Forum dyskusyjne


Dwa tygodnie samochodem w Rumunii

kategoria podróże po świecie

kraj Rumunia

Pawel100 dołączył
09.05.2017

Pawel100 01:04 | 09.05.2017

Dzień Dobry. Jestem na forum pierwszy raz. Widzę wiele pozytywnych informacji o Rumunii. Postanowiłem z żoną pojechać na dwa tygodnie na początku sierpnia do Rumunii. Na pierwszy raz planuję zwiedzić Transylwanię + przejazd trasą Transfogarską. Chciałbym prosić o podpowiedz co zwiedzić i w jakich miejscowościach nocować. Noclegi zapewne będę rezerwować na booking.com.
Pozdrawiam
Pawel


dixi dołączył
27.04.2009

dixi 07:39 | 09.05.2017

Witaj.
Właśnie wróciliśmy z Rumunii,wprawdzie tylko 5 dni ale trochę udało się zobaczyć.Też skupiliśmy się na Transylwanii.Co mogę polecić....
Najbardziej podobała nam się Sigiszoara wraz z super noclegiem praktycznie na starówce w Casa Legenda/polecamy/.Dalej Sibin,Braszów i Zamek w Hunedoarze /szczerze mówiąc bardziej mi się podobał od troszkę przereklamowanego Zamku Bran który też można zobaczyć żeby sobie wyrobić własne zdanie. Z Braszowa jadąc na południe w Sinaia Zamek Peleş.i po drodze chłopski zamek Rasnov. Jadąc z Sybina do Braszowa można zobaczyć omijany przez wycieczki klasztor Sâmbăta de Sus..Niedaleko Sigiszoary chłopski zamek Rupea.Zresztą jeśli jesteś zainteresowany to mam opis wszystkich tych miejsc i kilku innych których nie udało się nam zobaczyć więc mogę przesłać go na meila.Byliśmy tez w kopalni soli Turda...naprawdę warto.To tak w wielkim skrócie.Co do noclegów to Nr1 Casa legenda Sigiszoara. 2. Pensiunea Warthe Braszów. W Sibinie nie polecam naszej miejscówki;) wszystkie rezerwowane na booking
.Pozdrawiam


Pawel100 dołączył
09.05.2017

Pawel100 23:46 | 09.05.2017

Cześć Dixi Wielkie dzięki za zamieszczone informacje. Szczególnie dot. noclegów. Mieliśmy pewne obawy, czy aby to dobry pomysł jechać do Rumunii, ale jesteśmy już zdecydowani. Bardzo chętnie przygarnę posiadane przez Ciebie opisy. Podaję adres mailowy - pazi100@wp.pl. Z góry dziękuję za przesłanie materiałów. Jak wrócimy to podzielę się wiedzą i wrażeniami. Może będziesz jeszcze tam planował wyjazd.
Pozdrawiam
Pawel


dixi dołączył
27.04.2009

dixi 08:32 | 10.05.2017

Witaj.Pawle.
Wieczorem prześle wszystko co mam na temat naszej trasy po Rumunii.Naprawdę nie macie się czego obawiać Rumunia to bezpieczny i pełen sympatycznych ludzi kraj.Na każdym kroku spotykaliśmy się z miłym przyjęciem.Rumuni są bardzo otwarci i chętni do rozmowy,nawet na wsi ludzie często zagadują,pytają skąd jesteśmy.Miłym zaskoczeniem było to że w Rumunii nie ma problemu z porozumiewaniem się po angielsku a noclegi są na naprawdę wysokim poziomie.No i jedzenie:) smaczne i chyba jednak tańsze niż w Polsce. W Sighisoara w Gasthaus Alte Post zjedliśmy pyszny lokalny obiad z piwem za 22 zł od osoby.Polecam ta restaurację specjalizuje się w kuchni Rumuńskiej tradycyjnej
No i najważniejsze jak jechać do Rumunii to teraz bo za dwa trzy lata to już nie będzie ta sama Rumuna,może drogi będą lepsze,więcej noclegów ale zniknie bezpowrotnie ten klimat który jeszcze teraz tworzy pokolenie Nicolae Ceaușescu.
Bardzo by mi było miło gdybyście się podzielili Waszymi wrażeniami z Rumunii po powrocie.Ciekawa jestem czy będą takie same jak nasze.Co do kolejnej wyprawy do Rumunii to na pewno będziemy chcieli tam jeszcze pojechać.Nie udało nam się przejechać Drogą Transfogaraską bo jest jeszcze zamknięta, no i Bukowina z klimatycznymi klasztorami i cerkwiami.
Pozdrawiam
Edyta :)


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 11:38 | 10.05.2017

Witam zarówno Panią jak i Pan,

jak już wcześniej pisałem na tym forum odnośnie Rumunii, zjechałem ją calutką wzdłuż i wszerz zaglądając praktycznie w każdy jej zakątek (jak na razie za wyjątkiem Delty Dunaju, gdyż tą zostawiłem sobie na oddzielny wypad).

Potwierdzam wszystko to co Pani Edyta napisała w 100%, Rumunia jest piękna na każdym kroku, wręcz w niektórych miejscach baśniowa, a w niektórych księżycowa jak np. niesamowite wulkany błotne...:-).

Sami Rumunii faktycznie są strasznie sympatyczni, mili, przyjaźni i ciekawi wszystkiego co nowe, bardzo bezinteresowni w pomaganiu innym, tak, tak wiele moglibyśmy się od nich nauczyć.

Oczywiście Romowie, to inna kwestia i absolutnie nie należy ich mylić z rdzennymi Rumunami. Podobno w Rumunii mieszka ich najwięcej, mają nawet pobudowane swoje niesamowite wioski jak np. Buzescu, okolice Sapanty i kilka innych miejsc, jednak tak na drogach wcale nie jest ich dużo, przynajmniej ja ich nie spotykałem...

Co do jedzenia, to też w 100% prawda, karmią tam niesamowicie dobrze, jedzenie jest na prawdę bardzo smaczne i stosunkowo tanie, tak samo sprawa ma się z noclegami - są na najwyższym poziomie i również dużo tańsze niż u nas biorąc pod uwagę ich standardy. Dodatkowo baza noclegowa jest bardzo mocno rozwinięta, praktycznie w każdej nawet malusiej wiosce znajdzie się nocleg bez większego trudu. W najlepszym wypadku...hihihi...tak, tak w najlepszym...można spokojnie rozbić się namiotem u sąsiada za płotem, a ten dodatkowo zaproponuje Ci nocleg w swoim domu i porządnie nakarmi, nie wspominając o napojeniu tamtejszymi trunkami własnej roboty....:P.

Co do samego bezpieczeństwa, jest tam tak samo bezpiecznie jak wszędzie indziej z zachowaniem odrobiny zdrowego rozsądku, baaaa, być może nawet pokuszę się o stwierdzenie, że bez zachowanie tego zdrowego rozsądku. Piszę całkowicie poważnie i da się to odczuć na każdym kroku, należy się tylko otworzyć...

W tym kraju jest coś takiego magicznego, (pomijam legendy o wampirach i Drakuli i innych dziwnych nadnaturalnych zjawiskach, które się dzieję np. w Górach Bucegach lub w Lesie Hoja Baciu...:-))))) ), że jak raz się tam pojedzie, to będzie się chciało tam wracać...

Mam tylko nadzieję, z jedną rzeczą się nie zgodzić z Panią Edytą, że biorąc pod uwagę charaktery samych Rumunów i ich podejście do życia i wszystkiego innego, nie dadzą się zbyt szybko skomercjalizować i Rumunia pozostanie jeszcze na długo taką jaka jest!

Udanej podróży życzę i na prawdę nie ma się absolutnie czego obawiać!!!


Pawel100 dołączył
09.05.2017

Pawel100 20:49 | 10.05.2017

Witaj Misiorek

Wielkie dzięki, super, że można liczyć na forumowiczów. Na pewno wykorzystam Twoje informacje. Wielkie dzięki i pozdrawiam.
Napiszę plan wyjazdu.
Pozdrawiam
Pawel


[fb] Dżerzi Casielox dołączył
08.06.2017

[fb] Dżerzi Casielox 11:32 | 08.06.2017

Witam,

Czy może Pan polecić jakieś ciche i czyste miejsce nad morzem dla 4 osób (3 dorosłych , 1 dziecko - 11 lat). Z góry dziękuje.

pozdrawiam
Jurek


Pawel100 dołączył
09.05.2017

Pawel100 20:47 | 10.05.2017

Pani Edyto
Super informacje, tego właśnie potrzebuję. Ja prawdę mówiąc jestem z żoną zagorzałymi Cromaniakami :) Ale tym razem jedziemy i tu i tu. Wasze doświadczenia są bardzo pomocne i na pewno się nam przydadzą. Czytając wszystkie wypowiedzi już się cieszę. Lubimy spokój i naturę więc wygląda na to, że Rumunia może być naszym nowym wakacyjnym kierunkiem :) Póki jeszcze się nie skomercjalizowała.
Oczywiście podzielimy się naszymi wrażeniami:)
Pozdrawiam
Pawel


Lok dołączył
10.05.2017

Lok 23:46 | 10.05.2017

Witam wszystkich. I ja jestem pierwszy raz na tym forum, a trafiłem tutaj podobnie jak Pawel100 bo właśnie planujemy z żoną wypad autem gdzieś na dwa tygodnie i coraz bardziej skłaniamy się ku Rumunii. Czy mogę przyłączyć się do rozmowy i poprosić dixi o przesłanie omawianych opisów na mój adres e-mail? Loczek791@wp.pl Będę wdzięczny za pomoc w usystematyzowaniu miejsc, które warto odwiedzić, polecane noclegi itp.

Pozdrawiam
Maciek


alasse dołączył
28.07.2017

alasse 18:27 | 28.07.2017

Dzień dobry Pani Edyto. Właśnie zastanawiamy się z mężem, dokąd wyruszyć w podróż w tym roku i po przeczytaniu Pani wpisu postanawiamy, że do Rumunii i to na kilkanaście dni. Jeśliby można było przyłączyć się do próśb innych forumowiczów o garść informacji, to podam maila: irpat28@wp.pl Po powrocie zrewanżuję się naszymi spostrzeżeniami. Pozdrawiam. Irena


Pawel100 dołączył
09.05.2017

Pawel100 00:02 | 11.05.2017

Cześć Maciek
A kiedy jedziecie?
Pozdr
Pawel


dixi dołączył
27.04.2009

dixi 09:32 | 11.05.2017

Witaj Maćku.
Nie ma sprawy,wieczorkiem prześle co mam.
Pozdrowienia


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 10:32 | 11.05.2017

Rumunia jest tak magicznym krajem, że podczas drogi samochodem (defakto drogi mają bardzo dobre i z roku na rok coraz lepsze), zawsze po drodze wyskoczy Wam coś nowego i fajnego do zobaczenia...:-)))...na co będzie trzeba poświęcić dodatkowy czas...

To co ja polecam:

Sinaia - Busteni oraz wjazd kolejką na górę i zobaczenie babeli i sfinksa - robią wrażenie. Stamtąd można jeszcze zjechać również kolejką na drugą stronę góry i zobaczyć Monastyr Pestera - wybudowany w żywej skale w samej jaskini - fajnie to wygląda. (Tutaj polecam wstanie bardzo wcześnie rano, koło 7 i zarezerwowanie sobie kolejki do ...:-)))...kolejki na górę, ale na prawdę warto)

Sybin albo Brasov albo Targu Mures - wszystkie trzy miasteczka są piękne i mają swój klimat, ale na jeden raz zwiedzanie wszystkich nie ma sensu. Ja wybrałbym Brasov....

Bran - w sumie malusie miasteczko z "fałszywym zamkiem drakuli...:-)))" - klimatyczne, ale moim zdaniem można je zwiedzić od zewnątrz, nie koniecznie wchodzić do samego zamku - zamek jak każdy inny, to co jest w nim fajne to właśnie to gdzie stoi i tyle...

Sighisora - koniecznie - bajkowa mieścina z najstarszą chyba zachowaną starówką w Europie jako cała wpisana na listę Unesco

Medias - dużo średniowiecznych zabytków - warto obejrzeć wszystkie

Cluj - miasto jak każde inne w Rumuni - (czyli fajne, ale nie koniecznie trzeba je zwiedzać dogłębnie) - to co jednak koniecznie trzeba zobaczyć i :-)...poczuć to owiany legendami pewien lasek tuż obok - LAS Hoja Baciu - to co się tam może wydarzyć, zdarzyć pozostawiam już Waszej wyobraźni...nam padły jednocześnie komórki...:P...a byliśmy tylko na obrzeżach, bo moja kobieta bała się wejść głębiej....:-)))))

Turda - kopalnia soli - jeśli nie byliście w Wieliczce, to polecam, jeśli byliście to nie koniecznie - chociaż mi się podobało bardziej niż w Wieliczce. Fakt, że trzeba sobie zarezerwować dużo czasu na schodzenie w dół i później wchodzenie na górę, a głęboko jest bardzo...chociaż klimat i powietrze jest tam świetne, im głębiej tym lepiej się oddycha - POWAGA!

Trasa Transfogarska DN7C (2034 m n.p.m) - obowiązkowo jeśli tylko pogoda pozwoli, jednak trzeba liczyć pół dnia na przejechanie jej, jeśli nie więcej - niby tylko coś koło 100 km, ale widoki nieziemskie i praktycznie co 50 metrów w pewnej chwili chciałoby się stawać i robić zdjęcia...dodatkowo na początku trasy lub na jej końcu, w zależności od której strony się jedzie w miejscowości Poienari - znajduje się właśnie ten "prawdziwy zamek drakuli, a własciwie same ruiny" czyli zamek Władimira Palownika do którego prowadzi około 1500 schodów...:-))). Widoki z ruin - bezcenne!

Transalpina DN67C (2145 m n.p.m. (przełęcz Urdele))- jeszcze wyższa niż Trasa Transfogarska..:-))))

Tutaj jednak nie potrafię powiedzieć, która jest ładniejsza i ciekawsza...bo obydwie są jedyne w swoim rodzaju i warto zobaczyć i przejechać jedną i drugą...:P

Maramures z Sapantą i Bukowina z klasztorami - pięknie, bajkowo i ciekawie - wszystko warto zobaczyć i zwiedzić. Cmentarz (Wesoły Cmentarz (rum. Cimitirul Vesel)) JEDYNY TAKI NA ŚWIECIE - robi wrażenie.

Wąwóz Bicaz - warto, niby droga w nim to jakieś 100m, ale robi wrażenie i tak śmiesznie, że temp. dookoła może wynosić z 35 stopni, a w wąwozie z 10 lub mniej, skały sięgają do 100m wysokości...:-)))...dalej za wąwozem lub przed zależ od której strony będziecie jechać, jest jeszcze podtopiony las - też bajkowy widok...brakuje tylko chatki Baby Jaki na jednej nóżce...

Wulkany błotne - koniecznie i jeszcze raz koniecznie - to jest jedno z tych zjawisk na świecie, których jest bardzo mało i o dziwo właśnie są w Rumuni, najbliżej nas...:-))). Generalnie są 3 miejsca z tymi wulkanami koło siebie. Polecam pojechanie samochodem aż do hoteliku (nazwy nie pamiętam), ale znajduje się on nad samymi wulkanami o nazwie: Vulcanii Noroios, tak aby znaleźć się tam wieczorem lub w nocy, przespanie się i z samego rana zacząć zwiedzanie wulkanów (6 - 7 rano) - wtedy gdy słońce wstaje robią piorunujące wrażenie iście marsjańskie...Zresztą o ile hotelik jest fajny i urokliwy (oczywiście nie jakiś wypas, ale spoko), to nie ma w nim klimy, powietrze dookoła jest tak świerze i rześkie, że pewnie nie będzie mogli zbyt długo spać...:-)

Tuż obok są jeszcze: Paclele Mari oraz Paclele Mici - Mari są największe i błotko z gejzerów strzela najwyżej i najdalej nawet do 3 metrów w górę i na boki, ale trzeba do nich nieźle zapierniczać w górę na piechotę...:-)))). Wstęp różnie, raz płatny raz nie...zależy jak się trafi - ale to są grosze....

Bukareszt - nie polecam zwiedzania parlamentu w środku, po prostu przeogromne hole, pomieszczenia itd. - jednak na zewnątrz robi spore wrażenie swoją objętością...generalnie w Bukareszcie najlepiej odstawić samochód i wsiąść w jakieś taxi i poprosić kierowcę aby zawiózł Was tam gdzie najciekawiej....:-)))...Bo niby nie ma jakiś szczególnych miejsc, ale jak się okazuję jednak są, tylko nigdzie nie są opisane...:P...a taksówkarze wiedzą co pokazywać i nie naciągają...

Nad morzem: tutaj zależy czego szukacie - jeśli tylko spokoju, plaży, słońca i wody to wybrałbym Eforie Nord lub Suth. Jeśli natomiast zabawy, tańców i jeszcze raz zabawy to Mamaia na całej swojej długości. Jednak należy się liczyć z rozbieżnością cenową pomiędzy Mamaią i innymi nadmorskimi miejscowościami w Rumunii. O ile spokojnie można znaleźć super lokum za 20-35 euro / 2 osoby / doba prawie nad samym morzem, o tyle w Mamai będzie drożej. Chociaż mimo wszystko warto tam być i przejść się deptakiem lub przejechać kolejką górską nad miastem czy zjeść coś w jakiejś knajpce. (jedzenie mają tam pyszne).

Natomiast ja osobiście polecam oto taką miejscowość nad morzem w Rumuni, tuż przy granicy z Bułgarią - Vama Veche - ostatnia na świecie, a zarazem pierwsza ostoja hipisów, których już nie ma, chociaż może jednek są. Tutaj jest dosłownie wszystko, od prywatnych kwater nad morzem, przez bardzo, ale to bardzo wysokiej jakości hotele - jednak są one odsunięte od samego serca miejscowości tuż przy morzu, kończąc na polu namiotowym na samej plaży w odległości 1m od morza (naprawdę nie wiem, że Ci ludzie się nie boją, iż w nocy przy większej fali popłyną w głąb morza)...:-))))...dodatkowo klimat tam panujący jest hmmm...ciężko opisać, trzeba tam po prostu być...z ciekawostek - tam są ludzie całkowicie wyluzowani - pomieszani kompletnie naturyści (i ci młodzi i Ci w kwiecie wieku) z tymi w strojach kąpielowych - na poważnie! - i nie należy tego źle rozumieć, ani odbierać w zły sposób, tam w tej miejscowości nikogo to nie dziwi, nie straszy, tam już tak jest. W knajpce siedzi sobie parka, gdzie on jest ubrany, a ona rozebrana i dalej odwrotnie...:-))))...jest smażalnia świeżych ryb prosto z morza, są niesamowite koncerty (zarówno te zbiorowe jak i w każdej knajpce pod wieczór coś się dzieje), tanie i drogie jedzenie - jedno i drugie pyszne i bardzo, bardzo duże porcje....są zatłoczone miejsca gdzie ludzie tańczą i śpiewają, jak i te odludnione romantyczne, są ogniska na samej plaży (pieczenie kiełbasek i inne), a knajpki są wybudowane z wraków samochodów lub nart wodnych, albo też pozostałości różnych statków...a zamiast stolików i stołków siedzi się po turecku i pali sziszę lub buja w hamaku z piwem w ręku pod żywą palemką....:PPPPP.

Z dodatkowych informacji, polecam zabrać ze sobą jakiś mały namiot, w Rumunii można biwakować dosłownie wszędzie, czy to w środku miasta na skwerku - nawet w Bukareszcie, czy na zboczu góry - tutaj np. na szczycie Transfogarskiej - a na prawdę jest gdzie - sami zobaczycie - i być może będziecie żałować, jeśli nie zabierzecie namiotu - powaga!, czy u "kowala za płotem"...:-)))). Pogoda dopisuje i jest bardzo ciepło, sporo cieplej niż u nas. Oczywiście za wyjątkiem gór, tam jest różnie, na ogół też bardzo ciepło, jednak mogą zdarzyć się jak to w górach przelotne ciepłe deszcze...

To co ważne i polecam nawet z dziećmi - spokojnie można jechać w ciemno - bez wcześniejszych rezerwacji, zawsze znajdzie się jakieś lokum - baza noclegowa jest o niebo lepsza niż u nas w całym kraju. Zarówno w małych wioskach - o dziwo prawie każda nawet najmniejsza wioska ma swój hotelik / motelik oraz bar / restaurację, jak i w dużych miastach.

Dlatego piszę o tym, że można jechać w ciemno i tak jest według mnie lepiej, gdyż po pierwsze nie jesteście wtedy w żaden sposób ograniczeni czasowo, nie musicie się przywiązywać do danego miejsca, macie nie ograniczony czas na zwiedzanie, a po drugie jak jednak coś zarezerwujecie wcześniej może się okazać już na miejscu, że tuż za rokiem lub po drugiej stronie ulicy jest jeszcze fajniejsze lokum do wynajęcia!

Cazere - to są kwatery/noclegi

To co jeszcze polecam zwiedzić, to Delta Dunaju (tutaj mnie jeszcze nie było, a podobo jest przepięknie), Przełom Dunaju na granicy z Serbią, gdzie jedzie się samochodem razem z nurtem rzeki (przepiękne widoki, a po stronie Serbskiej widać dużo niesamowicie posawionych zamków) no i z ciekawostek BUZESCU - generalnie wyludniony teren wioski cygańskiej, ale to jakie oni tam domy pobudowali to swojego czasu było głośno nawet na National Geografic. Jednak wszystko to powstało bez pozwoleń na budowę i takie tam....:-))).

Jednak chyba nie da rady tego wszystkiego zobaczyć na jeden raz, a nawet jak da radę, to tylko po łebkach - a to nie ma sensu...:-))). Sami musicie sobie wybrać, to co najbardziej Was interesuje!


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 10:53 | 11.05.2017

Aha jeszcze jedno apropo samej jazdy samochodem i prowadzenia pojazdów przez Rumunów....to tylko na pierwszy rzut oka tak strasznie wygląda...:-)))))))...napiszę może tak, jak już tam będziecie to nie zastanawiajcie się zbyt mocno co się dzieje na drodze, tylko od razu zacznijcie jeździć i robić to co oni...:P

aby było jeszcze weselej, to tam można jeszcze fajne rzeczy spotkać po zmroku na drodze lub ogólnie w nocy (niestety już coraz rzadziej, ale jednak w dalszym ciągu i ja osobiście mam nadzieję, że za szybko się to nie zmieni, gdyż to są właśnie uroki Rumunii). Rzeczy takie jak np.: rodzinka na wozie jadąca środkiem drogi bez całkowitego oznakowania świetlnego, malusie lub bardzo duże stado owieczek przebiegających drogę bez pasterza, no oczywiście mućki wracające samopas do domku z pastwiska, ale to akurat standard jest, pana lub kilku panów z wielkimi ręcznymi kosami trzymających w jednym ręku, zaś w drugim butelkę śliwowicy lub czegoś tam innego wracających z pracy i oczywiście jadących na osiołkach - również bez oświetlenia...ahahahahaha...przepraszam ale mnie to strasznie bawi, jak pierwszy raz to zobaczyłem to wysiadłem z samochodu i mało nie pękłem ze śmiechu, ale w pozytywnym słowa tego znaczeniu.

OOO kozy, świnki czy inne dzikie zwierzątka (w tym i niedźwiedzie) też lubią chodzić po środku drogi w szczególności w górach (również buhahaha nie oznakowane w żaden znany mi sposób), jak i również w środku miasta np. gęsi lub kaczki chodzące po przejściach dla pieszych, wypas owieczek na środku ronda...co ciekawe nigdzie nie widziałem kurek samopas - chyba sobie je bardzo cenią....:P

Miłej i szerokiej drogi...na prawdę warto to zobaczyć, puki jeszcze jest czas....


dixi dołączył
27.04.2009

dixi 11:10 | 11.05.2017

No i widzę że popełniłam błąd nie zaglądając na to forum przed wyjazdem:)
Misiorek poddał kilka fajnych i ciekawych miejsc o których nic nie wiedziałam,mimo że starałam się poczytać jak najwięcej o Rumunii.
Będzie jak znalazł na następny wyjazd.


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 11:53 | 11.05.2017

Hehe, cieszy mnie to, że podałem informacje i miejsca, których nie znałaś wcześniej, tylko widzisz 5 dni, a nawet 2 tygodnie to mało, aby wszystko to zobaczyć i poczuć. Mi zajęło to jak na razie 3 wyprawy samochodowe po jakieś 16-18 dni każda...:-)


Pawel100 dołączył
09.05.2017

Pawel100 14:29 | 11.05.2017

No to ładnie..... mamy wakacje zaplanowane na kilka lat :)
Pozdrawiam
Pawel


malgorzata321 dołączył
18.05.2017

malgorzata321 12:14 | 18.05.2017

Witaj Dixie :-)
Czy również mogę poprosić o opis na maila? Jeśli tak to podaje maila.
malgorzrzata@wp.pl
Z góry bardzo dziękuje.
Pozdrawiam
Małgorzata :-)


Lok dołączył
10.05.2017

Lok 04:14 | 19.06.2017

Dziękuję dixi za przesłane materiały. I witam już po powrocie. Byliśmy, zobaczyliśmy, wrócimy tam ;-) Bo kilka krajów z żoną już zwiedziliśmy i zawsze pozostaje niedosyt, mówimy sobie było super, warto wrócić, a później jedziemy jednak gdzieś, gdzie nas jeszcze nie było. Ale akurat Rumunia pozostawiła po sobie ten niedosyt jakiś taki większy (oczywiście w pozytywnym sensie) i to będzie nasz następny kierunek na 100%. Ale do rzeczy...postaram się aby był to "poradnik" dla tych, którzy chcą jak my wybrać się tam samochodem i preferują raczej objazdówki niż spędzanie tygodnia w jednym miejscu.

Na początek kwestia podnoszona przez wielu - styl jazdy Rumunów. Nasza wycieczka trwała 12 dni i szczerze mówiąc jak dla mnie to mity, że jeżdżą dziwnie i trzeba przygotować się na nie wiadomo co. Nic takiego nie zauważyłem. Po prostu, być może częściej niż u nas, zdarzają się kierowcy, którzy lubią jeździć szybciej niż wolniej, a że infrastruktura to w zdecydowanej większości drogi o dwóch pasach ruchu, po jednym w każdą stronę, może wam się przytrafić ktoś kto wyprzedza tak jak statystyczny Polak w dzisiejszych czasach nie odważyłby się tego zrobić. Ale jeśli ktoś ma prawo jazdy dłużej niż kilka lat i pamięta czasy sprzed rozdmuchanych kampanii pt. 10 mniej ratuje życie, nie sądzę aby coś go zaskoczyło. Może się mylę, nie wiem, ja mam takie wrażenia. Tym bardziej, że czytając tego typu opinie zastanawiałem się, czy aby nie doświadczymy tego co w Gruzji. Tam i owszem grzeczny Europejczyk może mieć problem. I tam właśnie wpisy typu "zacznij jeździć tak jak oni, a nic ci się nie stanie" mają rację bytu. W tym przypadku sądzę, że jest to przesadzone. Również zwierzęta gospodarskie to nie to samo co wszechobecne na drogach gruzińskich krowy. Być może coś się zmieniło w Rumunii w tej materii. 10 lat temu przejeżdżałem przez Rumunię w drodze do Bułgarii i faktycznie zdarzały się stada krów blokujące drogę, czy koń stojący w nocy w lesie na środku drogi. Tym razem żaden łeb nie śmignął koło kabiny. Ale zaraz... przepraszam... raz pasterz przeprowadzał stado krów przez drogę w jakiejś wiosce a przewodniczka omal nie weszła pod ciężarówkę, tak była zajęta przeżuwaniem. Tak czy siak sytuacje sporadyczne, wynikające jedynie z faktu, że u nas krów już nikt nie ma, a tam jednak koń, owca czy inne rogato-kopytne występują pospolicie. Innymi słowy, jak ktoś lubi i potrafi można gnać przez wioski i żaden hipster ze słuchawkami na uszach nie powinien nam wleźć pod koła bo przecież miał prawo. Z tyłu głowy należy jednak mieć na uwadze, że w co drugiej wiosce znajduje się posterunek policji i zdarzają się kontrole. Chociaż nie wiem na jakiej podstawie można dostać mandat - nie widziałem w ich rękach czegoś takiego jak osławiona iskra czy inne ustrojstwo. Po prostu stoją.

Ceny paliwa i inne opłaty:
No to trochę suchych faktów. Jeśli o to chodzi, ceny są nieco wyższe niż u nas, ale niższe niż na Węgrzech. Przeliczając cenę ON po kursie po jakim kupiłem HUF, wyszło mi ciut mniej niż 5zł (nie przy autostradzie). W Rumunii zaś cena ON wahała się zależnie od miejsca między 4,48 RON a 4,70 RON. U nas przed wyjazdem było to ok. 4,20zł a po powrocie cena spadła nawet do 3,96zł (takie ceny dzisiaj widziałem). Słowacja mnie nie interesowała ale świta mi, że ON było po 1,1 Euro. A zatem opłaca się zatankować do pełna w Polsce i później dopiero w Rumunii. My jechaliśmy przez Oradeę i dalej na południe drogą nr 79 (E671) - w okolicach Oradei jest zdecydowanie taniej niż później - ON w okolicach 4,50 RON, a przy Hunedoarze, gdzie się w pierwszej kolejności udaliśmy, już 4,70 RON. No dobrze, przy dwóch tygodniach za kółkiem takie różnice ceny maja już jakieś znaczenie, ale nie ma co się rozpisywać, zależy kto gdzie jedzie. Na pewno nie ma na co czekać i można śmiało tankować gdzieś przy granicy (druga, trzecia napotkana stacja). Ważniejsze jednak jest to, że jeśli nie jedziecie w pierwszej kolejności na Kluż (tej drogi nie znam), tylko gdzieś w dół, np. właśnie do Hunedoary, niech przez myśl wam nie przejdzie, żeby w jakikolwiek sposób skracać sobie drogę do Devy. Jedźcie "po kwadracie", aż do jedynki przez Arad i do Timishoary. Ja tak planowałem ale nawi mnie oszukała, czego nie wyłapałem zmęczony i pałowaliśmy się drogą 79A na Brad. Kilka godzin w plecy. Podobnie w drodze powrotnej - tym razem już z rozmysłem wybrałem drogę nr.76 (E79) z Devy na Oradeę - kilkudziesięcio-kilometrowy remont drogi w górach. Ciągłe wahadła, miejscami brak asfaltu itp. W tym roku i w przyszłym na pewno tę drogę możecie sobie odpuścić. Ale jak już zrobią...
C.D.N.


Aniakajet dołączył
23.07.2017

Aniakajet 11:25 | 23.07.2017

Cześć, czy ja również mogę się podłączyć kajetanczykanna@gmai.com .z go z góry dziękuję. Mam też pytanie czy ktoś ma informacje na temat przejezdności trasy transfogarskiej ? Planuje trasę na mapach Google i uparcie pokazuje mi że pewien odcinek jest nieprzejezdny i trzeba zawrócić. Czy ktoś ma takie info? Ania


malgorzata321 dołączył
18.05.2017

malgorzata321 12:15 | 18.05.2017

Zapomniałam dodać, ze wybieramy się z mężem i z synem do Rumunii w połowie lipca i już nie możemy się doczekać .. :-D :-D :-D


dixi dołączył
27.04.2009

dixi 21:31 | 18.05.2017

Witaj
Wysłałam;) jakby nie doszło to pisz.
Pozdrowienia Edyta


[fb] Dżerzi Casielox dołączył
08.06.2017

[fb] Dżerzi Casielox 11:31 | 08.06.2017

Cześć,

Czy mógłbyś podesłać ww opis miejsc na maila klimesz01@gmail.com. Z góry dziękuje.

pozdrawiam
Jurek


[fb] Magda Panda dołączył
18.06.2017

[fb] Magda Panda 14:47 | 18.06.2017

Hej!
Z chłopakiem na początku lipca wybieramy się autem (corsa z 1996 roku) do Rumunii. Typowy lowcost, oczywiście zabieramy ze sobą namiot, ponieważ chcemy być bliżej natury niż miast. Dużo już czytałam, ale wszędzie przewija się mniej więcej to samo. Interesują nas widoki zapierające dech w piersiach :)
Planujemy być ok 2 tygodnie.
Sądzicie, że corsa z '96 da radę w Rumunii? ;) Auto mamy w gazie.

Jakieś wskazówki?

Również proszę o maila z opisem: skakowa@gmail.com

Pozdrawiamy cieplutko!


PaKa dołączył
20.07.2017

PaKa 11:06 | 20.07.2017

Hej, możesz też przesłać mi Twój opis ? email: rtwro@poczta.onet.pl Dzięki z góry Pzdr Paweł (nr 2)


jota52 dołączył
11.12.2016

jota52 20:06 | 09.06.2017

Witam,właśnie wróciłam z 12 dniowego wyjazdu/objazdu po Rumunii.Polecam świetny nowy przewodnik z serii 3w1 z 2016r.wydawnictwo expressmap.
W książce i na mapie zaznaczone i opisane są ciekawsze miejsca do zwiedzania w przeróżnych kategoriach,kosztuje sporo 99zł w empiku ale warto bo do Rumunii się wraca:)To bardzo ciekawy kraj.# lata temu byłam na wyprawie rowerowej w Maramureszu i Bukowinie.Teraz była powtórka + inne rejony w tym Delta Dunaju,Constanta,powrót przez Fagaras ale góry będą zdobywane następnym razem.Jeździłam camperem więc nie wypowiadam się na temat noclegów.
Życzę ciekawej podróży,pozdrawiam,Asia


keraj330 dołączył
12.06.2017

keraj330 14:56 | 12.06.2017

Ja wyjeżdżam w piątek pierwszy raz i mam nadzieje na piękną pogodę i udany urlop nad morzem tym razem czarnym :) Po powrocie opiszę wrażenia bo jedziemy z dzieckiem i po drodze nocleg w Turda i podczas powrotu w Oradea


keraj330 dołączył
12.06.2017

keraj330 14:58 | 12.06.2017

* a po drodze nocleg w Turda i podczas powrotu w Oradea


Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 11:33 | 19.06.2017

Hehe, to fakt Rumunia zawsze pozostawia niedosyt w pozytywnym słowa tego znaczeniu. A sam kraj zmienia się bardzo szybko i to na wielu płaszczyznach, a w wielu z nich na lepsze. Osobiście mam tylko nadzieję, że jeszcze przez jakiś dłuższy czas nie da się zbyt mocno skomercjalizować, chociaż jest to pewnie nieuniknione prędzej czy później...z drugiej zaś strony, biorąc pod uwagę charaktery samych Rumunów - może nie pozwolą na to zbyt szybko...:-)...

Co do zwierzątek biegających samopas i stylu jazdy, to fakt zgadzam się, przez ostatnie lata nastąpiła diametralna poprawa i w jednym i drugim - czy to dobrze, czy źle to już każdy może inaczej odebrać....:-)

Fakt, ceny w sumie każdego paliwa (benzyna, ropa, a nawet gaz) w Rumunii są dość mocno zróżnicowane i chyba jakoś zależą od rejonu w którym akurat się jest.

Ciekawy jestem co zrobiło na Was największe wrażenie w tym kraju....:-)




Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 12:01 | 19.06.2017

A w tym roku biorę na azymut Bośnię i Hercegowinę - aby silniej zagłębić się w tym kraju - koło 7-9 dni - samochodem i tylko objazdowo. Raz już tam byłem, ale jeszcze dużo do zwiedzania mi zostało. Później droga do Albanii - tą już mam praktycznie zwiedzoną tak samo jak Rumunię - też gorąco polecam Wszystkim!!! Z Albanii, a dokładnie z Sarande chcę się przedostać na Korfu - które też chcę objechać wzdłuż i wszerz, jednak tym razem też gdzieś się zakamuflować na około 10 dni i odpocząć, ewentualnie z jednego miejsca robić wypady. Ktoś coś poleci? Wiem, że Korfu jest raczej mocno turystyczne, ale może ktoś zna jakieś fajne miejsce, gdzie raczej tych turystów nie jest aż tak dużo na kupie....:-))))


ksdragon dołączył
11.04.2016

ksdragon 11:47 | 03.07.2017

Witam,
A kiedy dokładnie jedziecie Rumuni, bo ja z małżonką też mamy urlop od 7-20 sierpnia. Może gdzieś spotkamy?


keraj330 dołączył
12.06.2017

keraj330 09:01 | 05.07.2017

odp Misiorek

Na mnie największe wrażenie zrobiły dziewczyny :) są piękne!!!

Rumunia dla mnie jest pięknym krajem, byłem w kopalni soli Turda (75 leji za 3 osoby)i polecam to miejsce, potem trafiłem na wybrzeże dokładnie do Jupitera fajne miasteczko bardzo ładne plaże, czysto, długo płytko co ma znaczenie dla dzieciaków.Pojechałem zobaczyć Mamaie i jest to już większe miasto bardziej rozrywkowe ale również bardzo ładne jechałem kolejką nad miastem ( chyba 40 leja dziecko gratis).W Konstancy byliśmy w delfinarium (20 leja dziecko do 7 lat gratis w tym mini zoo które jest piękne i duże).Pojechałem też do Vama vache po muszelki :):)
W drodze powrotnej nocowałem w Oradea i tak odwiedziłem z dzieciakiem Children City w którym bawił się na całego zarówno na otwartym powietrzu jak i wewnątrz a wszystko free. Drogi mają bardzo dobre, jeżdżą jak Polacy czasem przepisowo a czasem.... (czyli normalnie).Za parking nie zapłaciłem nic, zero!!!! Tam się parkuje wszędzie gdzie jest miejsce. Ceny są takie jak u nas, jedzenie pyszne, piwa dobre a pogoda od 18 do 28 czerwca 2017 roku palma i morze ciepłe!!!!

Ceny gazu od 2,30 do 2,70.


Wiem, że za rok tam wracamy a żeby było ciekawiej wybiorę noclegi w innych miejscach.



Misiorek dołączył
14.08.2015

Misiorek 17:42 | 05.07.2017

Hehehehe, a to fakt Rumunki są na prawdę bardzo ładne i co ciekawe ładne praktycznie w każdym wieku....:-))))....oczywiście bez przesady z tym wiekiem...nie mniej jednak to prawda. A już na pewno bardzo zgrabne dziewczyny z nich są....


anians dołączył
10.05.2016

anians 16:33 | 18.07.2017

Witaj
Też planujemy krótki wyjazd do Mami w połowie sierpnia, po drodze przerwa gdzieś w górach. Kiedy dokładnie jedziecie i skąd? Wiadomo, razem raźniej :)
Chodzi nam po głowie też samolot do Bukaresztu ( z Berlina jest kożystna oferta, ale jak dostać sie z Bukaresztu do Konstansy? Ma ktoś jakaś propozycję?


Aniakajet dołączył
23.07.2017

Aniakajet 11:31 | 23.07.2017

Podałam zły adres kajetanczykanna@gmail.com. pozdrawiam Ania





Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2017 Globtroter.pl