Forum dyskusyjne

Indie z 1-rocznym dzieckiem

kategoria podróże po świecie

kraj Indie

alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 08:12 | 27.12.2011

Mam pytanie odnośnie podróży ok.miesięcznej do Indii z maluchem. Czy ktoś próbował może? Czy polecacie? Czy są jakieś zagrożenia typu zatrucia częściej przewidywalne niż w innych krajach, itp? Myślimy by wybrać się z mężem i dzieckiem w przyszłym roku, gdy skończy roczek. Jakie ewentualne pory roku byłyby najbardziej wskazane? Jakie środki lokomocji? Bylibyśmy wdzięczni za wszelkie rady...


piotrwaz dołączył
31.01.2010

piotrwaz 08:33 | 27.12.2011

Uważam ,że to bardzo zły pomysł . Nie wyobrażam sobie podróżowanie po Indiach z rocznym dzieckiem . Nie wyobrażam sobie pójscie z dzieckiem do ulicznej knajpy.Szaleństwo!!!!
Jezeli z dzieckiem to proponuje resort na plażach goańskich (chociaż myślę ,że są fajniejsze plaże na świecie niż goa) .


panlodowy dołączył
01.08.2004

annowi dołączył
01.02.2011

annowi 10:16 | 27.12.2011

takie rodziny z małymi dziecmi widziałam, i podziwiam za brak wyobrazni i odpowiedzialności ......


Palawan dołączył
16.02.2011

Palawan 10:37 | 27.12.2011

Chyba ci kochana rozum poszedł na spacer.Poogladaj troche zdjec poczytaj relacji z podrózy i sie zastanów nad ogromnym ryzykiem dla zdrowia dziecka . To jest kraj z higiena na bakier. pociagi ,toalety, hotele nawet te sredniej klasy są brudne . Sama pomyśl że jest to kraj do którego zalecanych jest sporo szczepień jak zółtaczka , dur itdJak chcesz wiecej wiedziec to wejdz na stronę office@vanlalluti.com to jest polak który mieszka na stałe w indiach i ma 9-o miesieczne dziecko i ci powie wiecej


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 11:35 | 27.12.2011

Nie musisz mnie kochaniutki obrażać tekstami odnośnie mojego rozumu. Skoro pytam to chyba świadczy, że nie chcę nikogo- ani dziecka, ani siebie narażać na niebezpieczeństwa, tak? Mam znajomych, którzy byli z niemowlętami w różnych "dziwnych" miejscach, ale to, że akurat ich pociechom się nic nie stało nie znaczy, że nie chcę się dowiedzieć od jeszcze innych osób jak to wszystko wygląda. Jeden z moich znajomych musiał wyjechać wraz z rodziną na południe Indii do pracy i czasem zabierają dziecko w jakąś trasę. Dziecko je obiadki typu Gerber, więc jego zatrucia pokarmowe omijają. Nasz mały też jadłby ze słoiczków, ale to nie znaczy, że nie martwimy się czy gdy my się pochorujemy to będzie się kto miał małym zajmować.. Z chęcią sobie poczytam więcej, ale jak na razie nie mam na to czasu. Mam książkę o Indiach, do której udało mi się przez ok.miesiąc zajrzeć jak na razie ze 2 razy przy małym, który w dzień jest tak aktywny, że ciężko jest mi na chwilę obecną odpisać na wszystkie maile a co dopiero siedzieć dłużej na stronach internetowych i wczytywać się w czyjeś gdybania. Nie mam więc czasu na obszerne relacje podróżnicze opiewające na setki nieraz stron. To jest strona akurat dla podróżników, którzy maja jakieś konkretne doświadczenia już i dlatego pytam tu najpierw, by zasięgnąć w szybki i wygodny jak na potrzebę chwili sposób. Na dalsze poszukiwania informacji mam jeszcze ok. rok, więc spokojnie, nie omieszkałabym się wczytać dogłębniej. Indie to tylko jeden z wielu pomysłów. Dziecka nie mamy z mężem z kim zostawić a spóźniona podróż poślubna nam się należy... Oczywiście tam, gdzie jest ona możliwa z tak małym szkrabem. Chcemy poczuć trochę orientu, ale niekoniecznie leżeć tylko i wyłącznie plackiem na plaży.. Dzięki za podsunięcie pomysłu z Goa. Może wybierzemy coś tego typu. Zastanawiamy się nad tym kierunkiem szczególnie że mamy w Indiach mnóstwo hinduskich znajomych i pobyty w hotelach raczej bardzo sporadyczne by były, tak samo jedzenie w knajpach tylko w ostateczności. Na pewno zwiedzalibyśmy na miejscu także ich środkami lokomocji (to dość zamożni ludzie, nie mieszkają w dzielnicach biedy i slumsów...), ale przemieszczać między miastami/miejscowościami musielibyśmy się sami, nie wykluczając samolotów, które są tam tanie.


Luti dołączył
22.04.2011

Luti 12:28 | 06.01.2012

Mam 9-miesięczne dziecko. Ale mieszkamy w normalnym mieszkaniu. Raz lecieliśmy z nim samolotem. Słoiczki z zupkami można kupić, ale są drogie i nie wiem jak przechowywane.
Wydaje mi się jednak, że roczne dziecko bardzo by się umęczyło, już sam lot jest meczący, chyba żebyście pojechali i zatrzymali się w jednym miejscu.


Jakietaniebilety dołączył
20.09.2011

Jakietaniebilety 11:23 | 27.12.2011

Już nawet pomijając higienę to samo przejście przez ulicę graniczy z cudem. Jest potworny hałas na ulicach i mnóstwo kurzu. 10 minut po wyjściu z hotelu paznokcie u rąk są czarne. Chyba że wybierzecie się na plażę ale też nie jestem pewna czy to dobry pomysł.Jeśli chcecie
zwiedzać to nie z dzieckiem. Widziałam zdjęcia z podróży rodzin z dziećmi ale miały ze 4 latka a takie malutkie może szybko coś złapać.


marcyl dołączył
04.08.2010

marcyl 12:49 | 27.12.2011

zdecydowanie odradzam, może jeśc gerberki ale dzici pchaja wszystko do buzi a tam syf jest na wszystkim, pościel w hotelach to zakurzone zabytki prane w rzece bez detergentu , nawet plaże na goa pełne są krowich i psich odchodów , Indie sa cudowne ale nie dla malucha


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 13:07 | 27.12.2011

no proszę i pomyśleć, że tak dbają w Goa o turystów... Jeśli to prawda z tymi krowimi i psimi odchodami jakich tam ma być pełno to Goa jest rajem... syfu nie tylko dla malucha,ale dla tych bardziej wymagających turystów, którzy co roku się pchają do tamtejszych kurortów, nie wiedzieć po co...


Olita dołączył
19.12.2010

Olita 13:27 | 27.12.2011

ja tez odradzam:)zdecydowanie. polecam poczytac o indiach wiec wtedy zobaczysz dlaczego, nawet jak niektore informacje sa mocno przesadzone, pozdrawiam


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 13:30 | 27.12.2011

Ok, te rady mi na razie wystarczą:) przełożymy wyjazd do Indii na inny czas..


oboski dołączył
27.03.2010

oboski 21:15 | 27.12.2011

Sposób przygotowywania jedzenia na ulicy a w hotelu różni się tylko jednym:
na ulicy widać jak mało higienicznie to robią a w hotelu jest to ukryte.
Myślę więc, że i u bogatych Hindusów nie ma różnicy w kuchni...
Słuszna wtedy decyzja: na razie odpuście.


SypiącaSię dołączył
02.11.2011

SypiącaSię 11:44 | 29.12.2011

Ja nie brałabym pod uwagę w ogóle podrózy z dzieckiem w tym wieku, bo po 1. - co dziecko z tego będzie mieć? Nic nie będzie pamiętać w przyszłości, jedynie trochę zdjęć, a Wy może będziecie mieć frajdę, że byliście z dzieckiem tak daleko. Nie lepiej jechac w miejsce, gdzie bez obaw będzie mogło sobie np. raczkować czy bawić się z Wami? W Indiach będziecie je nosić jedynie w nosidełku czy w wózku, ale to drugie to raczej wyzwanie... A 2. sprawa - ilość szczepień, jakie trzebaby wykonać, a niektóre sporo czasu przed wyjazdem. Chcecie faszerować szczepionkami takie małe dziecko, kiedy nie ma takiej konieczności? Lepiej poeczkajcie parę lat i jedźcie, kiedy maluch coś juz bedzie mógł zapmaiętac i poruszać się samodzielnie, ale tez kontaktowac z ludźmi :)


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 11:52 | 29.12.2011

Nie doczytałaś, że już się tam nie wybieramy.


