Forum dyskusyjne

turystka70 dołączył
25.11.2006

turystka70 12:06 | 09.04.2011

Biuro w Nepalu organizuje trekkingi wokół Annapurny i możesz się przyłączyć do międzynarodowej grupy - jest taniej i wszystkie pozwolenia w cenie.
Link do strony www.nepalvisiontreks.pl 


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 14:14 | 09.04.2011

Turystko70 nie pisz bzdur, że z biurem jest taniej. Trekking dookoła Annapurny spokojnie możesz zrobić sam. Permit i TIMS wyrobisz bez problemów w Pokharze. TIMS kosztuje 20 USD, permit 2000 rupii nepalskich, będą potrzebne zdjęcia, numer polisy ubezpieczeniowej, paszport, wyrabiają od ręki. Do początku trekkingu dojedziesz autobusem, powrót z Nayapul autobusem lub taxi. Ewentualny koszt tragarza-portera 10 USD dziennie, koszt przewodnika około 20 USD dziennie, uważaj to są dwie różne rzeczy, tragarz donosi Ci bagaż w umówione miejsce-lodge, przewodnik idzie cały czas z Tobą. My nie korzystaliśmy z ich usług, ale mam orientację w cenach od innych trekerów. Jeżeli wykupisz usługę w agencji, to TIMS będzie kosztował 10 USD i to jest jedyna zniżka jaką dostaniesz w porównaniu z załatwianiem indywidualnym. Trasa jest dobrze oznaczona, miejsc w lodgach jest dosyć. Spanie jest tanie 1-2 USD pod warunkiem, że żywisz się w danej lodge'y. Im wyżej tym jedzenie droższe. Moim zdaniem wykupienie tej imprezy w agencji jest dla frajerów, jeżeli już to ewentualnie osobisty przewodnik, tylko po co, może dla spokoju. Za to w agencji to lepiej wykup sobie rafting po Kali Gandaki, polecam 3 dniowy za 120-130 USD, niezły fan. Informacje są z listopada ubiegłego roku, czyli świeże. A międzynarodową grupę to i tak będziesz miał w trasie i w lodgach, gdzie wszyscy się spotykają wieczorem.
Pozdrawiam Zbyszek


hejkum_kejkum dołączył
07.04.2011

hejkum_kejkum 20:11 | 09.04.2011

Dzięki Zbyszek
Co do kosztów to masz rację i transport na miejsce mam już praktycznie zaklepany i jadę z ludźmi którzy już byli w nepalu tak więc tragarze i przewodnicy odpadają chodziło mi własnie o oktualne koszty pozwoleń i wyrzywienia z zakwaterowaniem na miejscu.
A co do ceny to niech mi turystka powie czy będę miał taniej bo transport w obie strony z polski do Pokhary i z powrotem wyniesie mnie 1700 zł więc ja ma taniej to się chętnie dołączę ... ;-)


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 22:25 | 09.04.2011

Rozumiem, że przy takiej cenie lecisz do Delhi i stamtąd lądem do Pokhary. My też tak jechaliśmy i nie było problemu, poza tym, że autobus z granicy nepalsko-indyjskiej nie miał wszystkich szyb, a większa część podróży odbywała się nocą. Nie wkładaj wszystkich ciepłych ciuchów do plecaka, bo zmarzniesz.
Miłego wyjazdu, tęsknię za Nepalem, może za rok.
Zbyszek


hejkum_kejkum dołączył
07.04.2011

hejkum_kejkum 23:44 | 09.04.2011

Dokładnie tak na dodatek udało mi się załatwić darmowy transport do Kijowa, skąd do Dehli i dalej lądem. Co zaś zorganizowanych wypraw, to może i są fajne, ale dla mnie jest to kwestia jechać tanio i jak "beduin" albo wcale dlatego jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, a skoro już mogę liczyć na pomoc, to mógłbyś jeszcze napisać jaka temperetatura panuje na trasie trekkingu w nocy?? (chodzi o kupno śpiwora, żeby niepotrzebnie nie przepłacać za coś czego nie wykorzystam) w październiku bo mam dane na temat dnia że ok 5 stopni ale nie wiem jak jest w nocy?
Z góry dzięki za info


hejkum_kejkum dołączył
07.04.2011

hejkum_kejkum 23:48 | 09.04.2011

Ups muszę przeprosić :-) nieopatrznie nie doczytawszy dokładnie odniosłem mylne wrażnie iż była to reklama zorganizowanej wyprawy z kraju przepraszam i dziękuje za sugestię :-)


