Forum dyskusyjne

Wyprawa na kilka miesięcy

kategoria podróże po świecie

kraj Nepal

Karol24 dołączył
15.06.2012

Karol24 15:30 | 15.06.2012

Wybieram się w sierpniu. Szukam tanich lotów. Sprawdzałem na wszelkie sposoby i znalazłem na 15.08 z Pragi przez Dubaj (prześpię się na lotnisku żeby nie kupować wizy). Wyszło 1290zł +za bagaż. Czy mam już kupować bilety, da się jakoś taniej? Może warto poczekać?

Drugie pytanie: Czy warto z Polski rezerwować hostel czy lepiej na miejscu? Słyszałem, że na Thamelu jest hostel za 2$. Prawda? Po paru dniach zamierzam szukać jakiegoś mieszkania do wynajęcia. Czy mogę z tym mieć jakieś problemy czy to drogie?

Trzecie pytanie: Może ktoś słyszał o jakieś dobrej szkole językowej dla cudzoziemców w Katmandu?

Trochę głupie pytania, ale lecę pierwszy raz (może na stałe), więc jestem pełen obaw. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 16:27 | 15.06.2012

mysle ze to dobra cena, a co planuesz tam robic i jakiego jezyka sie uczyc? Ile bedzie cie kosztowal miesieczny pobyt tam? Chyba to troche juz rozplanowales wiec pytam z ciekaowsci?


Karol24 dołączył
15.06.2012

Karol24 17:00 | 15.06.2012

Czytałem że dzienny budżet w Nepalu to 3-6$, więc za miesiąc ze 300-600zł. Bardziej się martwię o aklimatyzację, dlatego chcę nauczyć się miejscowego języka (Nepalski). Chcę pracować w jakimś wolontariacie, a w wolnych chwilach w Himalaje ;)
Utrzymywał będę się z pracy przez internet, jak do tej pory zresztą


izaschiza dołączył
15.09.2009

izaschiza 09:39 | 16.06.2012

O socjalizację się nie martw. Pójdzie gładko bez Nepali :D


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 10:37 | 16.06.2012

Karolu nie chcę Cię martwić, ale jak czytam, że dzienny budżet w Nepalu to 3-6 USD to śmiać mi się chce. Może znajdziesz spanie za 2 USD ale to nie będzie hotel tylko zwykła nora w ziemi. Na pozostałe rzeczy zostaje Ci max 4 $. czyli na śniadanie obiad i kolację i do tego herbata (w norze czajnika nie będzie) i przejazdy. Owszem można zjeść porcję momosów za 1 $ i być najedzonym, ale wydaje mi się, że chyba nie o to chodzi, można tak przeżyć tydzień, ale nie parę miesięcy. W miarę tani hostel w Kathmandu bez żadnych wygód to 5 USD, a taki zwykły to 7-10 USD, normalny hotel to już sporo drożej. W Himalajach dzienny budżet to też nie jest 6 USD, nie da się.
Strasznie lubię ludzi, którzy przeżyli parę dni w ekstremalnych warunkach, prawie nie jedząc, za parę dolców a później chwaląc się tym i mącą ludziom w głowach. Z drugiej strony są biura podróży które twierdzą, że z nimi impreza jest tańsza niż indywidualnie. Czasy gdzie obcokrajowiec mógł przeżyć w świecie za 1 lub 2 dolary dziennie minęły bezpowrotnie.
I ja też nie jeżdżę do 5* hoteli tylko staram się zorganizować wyjazdy jak najrozsądniej.
Zbyszek


izaschiza dołączył
15.09.2009

izaschiza 18:21 | 15.06.2012

Ad 1: Cena za lot ok. Zwykle wszyscy latają do Indii (a konkretnie do Delhi, np. Aerosvitem przez Ukrainę), co w jedną stronę wychodzi jakieś 1000pln+ ok. 200pln z Delhi do Katmandu lokalnymi liniami.
Ad 2: Nie warto rezerwować z Polski. Wszystko załatwisz łatwo na miejscu. Cena 2 dolary na Thamelu jest utopią (poza Kathmandu to rzeczywiście możliwe, o ile jesz w miejscu zakwaterowania, ale nie w Ktm). W stolicy, na Thamelu musisz liczyć się z ceną co najmniej 500 rupii nepalskich. Jak jest z zakwaterowaniem na dłuższy czas, tego nie wiem, bo spędziłam w Nepalu tylko prawie 3 miesiące, większość w górach, wciąż łąaąc z plecakiem.
Ad 3: Tu nie pomogę. Co prawda poznałam ludzi na wolontariacie (anglojęzycznych) - oni uczyli angielskiego, ale nie uczyli się Nepali.

Himalaje? Polecam całym sercem!


xcreativex dołączył
30.10.2011

xcreativex 20:49 | 21.06.2012

Zbyszku, nie do końca się z Tobą zgodzę. Podróżnicy często żyją w ekstremalnych warunkach i nie jest to bynajmniej kilkudniowy incydent. Często cała - kilkumiesięczna podróż tak wygląda. Dlatego ja nie śmiałabym się z dziennego budżetu 3-6 USD. Mój chłopak spędził w Nepalu 2 miesiące, a przez 1,5 miesiąca prawie nie używał pieniędzy (płacił jedynie za noclegi). Przemieszczał się tylko na stopa. Poznani ludzie zapraszali do siebie - na obiad, na noc. Później wysyłali do znajomych, a tamci do kolejnych. Podsumowując: jedzenie, transport i noclegi - za darmo. Jedyne na co wydawał pieniądze to słodycze, bo tego w domach nie było. Dodam, że nie siedział w miejscu, tylko całe 2 miesiące podróżował. Więc jak się chce (i ma się szczęście) to niski budżet jest osiągalny.


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 23:33 | 15.06.2012

Karol to zadam Ci jeszcze jedno pytanie to glownie z ciekawosci bowiem wiem jestem z branzy IT, i wiem, ze np. z serwisow interentowych mozna miec dobre zarobki, ale musi byc na nich ruch.
Pracujesz jako freelancer na projektach IT/internet czy prowadzisz wlanie jakas strone i zarabiasz z reklam z tego co tam piszesz, masz?
Pytam tak z ciekawosci bowiem analizuje sobie czasami wlasne mozliwosci internetu, ponadto widuje czesto reklamy typu kup poradnik zarabiania gdzie w miesiac zarobisz 6500 zl, jest to mozliwe, ale ze zwyklego bloga ludzie czasami ledwo 65 zl w rok wyciagaja wiec sie zastanawiam ile w tych zarobkach przez internet jest prawdy. Najlepiej sprawdzic samemu na sobie to wiem, ale wiem, ze aby zarabiac to trzeba byc w czyms dobrym albo miec cos dobrego co generuje kase.


xcreativex dołączył
30.10.2011

xcreativex 20:52 | 21.06.2012

*(płacił jedynie za noclegi w górach)


izaschiza dołączył
15.09.2009

izaschiza 09:37 | 16.06.2012

Cześć mrcanberra again! Ja też z IT - cóż za zbieg!


Karol24 dołączył
15.06.2012

Karol24 12:39 | 16.06.2012

Pracuję jako tłumacz freelancer. Tłumaczę różne pliki na polski i jak już znajdę jakieś zlecenie to płacą zachodnie stawki. Będę potrzebował tylko internetu.
Czytałem że miesięczne zarobki Nepalczyka zwykle nie przekraczają 100$. Może więc da się tam żyć niskim kosztem. Nie trzeba mi wiele. Chciałbym żyć podobnie jak miejscowa ludność, poznać kulturę, język oraz pracować społecznie może w jakiejś placówce misyjnej


mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 17:54 | 16.06.2012

Pytam tak z ciekawosci bowiem analizuje sobie czasami wlasne mozliwosci internetu (miało być analizuję sobie właśnie możliwości internetu), a prawda jest taka, że to nie jest takie proste duża kasa z byle jakiej stronki jak piszą i kuszą te poradniki.


Iza to ktory jestes rocznk? Ja 82.
I czym sie zajmujesz w tej branży IT. Skonczylas informatyke czy cos innego, ale pracujesz dla IT?

Bycie informatykiem ma to do siebie, ze mieszkac na ladnej malej wyspie sie nie da bo nie bedzie co tam robic w tym zawodzie no chyba, ze sie pracuje przez internet. Ja klepac kodu nie klepie wiec trudniej o typowe zlecenia kodzenia ;)

W ogole dlugo juz jestes w podrozy? Cos 3 miesiace gdzies pisalas, ale juz nie moge przypomniec sobie, ale to chyba chodzilo, ze nie wytrzymalabys gdzies tych 3 miesiecy.

Ponadto jak dlugo jeszce zamierzasz sie tak wloczyc. Masz w tym jakis cel, ze chcesz sobie gdzies pomieszkac wybrac cos najlepszego i dluzej tam pobyc czy zaplanowalas sobie taki trip wiec prowadzisz zycie wloczykija?

A gdzie teraz zamierzasz sie przeniesc bo w watku o Filipinach cos o tym wspominalas?
Iza, a wiesz ze juz Windowsa 8 wypuscili ;-)


izaschiza dołączył
15.09.2009

mrcanberra dołączył
17.02.2011

mrcanberra 16:29 | 17.06.2012

nie da rady bo mama zabronila mi sie umawiania z nieznajomymi dziewczynami.


Karol24 dołączył
15.06.2012

Karol24 17:20 | 20.06.2012

A leciał ktoś z przesiadką w Dubaju? Przy zakupie 2 biletów na 2 różne linie przy odprawie lotniskowej i bagażu w Dubaju czy potrzebuję wizy?


Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 21:57 | 20.06.2012

Nepal w cale nie jest tani, w latach 70-80 można było przeżyć za 6USD teraz bez szans, poza tym najdłuższą wizę masz na 90 dni dla obcokrajowca za 100USD.

Jeżeli lecisz na 2 biletach to na 99% będziesz musiał odebrać bagaż w w Dubaju wiąże się to z koniecznością posiadania wizy


p01i dołączył
23.11.2011

p01i 19:24 | 22.06.2012

w DEL np. da się załatwić transfer bagażu bez wizy nawet gdy zupełnie inni przewoźnicy...


Jadu dołączył
19.09.2003

Jadu 20:32 | 22.06.2012

znam przypadki, że się nie udało :)


Karol24 dołączył
15.06.2012

Karol24 11:06 | 23.06.2012

Postanowiłem skorzystać z okazji i jednak zatrzymać się na 4 dni w Dubaju. Za wizę dałem 500zł, a zamiast hotelu jadę na couchsurfing. Może w Nepalu też się coś uda.


inzynier dołączył
16.08.2009

inzynier 11:21 | 25.06.2012

W KTM jest masa tanich hosteli, ja osobiscie polecam Sparkling Turtle niedaleko Swayambhu. nocleg bodaj niecale 300rs, ze sniadaniem - na pewno sa na hostel worldzie. Prowadzi to dwojka kanadyjczykow i wszystko jest na najwyzszym poziomie.

Zycie za kilka dolarow dziennie nie jest utopia w zadnym wypadku. Warunek jest jeden - im mniej sie przemieszczasz, tym taniej zycie cie kosztuje. W KTM dwupokojowe mieszkanie mozna wynajac za 70-100 dolarow bez problemu i nie mowimy tu o 'norze' tylko normalnym nepalskim mieszkanku. Na wsiach za niewiele mniej wynajmiesz spokojnie domek. Jedzenie jest sporo tansze nizeli w Polsce, wiec jesli gotujesz samemu to jest doslownie za pol darmo.

Osobiscie na Twoim miejscu zastanawialbym sie na osiedleniu w innej czesci doliny, gdzies gdzie spokojniej. Jesli jednak koniecznie miasto - Bhaktapur jest niesamowicie spokojny, a do KTM w razie czego nieco ponad godzina drogi.

PS - CS w KTM dzialal super, mnie hostowala dziewczyna z Australii, Taja, ktora wlasnie zyje w KTM i pracuje na wolontariacie z dzieciakami uczac ich angielskiego Jak znajde do niej kontakt, to moge ci podeslac.


Karol24 dołączył
15.06.2012

Karol24 11:45 | 25.06.2012

Dzięki za pożyteczny komentarz :) Tak sądziłem, że skoro w Nepalu zarabia się 1/10 tego co w Polsce to życie musi być tanie. Jeszcze wybiorę jakąś lokalizację. Chętnie skontaktuje się z Tają. Podeślij jakieś namiary..


arysto dołączył
09.07.2012

arysto 18:09 | 09.07.2012

Trochę naiwnie podchodzisz do tej wyprawy. To, że oni w Nepalu żyją za przysłowiowe 100$/mc to nie znaczy, że Tobie się to uda! Prosta sprawa ich warunki i poziom życia jest zupełnie różny od naszego.
Wróciłem z Nepalu jakieś 4 miesiące temu i powiem Ci, że nie jest wcale tak różowo.
Na pewno nie dasz rady przeżyć za 6-8$ dzień, bo kosztów dodatkowych jest cała masa! Choćby wstępy do centrum miasta, które są w porównaniu do jedzenia/noclegu horendalnie wysokie.
Z tym internetem również byłbym ostrożny, bo kafejek jest KTM całkiem sporo, ale prąd wyłączają okresowo nawet na pół dnia. Poza tym o transferze jaki masz w Polsce i sprzęcie możesz zapomnieć.
Zasada jest jedna. Im dłużej i wytrwale się targujesz tym taniej coś załatwisz (oczywiście cen urzędowych nie przeskoczysz). Ale mnie wiecej ceny kształtują się na poziomie 200-400NRP nocleg za dwójkę, 10-80NRP streetfood; 10-50NRP transport w Dolinie, 500-1200NRP wstępy do miasteczek(da się obejść niektórymi bocznymi uliczkami).
Jeżeli masz jakieś problemy, oszukają Cię itp zgłaszaj/strasz Policją Turystyczną i mailem ze skargą do Lonely Planet... zaskakująco skuteczna metoda!

I najważniejsze uważaj, bo na każdym kroku próbują Cię oszukać - źle wydana reszta, cena 3x wyższa niż na opakowaniu, uzgodnisz cenę/standart nie dotrzymują warunków.


marcion dołączył
09.07.2012

marcion 18:37 | 09.07.2012

www.azja2011.com  polecam. Moja wyprawa. Jedź na wariata do Nepalu. Tam kupisz wszystko 4 razy taniej (ciuchy, buty itp) żarcie za 1-2$, spanie też za tyle samo. Nic nie kupuj od nieznajomych do póki nie znasz prawdziwej ceny. Nawet w sklepie się targuj. Takie moje rady. Pozdrawiam.


Luti dołączył
22.04.2011

Luti 20:01 | 09.07.2012

Niestety, ale masz rację. Co do kosztów dodatkowych - wystarczy, że rozboli Cię ząb. Masz racje z dostępnością do internetu - niby jest, ale nie zawsze, to znaczy częściej nie ma niż jest. Obawiam się, że ceny mieszkań też poszły w górę. Ponadto dobre miejsca są drogie, a nepalski standard niezbyt łatwy do wytrzymania na dłuższą metę.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 21:55 | 09.07.2012

Niestety przeważnie jakość jest też 4 razy gorsza. Kurtka Milo nie oddycha i będziesz się w niej pocił itp. Cudów nie ma, ale pozdrawiam tych, co w nie wierzą. Z wyłączeniami prądu w KTM to też racja, targowanie się jest taką oczywistością w Azji, że wystarczy przeczytać pierwszą lepszą relację. Moim zdaniem, nie jedź na wariata, bo to dla ....wariatów. Przygotuj się, poczytaj, a najważniejsze rzeczy kup w Polsce. W Nepalu możesz kupić kije trekkingowe (rzeczywiście śmiesznie tanie), skarpety i śpiwór. Z kurtką i butami nie ryzykowałbym. Nepal to wspaniałe miejsce.


marcion dołączył
09.07.2012

marcion 02:34 | 12.09.2012

Nikt nie wierzy w te podróbki, ale trochę ich wtedy używałem i na tych odcinkach turystycznych zdają egzamin, bo nie ma tam, aż takiego wysiłku.
Śmieszy mnie trochę ta górska rewia mody, tragarze, gps-y u młodych chłopaków, co rżną kozaków na forach, a na prawdziwej wyprawie, by płakali jak dzieci. Jak ktoś ma w sobie trochę sił i wiary w siebie da radę przeboleć wszelkie niewygody.



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2016 Globtroter.pl