Czekamy na Twoją opinię, komentarz, uwagę ...
A może chcesz opublikowac własną wycieczkę?
NAPISZ!
Nie ma stron doskonałych!
Jeżeli zauważysz w naszym serwisie błędy, nieaktualne informacje
NAPISZ!
Statystyki:
Szlak Średniowiecznych Polichromii
Niniejsza wycieczka to propozycja dla turystów chcących
połączyć aktywny wypoczynek, jakim jest jazda na rowerze, z poznawaniem
zabytków średniowiecznej architektury sakralnej. Szlak Średniowiecznych
Polichromii (zwany też Szlakiem Polichromii Brzeskich) to trasa okrężna o
długości ok. 52 km wyznakowana w terenie jako, niewiedzieć czemu, szlak pieszy
- większość trasy wiedzie drogami asfaltowymi, dla piechurów uciążliwymi.
Dlatego proponujemy wybrać się na tę wycieczkę rowerem.
Ze względu na łatwy teren i bliskość wielu miejscowości
możemy wybrać się na trasę w zasadzie bez żadnej mapy. Jednak ułatwieniem w
orientacji w terenie oraz źródłem dodatkowych informacji o atrakcjach
turystycznych będzie np. mapa "Okolice Wrocławia" (w skali 1:100 000)
wydana przez PPWK. Poza szczegółami terenowymi mapa ta zawiera wiele informacji
dotyczących obiektów i miejsc mijanych w trakcie naszej wycieczki
Trzydziestometrowa bazylika
Wyruszamy ze stacji PKP w Brzegu, który jest bardzo dobrze
skomunikowany z niemal całą Polską. Kierujemy się do Kościoła p.w. św. Mikołaja
(drogowskazy znajdują się na skrzyżowaniach na tablicach z nazwami ulic). Jest
to gotycka bazylika (wzniesiona w latach 1370-1417), której nawa główna osiąga
wysokość ok. 30 m i jest jedną z najwyższych na Śląsku. Podczas powojennej odbudowy
kościoła natrafiono w zakrystii na malowidła ścienne pochodzące z pierwszej
połowy XV w. O umożliwienie zwiedzenia zakrystii należy poprosić kościelnego.
Polichromia w zakrystii kościoła p.w. Św. Mikołaja foto: Waldek Brygier (www.naszesudety.pl)
Opuszczamy kościół i kierujemy się do zamku (zgodnie z drogowskazami).
Zwiedzanie miasta i samego zamku stanowić może odrębna wycieczkę, więc jego opis tutaj pominiemy.
Brukował, nie wybrukował ...
Spod zamku wyruszamy ulicą Oławską na zachód (zgodnie ze
znakami niebieskimi szlaku pieszego), w kierunku Brzeziny. Właśnie w Brzezinie
(za skrzyżowaniem, po lewej stronie) znajduje się pomnik upamiętniający
wydarzenie z 1584 r. Został on wystawiony na pamiątkę budowy (a właściwie
brukowania) przez księcia Jerzego II Piasta drogi do Oławy. Kamienną płytę
zdobi orzeł śląski. Napis zaś głosi: W roku 1584 Książęca Mość Jaśnie
Wielmożny Książę i Pan Jerzy, drugi tego imienia, książę na Śląsku, Legnicy i
Brzegu, tę drogę rozpoczął brukować i ukończył w 15.... No właśnie, nie
ukończył. Bruk został ułożony do końca Lipek. Dalej prowadzi już tylko droga
gruntowa.
My wracamy do skrzyżowania miniętego kilkadziesiąt metrów wcześniej i wjeżdżamy w głąb wsi.
Znajduje się tutaj czternastowieczny kościół p.w. Najświętszej Marii Panny. Na
przełomie lat 50 i 60 w kościele tym odkryto fragmenty średniowiecznych
malowideł, których jednak nie będziemy mogli obejrzeć - zostały zatynkowane w
trakcie remontu w 1962 r.
Kierujemy się drogą do końca wsi i dalej około 1 km
do szosy wylotowej z Brzegu oraz przejazdu kolejowego. Za przejazdem mamy
skrzyżowanie z drogą krajową nr 94. Po drugiej stronie ruchliwej trasy
dostrzeżemy piaszczystą drogę polną prowadzącą ku pobliskiemu laskowi. Tam się
udajemy.
Dojeżdżamy do Zielęcic (gdzie wytrzęsie nas troche na bruku).
Miejscowy kościół p.w. Chrystusa Króla pochodzi z początków XV w. Niestety,
polichromie nie dotrwały do naszych czasów - zniszczenia wojenne spowodowały
utrate bezcennych malowideł. Ale nie powinniśmy się zrażać brakiem obiecanych
polichromii. Jedziemy szosą do Małujowic (stąd ok. 3 km), gdzie czeka na nas
prawdziwy rarytas ...
Śląska Sykstyna
Czyli kościół p.w. Św. Jakuba Apostoła (wczesniej p.w.
Wszystkich Świętych) w Małujowicach to zabytek średniowiecznej sztuki sakralnej
na skalę europejską. Warto tu zatrzymać się na najdłuższy postój. Wszystkie
ściany kościoła pokrywają malowidła ścienne pochodzące z okresu gotyku. To
prawdziwa "Biblia pauperum" - "Biblia Ubogich". Najstarsze malowidła (1360-1370)
umieszcone są na ścianach szczytowych ponad stropem kościoła (charekterystyczne
deskowanie z dekoracją patronową) i są trudno dostępne - trzeba poprosić
miejscowego proboszcza o udostepnienie klucza na schody wieży i strych
kościoła. Te najstarsze malowidła przedstawiają sceny z Księgi Rodzaju (m.in.
Stworzenie Ewy i Wygnanie z Raju) na jednym szczycie oraz Hołd Trzech Króli i
Zwiastowanie Pasterzom na przeciwległej ścianie. Nawet, jeśli nie dostaniemy
się na strych, wnętrze kościoła dostarczy nam niezapomnianych wrażeń.
Możemy podziwiać sceny ze Starego i Nowego Testamentu, a także bardzo sugestywną scenę
Sądu Ostatecznego. Należy też zwrócić uwagę na wspomnianą wczesniej dekorację
sufitu: ok. 640 desek ozdobionych motywami roślinnymi i zwierzęcymi.
Opuszczamy kościół i udajemy się szosą w kierunku Łukowic
Brzeskich. Po drodze przkraczamy droge krajową nr 39 oraz Psarski Potok -
i tu ciekawostka: to kanał niosący wodę niejako "na skróty" z Nysy Kłodzkiej do
Oławy (rzeki), skąd trafia ona do wodociągów Wrocławia.
W Łukowicach Brzeskich znajduje się gotycko-renesansowy
kościół p.w. świętej Trójcy. Po krótkim zwiedzaniu wracamy do miniętego we wsi
skrzyżowania i skręcamy w drogę prowadzącą do Bierzowa, gdzie czeka na nas
kolejny kościół z XIV w. (tym razem p.w. Świętych Piotra i Pawła). Na szczególną
uwagę zasługują tutaj drzwi do zakrystii, żelaznymi okuciami i zasuwą, osadzone
w ostrołukowym portalu. Także tutaj znajdują się (niestety obecnie pod tynkami)
średniowieczne polichromie.
Coś dla wielbicieli MTB ;-)
Przejeżdżamy przez wieś i kierujemy się na
południe. Po niecałym kilometrze szlak pieszy (niebieski) skręca w lewo w pole
i zmierza do pobliskiego lasu. Kto ma rower górski może śmiało udać się zgodnie
z jego znakami - będzie okazja spróbować sił na błotnistej drodze (szczególnie
w mokre dni). W lesie znajduje się rezerwat "Przylesie".
Las można ominąc jadąc
dalej na południe szosą. Na najbliższym skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Po prawej
mijamy węzeł autostrady A4. Za zjazdem z autostrady, po lewej stronie znajduje
się dobrze zagospodarowany (wiaty, ławy i stoły) parking leśny. Tu możemy
zatrzymać się na dłuższy odpoczynek. Tu też z lasu wychodzi szlak niebieski,
który niedawno opuściliśmy. Chwilę odpoczynku warto wykorzystać na
spenetrowanie pobliskiego opuszczonego bunkra, stanowiącego cześc umocnień
pobliskiego, poradzieckiego lotniska (dojście niebieskim szlakiem w głąb lasu,
bunkier pośród sztucznych pagórków po prawej).
Wracamy na szosę i jedziemy w kierunku Przylesia. W
miejscowym kościele p.w. Miłosierdzia Bożego warty uwagi jest kamienny, gotycki
portal.
Następną miejscowością na trasie są Obórki. Znajduje się
tutaj wielokrotnie przebudowywany kościół p.w. Świętych Piotra i Pawła (jedyny polsko-katolicki kościół na trasie). Jego
prezbiterium ma konstrukcję szkieletową, drewnianą wypełnioną gliną. Podobnie
wieża, gdzie zamiast gliny użyto cegły. We wnętrzu na uwagę zasługują:
siedemnastowieczna ambona, kamienna szesnastowieczna chrzcielnica oraz o sto
lat młodsze stalle i ławy. Strop kościoła zdobi polichromia o motywach rozet i
roślin.
Skrzyżowanie w Krzyżowicach ...
Kierujemy się szosą do Krzyżowic. Znajduje się tutaj kościół
p.w. Najświętszej Marii Panny o szkieletowej nawie i drewnianej wieży. Trzy
ściany prezbiterium zdobią średniowieczne malowidła (m.in. sceny: Pokłonu
Trzech Króli, Ukrzyżowanie na Drzewie Życia).
Skrzyżowanie w nomen omen ;-) Krzyżowicach. Jesteśmy w połowie naszej
trasy. Możemy stąd udać się w lewo do Brzegu przez Żłobiznę. Jeśli zaś słońce
stoi jeszcze wysoko a siły i nastrój dopisuja, jedziemy w prawo, do Olszanki
(przejeżdzamy przez nieczynną już niestety linię kolejową z Brzegu do Nysy) i
dalej do Pogorzeli (miejscowości zrośnięte urbanistycznie, można przeoczyć
granicę między sołectwami). W miejscowym kościele (p.w. Najświętszego Serca
Pana Jezusa) także znajdziemy bogate, średniowieczne malowidła. Najstarsze z
nich przedstawiają Chrystusa Sędziego oraz Koronację Najświętszej Marii Panny.
Znajdziemy tu także wiele innych, charakterystycznych scen biblijnych. Zwróćmy
uwagę także na granitową (gotycką) chrzcielnicę oraz ambonę.
Rzeźba polodowcowa, czyli serpentyny
Jedziemu szosą do Łosiowa. Po drodze przejeżdżamy przez
Janów, gdzie czeka nas iście górski i kręty odcinek - niestety, z tej strony to
stromy podjazd :-( Wjeżdżamy bowiem na Wał Łosiowsko-Michałowski, który jest
pozostałością epoki lodowcowej. W Łosiowie przekraczamy (po raz drugi dzisiaj)
drogę krajową nr 94 i wjeżdzamy do pałacowego parku (ciągle zgodnie ze znakami
niebieskimi). W pałacu siedzibę znalazł Wojewódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego
- dla nas interesująca jest jońska kolumnada oraz zabytkowy park.
Wyjeżdżamy (ze szlakiem) na drogę nr 94 i musimy nią przejechać ok. 1 km
do Strzelnik (należy zachować szczególną ostrożnośc, droga jest bardzo
ruchliwa). Wjeżdżamy do wsi i na skrzyżowaniu skręcamy w lewo. Obowiązkowo zwiedzamy
kościół - nawet, jeśli już mamy dosyć średniowiecznych polichromii ;-) Znajdują
się tu najokazalsze malowidła po świątyni małujowickiej. Kościół p.w. Św.
Antoniego. Najstarsze malowidła pochodzą z XIV w. Dostrzeżemy na nich sceny z
życia Chrystusa oraz Narzędzia Męki (tzw. Arma Passions). Po zwiedzeniu kościoła
wracamy do miniętego wcześniej skrzyżowania we wsi. W prawo droga prowadzi do
Łosiowa (skąd przyjechaliśmy) w lewo zaś polna droga wiedzie do Kruszyny
(możemy tam dostać się także jadąc na wprost asfaltem do Zwanowic i dalej do
Kruszyny).
Panorama ze "szczytu" 180 m.n.p.m.
Wyjeżdżamy lekko pod górkę i i przy kępie drzew stajemy na jednym z
najwyższych "szczytów" Wału Łosiowsko-Michałowskiego (ok. 180 m.n.p.m.).
Roztacza się stąd rozlwgły widok w kierunku zachodnim (bliżej proponuję nie
spoglądać, ponieważ miejscowi urządzili tu sobie dzikie wysypisko śmieci).
W Kruszynie znajduje się gotycki kościół p.w. Matki Boskiej
Różańcowej - z pierwszej połowy XIV w. We wsi na skrzyżowaniu kierujemy się w
lewo w kierunku Brzegu. Droga wiedzie wzdłuż kanału, który wraz z Odrą tworzy
pomiędzy swoimi wodami tzw. Wyspę Prędocińską z poligonem wojskowym.
Dojeżdżamy do miasta. Kierujemy się do centrum. Na najbliższych światłach w
lewo i mamy prostą drogę do stacji PKP.
Krzysztof Dobrowolski
Zobacz na mapie Polski, gdzie znajduje się opisywany powyżej teren.