Forum dyskusyjne

Malaria w Kenii

kategoria zdrowie w podróży

kraj Kenia

sonda66 dołączył
07.12.2010

sonda66 16:18 | 07.12.2010

Ludzie nie wiem dlaczego tak się dzieje ,że biura podróży nie informują ludzi o zagrożeniach w Kenii za to powinien być kryminał .Ostatnio byliśmy z mężem na safari i wraz z naszą grupą i przewodnikiem duża grupa niemców i holendrów wszyscy byli uzbrojeni po uszy w środki na komary itp. Z naszej polskiej grupy tylko my i jedna para posiadała Mugge .Może namet nie opisywałabym tego gdyby nie fakt ,że praktycznie każdego dnia pod wieczór gryzły jak cholera ludzie nie dawali rady ja była w szoku przecież połowa z nich mogła zalapac malarię dzililiśmy sie z nimi naszą mugga ale oszczednie gdyż dla nas tez by zabraklo .Dla mnie to był szok zadnej ochrony antymalarycznej .Najgorsze jest to ze nikt ich nawet nie poinformował w biurach. Ludzie naprawde jadąc do afryki troche poczytajcie o zagrożeniach bo żartów nie ma.Pozdrawiam Aldona


grazyna2 dołączył
26.10.2010

grazyna2 18:44 | 07.12.2010

witam serdecznie
W połowie grudnia tez wybieramy sie do Kenii i na Zanzibar w Tanzanii, zaopatrzylismy sie w preparaty mugga spray i roll-on i jestem ciekawa czy sprawdziły sie w "malarycznych warunkach". Czy braliście leki przeciwmalaryczne profilaktycznie np. malarone? Będę wdzięczna za jakies dodatkowe rady. Pozdrawiam Grazyna


sonda66 dołączył
07.12.2010

sonda66 20:31 | 07.12.2010

tak mugga się rewelacyjnie sprawdziła w sumie jest to tylko profilaktyka bo na insekty chyba złotego środka nie ma ,ale działa bardzo dobrze - gorzej jak człowiek się spoci wtedy widać intensywny atak komarzyn . Zauwarzyliśmy także ,że komar potrafi omijać miejsca posmarowane dlatego jeszcze dodatkowo psikaliśmy ciało sprayem aby dobrze sie zabezpieczyc .My akurat braliśmy malaron było ciężko źle się czuł szczególnie mój mąż ja lepiej ,ale da sie przeżyć .Podstawa to ochrona przed insektami spanie pod moskitierami i unikanie ukłuć bo wiadomo jak dziabnie już taki komar malaryczny to malaria zostaje na całe życie.Życze Ci udanych wakacji bez komarów i moskitek


grazyna2 dołączył
26.10.2010

grazyna2 22:01 | 08.12.2010

Bardzo dziekuję, i pozdrawiam serdecznie
Grażyna


biker_ghost dołączył
12.12.2010

biker_ghost 20:35 | 12.12.2010

Czesc Byłem w Kenii styczniu tego roku, jeśli chodzi o malarię, to są dwie szkoly - peirwsza mówi żeby brać leki antymalaryczne profilaktycznie a druga żeby tylko w przypadku zachorowania pierwsze rozwiązanie jest drogie i ma wadę taką, że też nie daje 100% pewności że nie zachorujesz a co gorsze- leczenie w takim przypadku jest znacznie trudniejsze gdyż malaria jest wówczas odporniejsza na leki Drugi wariant niesie większe ryzyko zachorowania, jednak po zachorowaniu leczenie jest stosunkowo łatwe - po 4 dniach można śmiało zwiedzać dalej a leczenie zakończyć po powrocie, do tego pryskasz się dobrymi repelentami i jest OK :) Ja wypróbowałem 2-gi sposób i żyję :) Pozdr


sonda66 dołączył
07.12.2010

sonda66 17:29 | 15.12.2010

no właśnie szkół może jest i wiele ale choroba jedna mi bardziej chodzi o to ,że ludzie nie wiedzą o żadnej bo ich porostu nie informują biura ,które mają pierwszy i niekiedy jedyny kontakt z potencjalną osobą ,która może zachorować


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 18:29 | 15.01.2011

Hm....mi sie wydaje ze wystarczy poswiecic chwile przed wyjazdem, poczytac co nieco o miejscu do ktorego sie czlowiek wybiera i bedzie swiadom, ze zabiezpieczyc sie nalezy. Moj wujek byl na placowce i malarie przechodzil Nie jest to nic przyjemnego, ale jesli odpowiednio wczesnie sie chorobe zdiagnozuje to przechodzi sie ja mniej wiecej tak jak u nas grype. Mugga nie mialam, komary mnie jadly, bralam malarone i zyje:)


Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 20:10 | 15.01.2011

W Kenii wprawdzie nie byłem, ale w Etiopii mugga się sprawdziła rewelacyjnie (nie działa wprawdzie na pchły, ale na inne cholerstwo owszem). Malarone też brałem


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 12:22 | 18.01.2011

aha ja mialam ze soba zwykly srodek na komary


arnie dołączył
04.11.2007

arnie 13:18 | 18.01.2011

Również malarone,również żyję,środki-bros super czy jakoś tak w dużych ilościach.


haniak dołączył
19.01.2011

haniak 20:50 | 19.01.2011

Zagrozenie malaria jest w calych tropikach, a nie tylko w Kenii, ale zasadniczo biura podrozy robia za duzo szumu wokol tego - przeplaca sie znacznie zaopatrujac sie w MALARONE, Mugge, czy Mosquit-ex, a w rzeczywistosci malarie przechodzi sie szybciej niz grype - 1 zastrzyk, 3 dni tabletek i po klopocie :)


manni dołączył
24.06.2011

manni 18:52 | 08.07.2011

Cześć. mój komentaż jest mocno po czasie ale może się przyda komuś na przyszłość. Żeczywiście istnieją dwie taktyki postępowania na obszarze malarycznym. Uzależnione jest to od wielu czynników, dokąd jedziemy , jaki gatunek malarii tam występuje, pora roku sucha czy deszczowa i na jak długo. W regionach gdzie ryzyko zachorowania jest niskie nasz pobyt krótki np. wycieczka 5-ciodniowa, a gatunek malarii niegroźny dla życia można stosować metodę stand-by. Nie stosuje się profilaktyki lecz leki stosuje wyłącznie w przypadku zachorowania. W Kenii metody tej się nie zaleca. Kenia należy do krajów o bardzo wysokim ryzyku zachorowania a gatunek malarii występujący w Kenii jest bardzo groźny dla zdrowia. Na tym terenie bezwzględnie zaleca się stosowanie leków profilaktycznych. Ok. 90procent zgonów na malrię wśród turystów to osoby, które nie stosowały profilaktyki.
Stosowanie Malarone nie jest tanie choć są leki tańsze np. lariam ale jeśli kogoś stać na wycieczkę do Kenii to do biednych chyba nie należy. Argumentem mogą być efekty uboczne leków. jeśli jednak ktoś ma duze obawy przed lekami to świat ma mnóstwo ciekawych i prześlicznych zakątków gdzie można pojechać bez narazania życia. malaria jest często lekceważona przez turystów, którym się wydaje, ze to taka afrykańska odmiana grypy. Gorączka potrzęsie, weźmie się kilka dni leki i po sprawie. Malaria jest największym zabójcą spośród chorób zakaźnych. Żadna inna choroba nie daje tylu zgonów co malaria. postać mózgowa często występująca w Kenii najczęściej kończy się zgonem i nie daje wielkich szans na wyleczenie. jeśli nie chcecie by wasz urlop zakończył się dramatem potraktujcie temat malarii bardzo poważnie.


artur.w dołączył
30.06.2011

artur.w 22:40 | 08.07.2011

tak, to wzystko prawda i przy pobytach do 14 dni warto ( a nawet trzeba) stosowac profilaktykę, ale uważam też, ze nie warto nadmiernie wbudzać paniki ;) Postac mózgowa malarii to nie odrębna choroba, a jej dalszy etap w przypadku braku leczenia (zakażenie P. falciparum - czyli szczep wystepujacy praktycznie w całej tzw czarnej Afryce). Prawda jest rownież, ze "łatwiej złapać" tam malarie przez pierwotniaka P. Vivax. To chyba 80% wszystkich zachorowan na malarie powoduje ten szczep. Pociechą jest, ze odchorowanie tej odmiany nie jest az tak niebezpieczne.. A co do odpornosci zarodźców malarii po zażywaniu profilaktycznym np. Malarone to nie jest to prawda. Malarone to lek dosyć "mlody" i nie ma jeszcze obecnie uodpornionych na ten specyfik pierwotniaków...


wercia85 dołączył
08.07.2011

wercia85 22:42 | 08.07.2011

Dwie różne wróżki zapowiedziały mi jednakową datę mojej śmierci.
Przestraszyłam się, spróbowałam przejść test na przepowiedzenie życia
na poznajdate.com 
i otrzymałam znów tę datę! :((
Co mam robić? Wierzyć albo nie? Dlaczego wszędzie jest ten sam wynik?


mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 23:03 | 08.07.2011

Wercia,jestem pewien że za taką prymitywną reklamę Twoje dni na tym forum są raczej policzone,a o dacie Twego odejścia zadecyduje GlobAdmin!!


swift dołączył
27.02.2007

swift 23:43 | 08.07.2011

sonda66- to chyba jakiś żart te Wasze wypowiedzi. Według Ciebie do Afryki jezdza chyba analfabeci nieumiejący czytać i pisać. Malaria w Afryce to oczywiście wina biur podrózy, rezydentów i przewodników. Należy troche poczytać tu i tam i dopiero decudowac się na Kenię. I nie strasz ludzi Malarone ( tak sie to wymawia i piesze) , bo jeszcze nikomu nie zaszkodził.


wercia85 dołączył
08.07.2011

wercia85 09:54 | 09.07.2011


Dwie różne wróżki zapowiedziały mi jednakową datę mojej śmierci. 
Przestraszyłam się, spróbowałam przejść test na przepowiedzenie życia 
na poznajdate.com  
i otrzymałam znów tę datę! (( 
Co mam robić? Wierzyć albo nie? Dlaczego wszędzie jest ten sam wynik?


arnie dołączył
04.11.2007

arnie 16:15 | 09.07.2011

A czy Ty brałaś coś?jeśli tak to co-bo działa fajnie.


arnie dołączył
04.11.2007

arnie 21:36 | 09.07.2011

Zadzwoń jeszcze do wróżbity Macieja,jeśli on też Ci wskaże tą datę to będziemy tutaj z innymi radzić


maczak dołączył
30.08.2010

maczak 01:06 | 12.07.2011

Zgadzam się z Tobą, że brak informacji ze strony biur podróży jest czymś dziwnym. Przecież chyba muszą mieć jakieś doświadczenie, powinny znać szczegóły, żeby nie dbać o swoich klientów. Ale wiem to z mojego doświadczenia jak i doświadczenia znajomych, że niestety biura podróży nie przekazują wszystkich istotnych informacji. OK, można się dowiedzieć dodatkowych informacji z forów, sporo z tych informacji na pewno jest sprawdzonych i przydatnych, jednak tak naprawdę każdy kraj posiada swoje zagrożenia i często stosowane są różne lekarstwa czy szczepionki. Dlatego ja zawsze korzystam z porad fachowców, oprócz przeglądania forów. Są przecież placówki medyczne, które zajmują się chorobami tropikalnymi i wiedzą jakie są zagrożenia na danym obszarze. Ja we Wrocławiu korzystam z usług Intermedis, ale wiem, że w innych miastach też są tego typu placówki i specjaliści, którzy udzielą wielu ważnych i praktycznych wskazówek. Uważam, że nie ma co polegać na biurach podróży, tylko skorzystać z tego typu usług, o których piszę.


manni dołączył
24.06.2011

manni 23:43 | 21.07.2011

Myślę, że biura podróży nie mają interesu by straszyć klientów zagrożeniami. To ogranicza zainteresowanie egzotycznymi wycieczkami. Ja wycieczkę do Kenii kupiłem w niemieckim ITS rei sen i tam zostałem poinformowany o ryzyku związanym z malarią.
Na stronach tropeninstotut.de znajdują się następujące informacje:
„Kenia jest krajem malarii. U podróżnych występuje wysokie ryzyko infekcji. Najczęstsze przypadki infekcji turystów ze skutkiem śmiertelnym pochodzą z Kenii!
a) Całorocznie wysokie ryzyko w całym kraju o wys. <2000m.n.p.m. także na wybrzeżu turystycznym i w miastach.
b) Niskie ryzyko w Nairobi i w regionach położonych >2500m.n.p.m. prowincje Central, Eastern, Nyanza, Rift Valley und Western.
Udział Plasmodium falciparum wywołującego najgroźniejszą formę malaria wynosi ponad 80%.
Na obszarze ryzyka oznaczonego (a) zaleca się stosować leki p-malaryczne. Ponadto zaleca się stosowanie ochrony skóry np. moskitiera, repelenty. Jako leki profilaktyczne WHO zaleca Malarone lub Lariam”.
Tłumaczenie może niezbyt doskonałe i oczywiście okrojone. Zainteresowanych niemieckojęzycznych odsyłam do oryginału.
Spotkałem również mapkę świata ryzyka zachorowania na malarię po miesięcznym pobycie bez przyjmowania leków p-malarycznych. Wg. niej ryzyko w Ameryce południowej wynosi 1:10 000, w Ameryce południowej 1:5000, w Azji płd-wsch 1:2500 natomiast w Kenii 1:80 w Afryce zachodniej 1:13 a w Oceanii 1:10. Mapa ta nie jest zbyt precyzyjna, nie określa np. pory roku w jakiej ryzyko zostało oszacowane ale daje jakiś pogląd na różnice w ryzyku zachorowania w różnych regionach świata.
Artur.w pisze „ 80% zachorowań wywołuje łagodniejsze P. vivax”. Ww źródło tego nie potwierdza. Nie wdając się jednak w dyskusję, który szczep jest powszechniejszy złapanie P. vivax nie jest żadnym szczęściem. Co prawda malaria wywołana tym szczepem jest łagodniejsza, jednak szczep ten tworzy tzw. hypnozoity formy przetrwalnikowe, które mimo leczenia przeżywają w komórkach watroby wiele lat. To właśnie te formy powodują, że o malarii często się mówi, kto raz zachoruje ten ma malarię na całe życie. Malaria wywołana przez P. falciparum ma przebieg cięższy ale jest to jedyny szczep nie tworzący hipnozoitów. Zatem o ile leczenie jest skuteczne wyzdrowienie oznacza koniec choroby.


sonda66 dołączył
07.12.2010

sonda66 20:39 | 05.09.2011

wystarczy wejsc na strone wypoczniesz.com i mugga.pl i masz to w jezyku polskim



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl