Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Tripowóz jedzie na Zachód! > CZECHY, NIEMCY, HOLANDIA, BELGIA, FRANCJA, HISZPANIA, MONAKO, WłOCHY, SłOWENIA, WĘGRY, SłOWACJA, POLSKA


Tripowóz Tripowóz Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie POLSKA / Podbeskidzie / Kozy kamieniołom / TripowózWyprawa "Tripowóz jedzie na Zachód" to podróż grupy przyjaciół z Bielska-Białej po Europie w barwnym VW Transporterze T3. W artykule dowiesz się, jak zaczął się projekt Tripowóz i jak będzie wyglądała nasza wyprawa.

Pomysł i kupno samochodu

Projekt Tripowóz, w przeciwieństwie do projektów podróżniczych, zaczął się bez większych planów wypraw. Założenia były proste: kupić busa i zrobić z niego dobry imprezowy wóz, zdolny pomieścić minimum 8 osób. Pomysłodawcą projektu i kupcem busa był pomysłodawca projektu Łasuch, który od zawsze marzył o samochodzie, który daje tyle wolności co ten poczciwy klasyk. On też wybrał, że podstawą do zbudowania naszego Tripowozu będzie kultowy VW Transporter T3. Zachwyceni pomysłem rozpoczęliśmy poszukiwania, a w międzyczasie prześcigaliśmy się w pomysłach, jak przerobimy busa
Około dwa tygodnie poszukiwań samochodu, co do którego mieliśmy konkretne wymagania nie zapowiadały nic dobrego. Czego wymagaliśmy od przyszłego kompana podróży to skrzynia pięciobiegowa oraz wbita w dowód rejestracyjny co najmniej ósemka w miejscu dopuszczalnej ilości pasażerów. Cena musiała być niższa niż 3000zł. Nasze wymagania okazały się dość wygórowane, ponieważ pięciobiegowych busów jest dość mało, szczególnie w tej cenie. Po kilku rozmowach coraz bardziej atrakcyjny wydawał się czterobiegowy 1.6D czekający w naszym rodzimym Bielsku.
Pojechaliśmy zobaczyć jak auto prezentuje się na żywo. Biały bus na pewno nie zachwycał wyposażeniem wnętrza: miejsca dla 5 osób, z czego z tyłu bujająca się w przód i tył trójka foteli wyciągnięta żywcem z jakiegoś zezłomowanego PKS-a. Na oknach obwisłe zasłonki prawdopodobnie z tego samego pojazdu. Kilka małych (wtedy tak wyglądały…) wżerów rdzy. Silnik brzmi dobrze, pali dobrze. Wygląda ok. Kierowca na swoje nieszczęście chcąc pokazać nam jak dobrze działa ręczny urwał linkę, co pozwoliło zejść jeszcze stówkę. Nie okazując, że jesteśmy podjarani jak dzieci w wigilię, Łasuch stwierdza, że się zastanowi i zadzwoni wieczorem. Ostatecznie udało się – cena utargowana na 2600zł i na następny dzień odbieramy auto.
Podczas zakupu do ceny sprzedawcy wymagali koniecznie, aby dodać flaszkę. Niech im już będzie, byle dali nam w końcu przejechać się świeżo zakupionym busem! I tak zaczęliśmy objazdówkę po wszystkich znajomych w Bielsku.
Podczas jednej z tych wizyt zaciekawiło nas, jak wygląda dach w tym bielutkim cacku. Dzięki temu odkryliśmy, że nadkole trzymało się chyba tylko i wyłącznie na wykładzinie.. Ale to nie jest nowe auto żeby panikować! Trochę sznurka i zbiornik wyrównawczy baku (wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy co to, więc był lekki strach) został skutecznie zamocowany. W nadkolu została za to spora dziura. Tip na przyszłość: kupując busa sprawdzajcie koniecznie nadkola.

Prace i pierwsze podróże

Zakup takiego auta wiąże się… z kolejnymi zakupami. Trzeba było wydać pieniądze, które udało się zaoszczędzić przy targowaniu na sporo rzeczy. Od części mechanicznych, przez obicie kanap aż po chemię antykorozyjną oraz farby. Prace ruszyły. Praktycznie codziennie odwiedzaliśmy poczciwego dwudziestoczterolatka i coś z nim robiliśmy. A roboty było sporo. Jako pierwszy deadline wyznaczyliśmy sobie termin Festiwalu Rowerowego w Szklarskiej Porębie, na który się wybieraliśmy. Dawało nam to 2 tygodnie. Plan, który założyliśmy oczywiście był niewykonalny, ale i tak jesteśmy pod sporym wrażeniem tego, jak bardzo zmieniliśmy busa. Prace zakończyliśmy z pompą, nocką na dzień przed wyjazdem. Tomasz z Łasuchem w świetle halogenów malowali samochód do 4 nad ranem.
Każdy, komu mówiliśmy jaki jest plan na pomalowanie busa i że zrobimy to sami, zaczynał wymyślać: „A może okleicie go folią w jakiejś firmie?”, „A może ktoś wam to zrobi aerografem?”. Do profesjonalnego malowania samochód może oddać każdy, a żeby zrobić coś takiego samemu trzeba włożyć sporo pracy i serca. Chyba nikt nie wierzył, że własnoręcznie uda nam się wykonać zaplanowane malowanie. Teraz często słyszymy pytania „Czym oklejaliście samochód?” lub „Kto wam tak go pomalował?”. Talent :D
Trasa do Szklarskiej Poręby – ok 700km – była pierwszym testem dla ogórka. Założenie było jedno: jeżeli dojedziemy, jedziemy nim na zaplanowane dużo wcześniej wakacje do Włoch. Podróż przebiegła nad wyraz spokojnie (zatrzaśnięte w środku kluczyki nie były raczej winą auta). Uświadomiła nam, że busik wywołuje wiele uśmiechów i słów uznania – Tripowóz jest zauważalny!
Decyzja zapadła – zmierzamy przejechać nim ~900 km w jedną stronę do gorących Włoch. Po powrocie z festiwalu mieliśmy kilka dni odpoczynku i trzeba było wracać do pracy. Znowu mieliśmy troszkę czasu więc znowu przybyło trochę malunków. Dzień przed podróżą do Włoch planowane były ostatnie zakupy, jednakże Tripowóz… nie odpala. Wiadomo, jak każde auto z charakterem: ma humory. Nowy akumulator, wymiana paru części – dalej nic. Stres coraz większy, mobilizacja ogromna, i w końcu po kilku godzinach wytężonej pracy fizyczno-umysłowej – EUREKA! I teraz już wiemy, że mamy ciekawe zabezpieczenie antykradzieżowe w samochodzie.
Podróż do Włoch odbyła się bez większych problemów, choć małych nie zabrakło. Wystarczyło dokupić oleju w kosmicznej cenie na włoskiej stacji oraz wymienić akumulator na nasz zapasowy. Krótka wycieczka do Wiednia podczas drogi powrotnej uzmysłowiła nam ważną rzecz: aby bus w pełni profesjonalnie pokonywał wszelakie górskie wzniesienia, konieczny jest mocniejszy silnik. Najedliśmy się trochę stresu, gdy nie mogliśmy wyjechać z podziemnego parkingu.

Plan wyprawy 2013

Już podczas wypoczywania na plaży i degustowania włoskiego wina postanowiliśmy spędzić przyszłoroczne wakacje w jedyny odpowiedni sposób dla świętującego właśnie wtedy swoje ćwierćwiecze busa. Wyruszamy zdobywać Europę! Trasa jaką planujemy ma mieć około 6 tysięcy kilometrów i wiedzie przez 11 państw. Zamierzamy przy pomocy Tripowozu zwiedzić wiele europejskich stolic jadąc przez północ na zachód, zawrócić w Hiszpanii i wrócić południem kontynentu. Chcemy odwiedzić jeden z największych parków rozrywki w Niemczech, zamki nad Loarą we Francji, plażować na Lazurowym Wybrzeżu oraz spędzić trochę czasu nad węgierskim Balatonem. Nie odpuścimy sobie również jednego z większych włoskich Aquaparków. Możemy jechać wszędzie tam, gdzie będziemy mieli akurat ochotę, przecież nic nas nie trzyma – nie rezerwujemy nic po drodze. Tylko my, kilka miejsc w busie i namioty dla tych, którzy już się nie zmieszczą. Dwa i pół tygodnia mieszkania w samochodzie, gotowanie na butli gazowej podczas postojów, odwiedzenie tylu miejsc ile zdążymy i dobra zabawa w tym czasie to wyzwanie dla nas, jak i dla samochodu. Trzymajcie kciuki, aby wyprawa się udała i żebyśmy nie skończyli na jednej „podróży życia”. Zapraszamy także do odwiedzenia naszej strony www.tripowoz.pl oraz 'polubienia' nas na facebook'u pod adresem www.facebook.com/tripowoz :)



Nasza "podróż życia" rozpocznie się w sierpniu 2013 roku, do tego czasu będziemy intensywnie przygotowywać nasz kolorowy samochód, żeby dało się w nim jak najlepiej przeżyć dwa i pół tygodnia wyprawy. Relację będziemy zamieszczać na bieżąco na naszej stronie www.tripowoz.pl oraz na facebook'u pod adresem www.facebook.com/tripowoz

Zdjęcia

POLSKA / Podbeskidzie / Kozy kamieniołom / TripowózPOLSKA / - / - / Tripowóz logoPOLSKA / Podbeskidzie / Kozy kamieniołom / Tripowóz z bokuWłOCHY / Północne Włochy / Gdzieś po drodze do Bibione, gdzie się zgubiliśmy / Tripowóz we włoszechPOLSKA / Małopolska / Pod Krakowem / Jesienny Tripowóz

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl