Forum dyskusyjne

Chiny - mało czasu

kategoria podróże po świecie

kraj Chiny

gnome dołączył
28.06.2008

gnome 22:51 | 28.06.2008

Witam!
Osiemnastego wylatujemy z żoną do Pekinu, niestety mamy tylko 12 dni na miejscu a oczywiście chcielibyśmy zobaczyć jak najwięcej. Mam wstępnie wybraną trasę, Beijing -> Xi'an -> Yichang -> [wielka tama] -> Guilin i tutaj zaczyna się problem. Jak pisałem mamy mało czasu i muszę rezygnować z niektórych miejsc dla innych (tak odpadła już Lhasa i Harbin). Pytanie zatem czy z Guilin lepiej udać się na południe do Sanya czy na zachód do Kunming i Dali. Muszę wybrać i chciałbym poznać zdanie kogoś kto może poznał oba miejsca ? :]
Ze względu na tak ograniczony czas chcemy pojechać ogólnie na południe i wracać wybrzeżem do Pekinu, jeśli ktoś zna ciekawe, warte zobaczenia miejsca na tej trasie to proszę o wskazówki.
Oczywiście proszę o kontakt jeśli ktoś w tym terminie wybiera się do Chin :]
Pozdrawiam.


daaniello dołączył
08.05.2006

daaniello 11:11 | 29.06.2008

12dni chiny sa wielkie
wg mnie zadnych przyjemności z takiej podrózy po dwa dni w miescie to hmmm "nic" moze sei ograniczcie do kilku miast dosłownie kilku sam rejs na wielkiej tamie to 3dni (chongqing-yichang)no chyba ze chcecie podjechac cyknąc fotke i dalej w droge, na kumning uderzyc to juz calkiem poludnie, myśle ze delikatnie mówiąc to powinniscie co nie co przeplanowac


marteczka dołączył
07.09.2007

marteczka 13:40 | 29.06.2008

12 dni to bardzo bardzo malo czasu i faktycznie ciezko cokolwiek zobaczyc, ja bedac 7 tyg zrezygnowalam z zobaczenia tamy bo to juz kilka dni zajmuje...
co do wyboru sanya czy kunming, zalezy co lubisz w sanya polezysz na plazy, choc ja wyobrazalam ja sobie inaczej niz jest w zeczywistosci...
a kunming w sumie nie zwiedzalam zatrzymywalam sie jedynie na nocleg a zamiast dali wybralabym sie do lijigang, ja bylam oczarowana tym miejscem...


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 17:01 | 29.06.2008

Tak, oczywiście dwa tygodnie to mało czasu, zdaje sobie z tego sprawę, mam jednak te dwa tygodnie i nic więcej mieć nie będę. Mieliśmy do wyboru albo 2 tygodnie w chinach albo nic, wybór był prosty :]
Dzięki za info o Dali, zastanawiam się jedynie nad twoją oceną plaż w Sanya "choc ja wyobrazalam ja sobie inaczej niz jest w zeczywistosci..." tzn. lepiej czy gorzej ?
W miarę możliwości oczywiście chcielibyśmy noce spędzać w pociągach a dnie na zwiedzaniu. Jeśli coś się nie uda - trudno, skrócimy wyprawę, według planu pojedziemy jednak tak: Beijing -> Xian -> Yichang ->tama->Guilin->Sanya->Hongkong->Nanjing->Beijing.


dent dołączył
16.09.2007

dent 20:33 | 29.06.2008

jeżeli naprawdę chcesz sprobować chiny to odrzuciłbym Yichang i tamę bo to nic specjalnie ciekawego . proponuję przelot z xianu do guilinu i tam splyw rzeką li do yangshao a tam bezwzględnie wycieczkę rowerową .wróciłem z chim trzy tygodnie temu ponad miesiąc czasu i tak mało weź pod uwagę ze to olbrzymi kraj i podróżowanie zabiera mnóstwo czasu. w razie pytań mój email wojteksz@hotmail.com


marteczka dołączył
07.09.2007

marteczka 20:56 | 29.06.2008

wiec myslalam,ze plaza w sanya bedzie ladniejsza, szersza bardziej dzika, taka jak jest do zwiedzania gdzie niestety nie mozna plywac, mi np na helu zdecydowanie bardaziej podoba sie plaza, zreszta ceny hotelow tam nie sa zbyt niskie no i przelot tez kosztuje...
co do podruzowania nocami oczywiscie ze mozna mysmy tez tak robili, ale jedna podruz zajmowala nam ok 20 godz zalezy jak daleko sie jedzie, musisz wziasc tez pod uwage ze nie zawsze ci sie uda kupic bilet na pociag na ten sam dzien albo jest za dobrych kilka godz, my tak mielismy kilka razy...


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 21:31 | 29.06.2008

ok, super, dzięki. Zauważyłem teraz dopiero że do sanya nie ma pociągów + to co piszesz chyba więc sanya już definitywnie odpada. Dziwie się tylko w kwestii cen bo w sieci są jakieś cenniki hoteli w sanya i jest tam bardzo tanio (ale to może jakaś ściema skoro piszesz że jest inaczej:])
Co do biletów kolejowych też chciałem zapytać, jak to jest, czy można kupić wcześniej w sieci? Długo się stoi w kolejkach no i czy bardzo ciężko dostać bilety na pociąg w tym samym dniu?
Ostatnie pytanie to jak załatwiliście kwestie rezerwacji hoteli na wizę? W wymaganiach na wizę muszę przedstawić rezerwację hoteli ale ja często będę spał w pociągach, nie hotelach jak to obejść? Zarezerwować byle co a później zrezygnować czy jakiś inny sposób?
Dzięki za odpowiedzi!


marteczka dołączył
07.09.2007

marteczka 22:44 | 29.06.2008

zapomialam o pociagach z tego co mi wiadomo to mozna kupic tylko na stacji a kolejki sa niezeimskie i mozesz czekac nawet do godz, no i do poczekalni tez cie nie wpuszcza kiedy chcesz nawet za okazaniem biletu wiec trzeba czekac z tlumami na zewnatrz a i wewnatrz czesto jest tlok...


marteczka dołączył
07.09.2007

marteczka 22:38 | 29.06.2008

hotel w sanya kosztowal nas ok 15 euro za dwuosobowy pokoj( w lepszych warunkach zaplacisz nawet 45 euro), jedynie drozej zaplacilismy w shanghaj, ale to dlatego ze pierwsze nasze miejsce i male rozeznanie w cenach...
no tak do sanya nie mozna dostac sie pociagiem, a bilety lotnicze sa nieco kosztowne...
ceny hoteli srednio placilismy 8-9 euro, zalezy w ktorym rejonie Chin mozna nawet znalez za 6 i to bardzo fajny pokoj, ale jak mowilam zalezy od miejsca, no i od tego jak sie umiesz targowac...
co do wizy to ja zalatwialam w dublinie i wypelnilam tylko forme gdzie adres zatrzymania napisalam adres znajomego chinczyka, 3 dni i mialam ja juz do odebrania, nie wiem jak w Polsce moze to inaczej wyglada...


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 21:20 | 30.06.2008

w kwestii pociągów polecam rozklad internetowy z cennikiem:
www.travelchinaguide.com/china-trains/ 
aby kupowac samodzielnie bilety trzeba miec przewodnik z nazwami miast w wersji krzaczkowej i taka nazwe pokazywać w okienku. inaczej jest ciezko, na dworcach zadko kto gada po angielsku. mimo to dawalam rade przez ponad miesiac. kolejek duzych nei pamietam, najdluzej stalam w ogonku do kasy jakies 20 minut. w okresach swiatecznych na pewno jest duzo gorzej.

Co do Xianu, to spokojnie radze szybkie zaliczenie atrakcji i ucieczkę. Tłoczne nowoczesne, zurbanizowane miasto, nic ciekawego.


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 22:13 | 30.06.2008

Super, super, super, dzięki bardzo cenne informację.
Składam właśnie papiery na wizę, trochę się boje bo dodałem rezerwacje (było to niezbędne) w hotelu w beijing na 12 dni jednocześnie podałem trasę zwiedzania miejscowość po miejscowości (ponoć to też konieczne), nie wiem jak to ocenią :/
Jak w chinach wygląda kwestia telefonii komórkowej? Działa tam roming europejski?


garimo dołączył
06.02.2007

garimo 10:08 | 01.07.2008

czesc,
pierwsza rzeczą ktora musicie robic po przyjezdzie do danej miejscowosci to kupno biletu na wyjazd, w niektorych miejscowosciach sa kasy anglojezyczne, w innych nie ma...ponadto sama podroz pociagiem zajmuje bardzo duzo czasu...czesto okazuje sie ze z powodu braku biletow utkniecie w jakiejs miejscowosci na dluzej...przygotujcie sie rowniez na to ze procedura wejscia do pociagu nawet jak juz sie ma bilet jest bardzo czasochłonna - np dworzec kolejowy w Shanghaju bardziej przypomina lotnisko z przejsciem przez bramki wykrywajace metal, potem godzinka w poczekalni i jeszcze samo wejscie do pociagu ktore wyglada jak odprawa paszportowa :)))praktycznie kazda czynnosc jest bardzo czasochłonna od wymiany waluty w banku, poprzez znalezienie hotelu - wiele z nich jest tylko dla miejscowych etc ...wezcie pod uwage na powrot z HK samolotem.powodzenia !!!
pzdr
s.
P.S.
komorki dzialaly bez zarzutu, kafajek internetowych jest tez sporo tylko dziwnie sie pisze na chinskiej klawiaturze.


daaniello dołączył
08.05.2006

daaniello 09:35 | 02.07.2008

jeśli chodzi o kupowanie biletów to super sprawa kupa smiechu, ale super to wspominam
najlepszy sposób to napisać po chinsku na kartce skąd strzałka dokad numer serwisu i jakie miejsca (hard seat itp) i nie ma zadnego problemu, oczywiscie wczesniej na tablicy trzeba znalezc ten pociąg ale mając na kartce po chinsku nazwe miejscowosci kazdy chinczyk ci szybciutko znajdzie
a i pamietajcie ze na niektorych stacjach jest jedna kasa "english speaking service" nie musze chyba tłumacz ze głupio by było to przegapic, pamietam ze takowe były w shanghaju i cantoon city (guanghzou) i jeszcze w jednej miejscowosci ale nie pamietam gdzie


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 10:10 | 02.07.2008

Wielkie dzięki za wszelkie odpowiedzi, myślę że nie tylko ja na tym skorzystam ale wielu po mnie również :]
Najbardziej się obawiam rzeczywiście kolejek na dworcach, obawiam się że więcej czasu spędzimy w kolejkach a nie zwiedzając.
Sprawdzałem, żadnego święta chińskiego nie ma w tym czasie więc może się jakoś uda :/
Cały czas nie mogę się zdecydować co do trasy. Mam już w sumie pewną trasę z pekinu do guilin ale nie mogę się zdecydować na powrót na północ. Pewnie wybrzeżem no ale nie do końca mam jakieś miejscówki wybrane. Jeśli macie więc jakieś ciekawe miejsca na wybrzeżu lub ogólnie na wschodzie między hong kongiem a pekinem to chętnie się zapoznam :]
Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi i cenne rady :] Pozdrawiam.


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 14:10 | 02.07.2008

jezeli zależy wam na czasie, to każdy hostel ma w swoim serwisie kupno biletów. kosztuje to 5-20 złotych. Może wiec warto z tego skorzystac? trzeba to faktycznie zrobic od razu po przyjezdzie do danego miejsca. ale nie stresowaabym sie brakiem biletow. mi sie nigdy nei zdarzylo, zebym nie kupila biletu, a zwykle kupowalam 2-4 dni przed odjazdem


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 14:11 | 02.07.2008

aha w ramach precyzacji - mozna w hostelu poprosic o kupno biletu, trzeba im powiedziec kiedy, dokad, która klasa, jaka wysokosc lozka (bo ceny sa rozne) i oni ida na dworzec i kupuja


daaniello dołączył
08.05.2006

daaniello 14:26 | 02.07.2008

jesli chodzi o mnie to zawsze podrózowalem hard seatem jest naprawde hardcorowo ale zarazem niesamowicie ludzie są chętni do rozmów zapoznania sie itp bilety trzy razy tansze niz te z łózkami i nie ma opcji braku biletu bo jesli wyprzedają wszystkie miejsca to mozna kupic bilet na dany wagon bez miejscówki, oczywiscie jest to męczące niesamowicie, ale bardziej męcząca jest nuda w przedziałach z łózkami
powodzenia i pzdrawiam


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 22:33 | 02.07.2008

no tak tylko ze w sypialnym mozna sie wyspac, ja to stosowalam jako nocleg, a rano swierza i wyspana bylam gotowa do ogladania swiata. podejrzewam ze po nocy spedzonej na twardym krzesle w tlumei ludzi musialabym zmarnowac kolejny dzien na sen


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 22:46 | 02.07.2008

Tak, też tak chcemy. Ideałem byłoby każdej nocy jechać a w dzień zwiedzać. Tylko z wielkimi plecakami to może być lipa, chyba że mają jakieś sensowne przechowalnie bagażu? Co ty robiłaś z bagażem?
No i zobaczymy jak będzie z biletami, jeśli będzie źle to skrócimy podróż, jeśli pójdzie sprawnie to trochę nam się może udać zobaczyć.


marteczka dołączył
07.09.2007

marteczka 18:26 | 04.07.2008

mysmy zaraz po przyjezdzie kupowiali bilet (jezeli nie chcielismy zostac na noc w danym miejscu) i wtedy tez wiesz ile masz czasu na zwiedzanie zeby nie siedziec pozniej przed dworcem czekajac...
na waszym miejscu tez bym sie zdecydowala na przedzial z lozkami inaczej bedziesz wyczerpany po podruzy, inaczej jak bys mial wiecej czasu wtedy trzeba prubowac wszystkiego...
co do trasy to ja wybrzeze zostawilam sobie na nastepny raz wiec niestety nie moge pomoc;(((


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 20:22 | 08.07.2008

Tak się jeszcze zastanawiam, czym się poruszać po tych wszystkich wielkich miastach. Jeździliście taxówkami? autobusami? ...? Jak to wygląda? Taksówki są drogie ogólnie? Może jest sposób na objechanie atrakcji w jednym mieście jednym transportem?


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 20:31 | 08.07.2008

co do bezpieczenstwa bagazu - kladlismy bagaze pdo lozka lub na polkach jak inni i nigdy przenigdy nic nam w pociagu nie zginelo oczywiscie dokumenty i kase mielismy przy sobie caly czas.
jesli kupicie bilety na nastepna podroz od razu po przyjezdzie lub od razu po przyjezdzie zamowicie je w hostelu to nie powinno byc zadnego problemu z ich dostaniem

w duzych miastach najlepsze jest metro, w mneijszych - autobus. nie wiem jak gdzie indziej ale w Pekinie taksowki byly drogie, a taksowkarze specjalnie jezdza dluugachnymi obwodnicami zeby ominac korki i zedrzec z ciebie wiecej kasy. do tego oszukuja.


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 20:33 | 08.07.2008

ale jesli uda ci sie ustalic cene z gory, bedzie ok, taksowki przydaja sie na dluzsze dystanse tam , gdzie jezdzi malo autobusow (na przyklad z Liuyuang do Dunhuangu, jakies 120 km) na takich trasach taksowkarze najpierw zbieraja komplet (5 osob) i dziela koszty miedzy te osoby. wychodzi niewiele drozej od autobusu, a jest duzo szybciej.


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 10:37 | 09.07.2008

Mamy wizy, uffff
Kamień z serca, bałem się bardzo o to.
Trasa wyznaczona jest tak: Beijing->Xi'an->Yichang->Guilin->Hangzhou->Shanghai->Nanjing->Beijing. Gdyby ruszyło nam się słabo to jestem przygotowany na skrócenie (z Yichang -> Hangzhou bez Guilin) gdyby natomiast okazało się że dobrze nam idzie to jeszcze między Nanjing -> Beijing zaczepimy o Luoyang. No i według planu (i skróconego i nie) mamy być w Beijing 29tego a 31ego mamy wylot, więc jeśli tak się faktycznie uda to może się jeszcze zmieści kilka godzin w Datong lub Chengde (nie mogę się jeszcze zdecydować) :]


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 12:06 | 09.07.2008

bedzie intensywnie. Powodzenia:) i dobrej zabawy zecze


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 22:18 | 14.07.2008

Jeszcze przed wyjazdem mam trzy konkretne pytania :] Jakby ktoś znalazł chwilkę na odpowiedz :]
1. Czy w pociągach są gniazdka sieciowe, naładuje telefon aparat? No i czy gniazdka są jak u nas czy potrzebuje przejściówki?
2. Jak zrobić z pieniędzmi? Myślałem żeby za wszystko w polsce kupic dolary i w chinach wymienić połowę na początek i później drugą połowę na juany. Czy to dobre podejście czy robiliście inaczej?
3. Jak wygląda kwestia zakupów w chinach, czy jakieś tam pamiątki takie tam są drogie? Czy to prawda że nie wolno wywozić za granicę statuetek buddy? Czy faktycznie dostępne jest tam wszędzie dużo taniej elektroniki?

Bardzo dziękuje za odpowiedzi, pomogły nam w przygotowaniach i ... proszę jeszcze o te trzy odpowiedzi :]
Pozdrawiam i odezwe się po powrocie!


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 09:51 | 15.07.2008

1. gniazdka sa inne, ale polskie wtyczki wchodziły i telefon ładował się:) W miedzynarodowych hostelach masz kilka rodzai gniazdek w kazdym pokoju
W pociągach - nie pamietam czy byly gniazdka
2. Polecalabym karty platnicze - najbezpieczniejsze sa visa i visa electron - wszedzie bedzie bankomat. w ten spsob oszczedzisz - bank bedzie przeliczal ze zlotowek na yuany. kupujac w P dolary tracisz bo przeliczasz zlotowki na dolary a potem dolary na yuany. Wiec wydaje mi sie ze karta platnicza jest lepszym pomyslem. w kazdym wiekszym miescie wyciagniesz kase
3. pamiatki sa drogie, bo trzeba sie targowac. mi bez problemu udawalo sie zbic cenę do 1/3 początkowej stawki. a bedac wytrwala dostawalam 10 razy mniejsza cene. powodzenia:)
Sprzet elektroniczny : poza HK jesli chodzi o sprzet foto, polecam giełde fotograficzna w Pekinie. Niestety nie pamietam gdzie byla, ale w salonie Canona wskaza ci droge na mapie. oszczedzilam okolo 1700 zl kupujac aparat, obiektyw , dwie karty, dodatkowa baterie i torbe, w porownaniu z Polska.


Bintuprik dołączył
01.04.2008

Bintuprik 09:53 | 15.07.2008

statuetki buddy sprzedają, to i pewnie wywozić można, :)


garimo dołączył
06.02.2007

garimo 10:15 | 15.07.2008

1. Gniazdka - niestety nie pamietam dokladnie ale napewno znajdziesz szczegolowa informacje w przewodniku. Chyba jednak nie mielismy z tym wiekszych problemow.
2. Pieniadze - niestety Bintuprik nie jest tak jak napisalas:
- nie ma w Polsce karty ktora rozliczana bylaby bezposrednio z chinskich yuanow na zlotowki, sprawdz wiec w jakiej walucie rozliczana jest Twoja karta - bedzie to napewno EUR lub USD - czyli i tak nie unikniesz podwojnego przeliczenia;
- ponadto kazdy bank w Chinach za pobranie gotowki obciazy Cie prowizja (takiej nie zapłacisz w kantorze w Polsce) a nie beda to male kwoty.
- zadazylo mi sie ze karty moich kolezanek nie zostaly zaakceptowane przez miejscowe bankomaty, tylko moja zadzialala - bez gotowki mielibysmy spory problem,
KONKLUZJA - cash is cash :)))- dlatego tez polecam wymiane waluty w Polsce, oczywiscie jesli mozesz zaplacic gdzies karta to plac, ewentualnie mozesz cos pobrac z karty jesli Ci zabraknie...
Ja mialem jeszcze czeki podrozne - ale szczerze wiecej z tym zachodu i kosztow niz to warte...wiecej juz ich nie uzylem.
4. Jesli trafisz na dobry targ i dobrze sie wytargujesz to znajdziesz pamiatki w naprawde smiesznych cenach - szczegolnie w porownaniu do cen w sklepach z atrykulami etnicznymi w Polsce...ja mialem to szczescie ze na taki targ zabral mnie moj znajomy ktory tam mieszka - pewnie jesli trafisz na miesce dla turystow - to bedzie troche drozej.
Baaaardzo tania jest odziez trekkingowa (przynajmiej bylas w 2002 r:)
Jesli chodzi o sprzet - to uwazaj w HK - na tej glownej ulicy ktora slynie z bardzo dobrych cen (nie pamietam juz nazwy) niemilosiernie oszukuja!!!
Ostrzegl nas przed nimi nativ z Hong Kongu i wszystko sie potwierdzilo - dziala to tak: jak juz wynegocjujesz cene za dany model ktory Cie zadowala to chca od Ciebie zapłate z gory ze niby musza isc i kupic to w hurtowni etc - jak sie zgodzisz to czesto czeka Cie niemila niespodzianka - okazuje sie ze dokladnie tego modelu ktory wybrales juz nie bylo - byl np rok starszy, albo nie mial wszystkiego w zestawie (brakowalo jakiejs karty pamieci etc). Poza tym przypuszczam ze gwarancja ktora Ci dadza bedzie obowiazywala tylko w Azji...etc etc - inaczej jest jesli trafisz do duzego sklepu gdzie jest troche drozej - ale nadal duzo taniej niz w Polsce.
pzdr
s.


gnome dołączył
28.06.2008

gnome 19:28 | 01.08.2008

Witam po powrocie!
No więc na początek trasę cała nie udało się zrealizować.Wszystko byłoby super i dało by się to zrobić tylko...kolej z Beijing to jest jakaś masakra! Próbowaliśmy kupić zaraz po przejeżdzie do Beijin'u bilety do Xianu ale najbliższe wolne miejsca były ...trzy dni później. To co się odbywa na dworcu Beijing West Railway Station to jest poprostu MASAKRA! Wystraszyliśmy się bardzo w sumie ale na szczęście tylko w Pekinie były takie problemy, Skróciliśmy podróż o dwie stacje (Xian i Yichang) i skierowaliśmy się prosto do Guilin. Dalej wszystko już poszło oki.Guilin -> Yangshuo -> Hangzhou -> Shanghai -> Nanjing-> Beijing. Wrażenia mega super, troszkę fotek picasaweb.google.com/gnom3.mya/Chiny  :]
Było rewelacyjnie ale dzisiaj wiem już dużo więcej i trochę inaczej bym to wszystko planował. Teraz pozostaje planować coś na przyszły rok (japonia? madagaskar? dokończenie chin? a może mazury:]).
Pozdrawiam, dzięki za wszelkie podpowiedzi i w razie czego służę radą kolejnym travelowiczą planującym chiny.



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2000 - 2015 Globtroter.pl