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 06:44 | 10.04.2011

Doczytałeś dobrze, ta pani prowadzi biuro turystyczne w Częstochowie specjalizujące się w Indiach i Nepalu i reklamuje się na forum. Dla mnie jest tylko problem w tym, niech pisze prawdę, a nie naciąga ludzi na dodatkowe koszty. Wystarczy uczciwe przedstawić ofertę, a każdy wybierze co mu bardziej pasuje, indywidualnie, czy zorganizowana przez biuro grupa. Co do śpiwora, to raczej musi być niezły ponieważ w nocy temperatury spadają poniżej zera przy wysokościach powyżej 4000 metrów n.p. m. Ja byłem na początku listopada i cały czas świeciło w dzień słońce, ale noce są zimne, lodge oczywiście nie ogrzewane, a alkohol drogi (Black Pipper). Im wyżej tym droższy. Ja miałem puchowy Yeti, niestety to wydatek około 500 zł.
Zbyszek


ant dołączył
15.09.2008

ant 22:16 | 10.04.2011

jeżeli nie masz wystarczająco ciepłego śpiwora to możesz poprosić o dodatkowe koce, tyle że są wątpliwej świeżości.


hejkum_kejkum dołączył
07.04.2011

hejkum_kejkum 22:30 | 10.04.2011

Dzięki :-)
Ale kwestia jest taka, że nie wiem jaki śpiwór musiał bym kupić chodzi o komfort termiczny, żeby nie przepłacać i czy w takim np z komfortem ok. 0 st.C będzie mi ok czy przydał by się cieplejszy, by nie przepłacać, bo wiadomo im cieplejszy tym droższy


ant dołączył
15.09.2008

ant 22:49 | 10.04.2011

czy będzie ciepło zależy od człowieka, jednemu będzie tak drugiemu siak, ale spokojnie można przyjąć, że skoro producent podaje komfort 0 st to powinno wystarczyć chyba że jesteś ciepłolubny. Tak naprawdę zimno jest w Thorung Phedi, w pokoju temperatura nigdzie nie spada poniżej 0, czasami były takie dziury w futrynach że bardziej był irytujący wiaterek dmuchający zimnym powietrzem po twarzy :-)


rumcajs_ dołączył
07.09.2006

rumcajs_ 04:31 | 13.04.2011

zrobilem ten trek w lutym tego roku, mialem spiwor na 0°C, ale nie puchowy, wazy 1100g, kosztowal okolo $80, calkowicie mi wystarczyl, powyzej 4000 m korzystalem z dodatkowego koca ktore mozna dostac na miejscu. Jezeli nie masz spiwora to mozesz wziasc pod uwage kupno spiwora w kathmandu, maja prawie wszedzie, jakosc srednia, nie rewelacja ale i nie dziadostwo, ceny bardzo dobre tele ze trzeba sie dlugo targowac.


turystka70 dołączył
25.11.2006

turystka70 20:44 | 20.04.2011

Nie wiem dlaczego Panie Bynio tak na mnie naskakujesz? Biura z tradycyjnym biurkiem i stołkiem w Częstochowie nie mam. Legalnie organizuję wyjazdy do Indii, Nepalu i Tybetu. Bywam tam wielokrotnie i wiem jakie są ceny. Nie każdy chce nocować na kwaterze z 1-2 dolara i szczerze mówiąc ja takich kwater nie widziałam. Jeśli jest to możliwe to Pan Bynio niech zabierze ekipę z takim budżetem do Nepalu i zobaczymy jak to się skończy.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 13:46 | 28.04.2011

Nikt nikomu nie zabrania prowadzenia biznesu turystycznego. To normalna działalność. Problem jest w informacjach przez Panią przekazywanych. Wprowadza Pani ludzi w błąd pisząc, że taniej się nie da. Da się!!! Nie ma w tym żadnego naskakiwania tylko uwaga o rzetelną informację. Tyle jest chyba Pani winna swoim klientom. Nie prowadźmy biznesu za wszelką cenę. A jeżeli Pani nie widziała kwater za 1-2 dolary, czyli 50-100 rupii nepalskich na szlaku wokół Annapurny (pod warunkiem, że je się u nich posiłki, na które u we wszystkich tea-housach są takie same ceny) to proponuje przejść się tym szlakiem raz jeszcze. Większość kwater kosztuje właśnie tyle, oczywiście bez prowizji Pani biura. A ekipę zebrałem i w listopadzie ubiegłego roku tam byliśmy w 4 osoby. Myślę, że ta wyczerpująca odpowiedź Pani wystarczy.
Pozdrawiam z Chin również bez biura podróży da się.
Zbyszek


turystka70 dołączył
25.11.2006

turystka70 14:22 | 17.05.2011

Zarabiać na turystach da się i bez rejestrowania działalności. Ty chyba Bynio robisz to właśnie. Masz tą przewagę, że nie płacisz podatków. Nie wierzę, ze wyjeżdżasz z turystami bez zarobku lub własnej korzyści, bo niby po co bys to miał robić. Jak chcesz jechać sobie sam to jedziesz i za wszystko płacisz z własnej kieszeni, ale też się nie martwisz o turystów, których zabrałeś na wyprawę. W bezinteresowność takich ludzi jak ty nie wierzę, bo nikt nie ma tyle pieniędzy, zeby podróżować, nie pracować zarobkowo i mieć czas na forum w internecie :)


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 16:11 | 17.05.2011

Mierzysz wszystkich własną miarką, nie muszę zarabiać na turystach tak, jak Ty (napisałem z dużej litery, to kwestia wychowania) ponieważ mam własną firmę w innej branży (fotograficznej) i nie ogłaszam się z działalnością na forach udając doradcę. Po prostu jestem uczciwy w interesach, dla Ciebie to może podejrzane i dziwne, ale uwierz, że tacy ludzie też istnieją. Tym ludzie różnią się od zwierząt, że pomagają innym bezinteresownie! A na urlopy wyjeżdżam ze swoimi bliskimi znajomymi i nie widzę najmniejszego powodu, aby brać od nich pieniądze za organizację imprezy. Może Ty tak robisz, ja się tym brzydzę. Nie raz tutaj doradzałem innym w kwestiach miejsc, w których wcześniej byłem i zawsze pisałem prawdę, może to potwierdzić wiele osób. Takich jak ja jest tutaj większość, mnie też niejedna osoba pomogła w organizacji wyjazdu (o dziwo wyobraź sobie zupełnie bezinteresownie) i dziwię się raczej Tobie, że próbujesz robisz biznes na forum podając przy tym nieprawdziwe lub niepełne informacje. Dla mnie to kompletny obciach.
Zbyszek


mario-mil dołączył
21.10.2008

mario-mil 19:16 | 17.05.2011

Turysko70,nieładnie publicznie wypowiadać się na temat osoby której nie znasz,a szczególnie stawiać zarzuty jakoby Zbyszek prowadził firmę turystyczną na czarno.Gdybyś zechciała czytać ze zrozumieniem posty Bynia to zauważyła byś że Zbyszek planuje i organizuje wyprawy TYLKO I WYŁACZNIE dla swoich bliskich znajomych.Może nie jesteś sobie w stanie wyobrazić ale istnieją ludzie którzy pasjonują sie podrózami i sprawia im przyjemnośc organizowanie takich wypadów BEZ POTRZEBY ZARABIANIA NA ZNAJOMYCH!!
Piszesz ze..."W bezinteresowność takich ludzi jak ty nie wierzę, bo nikt nie ma tyle pieniędzy, zeby podróżować, nie pracować zarobkowo i mieć czas na forum w internecie" Moge tylko stwierdzić że mierzysz innych swoją miarką bo ja takich bezinteresownych ludzi znam,a posiadanie wystarczających środków finansowych aby parokrotnie w ciągu roku polecieć na wyprawę nie jest nic szczególnego dla osób które mają pręzną firmę.Może zdradzę za dużo ale jak odchowało sie dzeci i ma się tyle kasy co Zbyszek i jego żonka Agata to lata się co parę miesięcy.
Turystko70 nie nadużywaj Globa dla kryptoreklamy Twojwj firmy mozesz wykupić tutaj reklamę(planner.idmnet.pl/?controller=site&action=show&id=127&m  ain=1) i proszę zastanów się dwa razy zanim postawisz takie zarzuty publicznie.
Pozdrawiam
Mariusz


turystka70 dołączył
25.11.2006

turystka70 17:11 | 08.08.2011

Byniu Jaki jest sens z bliskimi znajomymi porozumiewać się przez forum Globtrotera? Fajnie, że jesteś bogaty i twoja żona Agnieszka. Zaimponowałeś mi i na pewno wielu uczestnikom forum :)
Podaje informacje takie jakimi dysponuję i nie wiem dlaczego ta cała kwestia Cibie i twojego rzecznika - poplecznika Mariusza tak denerwuje. Zadzwoń lub spotkaj się ze swoimi bliskimi znajomymi, a to czy dorabiasz na boku na czarno czy biało to mnie nie interesuje, przecież Cię nie znam i wcale nie chcę poznać, a tym bardziej donosić na kogoś. Nie denerwuj się tak, bo i kasa nie pomoże jak zawału dostaniesz.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 18:40 | 08.08.2011

Akurat Mariusza poznałem dzięki temu forum i to właśnie jest w takim portalu bardzo fajnie. Zarabiaj pieniądze jak chcesz i na kim chcesz, nie każdy musi przestrzegać 8 przykazania (wg Kościoła Katolickiego), ale nie obrażaj się, że ktoś kłamstwo wytyka Ci publicznie. W ten sam sposób ludzie są naciągani na ubezpieczenia, tanie wycieczki itp imprezy. Nie mówi im się całej prawdy. Współczuję Ci, że musisz tak zarabiać na życie.
Zbyszek


turystka70 dołączył
25.11.2006

turystka70 15:16 | 09.08.2011

Musze dodać w tym całym sporze kilka słów wyjaśnienia, bo spór trwa tak długo, że te osoby które go teraz czytają końcówkę mogą pomyśleć, że uprawiam prostytucję w Nepalu, a ja tylko jeżdżę z wycieczkami po Indiach, Nepalu, Tybecie i Bhutanie moja stronka to www.globnet.eu  i prywatna www.indie.sfc.pl  Proszę nie współczuć mi tylko przyłączyć się do wycieczek i trekkingów :)


izaschiza dołączył
15.09.2009

izaschiza 13:46 | 26.08.2011

Nie znam ani Bynia, ani Turystki70, ani innych, którzy wypowiadają się na forum, ale śledząc ten wątek nie mogę nie zabrać głosu. Samodzielnie podróżuję po całym świecie nigdy nie korzystając z usług biur podróży (to mój prywatny wybór, ale oczywiście nic przeciwko takim usługom nie mam). Obecnie szykuję się na wyprawę do Nepalu i szukam na forach rzetelnych informacji - a w świetle obecnego wątku stwierdzenie, że "lepiej z biurem, bo będzie taniej" nie jest prawdziwe. Rozumiem, że za pieniądze kupuje się wygodę, ale mój wybór to minimalny budżet, który zapewnia mi znośny komfort (niech każdy wyznaczy swoją granicę "znośności" - moja nie jest zbyt wymagająca) i jednocześnie daje finansową możliwość wybrania się na kolejną wyprawę. Dziękuję zatem tym, którzy podają prawdziwe informacje wspomagające moje podróże do coraz odleglejszych zakątków świata.


Bo1 dołączył
30.06.2007

Bo1 14:23 | 26.08.2011

lepiej Turystko w to uwierz...taka właśnie jest idea Globtrotera. Zbieramy tu ekipy, nie dla zarobku, aczkolwiek istnieją też korzyści - po prostu zwykle fajniej podróżuje się w kilka osób (jest weselej i bezpieczniej). Nikt się o nikogo specjalnie nie martwi, bo to wyjazdy oparte o partnerskie układy.


dw1 dołączył
25.08.2011

dw1 15:36 | 26.08.2011

Pytanie z innej beczki ale w temacie. W jakiej formie lodge oferują posiłki ? Jest jakiś wybór co będzie podane, np. zestaw nr 2 to to i to ? Czy po prostu jest jeden ustalony "obiad dnia" ? Pytam, bo jestem wegetarianinem i nie wszystko jem.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 17:44 | 26.08.2011

Nie ma czegoś takiego jak obiad dnia, masz normalną kartę dań. Oczywiście nie ma takiego wyboru jak w Grand Hotelu, ale myślę, że bez problemu znajdziesz coś dla siebie. Karty we wszystkich lodge'ach są praktycznie takie same.
Zbyszek


Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 20:42 | 26.08.2011

posiłki sa praktycznie te same i samemu wybierasz z menu, można bardzo dobrze zjeść zarówno lokalne dania nepalskie jak wszędobylski dhal-bhat, pierogi momo, różnego rodzaju zupy od sherpa soup po pomidorową i cebulową, przez smażone jajka, ziemniaki, makaron aż po pizzę z tuńczyka, z pomidorami albo makarony pod wieloma postaciami. Średnio śniadanie 2-3USD, obiado-kolacja 3-6USD, najdroższe niestety jest piwo, które czasami potrafi kosztować nawet i ponad 5usd


dw1 dołączył
25.08.2011

dw1 07:39 | 27.08.2011

Czyli jest wybór i ceny rozsądne. :) Przyjmują USD, czy płaci się w lokalnej ? Ile biorą za dostęp do internetu ? Można skorzystać z własnego sprzętu przez WIFI ?


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 09:24 | 27.08.2011

Płacisz w rupiach, dolary lub euro wymienisz w Pokharze, niezły kurs, sporo kantorów. Na trekkingu z WiFi może być krucho, w Pokharze nie ma z internetem problemu. A poza tym, chcesz targać netbooka w górę? Nie masz innego bagażu? My większość rzeczy zostawiliśmy w Pokharze, zabraliśmy tylko niezbędne rzeczy, a i tak plecaki wyżyły prawie 15 kg.
Zbyszek


Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 10:22 | 27.08.2011

internet ? czego pragniesz w Himalajach :D
Nie zdziw się, jak ciepłą wodę będziesz miał co 2-3 dni nie mówiąc o prądzie, którego cały czas brakuje i o możliwości naładowania czegokolwiek


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 11:04 | 27.08.2011

W większości lodge'y jest ciepła woda do mycia, mają panele słoneczne i bojlery do podgrzewania wody. W sezonie wieczorami może być o nią trudno, dużo ludzi. ACCP zadbało o to, aby ucywilizować trekking, czasami aż za bardzo.


dw1 dołączył
25.08.2011

dw1 12:42 | 27.08.2011

Nie chodziło mi o ciągnięcie lapa w góry. WIFI jest w komórce. Myślałem, że w lodge będzie możliwość wysłania maila z telefonu co 3-4 dni. Ale jak nie będzie, to nawet lepiej. :)


Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 13:04 | 27.08.2011

chyba mówisz o ACAP (Annapurna Conservation Area Project),
owszem kolektory są, ale jak jest mało słońca to zapomnij :), jak jest dużo ludzi to też zapomnij, wystarczy jakiś Australijczyk który wejdzie pod prysznic na pół godziny i zużyje cała wodę :)
W górach tylko na niskich odsłoniętych terenach czasami złapało się zasięg, ale im wyżej tym o niego trudniej,


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 13:26 | 27.08.2011

Owszem chodziło mi o ACAP, ja byłem w listopadzie, w szczycie sezonu i nie było problemu z ciepła wodą poza incydentalnymi sprawami. A telefon zostawiłem w Pokharze.
Pozdrawiam wszystkich Annapurnowców byłych i przyszłych.
Zbyszek


Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 13:41 | 27.08.2011

ja telefon biorę jako budzik :)
trzeba po prostu pamiętać, że to są góry i to te najwyższe, a w góry jedzie się po to aby odpocząć od cywilizacji i nacieszyć oczy widokami i bliskością natury, trzeba pamiętać, że w górach infrastruktura jest różna a przede wszystkim nie nastawiać się, że będzie po europejsku :)
Zbyszku - pozdrawiam :)


tomek_2010 dołączył
25.08.2010

tomek_2010 11:37 | 30.08.2011

Hej,
Byłem tam niecałe 10 lat temu. Wszystkie hoteliki były podobne pod względem standardu. W każdym były na tyle dobre warunki, że nie mieliśmy problemu z zimnem, czy prysznicem. Koszt był przeważnie 25 rupii (a dolar stał jakieś 75 rupii). Pamiętam najtańszy nocleg mieliśmy w Lower Pisang pod Anapurną II, tj. 10 rupii/os. I to był w ogóle najtańszy hotel w moim życiu :) Jakoś sobie nie przypominam hoteli o większym standardzie i mam nadzieję, że od tej pory takowe nie powstały, bo zepsuło by strasznie klimat. Szczerze też namawiam do nie korzystania z wszelkich jednostek komercyjnych. Ja wtedy przeszedłem ten trekking w takich starych Wojasach na kauczuku, skórzanych zwykłych sandałach i obdartych jeansach. A kurtkę miałem taką puchową z targu. Potrzebna mi była ona tylko na 1 dzień - etap z przejściem przez Thorong La; a potem ją sprzedałem w Johmosom za 2 Tuborgi. Poruszaliśmy się przy pomocy przewodnika Janusza Kurczaba i nigdy nie zabłądziliśmy. Jedynie czasem była lekka, ale rozpoznawalna zmiana ścieżki. Jedzenie wtedy było coraz droższe w zależności od wysokości i odległości, ale i tak dało się wytrzymać. Najlepsze jedzenie było w dolinie Khali Gadaki. Trekking dookoła Anapapurny, pomimo, że jest oblatany; uważam za jedną z najwspanialszych rzeczy na świecie ! Polecam i życzę wspaniałej zabawy !


benbm dołączył
09.06.2002

benbm 13:00 | 30.08.2011

Ale się naczytałem ,myślę że wszelkie reklamy firm legalnych nie legalnych to nie sprawa tego forum ,tu szukamy odpowiedzi jak i za ile ,Trasę tą robiłem dwa razy bez firm przewodników za małe pieniądze ,zawsze mnie ciekawi co gna ludzi do wydawania niepotrzebnie pieniędzy ,trasa jest bezpieczna i łatwa ,dobrze oznakowana wiec do boju ,Byniu i Turystka trochę do pieca dołożyli .HAJER


makensis dołączył
26.01.2009

makensis 19:10 | 02.09.2011

Trzeba liczyć 10$ dziennie minimum do 20$. [url=przewodnik-azja.pl/jomson-trek.htm]treking  Annapurna[/url] - opisałem mniej więcej czego można oczekiwać od tej trasy.


hejkum_kejkum dołączył
07.04.2011

hejkum_kejkum 21:13 | 21.11.2011

Dzięki za całą dyskusję wróciłem cało, a co do kosztów to wszystko zależy od "zapotrzebowania" ale dobrze min średnio ok 15 $ mieć na dzień treku :)
Nie wiem jednak jak na kółeczku bo sił starczyło tylko na ABC ;) , a jak się siedzi w Kathmandu to i się więcej wydaje ;)


Jakietaniebilety dołączył
20.09.2011

Jakietaniebilety 10:59 | 22.11.2011

Ja też promuję trekking na własną rękę. Co prawda byłam na krótszym niż Annapurna ale to dzięki turyście którego spotkałam w Nepalu poszłam sama. On zrobił Annapurnę za jakieś małe pieniądze. Nawet w Nepalu w hotelach straszą ze to niebezpieczne A to wszystko po to że chcą zarobić. Na szlaku cały czas spotykasz innych turystów i raczej nie ma opcji żeby zabladzic. Dodam że gubię się we własnym mieście. Moja koleżanka zapłaciła za Annapurnę jakieś duże pieniądze a jak dostała choroby wysokosciowej to i tak musiała zejść sama na dół. Trzeba tylko być bardzo ostrożnym i patrzeć pod nogi :)


Mixer dołączył
20.11.2016

Mixer 18:08 | 20.11.2016

8500,-
Witam
Wybieramy się na trekking do BC Annapurna połączony ze zwiedzaniem Katmandu.
Polska przewodniczka która wszystkie formalności załatwi za Ciebie.
Oprócz przygody wesprzemy nepalską szkołę więc przyjemne z pożytecznym.
Naszym celem jest wsparcie tej szkoły i kazda pomoc w jest bardzo mile widziana. Można zbierać przybory szkolne: pisaki, kredki, długopisy, zabawki czy inne przybory szkolne. Dary przekażemy bezposrednio dzieciom i nauczycielom gdy bedziemy w wiosce, więc każdy będzie mógł odczuć to osobiście.

Do akcji najlepiej włączyć więcej osób, mówiąc o tym w pracy i w szkole. Taka bezposrednia pomoc daje pewność, że dary trafią dokładnie tam gdzie powinny!

Jeśli chcesz wesprzeć szkołę w wiosce Chomrong, a nie jedziesz, lub jesteś firmą lub instytucją która chce uczestniczyć w projekcie skontaktuj się z nami.
Zapraszam, im nas więcej tym weselej:-) patrz - projektnepal2017.pl



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl