Forum dyskusyjne

Ukraina samochodem

kategoria podróże po świecie

kraj Ukraina

namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 15:46 | 10.09.2011

Moge odpowiedziec na pytania - Ukraina samochodem. Przejechalem ok. 4 tys. km ( Lwow, Kamieniec Podolski, Chocim, Krym). Jezeli ktos ma pytania - chetnie odpowiem...


Vioromeo dołączył
03.10.2011

Vioromeo 12:34 | 03.10.2011

Mam pytanie: Ile moge przebywac samochodem na Ukrainie? Czytalem ze do 2 miesiecy a co potem? Raz na 2 miesiace trzeba na granice jechac czy 2 miesiace w roku moge tam przebywac, jak to jest?


szpak dołączył
07.08.2007

szpak 21:07 | 03.10.2011

Obywatel RP ma prawo przebywać na Ukrainie do 180 dni, sa­mo­chód zaś może użytkować do 60 dni. Po tym okresie samochód musi opuścić terytorium Ukrainy albo należy dokonać odprawy czasowej (w przypadku legalnego prawa do pracy, kontraktu itp.).


romulus dołączył
05.05.2012

romulus 09:31 | 05.05.2012

Witam serdecznie, Jake w sierpniu 2012 na Krym na 3 tygodnie z dziećmi ( dwie rodziny) a jako że najmłodsze dzieci mają po 4 lata to choć są zaprawione w jeżdzeniu mam pewne obawy... Ile faktycznie godzin trzeba liczyć na dojechanie na Krym (z centralnej Polski) uwzględniając samą jazdę i postój na granicy. Musimy zdecydować czy drogę rozłożymy na 2 czy na 3 dni.... A jak sprawa z noclegiem po trasie... są jakieś moteliki z szansami na 12 miejsc bez rezerwacji wcześniej czy raczej rezerwować.... ale wtedy będziemy po trasie zależni od rezerwacji a nie chęci do jazdy...pozdrawiam


namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 23:43 | 10.05.2012

Witam, podam czas jazdy powrotnej - z Aluszy do przejscia Zosin - wyjazd 5.00, na granicy 21.00. Krotkie postoje, przestrzegajac przepisow. Granica to loteria i widzimisie celnikow, wjezdzajac do Ukrainy przez Hrebene - 8 godzin stania, powrot Zosin - 11 godz. Jest duzo moteli, hoteli ale ja nie korzystalem... Pozdrawiam


romulus dołączył
05.05.2012

romulus 23:25 | 15.05.2012

świetny czas ... wyszło mi 16 godzin na 1300 km ... średnia 80km/h... zaskakujaco nawet dobry... czym jechałeś? Choć skoro jazda była przepisowa nie ma to znaczenia... jaka trasa jechałeś...?


namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 11:28 | 16.05.2012

Z Aluszy przez Kherson do Mykolaiva, dalej P06 do M05 nastepnie P18 do Zytomierza, potem M06 do Rywna i H22 przez Luck do granicy. M05 i M06 sa to autostrady a raczej drogi ekspresowe... Z Aluszy wyjechalismy wczesnie rano, poniewaz droga jest waska i bardzo zatloczona w ciagu dnia... Od Khersona do autostrady M05 szeroka, na podjazdach sa dwa pasy w jednym kierunku. Najgorszy odcinek to Luck - granica!!! Sam Luck slabo oznakowany i duzo objazdow a szosa do granicy do jedna dziura na drugiej... Pozostale drogi - nawierzchnia dobra i bardzo dobra. Ukraincy z daleka daja sygnaly swietlne o potrolach milicji. Prawie wszystkie miasta maja obwodnice (oprocz Lucka ) dlatego nie traci sie czasu na centra miast. Mnie wyszlo 1236 km.


marcyl dołączył
04.08.2010

marcyl 14:05 | 21.05.2012

czy jakieś przeboje z milicjantami po drodze były? a co z bezpieczeństwem ?


namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 14:52 | 21.05.2012

Ukraina wydaje sie byc krajem bezpiecznym, po Lwowie i Krymie chodzilismy poznymi wieczorami i w nocy, i nie spotkalismy sie z zadnymi oznakami niebezpieczenstwa. Sa w Lwowie lokale nacjonalistyczne - tylko dla Ukraincow - gdzie mozemy byc niemile widziani...
Patroli milicji - tyle samo co w Polsce - w drodze na Krym trzy patrole, powrot - jeden. Nie bylismy zatrzymywani dlatego nie mam w tej dziedzinie doswiadczenia. Raz przypadkowo zjechalem na parking aby przesledzic dalsza droge - podjechaly do mnie dwa radiowozy, w sposob bardzo kulturalny funkcjonariusze doradzili mi jakimi drogami lepiej nie jechac, a jakie sa w dobrym stanie... Bylo to w okolicach Chocimia, a tam oznakowanie drog nie jest na najwyzszym poziomie...hehehe.
Pozdrawiam.


marcyl dołączył
04.08.2010

marcyl 16:28 | 21.05.2012

a to miła niespodzianka bo słyszałem,że co 20 km 2$ trzeba oddawać , a jak z samochodem tzn jest gdzie bezpiecznie zaparkować/


namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 17:03 | 21.05.2012

Przed wyjazdem tez roznych opinii sie naczytalem...
Z tego, co dowiedzialem sie od mieszkancow Ukrainy, jest bardzo malo kradziezy samochodow, mozna spokojnie zostawiac na parkingach. Oczywiscie, jak w calym swiecie - wszedzie znajda sie amatorzy cudzej wlasnosci.
A z drugiej strony - na Krymie (Krym ma autonomie) takie fury jezdza, ze w zadnym innym miejscu na swiecie nie ma ich tyle... A troche po swiecie jezdze!!!! Krym do tanich nie nalezy, jezyk urzedowy to rosyjski, a Rosjan wiecej niz Ukraincow... I napewno to nie sa ci biedni!!!


DiscoveryPlanet_pl dołączył
22.05.2012

DiscoveryPlanet_pl 17:21 | 29.05.2012

Ja miałem przyjemność podróżować na Krym i powiem tak: jeżeli nie znasz języka to nie ma się co wybierać samochodem. Odległość spora,łatwo zabłądzić a nastawienie miejscowych poza kurortami do turystów,jest naprawdę różne.


namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 21:31 | 29.05.2012

Chyba troche w tym przesady... Na glownych trasach tablice sa w dwoch jezykach. Natomiast jezeli ktos wybiera sie w taka podroz, to chyba pare zlozych nie bedzie zalowal na mapy lub wydrukuje je sobie z googli.... Poza tym przynajmniej ja poswiecam kilka godzin na dokladne przeanalizowanie trasy, szczegolnie plany miast, przez ktore bede przejezdzal. Przy obecnych pomocach znajdujacych sie w internecie nie ma z tym najmniejszego problemu.
A ludzi, ktorych spotkalem - moze mialem szczescie - naprawde byli zyczliwi i chetni do pomocy... Pozdrawiam


hilary dołączył
06.01.2012

hilary 17:30 | 04.07.2012

w2itan. W sierpniu wybieram się do Lwowa ,Terespola i dalej trochę na wschód do miejscowości Bogdanówka (na mapie nie wygląda to najlepiej), Czy jest się czegoś obawiać jadąc autem na polskich tablicach .Pozdrawiam


namor39 dołączył
11.08.2011

namor39 22:57 | 04.07.2012

dosyc dokladnie opisalem powyzej... Ja tez jechalem na polskich tablicach. A teraz jeszcze po EURO powinno byc wzorowo...hehehe. Jedynie te kolejki na granicy - mrowki. Pozdr.


matkowka dołączył
30.08.2006

matkowka 00:44 | 10.07.2012

Na Ukrainie byłam kilkukrotnie w celach właśnie turystyki samochodowej. Nie spotkałam się z innymi problemami poza złym stanem dróg. Policja - w normie. Na granicach jest zwyczaj że wykładasz 10PLN albo jakiś podarunek na wierzchu, tak żeby mogli zabrać a ty niby "zapomniałeś" 10 pln w bagażniku :-)


Augan dołączył
29.01.2012

Augan 17:55 | 15.10.2012

w lipcu 2012r. pojechałem z rodziną samochodem na Krym i ta podróż obaliła wszystkie mity o jakich naczytałem sie na różnych forach - tj. prgranicę przekraczałem w Korczowej - trwało to 15 minut i żadnych 10 zł. czy też innego podarunku nikomu nie dawałem i nikt niczego ode mnie nie żądał.Jeśli ktoś coś komuś daje to jest gł..- niemądry. Droga z granicy do Lwowa - bajka - jak na stole. Drogi we Lwowie masakryczne i takie same do Kamieńca Podolskiego. Stamtąd do Chmielnickiego droga choć szeroka , to nędznej jakości a dalej przez Winicję do Umania - dobra. Następnie kawałek 60-80 km odcinek szybkiego ruchu, po nim znów szeroka, średniej jakości "krajówka" przez Mylolaiw i Chersoń do Dżankoi. Potem nędzna "powiatówka" do Sovietskij a dalej "gminnymi" i nieokreślonymi (miejscami bez utwardzonej nawierzchni) nieutwardzonymi do Hrusivki a stamtąd już dość dobrej jakości krętą do Sudaka. dalej jeszcze 8 km serpentyną gdzie nie ma chyba 100 m prostego odcinka - do celu tj. Nowego Świata. Kolejne dwa tygodnie to podróże na koniec Kerczu do miejscowości Kurortnoie, Jałty, Ałuszty drogami o dość dobrej nawierzchni, lecz z mnóstwem zakretów, podjazdów i zjazdów ( Góry Krymskie). Powrót do domu to trasa przes Jałtę, Bakczysaraj, Odessę, Tiraspol w państwie którego nie ma - Zadniestrzu, Kiszynów i Cricovą w Mołdawii (drogi dobre), Bukowinę w Rumunii z rewelacyjnymi drogami, rumuński Maramuresz ( drogi kręte i dziura na dziurze), przez płaskie Węgry, pofałdowaną Słowację i przejście w Muszynce gdzie przez Krynicę Zdrój, Kraków, Katowice i Wrocław dotarliśmy do domu pod Poznań stwierdzając, że w stosunku do tego co zobaczyliśmy na wschód i południe od Polski , to u nas jest drogowa "ameryka".Dodam, ze w obawie przed kradzieżą Mercedes W 203 kombi jechałem moim drugim autem -15-letnim Fordem Escortem kombi 1.8 TD z boxem na dachu pokonując 5250 km ze średnim spalaniem 6.6 l ON/100 km. Milicja/policja jest wszędzie, ich aktywnośc jest taka sama wszędzie, nigdy żaden patrol nie wymuszał na mnie jakiejkolwiek łapówki, a ja sam z siebie nie obdarowywałem nikogo, jedynym wyjatkiem był milicjant w Zadniestrzu zaraz po wjeździe z UA, ktróy za to że szybko będę załatwiony na granicy zażądał pieniędzy lub innego podarunku. Dostał - ale odpowiedź, że ode mnie niczego nie dostanie i sam sobie poradzę z wypełnianiem wszystkich druków cyrylicą . Odwalił się i tyle. Na Ukrainie w pobliżu większych miast z których prawie wszystkie mają obwodnice stoja patrole z radarami i kto niesforny - temu bęc, lecz nie czepiaja sie pzrekroczeń o kilka km/h.. Wystarczy w miare przestrzegać prędkości i problemów nie będzie. Drogi zachodniej Ukrainy raczej nie sprzyjają przekraczaniu dopusczcalnych predkości, natomiast na zachodnium Krymie od Jałty przez Sewastopol, Symferopol, aż do granicy z UA drogi są bardzo dobre i tam korci, aby pogonić więcej niż pozwalają przepisy.Żcze wszystkim bezpiecznego podróżowania po krajach naszych wschodnich sąsiadów.


Ekscentryczna dołączył
24.10.2011

Ekscentryczna 12:02 | 08.11.2012

Też byłam na Ukrainie w te wakacje i zgadzam się z opiniami Augan - w wielu przypadkach wydawało mi się, że Ukraina jest bardziej cywilizowanym krajem niż Polska, jak się konkretnie postawiło sprawę, to nie było żadnych klopotów, drogi szybkiego ruchu całkiem spoko, niektóre odcinki wyglądały raczej na Europę zachodnią niż wschodnią, więc ogólnie bezproblemowo mi się jeździło.


[konto usunięte] dołączył
02.10.2012

jeno66 dołączył
19.05.2013

jeno66 07:39 | 09.06.2013

ja dopiero się wybieram. A może ktoś samolotem z Lwowa na Krym?


Manish dołączył
29.07.2013

Manish 17:43 | 29.07.2013

bardzo fajnie opisane
ciekawa trasa
kilka pytań praktycznych
- po ile paliwo
- po ile motele/ hotele/campingi( na trasie i na Krymie)
- czy rezerwować wcześniej czy się znajdzie po drodze


Pawelw22 dołączył
03.11.2007

Pawelw22 21:00 | 29.07.2013

Witam ! Ja się wybieram z żoną 10.08 , jedziemy małym autkiem do Koktebel .
Chętnie dosiądziemy się do większego ))) Byliśmy już tam wiele razy , dobrze znamy drogę i język rosyjski więc możemy sie przydać.
tel 500 - 455 - 003 pawelw22@mail.ru


Rene30 dołączył
09.06.2007

Rene30 21:27 | 10.12.2016

Hejka,
Jechałem autem do Lwowa 26-30.05.2016.
Trzeba zabrać prawko, dowód rej., zieloną kartę (miałem też kwitek OC+AC ale go nie sprawdzali).
W tamtą str jechaliśmy A4 pod samą granicę w Korczowej, fajna nowa, pusta i darmowa autostrada. Czas stracony na czekaniu na granicy to skromne 5,5 h! Potem M10 do Lwowa - szeroki wylany asfalt pełniący rolę drogi krajowej, bez pasów dzielących jezdnię czy zaznaczonego pobocza, dziur raczej nie ma, wkurzające jednak jest to że jest jedna wieś za drugą, więc jak kończy się jeden teren zabudowany, to za 500-1000m zaczyna się następny, więc najczęściej jechałem 60km/h. Kontroli milicji nie miałem, choć 2 patrole minąłem po drodze.
Benzyna najtańsza na stacjach MANGO, 18km od granicy po prawej przy drodze (mam na myśli najtaniej na stacjach, które wyglądają "normalnie" czyli mają WC, sklep, możliwość płacenia kartą, dach, i niekoniecznie elektroniczne dystrybutory - tym nie należy się przejmować). Są dwa rodzaje E95, ja tankowałem zwykłą, za 3,60zł (8-letni Ford Fusion pracował na niej bez problemów), ale jest też uszlachetniona 95 nieznacznie droższa, nie widziałem natomiast E98 ale bez problemu można jeszcze kupić E92! Oprócz stacji Mango są też Shell, LukOil, Okko, Wog - to chyba najpopularniejsze. Nie tankujemy "własnoręcznie" tylko obsługuje nas pracownik stacji (to jest podobno NORMA na Ukrainie), podjeżdżamy, czekamy aż podejdzie i mówimy ile bądź za ile ma zatankować i idziemy do kasy.
We Lwowie albo przyspawajcie tablice rejestracyjne, albo ściągnijcie je ZARAZ PO PRZYJEŹDZIE. Kradną blachy z zagranicznych samochodów i w nocy i w dzień (nawet z ponad 10 letniego Opla który stał obok nas) i zostawiają nr tel za wycieraczką na szybie (wszystkie 3 auta na polskich blachach w jedną noc), a za zwrot chcą 50$! . Jeśli już nie macie tablic na swoim bolidzie, to może stać na ulicy - na pewno takiego nie ukradną a nie widziałem też żeby wybijali szyby czy w jakikolwiek inny sposób uszkadzali. Można ewentualnie odstawić samochód na parking strzeżony jeśli uda Wam się taki znaleźć a jest ich mało albo wcale (ok.10-15 hr/dzień), albo zapytać panią recepcjonistkę z hostelu, ona może uruchomić znajomości i parking strzeżony może się znaleźć całkiem blisko ;-)
Po Lwowie proponuję przemieszczać się pieszo lub trolejbusami, tramwajami (najlepszy by dojechać na Cmentarz Łyczakowski) lub marszrutkami. Bilet to groszowa sprawa. Większość ulic we Lwowie jest brukowana, a stan bruku fatalny, często też szyny tramwajowe wystają nad bruk na ponad 10cm!
Wracaliśmy drogą M11 do przejścia w Medyce i nią można jechać szybciej, bo w większości jest poza terenem zabudowanym (niestety potem w Polsce dostanie się na A4 trwało prawie 1 godz!), droga i asfalt taki jak na M10 czyli spoko.
Na przejściu spędziliśmy trochę >3godz, co i tak było super-ekspresowo, bo jechaliśmy z tablicami zrobionymi z białego brystolu mając nr rejestracyjny napisany wodoodpornym markerem, co powodowało zatrzymywanie nas praktycznie przez wszystkich celników (mieliśmy oczywiście tez papier z milicji).
Do Polski można wwieźć 10 l benzyny w kanistrze, 16 l piwa, 1 l wódki, i tylko 40 szt. (4 paczki) papierosów/1os (ja nieświadomie wwiozłem 20 paczek/1os bo tyle można jak się leci samolotem).
Pozdrawiam!



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl