najczysciej--no i ladnie jest w Minsku na Bialorusi----pelno milicji cala dobe i we wszystkich czesciach miasta---zero bijatych,dresow,karkow,zlodziei.......londyn to jakis koszmar--widzialem cala europe,polnocna afryke i zdecydowanie dla mnie i znajomych prawdziwych podroznikow z krwii i kosci --co jada poznawac miejscowych ludzi,ich kulture,historie zwyczaje itd---londyn jest przedostatni--ostatni jest dublin---to jakas zakompleksiona dziura---bo londyn ma kilka fajnych miejsc,ale doslownie kilka i sa tylko"fajne" a nie"super"......


Edgarek dołączył
16.08.2008

Edgarek 11:03 | 02.09.2009

Co Ty - trzy dni to wystarczy, żeby po łebkach zobaczyć najważniejsze miejsca. Londyn się czuje dopiero gdy możesz powłóczyć się po parkach, uliczkach, nad Tamizą, posiedzieć w knajpkach i pubach, pójść ma musical (Mamma Mia jest fantastyczne - film się nie umywa) a na to trzeba duuuużo więcej czasu :-)
Ja zawsze wracam do Londynu z radością i zawsze jest dla mnie mało czasu.


dołączył

usunięty/nieznany 19:33 | 03.09.2009

spoko, spoko, kazdy ma swoje zdanie... a kolega widze swoje wyciagnal z porownania do tych 7 krajow w ktorych byl ;))) ciekawi mnie, skoro juz jestesmy przy temacie, ile razy byles na Wembley, bo piszesz "zawsze jak bylem" :)))) no powiem ci ze skoro na 5 razow w metrze az 2 razy widziales kiepska akcje to jestes lepszy ode mnie, ciekawa jestem w ktore okolice sie zapuszczales, bo ja na swoje jakies 3000-4000 razow w metrze nigdy nie bylam swiadkiem kiepskiej akcji... co innego autobusy, tam sie zdarzaja rozwrzeszczani gowniarze, ale w metrze nigdy nie bylam swiadkiem niczego kiepskiego... autem tez czesto jezdzilam i tez nie widzialam nigdy zeby ktos sie plul na kogos za zajechanie drogi. mialam dwie kraksy w Londynie, z mojej winy obie. pelna kultura. nikt mnie nawet nie obluzgal. bo i po co, cywilizacja, ubezpieczenia kazdy ma... ja naprawde uwazam ze miales jakiegos solidnego pecha skoro takie same nieszczescia za toba w tym londynie chodzily... wspolczuje i polecam pojechac raz jeszcze moze z kims kto ma wiecej szczescia, moze jednak odkryjesz ta fajniejsza strone tego miasta... bo warto...

zreszta wydajesz sie martinez taka osoba ktora z negatywnej sytuacji aby negatywne rzeczy wynosi (wynosze to nie tylko po opinii o Londynie ale i o Maroku czytalam sie wypowiadales)... takim podejsciem to nie radze ruszac ani dalej do afryki ani azji tym bardziej bo pewnie nigdzie ci sie nie spodoba... wszedzie gwalca, morduja, rabuja, wszedzie syf... ale jak sie aby takie rzeczy zauwaza to ciezko ci bedzie cieszyc sie jakakolwiek podroza...

Europejskich miast zwiedzilam wiele, i powiem szczerze ze uwazam Londyn za jedno z fajniejszych. choc ciezko porownywac bo kazde ma swoj osobliwy charakter. jesli chodzi o portugalie polecalabym bardziej Porto niz Lizbone bo nie ma az tylu brytoli tam i bardziej czuc ten portugalski charakter... no ale to wychodzi od kogos komu sie nawet w Dublinie podobalo... widzisz ja wychodze z zalozenia ze nawet jak juz gdzies jestem i jest kiepsko, to staram sie wyniesc mimo wszystko cos pozytywnego z danej wycieczki... i przewaznie sie udaje... bardzo malo pamietam miejsc ktore naprawde mi sie nie podobaly. wszedzie jest pieknie i mozna cos ciekawego zobaczyc, tylko trzeba oczy otworzyc na te pozytywne strony... a nie czytac statystyki morderstw... kto by na Goa wtedy pojechal...

tak czy siak ja najblizsze m-ce mam zamiar spedzic w RPA, wie, wiem, martinez, za glowe sie pewnie lapiesz... pewnie juz wrozysz ze nie wroce... tam statystyki o ktorych piszesz chyba rekordy bija... i co? jak ktos nieostrozny to pewnie i w Watykanie moglby dostac nozem w plecy... a jakby wszyscy sie statystykami kierowali to nikt nie wsiadlby do auta wiecej, bo tak ginie chyba najwiecej osob...

a ty samolotem z reguly podrozujesz czy jak? jest taki program Air Crash Investigations - nie radze ogladac przed lotem, a i statystyk tez nie radze czytac jesli taki wrazliwy jestes, choc mowia ze samoloty to najbezpieczniejszy srodek transportu...


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 09:11 | 04.09.2009

i po co to przepychanie sie tutaj..jak ja tego kurcze nie lubie:/


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 23:22 | 03.09.2009

Ja tam w zadne statystyki niewierze i wole 1000razy RPA niz londyn,przejechalem grubo ponad milion km i jakos zyje--ZERO wypadkow z mojej winy--kilka razy jakies babsztyle wjechaly mi w kufer jak stalem na czerwonych swiatlach i raz stary dziad wjechal mi w bok...ale wypadkow to sie naogladalem setki--i najstraszniejsze w UK--a podobno to taki bezpieczny kraj jesli chodzi o drogi---prawda jest taka ze wiekszych debilow za kierownica niz na wyspach niema nigdzie!!!W Polsce sa super kierowcy,na wschodzie tez,w Maroku tez mi sie podobalo--szczegolnie jak autokarami wyprzedzaja w gorach na zakretach--przy niezabezpieczonych przepasciach:)z przodu cysterna na czolowke --arabowie na luzie,moi znajomi lekko przerazeni,ale francuzi RZYGAJA ze strachu i sie modla:)ja sie tylko smieje i podaje im reklamowki na rzygi:)To samo samolot---raz w burze,cos sie stalo i zgasly swiatla,wlaczyly sie awaryjne,jakies sygnaly dziwne,maski tlenowe wypadly--wszyscy przerazenie procz mnie--ja sie smialem i krzyczalem na caly samolot ze wszyscy zaraz zginiemy:)ale jak widac zyje dalej...Nawet jakby samolot spadl,jako jedyny bym przezyl to zaraz bym wsiadl do drugiego--mnie wypadki,trupy i krew wogole nierusza....Negatywny stosunek mam tylko do UK i Irlandii--to jest zbiorowisko cpunow,zlodziei,degeneratow itd.....
tu wkleje pierwszy lepszy news z UK--z dzis:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7000396,W__Brytania__Ps  ychopata_kanibal_zabil_dwie_osoby.html

a tu moj styl jazdy---wrazliwcy mowia ze niebezpieczny--jakos ciagle zyje a tak przejechalem wiele km...-jedyne wypadki mialem jak stalem lub jechalem 30km/h--miejsce akcji autostrada pod Moskwa a czas to 2004rok
www.youtube.com/watch?v=SMwfM83XGF0 


_Marek_ dołączył
14.08.2006

_Marek_ 23:47 | 03.09.2009

To jakaś prowokacja? ;]
sorry za zaśmiecanie wątku, ale nie moglem się powstrzymać...


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 01:48 | 04.09.2009

kto prowokuje?Precz z prowokatorami:)Ja jestem chyba za stary na takie numery...


dołączył

usunięty/nieznany 05:35 | 04.09.2009

hahaha, dawaj wiecej Martinez... bawisz mnie wrecz do lez :)))))))

ja mysle ze kolega chyba pracuje dla braci Kaczynskich i sieje anty-wyspiarska propagande ;))))))) hahahahahaha

albo moze cie jakas laska z wysp rzucila i teraz akie nastawienie, bo ani sensu to co piszesz nie ma a i przeczysz sam sobie non stop (nie wierze w zadne statystyki ;))))

jest wiele krajow gorszych niz anglia i jesli chodzi o bezpieczenstwo i o caloksztalt, a tu gdzie mieszkam, czyli lubelszczyzna, ktora pieszczotliwie nazywam Europą Wschodnią bądź Ukrainą to właśnie tu się naoglądałam nagorszych wypadków, więc możemy polemizować na ten temat. Dróg gorszych niż tutaj nie ma chyba właśnie nawet na Ukrainie (nie wiem bo nie byłam, ale naprawdę nie wyobrażam sobie gorszej drogi niż główna przejazdowa przez Kraśnik. Moja mama ma widok na rondo gdzie krzyżują się krajówki na W-we, Rzeszów i Kraków i tam wypadki non stop są, czasami bardzo fatalne... więc chyba jak widzisz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

PS: cieszę się że przeżyleś zdrowo ten incydent samolotowy ;))))


dołączył

usunięty/nieznany 05:36 | 04.09.2009

aha, a byles w RPA ze wolisz niz Londyn? jesli tak to moze jakies rady odnosnie bezpieczenstwa bo jade tam juz za 3 tygodnie i to na calkiem dlugo.

buzia


anag dołączył
14.04.2006

anag 08:19 | 04.09.2009

Martinez, a wiesz ze w Londynie mieszka jakies 12-14m ludzi? Na statystyki morderstw musisz patrzec raczej w tym kontekscie. Nie znajdziesz rankingu, w ktorym Londyn bylby zaliczony do najbardziej niebezpiecznych miast w Europie czy na swiecie, bo tak nie jest po prostu - bez wzgledu na to jakie masz stamtad doswiadczenia.

Jesli poruszales sie wylacznie po szemranych dzielnicach to pewnie widziales to i owo, ale pewnie w kazdym miescie sa dzielnice, ktorych lepiej unikac.


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 09:11 | 04.09.2009

Ludki ale ja sie pytalam o Londyn a nie o RPA! Co mnie teraz RPA. ja tez bylam kilkanascie razy w Afryce, ale jak sie ktos pyta jak jest w Tajlandii to nie mowie, ze wole Afryke:)
a jesli juz mamy zmieniac kraj to po poprosze info o Hispzanii bo lece za dwa miechy na 3 tyg


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 17:23 | 04.09.2009

Hiszpania jest OK--tylko juz chyba 30% jak nie wiecej domow wykupili angole ktorzy chca spedzic tam normalnie reszte zycia....W miare tanio,czysto--jak trafisz do malych miejscowosci gdzie niema ani 1 turysty to nawet istna sielanka--ludzie siedza przy winku,rozmowy,spiewy tance itd...Bo kurorty turystyczne to zalezy--jak pod angoli to jesc bedziesz "fisz end czips"i popijac carlingiem,bawic sie z nacpanymi angolami w rytmach"umcy-umcy"....jak pod szwabow to do jedzenia wszedzie "wurst"lub"golonka"do picia niemieckie piwo--tu wiek duuuzo wyzszy niz u angoli wiec zabawa przy niemieckim odpowiedniku"disco-polo"....kto co lubi,ale ja takie miejsca omijalem szerokim lukiem..za 2 miechy to dobry czas na hiszpanie--jest duzo spokojniej,taniej,przyjemniej i wogole--jechac tam miedzy czerwcem a sierpniem to jakas chora porazka---sami hiszpanie wtedy uciekaja na polnoc europy lub na Kanary gdzie caly rok jest20-28stopni...W sumie z europy zachodniej /poludniowej to hiszpania chyba najlepsza--oczywiscie ciekawiej jest na wschodzie i poludniu od nas(rumunia,balkany)


anag dołączył
14.04.2006

anag 19:01 | 04.09.2009

Sorry ale nie moge sie powstrzymac... Nie ma to wiele wspolnego z globtroterem i moze to glupia prowokacja, ale dziala.

Martinez, wlasnie zobaczylam Twoj "film" na youtube - jakos wczesniej nie zauwazylam linka. Widac, ze duma Cie rozpiera - moze mniej bym sie dziwila gdybys mial 16 lat a nie 30. Mam wielka nadzieje, ze ktos Ci zabierze niedlugo prawo jazdy, zanim kogos usmiercisz (bo siebie to pol biedy). Szkoda ze zycie na zachodzie niewiele Cie nauczylo, w tym ze od takiej jazdy sa racing tracks - no tak, tylko to kosztuje, a przeciez szkoda kazdego funta czy euro. ZENADA.

A apropos podejscia do Londynu i wszystkiego co angielskie: nie lubie generalizowac i wrzucac ludzi do jednego worka - ale takich Polakow jest w UK calkiem sporo. Pieniadze moze i lepsze niz w Polsce, ale praca dziadowska, traktowanie z gory, warunki zycia kiepskie. No i czemu sie dziwic; wychodza kompleksy, frustracje i nienawisc do tych, co maja lepiej, w tym wypadku do Angoli...


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 20:09 | 04.09.2009

Kto ma lepiej???Jakie frustracje?Chyba Twoje:)Po prostu przekazalem to co tam widzialem czyli zdziczenie,bezprawie,mega alkoholizm i narkomanstwo...A Ty pewno znasz wszystko z dernej TV,gazet i opowiesci tych co nigdy tam nie byli lub sie wybrali na wycieczke i widzieli to co chcieli ,a nie to co jest prawdziwe---albo ci co pracuja w 1 miejscu--jakies biuro,magazyn itp i widza cale zycie tych samych ludzi i znaja tylko droge dom-praca-dom...Frustracje to maja tam rozne polaczki co tylko pojechali po kase--dla mnie kasa byla najmniej wazna,ale sie skladalo ze mialem taka ze to zwykli angole zazdorscili i pytania"co tu robi ten polak i dlaczego"Mieszkalem na osiedlach gdzie nie bylo ani 1 polaka czy innych"dorobkiewiczow"ze wschodu i widzialem takie miejsca gdzie 99% ludzi w Uk nie ma pojecia ze takie istnieja--z dala od"cywilizacji"sa fajne miejsca--dla najbogatszych,male wioski z kilkoma chatami za grube miliony gdzie prowadzi b.waska droga posrod pol i zywoplotow na 5m wysokich--to wyglada jak anglia z dawnych opowiesci--gdzie zyja dzentelmeni i sama arystokracja---tych wiosek nie ma na mapach-jest zaznaczona sciezka --to samo na GPS--jakby"tajne wioski"jak u nas za komuny wojskowe miasteczka jak"borne sulinowo"...O tym niewie zaden polak a nawet wiekszosc angoli--sa daaleko od londynu-a londyn to ich przeciwienstwo--tam niemieszka zaden normalny angol tylko robotnicza holota i garstka ostatnich normalych na najdrozszych dzielnicach.ulicach--z czego wiekszosc to hindusi i rosjanie..Londyn jest przereklamowany i okropny,a bedzie jeszcze gorzej---wyzsze strefy uciekaja jak najdalej a przybywa tylko holota zeby brac zasilki i zyc z bandytki...Rada jest b.prosta--zlikwidowac wszelakie benefity--zwlaszcza te na dzieciary--jestes bogaty robisz--jak nie to nic nie dostaniesz i zdychaj:)wtedy londyn bedzie mial 2mln ludzi a nie 12mln...


mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 20:41 | 04.09.2009

Mieszkałem dosyć długo za granicami Polski i z doświadczenia wiem,że osoby którym się tam nie powiodło,nie poznały dostatecznie języka,nie zintegrowały się z miejscowymi podobnie jak Martinez są wiecznie niezadowolone i strasznie narzekają a wręcz plują na "tubylców" i choć sami są obcokrajowcami nienawidzą innych nacji.W ten sposób próbują ukryć swój kompleks niższości.Martinez,opowiedz co ty porabiałeś na tej pięknej mało znanej angielskiej prowincji?Pewnie jesteś właścicielem jakiejś okazałej posiadłości?Bardziej obawiam się,że byłeś pomocnikiem ogrodnika,bo Martinez brzmi jakoś tak z meksykańska jak Gonzales lub podobnie.


anag dołączył
14.04.2006

anag 20:56 | 04.09.2009

Z calym szacunkiem Martinez, skoro o moich frustracjach mowa to mam jedna, glowna, powodowana kazdorazowo przez buractwo i ciemnogrod w niezawodnym polskim stylu (doskonale widoczne zwlaszcza za granica). Wszystko inne mi z reguly nie przeszkadza.


Qmoszka dołączył
24.06.2009

Qmoszka 20:52 | 04.09.2009

Martinez coraz ciekawsze rzeczy nadajesz :)))) Obudź się i tyle :))))


martinez027 dołączył
10.08.2007

martinez027 22:09 | 04.09.2009

Dobra dzieciaczki czas spac-a ja na bal musze isc--bo tu pewno maja niezla polewke ci co to czytaja....
Ktos tu sugeruje ze sie nie zintegrowalem...Otoz mi sie wydawalo ze bylem najbardziej zintegrowanym polakiem w UK--z holota sie nie zadawalem,z polactwem wcale--z zasadzie powiem tyle---to byl jedyny okres gdzie wodki nie pilem bo nie bylo z kim---w Pl,UA, az watroba boli--tyle fajnych ludzi do picia i gadania,dobrej zabawy---szczegolnie Lwow--najbardziej inteligenckie polskie(kiedys)miasto...Tam(UK) to albo piwko albo wino,ze wina nie pije to piwo(pozatym zawsze samochodem jezdzilem wszedzie)---poznalem tysiace ludzi--nawet mam znajomych z takiej egzotyki jak korea polnocna,wszystkie kraje ameryki pld,wiekszosc afryki i azjii....polakow w UK spotkalem tysiace ale kontakt mam z 2 kobietami(i to dosc maly)z reszta holoty nawet niechcialo mi sie gadac...Mialem tam"kobiety"z anglii,brazylii,indii i kuby(i tu nawet 3:))Na imprezy chodzilem tam gdzie bylem jedynym polakiem--nieraz bylo1-2dodatkowych,ale w porzadku....


guliv01 dołączył
03.01.2012

guliv01 14:38 | 03.01.2012

polecam :
www.londontravel.pl/ 
wszystko czarne na białym i bez obaw bo sam korzystałem
pozdrawiam


paradise85 dołączył
19.10.2015

paradise85 20:44 | 19.10.2015

Hej, jeśli szukacie najtańszych noclegowych rozwiązań to polecam couchsurfing. Mnóstwo ludzi z całego świata z tego korzysta. Dla osób, które nie wiedzą o co w tym chodzi: logujesz się na stronie i szukasz osób z państwa, miasta, w którym chcecie się zatrzymać. Wymieniacie się wiadomościami z Waszymi/Waszym przyszłym gospodarze i tyle. Noc spędzacie u tej osoby, w ciągu dnia zwiedzacie itp. Sporo moich znajomych podróżuje w ten sposób i nikt jeszcze nie narzekał.


kudik dołączył
20.07.2009

kudik 09:36 | 29.10.2015

Chyba gdzieś wątek odszedł za bardzo od tematu głównego, którym były tanie noclegi w Londynie ;-)

W drodze na Dominikanę zatrzymaliśmy się na chwilę w Londynie i spaliśmy w hostelu Smart Hyde Park. W środku trochę jak w przedziale kolejowym ale był najtańszy i świetnie położony. Zdjęcia wstawiałem kiedyś na bloga:
www.wakacjeipodroze.com/czy-warto-jechac-do-londynu-pogoda-ceny  -w-londynie/

Pozdrawiam



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl