| |
wszystkie wątki |
wątki bez odpowiedzi
|
dodaj nowy wątek
| posty od najnowszych
INDIE > szczepienia malaria wasze doświadczenia > forum, porady i informacje
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: underdog |
| data dodania: 2012-01-16 22:06:52 |
treść: Witam . Czytam i czytam i co chwila jakieś nowości . A dokładnie Wybieram się do Indii z początkiem marca i nie wiem czy zrobić jakieś szczepienie czy nie . I co z malarią brać malarin czy lariam a może nic i porostu przestrzegać zasad higieny i unikać komarów o ile to możliwe ???
Jak wy się przygotowywaliście do waszego zwiedzania Indii. Jedziemy na niecałe 3 tygodnie w centrum . Pozdrawiam i z góry dzięki za info |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: misiorr |
| data dodania: 2012-01-16 22:49:44 |
treść: Jak byłem tam w 2005 pierwszy raz, to byłem zabepiezony po uszy.
WZW AiB, dur brzuszny itd, na malarię brałem lariam 1 x w tygodniu z tym że zaczynałem 2 tyg przed wyjazdem, w czasie pobytu i tydzień po powrocie. Nie wiem jak inne tego typu profilaktyczne leki się zażywa. Teraz też się wybieram i chyba wszytko powtórzę poza malarią bo jednak wcześniej podróżowałem po płd. indii a tam występowanie tej choroby jest większe. Znam też kilka osób które oczywiście nieświadomie nie miały żadnych szcpień i nic nie przytargały, ale chętnie poznam też opinie innych. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: bynio |
| data dodania: 2012-01-16 23:11:08 |
treść: Podstawą jest zdrowy rozsądek. WZA A i B, dur brzuszny i tężec powinno się mieć zrobione. Reszta to rzecz gustu. Ja na malarię nie biorę ani lariamu ani malarone szczególnie, że nie są 100% zabezpieczeniem, a rozwalają wątrobę. Dobrze jest mieć 1 listek malarone na w razie czego, Glaxo zaleca branie podwójnej dawki przy zachorowaniu. Wolę stosować repelenty z DEET i klimatyzację lub moskitierę. Na szczęście nie każdy komar, a właściwie komarzyca, która ugryzie przenosi malarię. Do tego codziennie rano i wieczorem kieliszek mocnego alkoholu, pomaga na wszystko, zwłaszcza na tzw. grypę żołądkową. Jak na razie nie miałem problemów ze zdrowiem na wyjazdach, oby tak dalej. A z higieną nie przesadzam, sterylnie to mam w tzw. Zachodniej Europie. Natomiast bardzo uważam na wodę, piję butelkowaną i taką staram się myć zęby. To jest bardzo ważne w takim kraju jak Indie.
Zbyszek |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: piotrwaz |
| data dodania: 2012-01-17 14:03:33 |
treść: Oczywiście szczepienia tak szczopinko właściwie dają odporność wieloletnią co minimalizuje koszty ja bym do ww dopisał jeszcze meningokoki koszt w sumie niewielki ale warto.
Co do wścieklizny to jest problem złożony bo szczepionka zrobiona w Polsce nie daje Ci odporności w momencie ugryzienia . Jest b mała szansa na znalezienie właśnie tej szczepionki np w Delhi czy Phnom Penh i efekt jest taki ,że i tak musisz szczepić sie mieejscową serio szczepionek.
Co do malaronu ...hmmm byniu uważaj na takie stwierdenia " rozwala wątrobę "bo licho nie śpi pamietaj ,że w każdej korporacji pracuje wielu prawników ,którzy uwiarygadniają swoją pracę poprzez procesy a wTwoim przypadku to chlebek z masłem bo malarone jak wykazały długoletnie badania kliniczne nie jest szkodliwe i tym bardziej nie rozwala wątroby . Uważam nawet ,że codzienna dawka alkoholu jest bardziej szkodliwa niż ten lek.
Co do Indii nie brałem i uważam ,że nie jest potrzebn a profilaktyka anty malaryczna no chyba ,że pora deszczowa i jakas jungla ale w miescie to raczej nie potrzebna. Chociaż w ubiegłym roku w okolicach Delhi odnotowało sie wiele zachorowań na Denge .
reasumując lepiej się szczepić i jak potrzeba brać malarone bo jak wiemy licho nie śpi!
Alkohol popieram nawet w większej dawce niż kieliszek wieczorem.
|
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: bynio |
| data dodania: 2012-01-17 14:47:09 |
treść: Jeżeli jeszcze wytłumaczysz mi dlaczego jest ograniczony czas przyjmowania w/w specyfiku t.j. malarone (i dlaczego jest malarone junior dla dzieci) to z pokorą przyznam, że jest kompletnie nieszkodliwy dla naszego zdrowia jak np. marchewka lub orzechy, których można spożywać do woli i jak długo się chce. Ponieważ wątroba neutralizuje trucizny i bierze udział w metabolizmie więc na niej także skupia się działanie w/w leku. Obrazowo, wątroba działa tak jak filtr oleju w samochodzie, nie dopuszcza do zanieczyszczenia silnika, czyli organizmu. Więc nie strasz mnie prawnikami i nie rozśmieszaj mnie podawaniem wyników badań klinicznych, że jest to lek kompletnie nieszkodliwy, a jeżeli już to robisz to poproszę o źródło publikacji np. "Nature". Tak samo dla inteligentnych ludzi, którzy skończyli matematykę chociaż na szkole średniej logicznym jest, że jeżeli producent leku zaleca przy zachorowaniu na malarię pomimo brania malarone wzięcie jego podwójnej dawki oznacza to, że w/w lek nie zabezpiecza nas przed zachorowaniem w 100%. Nazywa się to implikacja czyli wnioskowanie. Jedynym pozytywem brania malarone jest lepsze samopoczucie (może jakieś placebo) oraz możliwa, ale niekoniecznie skuteczna ochrona przed malarią (sam widziałem chorego na malarię Francuza w Luang Prabang w 2008 roku, który brał malarone). Jedyny pozytyw brania tego leku to brak szkodliwej reakcji organizmu przy piciu alkoholu, negatyw to cena. Chyba, że się jest akcjonariuszem GlaxoSmithKline.
A co do codziennej dawki alkoholu to błądzisz synu, błądzisz. Małe ilości alkoholu mają pozytywny wpływ na układ krwionośny, a wg badań opublikowanych w piśmie "Cancer Epidemiology, Biomarkers and Prevention" wynika, że umiarkowane picie czerwonego wina wpływa na obniżenie ryzyka zachorowania na raka płuc i miażdżycy. Piwo wiadomo nerki (działanie moczopędne), uspokajające i antybakteryjne plus witaminy z grupy B.
Tyle w temacie, pozdrawiam Zbyszek |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: piotrwaz |
| data dodania: 2012-01-17 15:13:50 |
treść: Ograniczony czas brania malarone to nie jest wada tylko zaleta. !!!! W porównianiu z doxycykliną , która daje o wiele wieksze skutki uboczne i która trzeba przyjmować jeszcze przynajmnie 30 dni po powrocie z obszaru zagrożenia. Co do szczepień jak wiesz bo widze ,ze czytasz branżowe pisma nigdy nie dają 100 % zabezpieczenia jak i 100 % nie daje zabezpieczenia malarone wiec nie odkryłeś z francuzem ameryki..
Co do alkoholu błądzisz bo małe dawki alkoholu owszem poprawiają stan min naszego układu krążenia ale pamietaj ,że alkohol metabolizuje sie w wątrobie i powoduje mniejsze lub większe jej uszkodzenia nie pisze już o komórkach w mózgu . Oczywiście marchewka nie szkodzi , orzechy również ale zbyt duża ilośc betakarotenu nie jest wskazana jak i nie jest wskazana zbyt duża ilośc tłuszczy zawartych w orzechach. Więc wszedzie umiar i rozsądek a napewno wiecej luzu i uśmiechu i moja rada nie spinaj sie tak bo to szkodzi najbardziej. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: bynio |
| data dodania: 2012-01-17 15:27:33 |
treść: To wytłumacz mi jeszcze jaka jest zaleta ograniczonego czasu brania malaronu, bo nie rozumiem dlaczego ktoś jak przebywa w trefie malarycznej przez 2 miesiące nie może go brać przez cały ten okres i mieć ochronę organizmu. Natomiast orzechy, marchewkę, wino i piwo spokojnie może brać przez cały ten czas. Dostrzegam pewien brak logiki. Co do uśmiechu i luz przydaje się on każdemu szczególnie tym, którzy go doradzają innym. A co szkodliwości spinania się to znasz jakaś literaturę fachową w temacie czy po prostu puściłeś bąka .... |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: piotrwaz |
| data dodania: 2012-01-17 15:44:55 |
treść: Wiesz trochę Ci sie dziwie . Ktoś zadał pytanie na forrum ...Ty napisałeś swoja ocene ja napisałem swoją mało tego mamy zbieżną jeśli chodzi o szczepienia inną w temacie malarone . Mamy prawo do własnych ocen-prawda? I jeżeli ja zartobliwie piszse Ci o korpracyjnych prawnikach Ty odbierasz to jak atak i piszesz o puszczaniu bąków . Żałuje ,że nawiązałem z Tobą dyskusje szkoda mi Ciebie.
|
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: piotrwaz |
| data dodania: 2012-01-17 15:52:59 |
treść: Zapomniałem Ci odpowiedzieć jak to jest z malarone .... wiec jest tak:
w Polsce Malarone zostało zarejstrowane na max tabletek 38 czyli na okolo 6 tygodni w Anglii ten czas jest wydłużony dd okolo 6 mcy a w USA do 1 roku . My jako kraj mający doświadczenie w podróżowaniu mający wiele koloni zamorskich znamy sie po prostu lepiej niż tzw kraje z doświadczeniami malarycznymi . I to ,że w Polsce jest zarejstroewany na krótko nie oznacza wcale jego toksyczności szczególnej .pzdr
|
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: tafel |
| data dodania: 2012-01-17 16:32:59 |
treść: Ja w Indiach i Nepalu byłem razy (2003, 2005, 2007, 2009). przed pierwszą wyprawą zaszczepiłem się na żółtaczkę AiB, polio, dur brzuszny, meningokoki. Początkowo brałem arechin przeciw malarii alew połowie wyprawy o nim zapomniałem. Podczas kolejnych wypraw nie szczepiłem się na nic i żadnych leków nie brałem a że były to wyprawy rowerowe to niekiedy standarty higieniczne miałem koszmarne. Mimo to na nic nie zachorowałem i na miejscu nie miałem większych problemów (raz po jakimś posiłku mnie przeczyściło i kiedyś trochę się przeziębiłem ale to może dopaść człowieka wszędzie).
Ze sobą zawszę biorę wódkę żołądkową i szczególnie po niepewnych posiłkach piłem z 50 ml wódki.
Raz w Nepalu na raftingu nasz ponton wywrócił się i wszyscy znaleźliśmy się w wodzie. Ledwo się uratowałem, wypiłem chyba z kilka litrów wody z Trisuli (rzeki na której był rafting), mocno wychłodziłem organizm - wtedy to trzeba było się mocno odkazić. Następnego dnia po tej przygodzie czułem się fatalnie - mdłości, gorączka ale już po dwóch dniach wszystko wróciło do normy. Generalnie trzeba uważać szczególnie na wodę, insekty i robactwo. I jeszcze jedna uwaga: ja jestem dość twardy i odporny zawodnik.
Pozdrawiam |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: drax |
| data dodania: 2012-01-18 09:13:17 |
treść: Cześć! Ja wyjeżdżam do Indii pod koniec lutego i właśnie jestem na etapie szczepień. Nie wiem czy ktoś to już napisał, ale uważam że warto o tym wspomnieć: w przypadku szczepienia na WZW A i B szczepionkę przyjmuje się w trzech dawkach z czego dwie dawki (w odstępie czterech tygodni) należy przyjąć przed wyjazdem. Kosztuje trochę, ale trzy dawki dają zabezpieczenie na 10 lat. Dodatkowo zaszczepiłam się na tężec i dostałam receptę na lek przeciwko malarii - ten, na który dostałam receptę wymaga dodatkowo odpowiedniej pieczątki od NFZ, nim będę mogła zrealizować receptę. dlatego jeżeli ktoś zamierza się szczepić, warto się za to zabrać tak dwa miesiące przed wyjazdem - to oszczędza potem nerwów ;) |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: manni |
| data dodania: 2012-01-18 23:00:08 |
treść: Piotrze. Malarone ma zastosowanie głównie jako lek przeciwmalaryczny ale także jako lek przeciw białaczce. Powoduje silną supresję szpiku kostnego a więc hamuje produkcję krwinek a w szczególności krwinek białych. Przy ograniczonym czasie zażywania leku skutków nie odczujesz bowiem u zdrowego człowieka nie ma większego znaczenia czy masz 7tys czy 5tys. leukocytów. Przy dłuższym stosowaniu spadek leukocytów staje się niebezpieczny dla zdrowia (spadek odporności) dlatego czas stosowania leku ograniczono do 28 dni a więc 4 tygodni. W niektórych krajach czas ten przedłużono do 6 tyg ( sprawa dyskusyjna gdzie jest granica bezpieczeństwa). Rejestracja do 1 roku, o której piszesz dotyczy leczenia białaczki a nie malarii. Malarone obok krwinek białych hamuje także produkcję płytek krwi powodując małopłytkowość a więc skazy krwotoczne. może powodować anemię. Ogólnie rzecz biorąc szkody wyrządzone przez lek w trakcie krótkotrwałego zażywania są odwracalne i u zdrowego silnego organizmu nie powinien stanowić problemu. Oczywiście wyjściowy stan zdrowia nie u każdego jest jednakowy i nie każdy reaguje jednakowo.
Osobnym zagadnieniem jest łączenie alkoholu z Malarone. Jest to naturalnie niewskazane. Alkohol nie tylko potęguje działanie hepatotoksyczne leku (uszkadza wątrobę) ale przede wszystkim poprzez przyspieszenie metabolizmu prowadzi do obniżenia stężenia leku we krwi i może się zdarzyć, że stężenie to będzie niższe od terapeutycznego. Oznacza to, że pomimo brania leku w prawidłowej dawce lek będzie nieskuteczny. Pozdrawiam. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: talia |
| data dodania: 2012-01-18 23:19:57 |
treść: Ja też pierwszy raz wybieram się do Indii. W lutym. Przed wyjazdem byłam w poradni medycyny tropikalnej. Szczepienia pani doktor zaleciła wszystkie te, co w necie można przeczytać. Zrobiłam żółtaczką Ai B i dur brzuszny. Co do malarii - najpierw doktorka zapytała, jaki rejon Indii, mi chodzi o Radżastan i padła odpowiedż, że tabletek na malarię koniecznie nie muszę brać. Natomiast środki na komary zawierające Deet w stężeniu pow. 30 proc. niezbędne - takie dostałam info od lekarza i tak robię. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: piotrwaz |
| data dodania: 2012-01-20 12:48:02 |
treść: Manni to ,że Malarone powoduje supresje szpiku kostnego nie jest oczywiście niczym szczególnym bo supresje szpiku kostnego pwoduje wiele popularnych leków min ketonal . Co do spożywania alkoholu przy jednoczesnym spożywaniu Malaronu nie ma przeciwskazań . Oczywiście ,że alkohol uszkadza wątrobe i przyspiesz metabolizm ale aktywnośc fizyczna tez przyszpiesza wspomniany wyżej metabolizm co nie oznacza ,że biorąc Malarone musimy siedziec w wygodnym fotelu przed telewizorem a nie przebijać sie przez wilgotną i gorącą dżungle.
Masz racje Malarone w Polsce jest zarejstrowane na 28 dni ale można przepisywać na kolejne 9 dni (2 przed i 7 po pobycie) czyli na 37.
Bardzo Cię proszę o żródłko dotyczące leczenia białaczki Malarone bo mimo szczerych chęci i rozmowy z przedstawicielem GSK nie dotarłem . |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: mrcanberra |
| data dodania: 2012-01-20 14:02:06 |
treść: Można się chronić przed malarią tabsami, ale co np. z dengą, która w wielu rejonach tropików występuje tak samo jak malaria? Proponuję tak jak wiele innych osób wziąć leki, ale zażywać je dopiero, kiedy może dojść do zachorowania, ale na ile jest to pomocne i skuteczne lepiej doradzić się już jakiegoś medyka ja nim bynajmniej nie jestem.
Jakieś repelenty wydają mi się jednak lepszym rozwiązaniem, bo można się chronić przed moskitami, które roznoszą nie tylko malarię i dengę, ale też inne dziadostwo.
Wszystko jednak zależy od charakteru pobytu i odwiedzanych miejsc, tam gdzie zagrożenie jest większe chronić należy się skuteczniej, ale w moim przypadki leki to ostateczność. Wystarczy, że zwykły chleb naszpikowany jest chemią, więc czym innym na siłę nie ma się, co faszerować.
|
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: szczepienia ..malaria.. wasze doświadczenia
|
|
| autor komentarza: Luti |
| data dodania: 2012-01-21 08:30:26 |
treść: Odpuść sobie. Wystarczy tylko tężec, ewentualnie żółtaczka, które to szczepienia też przydadzą się w Polsce. Mieszkam tu od 7 lat i nigdy nic nie złapałem. Najczęściej łapią coś ci, którzy się maksymalnie izolują. Jest mnóstwo książek i artykułów "jak przeżyć w Indiach". Szkoda na to czasu. To kraj inny od naszego, ale całkiem normalny i nie jest tu konieczny żaden specjalny suvival. Lepiej ten czas poświęcić na poczytanie czegoś o Indiach, a literatura jest bogata. |
|
dodaj komentarz
|
|
|
|