Forum dyskusyjne


Tanzania Zanzibar prosze o garsc info

kategoria podróże po świecie

CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 21:16 | 05.09.2012

W pazdzierniku wybieram sie z plecakiem i 3 kobitkami na 3 tygodniowy wypad,stad pytania..
-Jak wyglada czasowo dojazd z lotniska Kilimandzaro do Dar es Salam i Zanzibaru?
-Garsc aktualnych cen,i planowany dzienny budzet?
-Kwestie noclegow w hotelach Guesthousach
-Bezpieczenstwo w trakcie podrozy
- i ile kosztuje piwko ;-)
jak to mozliwe to prosze cos od siebie,wlasne spostrzezenia itd. z gory dzieki ;-)


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 10:33 | 06.09.2012

Bezpieczeństwo w podróży - trzeba być czujnym. Przede wszystkim uważaj na portfel i na to gdzie wychodzisz po zmroku. Tanzania to jeden z najbiedniejszych krajów Afryki (i świata) i biały jest tam traktowany jak chodząca skarbonka, która MA OBOWIĄZEK dać pieniądze. Ilekroć, ktoś "prosił" mnie o kasę, zawsze (bez jednego wyjątku) słyszałem "daj mi MOJE pieniądze" Myślałem, że takiej formułki nauczyli się po angielsku i bezwiednie powtarzają, tylko dlaczego zawsze podkreślają słowo "moje".? Jakiś miejscowy wytłumaczył mi, że to nie przypadek i że oni rzeczywiście uważają, że te pieniądze są ich i należą im się od białych za długie lata kolonii i niewolnictwa.
Zawsze pytaj zanim zrobisz zdjęcie ludziom i spodziewaj się, że będą chcieli za to pieniądze. Jeśli fotografujesz ich bez pytania, to bardzo tego nie lubią i potrafią być wtedy bardzo niemili - nawet chętni do bójki przy takiej okazji się znajdą.
Uważaj na komary i wszystko co lata i gryzie. Nie tylko malaria, ale też gorączka denga (nawet groźniejsza od malarii). Moskiteira niezbędna.
Unikaj kontaktu z wodą w stojących zbiornikach., nawet jeśli wygląda na krystalicznie czystą, jak wokół wysepek na Jeziorze Wiktorii. Ja pływając w takiej wodzie zaraziłem się schistosomozą - pasożytem przenikającym przez skórę i gnieżdżącym się w układzie trawiennym. Wystarczy że na chwilę zanurzysz dłoń w skażonej wodzie i już możesz się zarazić.
Z drugiej strony nie ma też co panikować ze środkami ostrożności - zwykły zdrowy rozsądek wystarczy.
Noclegów ci nie polecę, bo mieszkałem u zaprzyjaźnionego misjonarza i w miejscach przez niego wybieranych. Pamiętam, że w Dar es Salam jest ośrodek misyjny im. Ojca Jana Bosko prowadzony przez polskiego księdza, w którym można przenocować zo ok. 15-20 USD. Niemało, ale warunki dobre - czysto i bezpiecznie.
Rejs z Dar es Salaam na Zanzibar - "szybki" prom ok. 2 godzin (cena o ile dobrze pamiętam w okolicach 15 USD - 2008 rok). "Wolny" prom jest oczywiście tańszy i płynie ok. 4-5 godzin. Zanzibar cudowny, ludzie znacznie bardziej "luźni" niż na kontynencie. Polecam hotel White Villa (mają swoiją sronę www) w Uroa na wschodnim wybrzeżu - mały kawałek raju nad białą jak mąka plażą. Komfortowe, duże pokoje z olbrzymimi łóżkami za 25 USD - tyle, że to cena z 2008 roku i być może "po znajomości", bo ten nocleg załatwiał kumpel misjonarz, który był tam nie raz i zna właściciela.
Ceny piwa podobne do naszych.


tomako dołączył
04.09.2012

tomako 22:44 | 06.09.2012

Hej,
Byłem w listopadzie 2011.
Tak jak w poprzednim poście. To nie jest łatwy kraj a biały to bankomat. Ja po zmroku nie chodziłem nigdzie. Nie warto kusić losu jak jesteś w małej grupie - przez cały dzień wrażeń sporo więc wieczorem można po prostu odpocząć.
Z Kilimandżaro bus jedzie chyba ok 8-10h do Dar es a potem prom lub samolot. Ja preferuję samolot. Cena podobna jeśli umiesz się targować. Regularnie ok 70$ a po targa cho 45$. prom 30$. Lecisz 20 minut płyniesz 3-4h.
Budżet zależy od standardu ale jest drogo jak na warunki panujące dookoła. Także weź pod uwagę ceny europejskie.
Za nocleg płaciłem 30-50$ za 2 osoby. warunki znośne a czasami mnie znośne. Mimo to cena dla białego nie spada.
W podróżny trzeba się pilnować - mi nic złego się nie przytrafiło ale jak się jest jedynym biały w promieniu kilkuset metrów nie jest to sytuacja komfortowa
Zanzibar łatwiejszy i milszy. transport drogi - taksówka bo autobusów brak praktycznie zawsze kosztuje od 30-50$
Piwko 3000-3500 szylingów czyli ok 7zł. W małych miejscowościach nie ma banków czy bankomatów

Tom


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 09:01 | 07.09.2012

Ale straszycie. Wydaje mi się, że chyba byliśmy w różnych krajach. Ja w grupie 5 osobowej przejechałem z Moshi do Pangani z przesiadką w Tandze i nawet przez chwilę nie poczułem jakiegokolwiek zagrożenia. Po 3 dniach powrót i znowu nic. Kraj jest bezpieczny. Oczywiście trzeba zachować podstawowe reguły bezpieczeństwa tak, jak na całych świecie, im większe miasto tym bardziej trzeba uważać. W hostelu w Moshi, w którym nocowaliśmy mieszkały 2 młode Niemki i Szwajcarka, które pracowały jako wolontariuszki. Więc nie ma co przesadzać z tym niebezpieczeństwem. Z Arushy masz samolot na Zanzibar jak nie chcesz podróżować autobusem. Wychodzi drożej o 50 USD. Noclego w zależności od miejsca od 20-30 USD, Zanzibar droższy. Na lądzie jedzenie tanie, piwo w knajpie po 5 zł. Uważam, że akurat kraj jest dosyć łatwy do podróżowania. Można dogadać się po angielsku, napisy są w alfabecie łacińskim. Po zmroku nie ma co chodzić w dużych miastach, w Pangani czy Moshi chodziliśmy bez żadnych obaw. W każdym razie za 3 miesiące jadę jeszcze raz ze swoimi znajomymi ponieważ Tanzania bardzo mi się spodobała.
Pozdrawiam Zbyszek


Sam dołączył
31.01.2010

Sam 19:38 | 10.09.2012

Zgadzam sie ze zbynio. Bez przesady z tym niebezpieczeństwem. Akurat moge porównać Tanzanię z Etiopią i różnica jest taka jak miedzy Ukrainą a Polską. Nie wiem czy to dobrze opisuje, chodzi mi o to że Tanzania to bogate państwo jak na warunki afrykańskie. Wszędzie bankomaty, nie widać biedy na ulicach, autobusy i promy na wysokim poziomie. W parkach narodowych toalety wykladane kafelkami. Za to wszytko niestety słono się płaci. No ale nie żałuję wydanego tam grosza. Nie ma sie czego bać. Komarów też nie było. Podczas trzytygodniowego pobytu pokazał się jeden mały pająk i zero skorpionów. Zanzibar mnie rozczarował, Stone Town to jedna wielka ruina wypełniona turystami, nie rozumiem tych zachwytów. Na zachodnim wybrzeżu woda przeraźliwie zimna, polecam Jambiani, niby niedaleko ale jest o wiele cieplej.


lula1 dołączył
01.09.2012

lula1 10:47 | 11.09.2012

Hi
Co do bespieczenstwa w trakcie podrozy to prosze byc czujnym zwlaszcza w Tanzani a konkretnie w Dar es Salam nie chodzic w jakies dziwne zakatki i raczej chowac wartosciowe rzeczy. Na Zanzibarze jest troche bezpieczniej ale tez trzeba troche uwazac tak jak wszedzie. Ja bylem pomiedzy wioska Paje a Jambiani i czesciej chodzilem w strone Jambiani jest spokojniej i bezpiecznie zwlaszcza z duzymi apatratami fotograficznymi a o Paje to slyszalem rozne historie tak wiec nie ryzykowalem. Wszystko co cenne zostawilem w sejfie hotelowym i mialem spokoja glowe. W hotelu bylo bezpiecznie i w pokojach tez. Piwko nie jest drogie hahah. Polecam hotel mbuyuni Beach Village koszt 40 dolarow za dwie osoby ze sniadaniem.


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 13:01 | 12.09.2012

Z tym bezpieczeństwem w Tanzanii to nie jest tak, że ktoś straszy, tylko dzieli się własnymi przeżyciami. Każda podróż może być inna - jednemu nic się nie stanie, a inny w tym samym miejscu przeżyje horror. Ja takiego horroru nie przeżyłem, ale zaprzyjaźniony misjonarz pokazał mi Tanzanię od kuchni - również miejsca biedne i zdegennerowane, jak dawna kopalnia złota (nazwy nie pamiętam), która obecnie przypomina mityczny Dziki Zachód - codziennie ktoś ginie w bójkach i sprzeczkach itp. Nawet w małej wiosce, gdzie wszyscy się znają może zdarzyć się problem - np. próba pobicia za zrobienie zdjęcia. Generalnie nie odebrałem Tanzani jako kraj szczególnie niebezpieczny, ale z pewnością należy zachować czujność i nie tylko w dużych miastach.
Z drugiej strony spotkałem się z ogromną życzliwością i sercem wśród wielu poznanych Tanzańczyków, więc skończę tę wypowiedź banalnym stwierdzeniem, że w Tanzani jak wszędzie nic nie jest czarno-białe i można spotkać bardzo różne sytuacje.
Ale "give me my money" słychać tam wszędzie...


iwona77 dołączył
30.11.2006

iwona77 21:54 | 13.09.2012

Moje doswiadczenie ogranicza sie do zanzibaru. Faktycznie dzieci na plazy czasem wrecz zadaja pieniedzy lub chociaz dlugopisu lub linijki ale nie wszystkie. Czasem po prostu chca, zeby zrobic im zdjecie lub nakrecic film a poniej go obejrzec. Ceny posilkow i napojow w hotelach tego samego standartu roznia sie czasem o 50 lub 100%. Porownujac Paje i Jambiani, plaza w Paje bardziej przypadla mi do gustu. Polecam hotel Sun and Sea View Bungalows, czysto, milo, spokojnie, tanie posilki. Kiwengwa tez slynie z pieknych plaz. Taksowki sa drogie. Do Kiwengwa i Paje ze ST 40$, shared taxi 10 000 TSH, dala dala 1500 TSH, W Stone Town trzeba wybrac sie wieczorem do Forodhani Gardens na kolacje pytajac wczesnie o ceny. Zanzibarska pizza 2000-3000 TSH, frytki od 2000TSH, owoce morza od 5000TSH.
Udanego wyjazdu, pozdrawiam
Iwona


Sam dołączył
31.01.2010

Sam 20:29 | 15.09.2012

Z drugiej strony spotkałem się z ogromną życzliwością i sercem wśród wielu poznanych Tanzańczyków, więc skończę tę wypowiedź banalnym stwierdzeniem, że w Tanzani jak wszędzie nic nie jest czarno-białe i można spotkać bardzo różne sytuacje.
Ale "give me my money" słychać tam wszędzie...

Przez trzy tygodnie pobytu nie przypominam sobie takiego tekstu. Chyba wazne jest tez jak Cie ludzie odbieraja, czesto widac po turyscie na pierwszy rzut oka czy wyjechal w swoja pierwsza podroz czy jest starym wyjadaczem w podrozowaniu. Ja mam duze doswiadczenie w jezdzeniu i stwierdzam ze w Tanzanii jest pelna kultura, pojedz sobie do Indii to zobaczysz co to znaczy nekanie turystow. Jak doswiadczysz uczucia ze bedziesz sie bal wyjsc z pokoju hotelowego z obawy przed ludzmi, to wspomnisz Tanzanie z lezka w oku.


bynio dołączył
05.09.2008

bynio 07:15 | 16.09.2012

Zupełnie zgadzam się z Tobą Sam, jak też nigdzie nie słyszałem "give me my money". Może dlatego, że byłem daleko o tzw. kurortów.
Zbyszek


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 11:00 | 16.09.2012

charakter wypadku jest typowo lowcostowy,mam już wieloletnie doświadczenie w podróży po Azji,ale ponoć Tanzania to już inne klimaty,dlatego chciałbym info o przemieszczania się lokalesami,noclegi w aruszy i moshi gdzie coś zjeść i jakieś tanie noclegi,gdzie zakupić tanie safari,i atrakcje dodatkowe w okolicy.dzieki za dotychczasowe porady.wylatuje z Frankfurtu 17.10 Qatarair do Dar es Salam powrot na 09.11 cena biletu 540 €.


Przemysław Supernak SuperGlob dołączył
06.11.2010

Przemysław Supernak SuperGlob 09:18 | 17.09.2012

Będąc w Tanzani, też byłem daleko (nawet bardzo) od kurortów, a jednak to czego wy nie słyszeliście, ja słyszałem wszędzie. I z pewnością nie wyglądałem na ociekającą złotem białą skarbonkę tylko na normalnego białego "wycierusa". Nie była to też pierwsza moja podróż do równie biednych krajów i wydaje mi się, że wiem choć trochę, jak nie prowokować wśród miejscowych nieporządanych zachowań.. Jak powiedziałem wcześniej - w tym samym miejscu różni ludzie mogą mieć diametralnie różne przeżycia. W Indiach byłem dwukrotnie i zgadzam się, że Tanzania pod względem żebrania o pieniądze to przy Indiach bułka z masłem. Różnica jest taka, że o ile w twarzach i zachowaniu Hindusów oprócz determinacji widać też pewną rezygnację i pogodzenie się z losem, o tyle w Tanzani "prośby" o pieniądze stawiane były stanowczo, w sposób prawie nie znoszący sprzeciwu, choć przy stanowczej odmowie można było sobie z tym radzić bez problemu. Przegadałem dość mocno ten temat zarówno z miejscowymi jak i z kilkoma misjonarzami z Europy, których tam spotkałem i opinie wszystkich były bardzo zbliżone. Oni wciąż czują żal do białych za lata wyzysku, a turyści którzy odwiedzają Afrykę postrzegani są jak "bogacze, którzy przyjechali do ZOO oglądać nas jak zwierzęta" (dosłowna wypowiedź Tanzańczyka), dlatego powinni płacić. Smutne, ale prawdziwe. Sposób w jaki Afryka jest wciąż traktowana przez bogate kraje zachodnie, a ostatnio przez Chiny, jest przyczyną, przez którą ten stan rzeczy jeszcze długo się nie zmieni.


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 20:01 | 24.09.2012

Jeszcze jedno pytanko dotyczace wymiany pieniedzy,posiadam euro...czy oplaca mi sie zamieniac je na dolary ,czy moze korzystniej zabrac je i wymienic na miejscu na Tsh?czy lepiej placic na miejscu dolarami czy Tsh.dzieki sliczne pozdrawiam Jacko
ps.W podziekowaniu za wszystkie porady obiecuje wrzucic pare fajnych fotek i porad po powrocie ;-)


Promyczek dołączył
11.01.2009

Promyczek 11:25 | 26.09.2012

Jestem mała blondynka a przejechalam Kenia - Tanzania - Zanzibar z plecakiem i wciaz zyje jak widac:) Z niebezpieczenstwem to jest tak ze jak nie szukasz guza to raczej nie powinno sie nic stac, kto byl na dw centralnym i sobie poradzil nie powinien miec problemow i tam:) Po zmroku zdarzalo mi sie przemieszczac, ale owszem bylam ostrozna. Zdarzali sie nachalni sprzedawcy, taksowkarze, ale grzeczna i stanowcza odpowiedz na NIE dawala mi swiety spokoj.
Budzet to zalezy co kto lubi i chce. Piwko tylko co w Polsce mniej wiecej, jedzonko pycha jak dla mnie i tanie, gesthouse trafialy mi sie przerozne. Od takich mega wypasionych za 17 usd w pokoju dwuosobowym do takich troche bardziej lipnych. Polecam lonely Planet tak naprawde maja rozsadne wskazowki co jak gdzie kiedy i za ile. Podriozowlama wiele a to jedna z najfajniejszych wycieczek jakie odbylam.


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 18:18 | 07.10.2012

Jack wyglada kwestia przejazdu z dar do aruszy.i jakieś typy na nocleg w aruszy i Zanzibarze.czy warto samemu wybrać się w okolice jeziora tanzania.dzieki


CrazyJacenty dołączył
29.01.2007

CrazyJacenty 23:16 | 07.10.2012

oczywiście Tanganika. :-p



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl