Forum dyskusyjne


Nepal listopad 2015

kategoria podróże po świecie

kraj Nepal

linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 20:42 | 09.12.2015

Wróciliśmy kilka dni temu z Mustangu oraz z trasy wokół Annapurny. Trochę informacji już tu sie ukazało.
Po trzęsieniu ziemi wiosną jest tu zdecydowanie mniej turystów, a więc i taniej w hotelach. Ale są kłopoty z Indiami - wstrzymaniem eksportu paliwa do Nepalu, blokada granic, strajki. Turystyczne autobusy nie maja większego kłopotu bo sa uprzywilejowane. Ale taxi jest droższe: 600-800 za dojazd do Boudanath Stupy - częściowo uległa zburzeniu w czasie trzęsienia - sam jej czub z oczami Buddy. Ten rejon Kathmandu bardzo ucierpiał i ludzie do tej pory mieszkaja tam w foliowych namiotach. Podobnoż rząd nie za bardzo się spisuje w kwestii pomocy.
Koszt taxi z lotniska i na ok.1000r, wołają więcej.
Koszt hostelu w Kathmandu: od 700r, 800 - bez problemu. My za fajny hotelik Horizon płaciłyśmy 1200r - wszystko za pokój, nie osobę, z tarasem, patio i ogrodem, w głębi. Można też zapłacić i ponad 20$, ale bez widocznych różnic w jakości.
Hostele w Pokharze też już od 7, 8$ za pokój, my płaciłyśmy 9$ za duży jasny pokój 3-os. Są i za 28$ z piękną łazienką z wanną, z marmurami.
Koszt autobusu do Pokhary od 700r - można kupić w agencjach w Katmandu i w Pokharze. Było dużo wolnych miejsc, bo i turystów było mało.
pokoje na treku: od 2 do 6$, w Muktinath mozna była spać za darmo, kupując jedzenie. A jedzenie było smaczne - stek z jaka za ok.7$ w hotelu Bob Marley - sympatyczny, darmowe wifi, prysznic. Na trasie, gdzie był zasięg, wifi było darmowe, ale za prysznic trzeba było płacić 100-150, no chyba że pokój był z łazienką (ok.500r) to w ramach ceny pokoju.
Jedzenie: tańsze nawet w Mustangu niż na araund, 150 - 250 wszystko z jaj, podobnie zupy, inne obiadowe 300-450, woda od 20 w Pokharze do 150 wysoko.
Mustang oprócz kosztu permitu (500$ za 10 dni i 50 za każdy następny) nie jest drogi, a piękny, zupełnie inny niż ABC czy Circuit - surowy, skalny, zimniejszy, wiatr od ok.11 godziny daje się odczuć. Trasę w Mustangu - ciekawą, nie standardową, można zrobić w 10 dni, więc bez dopłaty. Życie ludzi tam jest trudne, biedne, ale oni są mili i pogodni. Polecam, bo pięknie i można wspomóc.
Gdy mieliśmy już dość wędrowania (niemalże 2 treki w 1 wyjazd), z Chame wzięliśmy jeepa do Besi - 3000r od osoby, 8 godzin jazdy. Czesi z Manangu jechali 11. Autobus z Besi do Pokhary 450 + 200 za podwiezienie do hotelu. Za busik chcieli 1000r, ale nie warto, bo autobusy sa często.
Nie polecam lotu przez Delhi, bo jak sa kłopoty, to są one duże. Nam odwołali lot i do domu wróciliśmy 24 godziny później, po nocy w Delhi na krzesełkach. Emiraty Delhijskie się nie popisały.
Zniszczenia widoczne są na Durbar w Kathmandu (tu najwięcej)w Patanie i Bakthapur.
Korzystaliśmy z agencji, którą polecamy:
Three Jewels Adventures


ant dołączył
15.09.2008

ant 23:12 | 12.12.2015

Czy Mustang można zrobić solo? Oczywiście płacąc permit.


linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 14:20 | 13.12.2015

Oprócz obowiązkowego permitu 500$ na 10 dni, obowiązkowo musisz mieć przewodnika - 20$ za dzień na grupę oraz minimalna wielkość grupy to 2 osoby.
Nie da radt tego wszystkiego obejść, bo są posterunki, gdzie to wszystko sprawdzają. W Dolnym Mustangu już w Gasie był pierwszy, potem w Jomson, i kolejny w Kagbeni. Z drugiej strony był w Muktinath.


Robertus dołączył
06.03.2014

Robertus 01:00 | 13.12.2015

Masakra to co piszesz.. :/ masz może jakieś foto stuppy bodanath po trzesięniu ziemi?


linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 14:38 | 13.12.2015

Mam fotki, ale tu chyba ich nie da rady zamieścić. Prześlij na priw swój mail, to wyślę zdjęcia lub może kolega ma już link do swoich fotek, poproszę go
W Kathmandu spotkaliśmy wielu wolontariuszy z całego świata, którzy przyjechali pomóc fizycznie. Byli to generalnie młodzi, ale i tacy po 40 stce też byli. W naszym hostelu Horizon mieszkało sporo młodych wolontariuszy, którzy zresztą nam ten hotel pokazali. Spotkałyśmy też 2 Polki, które jechały w teren odbudowywać szkoły.
Ale widziałyśmy też taki obrazek: do zawalonej łaźni weszła grupa wolontariuszy z workami do wybierania gruzu, a dokoła Nepalczycy się przyglądali. Po 3 tygodniach, gdy wróciliśmy z treku, te worki z gruzem wciąż tam leżały, a robota ustała.
W Patanie prywatnie grupka Nepalczyków odbudowywała 1 ze świątyń, były tu też kobiety.
Przy Boudanath Stupie też pracowała grupa ludzi, a my oglądaliśmy postęp prac z dachu okolicznej kamienicy. Jak na Południu, bezśpiesznie, 3 kopnięcia łopatą i odpoczynek. Przez pół godziny ogladano jak przymocować rurę do rusztowania. No ale pewnie państwo nie motywuje ani płacą, ani ustawami. Nepalczycy mieli ogromny żal do władz.


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 22:48 | 08.01.2016

mam zdjęcia Stupy Bodanath, napisz maila na priva to podeślę. Generalnie Kathmandu dużo wolniej się odbudowuje niż choćby Bhaktapur, choć tam znieszeniu uległo prawie całe miasto, to uporali się w większości z porządkowaniem. W samym Kathmandu najbardziej ucierpiał Durbar Square, no i okalający go teren bazaru (dość duży). Na każdy kroku widać sterty gruzu, co chwila ludzi pracujących pozornie wśród haosu, co któryś dom jest podpierany palami. Ale na tym terenie jest tak duże zagęszczenie, tyle straganów, co kilka kroków wąskich uliczek i taka masa ludzi sprzedających, kupujących,przemieszczających się, że i doprowadzenie miejsca do porządku graniczy z cudem. Każdy zajęty jest na bieżąco przetrwaniem...
Jest mnóstwo dmów które ucierpiały, ale na pierwszy (i drugi) rzut oka wyglądają ok. Nocowałyśmy w hotelu położonym nad Pokharą, w pokoju z sufiu nad łazienką lało się z całej powierzchni na skutek mikro pęknięć. Podczas naszej obecności (sierpień 2015) przeżyłyśmy dwa mirkowstrząsy wtórne. Na skutek takich wstrząsów domy z uszkodzenami podobymi do tych opisanych w hotelu też prędzej czy później szlag trafi...
No i do tego wszystkiego Nepalczycy mają na maxa skorumpowany rząd, który nawet jeśli ma jakieś środki, to na bank nie trafiają one do potrzebujących. Obecne, ciągnące się od kilka miesięcy strajki spowodowane są w dużej mierze walkami o zmiany w konstytucji...skąd my to znamy...
Ech, niestety, temat rzeka...


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 17:24 | 09.01.2016

>Masakra to co piszesz.. :/ masz może jakieś foto stuppy bodanath po trzesięniu
>ziemi?
>
>
nie wiem czemu, ale mój komentarz nawiązujący do Twojego pytania o Stupę Bodanath zalazł się pod jakąś inną wypowiedzą :)


Hubercik dołączył
27.12.2011

Hubercik 19:56 | 03.01.2016

Cześć, mam kilka pytań i będę wdzięczny za odpowiedź.
1. Wspomnieliście coś o blokadzie granicy z Indiami. Chciałbym wjechać do Nepalu przez Indie stąd będę wdzięczny za jakieś szczegóły.
2. Jak długo zajął Wam treking nie licząc Mustangu i ile mniej więcej Was kosztował (bez Mustangu)?
3. Czy i ile razy (ewentualnie gdzie) robiliście aklimatyzację?
4. Jak długo zajęło Wam wyrobienie permitów na AC? Czy oprócz stolicy można je wyrobić też w Pokharze?
5. Spotkaliście się z jakimiś polskimi wolontariatami na miejscu?

Z góry dzięki za info.
Pozdro
Hub


linkalinka dołączył
06.09.2011

linkalinka 09:39 | 04.01.2016

1. Sytuacja zapewne się zmieniła,Indie miały łagodzić sytuację - najlepiej rzucić jako nowe zapytanie
2. Czy chodzi o trek wokół Annapurny? Robiliśmy go w dwóch etapach, bo pomiędzy odbiliśmy na Mustang. Do Marphy podjechaliśmy trzema autobusami z Pokhary i to nam zajęło 1 dzień od 7 rano do ok.19. Drugi dzień do dojście przez Jomson do Kagbeni, tu nocleg i potem wejście w Upper Mustang. Z Muktinath wyszliśmy o 5 rano, o 11.40 była przełęcz, zejście przez High Camp aż do Thorung Pedi - nocleg. Potem kolejny nocleg w Braga, kolejny w Chame. Potem sa jeszcze po drodze 3 noclegi, ale my z Chame wzięliśmy jeepa do Besi.
Permit 20 usd, noclegi to ok. 2-5 usd za pokój, jedzenie to ok. 3-5 usd za posiłek, przewodnik nie obowiązkowy (20 usd/dzień), ew.tragarz -13-15 usd/dzień
3. Aklimatyzację zrobiliśmy w Mustangu będąc tan cały czas na wysokościach od 3500 do 4200.
4. Wyrobienie permitu to 1 dzień ,ale nie w sobotę - nie pracują. Agencje w Katmandu i Pokharze - bez problemu, bardzo liczne
5. Spotkaliśmy 2 Polki, które jechały w teren odbudoeywać szkoły w terenie trzęsienia.


mrbm dołączył
27.07.2015

mrbm 09:21 | 04.01.2016

Podpisuję się pod pytaniem o "blokadę granic", bo też planuję lądowo przez Sonauli do Nepalu wjechać. Na czym ta blokada polega?


to be different dołączył
08.01.2016

to be different 13:43 | 08.01.2016

1. Nie wiem, czy jest blokada, ale w gazetach neplaskich były artykuły o zamieszkach i śmierci paru osób przy granicy
2. koszt za 17 dni trekkingu wliczając trase nad tilicho lake cyzli dodatkowe 3 dni to za dwie osoby około 3.5 tysiąca, trekking robiliśmy od 1 listopada
3.nad Tilicho Lake, a poza tym dodatkowym nocleg w Manang, później nocleg w Thorong Phedi i High Campie, ból głowy nie pozowlił tej trasy zrobić jednego dnia
4. Samo wyrobienie zajęło jakieś 30 minut, ale znalezienie biura dłużej, w Podharze również można wyrobić pozwolenia, my przedłużaliśmy wize w podharze
5.nie, spotakliśmy jedynie polkę, która przyjechała aby pracować w wolontariacie jdnak coś posżło nie tak i ją wykiwali

jeśli ktoś jest zainteresowany to zapraszam do obejrzenia mojej krótkiej relacji z podróży do Nepalu:

www.youtube.com/watch?v=lZQzckcfTKc 

Pozdrawiam


[fb] Adam Pióro dołączył
07.03.2016

[fb] Adam Pióro 09:32 | 07.03.2016

witam wybieramy się w 6 osob do Nepalu na 14 dni chcemy przeznaczyć 7 dni na zwiedzanie i 7 dni na trekking, stad tez moja prosba możecie polecić trekking do max. 7 dni ? dobiero zbieram informacje wiec z góry przepraszam za ogolne pytanie :)


pawel_nepal dołączył
22.03.2016

pawel_nepal 21:13 | 22.03.2016

1. Blokada została częściowo zniesiona 3 tygodnie temu. Ruch autobusowy nie był wstrzymywany, to klasyczne embargo na paliwo.

4a. Permit 'można' dostać tego samego dnia, ale podpowiada mi druga połowa - na drugi dzień masz go w kieszeni.
4b. W hotelu Butterfly w Pokharze, który prowadzi nasz przyjaciel permity zamawia się na recepcji i możesz poprosić, żeby przynieśli do pokoju jak będzie gotowy.

5. Znam jedną osobę z Polski która jest tam od 5 lat.
5a. A dlaczego wolontariat w Nepalu a nie w Polsce?

Pawel
wnepalu.com



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl