| |
wszystkie wątki |
wątki bez odpowiedzi
|
dodaj nowy wątek
| posty od najnowszych
KENIA > nairobi - rzeczywiscie takie niebezpieczne > forum, porady i informacje
| |
|
| temat: nairobi - rzeczywiscie takie niebezpieczne?
|
|
| autor komentarza: Bonifacja |
| data dodania: 2010-05-09 20:56:08 |
treść: To miasto jest naprawdę niebezpieczne..W ciągu dnia nikt nikogo nie zaczepia.Ale po zmroku jest tylko gorzej.Nawet w najelegantszych dzielnicach wszystkie okna - domowe, sklepowe, hotelowe - są mocno okratowane.Przed wszystkimi wejściami stoją uzbrojeni ochroniarze.W zależności od dzielnic.W tych lepszych w karabiny, w tych slamsowych - w bejsbole.Kiedy przyjechaliśmy taksówką do hostelu, kierowca, mimo tego,że musiał wykonać kilka karkołomnych manewrów, podwiózł nas pod same drzwi i nie pozwolił nam kawałek wcześniej wysiąść.Nocą włóczą się po Nairobi obwiesie naćpani tym ichniejszym zielskiem, i jak nas ostrzegała panienka w hotelu, dla takiego wbić komuś nóż - to bułka z masłem.I nikt nie pomoże.Z okna hostelu ( a mieszkaliśmy w śmieciowej dzielnicy - bo tanio!) widziałam jak nocą wypełzają ludzie,przewracają kosze na śmieci i wyjadają z nich co tylko się da.Ale jak mówiłam - takie rzeczy dzieją się tylko po zmierzchu.W dzień jest pełna kultura i sama życzliwość, choć oczy trzeba mieć wokół głowy, bo kradzieże kwitną w najlepsze.Myślę,że zachowując rozsądek i trochę ostrożności, nie łażąc nocą po mieście - można śmiało jechać.
Pozdrawiam |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: nairobi - rzeczywiscie takie niebezpieczne?
|
|
| autor komentarza: oboski |
| data dodania: 2010-05-09 21:59:37 |
treść: Po zmierzchu zaczepiały mnie tylko dzieciaki - mnóstwo dzieciaków. Trudno chodzić pieszo. Byłem nawet w jadłodajni dla miejscowych (na późnej kolacji) takiej gdzie przez kraty przyjmuje się zamówienia, ale nie spotkałem się z przejawami jakiejkolwiek agresji. Natomiast w dzień należy uważać na wszelkiej maści naciągaczy (zawłaszcza niejakiego Kenedy'ego oferującego na lotnisku wszystko (noclegi, safari, taxi itp). |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: nairobi - rzeczywiscie takie niebezpieczne?
|
|
| autor komentarza: Bonifacja |
| data dodania: 2010-05-10 21:40:34 |
treść: Możliwe,że przebywałeś w bardziej eleganckiej części Nairobi.My nocowaliśmy w takiej co więcej "slumsowej".Też nikt nas specjalnie nie zaczepiał, ale widzieliśmy "rozradowanych" nadmiernie młodzieńców z bejsbolami, ten przerażający obrazek z wyjadaniem śmieci,chłopaka wymachującego nożem i śmiejącego się przy tym do rozpuku - takie trochę obrazki nie nastrajające optymistycznie.No i mnóstwo panienek zabawiających się z klientami w ciemnych zaułkach.Widziałam taki obrazek z okna hotelu.Klienci nie wyglądali na łagodnych facetów.Opisuję tylko to co widziałam, bo na ogół Kenijczycy to bardzo przyjaźni ludzie a z tym naciąganiem masz rację.Na swój niezwykle przyjazny uśmiech mogą nabrać każdego.Nie wszyscy oczywiście.Dla nich po prostu "białas" to chodząca, bogata skarbonka.
Jednym słowem - to o czym pisałam poprzednio - mając oczy dookoła głowy, nie afiszując się aparatem fot.czy kamerą, trzymając pieniądze bezpiecznie przy "orderach" - można spokojnie w tym mieście pobyć i nawet napić się dobrego piwa. Hakuna Mata! |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: nairobi - rzeczywiscie takie niebezpieczne?
|
|
| autor komentarza: Promyczek |
| data dodania: 2010-08-10 17:25:13 |
treść: Bylam w Nairobii rok temu w lutym. Nie spotkaly mnie tak zadne nieprzyjemnosci, naczytalam sie nie wiadomo czego i oczy mialam dookola glowy. Zupelnie niepotrzebnie. Ludzi okazali sie bardzo przyjazni i pomocni. Co prawda nie zapuszczalam sie do jakis dziur czy okolic slamsow, ale normalnie spacerowalam po ulicy. Jesli ktos sie czuje bezpiecznie w okolicach Dw Centralnego w Warszawie to i tam raczej malo co go zaskoczy :) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: nairobi - rzeczywiscie takie niebezpieczne?
|
|
| autor komentarza: łazik |
| data dodania: 2010-08-10 20:05:23 |
treść: witam
odpowiem na własne pytanie, bo właśnie wróciliśmy. generalnie poruszaliśmy się w centrum. zaczepiali nas tylko taksówkarze i naganiacze biur safari i uliczni sprzedawcy. właścicielka biura u której wykupiliśmy safari, na nasze pytanie czy jest niebezpiecznie, odpowiedziała - spoglądając szybko czy mamy świecidełka i zegarki - , że po centrum możemy sobie śmigać do zmroku, po zmroku lepiej brać taxi (200 ksh za kurs). nie radziła zapuszczać się w jakieś podejrzane dzielnice również w dzień. Poruszając się po nairobi odczuwalismy raczej napięcie, ale byc może było to tylko nasze subiektywne nastawienie, wynikające z przeczytanych komentarzy, przewodnikow itp. z kazdym dniem czulismy sie pewniej, wiec chyba to było to. porada dla jadących: zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa, ale bez paranoi, jest coś takiego, że ludzie sami z siebie na wstępie robią ofiarę i dają sygnał rzezimieszkowi do rabunku. np trzymając plecak na klatce piersiowej, przecież to aż się prosi żeby go zakosić. pozdrawiam |
|
dodaj komentarz
|
|
|
|