SypiącaSię dołączył
02.11.2011

SypiącaSię 12:06 | 29.12.2011

Przepraszam, nie zauważyłam :( A w ogóle rezygnujecie czy zmieniacie cel podróży?


alisson7 dołączył
14.03.2007

SypiącaSię dołączył
02.11.2011

SypiącaSię 14:47 | 29.12.2011

Żeby nie było - ja jestem przeciwnikiem sterylnego chowania dziecka i zwolenniczką tego, by zobaczyło jak najwięcej, kiedy będzie w odpowiednim wieku ;)


marcyl dołączył
04.08.2010

marcyl 10:59 | 04.01.2012

pewnie wszystko zależy od miejsca i standardu, niestety ja w Indiach nawet w hotelu za 250 zł/dobę luksusów nie widziałem nawet Radisson SaS w Dehli to raczej nie to co w Europie, dobrze robicie nie ciągnąc dzieciaka , niektórzy zachwycają się Goa - i jest ładnie nie przeczę, ale żona nie zdejmowała klapek na tej rajskiej plaży żeby w coś nie wdepnąć krowy na plaży może i mają urok ale ich placki już mniej


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 15:28 | 06.01.2012

Trochę dziwię się tym opiniom o braku wyobraźni podróżujących z małymi dziećmi. Proponuję obejrzenie portalu
www.malypodroznik.pl 
Anka Olej w 2007 roku podróżowała z 2 dzieci po Birmie, jedno miało kilka miesięcy, drugie 2 lata. Trudno jej jako doświadczonej globtroterce zarzucić brak wyobraźni. Dziwna spawa, dzieciom nic się nie stało, a mama była cały czas z nimi realizując również swoje marzenia. Część tego wyjazdu spędziliśmy razem i nie zauważyłem, aby dzieci były w jakiś szczególny sposób narażone na niebezpieczeństwo, było dokładnie odwrotnie, miejscowi starali się jak najbardziej jej pomóc. Czy to oznacza, że osoby opisujące na tym portalu swoje podróże z dziećmi są niespełna rozumu? Moim zdaniem dokładnie wiedzą to robią i chcą swój wolny czas spędzić razem ze swoimi maluchami nie rezygnując z własnych podrózniczych planów. A słowa typu "pogięło Cię" świadczą o kulturze osoby je piszącej.
Pozdrawiam przewrażliwionych Zbbyszek


putrycydes dołączył
15.10.2005

putrycydes 21:23 | 09.01.2012

Kiedy moja corka miala troche ponad rok zastanawialismy sie z zona gdzie by mozna bylo z nia pojechac. Wczesniej jezdzilismy sami w rozne miejsc tzw 3 swiata. Zaczelismy wiec od wizyty u dr Goraja w warszawskim centrum chorob tropikalnych. I on rzekl tam. Dzieci mozna szczepic na rozne dziwne rzeczy od 3 roku zycia a absolutne minimum to 2 lata. Okolice ktore sa bezpieczne dla rocznych maluchow to karaiby, wyspy kanaryjskie, seszele i mauritius. Wybralismy wtedy mauritius i bylo super. W indiach z takim maluchem moim zdaniem byloby Wam ciezko. To jest przeciez okres kiedy dzieci zaczynaja na potege sie przemieszczac i wszystko wkladaja do buzi. A jak nie wszystko to wlasne brudne badz pozornie czyste palce. Jesli w polsce tego nie upilnujesz to tam tym bardziej. Dodam na koniec ze ewentualnie rozwazylbym wyspy w tajlandii. Nie ma tam malarii (raczej) a higienicznie jest o niebo lepiej. Zycze trafnych wyborow.


marcyl dołączył
04.08.2010

marcyl 21:26 | 09.01.2012

nawet Indusi oponowali gdy chciałem wyciągnąć z kałuży coś co mi upadło, nie wyobrażam sobie pilnowania dzieciaka przez 24 h - samo zagrożenie malarią powinno wystarczyć a malarone to jednak trucizna także dla naszego organizmu więc po co truc nim dziecko?


Raphael dołączył
02.09.2009

Raphael 11:44 | 10.01.2012

Witam młodą mamę:) Widzę że to wątek gorący więc też dodam swoje trzy grosze.
Po pierwsze - większosc komentarzy niestety (dla Ciebie) została dodana przez niskobudżetowych podróżników, którzy za punkt honoru stawiają sobie przeżycie wszędzie za jak najmniej.
Można to uprawiac w innych rejonach świata, ale w Indiach na pewno się to nie opłaci.
Bzdurami są informacje o Bóg wie jak brudnych posiłkach w hotelach, restauracjach i nawet domach prywatnych (hahaha!). Jadłem w Indiach w wielu restauracjach i nigdy mnie nic nieprzyjemnego spotkało. Przez myśl by mi nie przeszło żeby zjesc coś na ulicy. A jeśli jeszcze macie znajome rodziny Hindusów w Indiach, którzy na dodatek należą do zamożniejszej kasty, to jedzenie u nich w domu będzie ciekawym i przyjemnym przeżyciem.

Na plażach Goa też byłem. Jak ktoś śpi byle gdzie i łazi na publiczne plaże to pewnie że widzi kupy. Ale wystarczy że wyda parę dolarów za wejście na plażę jednego z eleganckich hoteli i ma czyściutką plażę z leżakami, ręcznikami i sprzątaną codziennie. Zamiast dusic tę kasę warto wydac parę dolarów...

I znowu zgadzam się ze Zbyszkiem (bynio), że jest mnóstwo ludzi na świecie którzy podróżują z maluchami. Widziałem wielokrotnie nawet samotne mamy podróżujące z małymi szkrabami. Trzeba tylko miec wyobraźnię i sensownie podchodzic do sprawy, wtedy dzieciom nic złego się nie dzieje. Lokalsi są w tym bardzo pomocni. W Ameryce Łacińskiej na przykład, dzieci są niemal święte. Chyba każdy latynos, jeśli poprosisz go o pomoc przy dziecku, tej pomocy Ci udzieli.
W Indiach i Azji Pd-Wsch. jest podobnie.

Co do środków lokomocji. Odpusc sobie pociągi i autobusy. Obydwa są okropnie zatłoczone, a do tego po prostu niebezpieczne (zwłaszcza autobusy). Ale mając znajomych rozumiem, że możecie liczyc na ich uprzejmosc i zawiezienie tu i tam. Jeśli takiej możliwości nie ma, to polecam dołączenie do jakiejś grupy udającej się na wycieczkę mikrobusem. Takie busiki są na ogół nowe, w b.dobrym stanie i z klimatyzacją.

A poza tym pytac, pytac i jeszcze raz pytac lokalsów o rady. Gdzie można pójsc, a gdzie lepiej nie, którą restaurację wybrac, a którą omijac, itp itd. Ludzie na miejscu są najlepszym i bezcennym źródłem informacji.

Miłych wakacji!


annowi dołączył
01.02.2011

annowi 12:01 | 10.01.2012

Zgadzam się ze Zbyszkiem i z Raphael ale rocznego dziecka nie powinno się narażac na takie ekstremalne zmiany ! Sam lot samolotem może a nie musi spowodowac zapalenie płuc i inne choroby , może a nie musi i tak moze byc wszędzie , moje dzieci zabierałam na takie dalekie egzotyczne wyjazdy gdzieś około trzech lat i to w warunki bardzo dobre i dziś z perspektywy czasu uważam że to było za wcześnie , ale ..... pozdrawiam serdecznie


agatttka dołączył
25.10.2009

agatttka 06:56 | 12.01.2012

Aktualnie przebywam w Kerali. Osobiście nie widzę jakiegoś wielkiego problemu żeby podróżowac tu z małym dzieckiem. Jeśli zapewnisz mu zupki i takie tam, jestem pewna że da się wszystko ogarnąć. Nie Wiem Jak w innych częściach Jak dotre to napiszę. Spodziewalam się jakiegoś horroru a tu jest super, pozdrawiam.


alisson7 dołączył
14.03.2007

alisson7 07:26 | 12.01.2012

No właśnie w Kerala także mamy znajomą hinduską rodzinkę i tam chcieliśmy sobie na dłużej zabawić:) Dzięki za wiadomość:) Z ich informacji również wynika, że pobyt jest zachęcający dla "białej" rodzinki z malcem, ale informacja podana przez Polaka jeszcze bardziej to uwiarygadnia:)



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl