Forum dyskusyjne

Wyprawa na Antarktydę - Jak się przygotować

kategoria podróże po świecie

meteoryt dołączył
29.12.2010

meteoryt 02:32 | 29.12.2010

Witam.
Za kilka lat marzy mi się wyprawa na Antarktydę i w związku z tym mam do was kilka pytań.
Jak się mogę na taką wyprawę przygotować ?
Jaki sprzęt mi będzie potrzebny ?
Czy na miejscu jest możliwość odwiedzenia np. stacji badawczej ?
Czy ktoś z was odbył taką wyprawę i mógłby się podzielić ze mną doświadczeniami ?
Z góry bardzo dziękuje i Pozdrawiam Kamil.


blazy dołączył
20.03.2007

blazy 14:47 | 29.12.2010

Ja byem na Antaktyczie z chilijskim MarWojem (1991 rok)..
Powiedzenie, ze bylo to cos extra jest stanowczo za malo. Musisz jechać do Punta Arenas gdzieś pod koniec listopada. Tam zgłoś się do kapitanatu portu lub do Jefatura de la tercera zona naval na ulicy Lauraro Navarro i spytaj o możliwość wyjazdu. Możesz albo lecieć (jest lotnisko na jednej z wysp w bazie Teniente Marsh) lub płynąć statkiem. Statków są 2 rodzaje: tzw. remolcador czyli holownik - np. YELCHO (taka nazwa), gdzie mieszkasz z załogą i statek wykonuje ciekawe rzeczy - np. wymienia lampy w latarni morskiej - cena (rok 1998) USD 80,- dzień - czas trwania ok.20-30 dni, dokładnie nieokreślony, bo zależnie od rozkazów. Również do końca nie wiesz gdzie popłyniesz. Druga możliwość - to lodoamacz, który wymienia zalogi w bazach antarktycznych i płynie raz na rok ok. listopad -grudzień. To jest frajda - na pokładzie są dwa helikoptery i jak się dogadasz z pilotami to Cię wezma na Horn lub do bazy Arctowskiego (byłem). Z reguly na tym statku jest trochę oficieli wojskowych, więc wszystko jest bardziej luksusowo niż na YELCHO. Schodzi się na brzeg w różnych bazach (po drabince do pontonu ZODIAC i potem do brzegu), a najciekawsza była Isla de Decepcion, gdzie można było pobuszować po resztkach bazy wielorybniczej zniszczonej przez trzesienie ziemi w latach 50 - frajda to znalezienie gazet z 1953 roku i konserw (nie jadłem). A po drodze jak się płynie przez Kanał Beagle na Horn - super lodowce wpadające do morza.
Niestety, cena -120 USD/ dzień - czas podróży ok.30 dni (teraz, ja byłem w 1991 roku za 900 USD/ 3 tygodnie). Możesz próbować gadać z kapitanami innych statków- głównie ruskich jakie tam płyną, ale nie wiem czy coś wskórasz.
Albo jechać z Ushuaia w Argentynie wycieczkowcem - 14 dni/ 2500 USD- 3000 USD.


meteoryt dołączył
29.12.2010

meteoryt 14:56 | 29.12.2010

Witam.
Bardzo dziękuje, bardzo mi pomogłeś swoim postem, utworzyć taki zarys sytuacji, więc to mi się naprawdę przyda.
Dziękuje i Pozdrawiam Kamil.



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl