Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Weekend w Lizbonie – czyli tęskne fado, wyśmienita kawa i terapeutyczna calma portuguesa > PORTUGALIA


baobab-ka baobab-ka Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie PORTUGALIA / Centrum / Lizbona - / Mouraria Lubię Portugalczyków.
Za wrodzoną uprzejmość. Za poczucie dumy z historii swojego kraju. Za to, że cenią rodzinę. Za pyszną kawę w najmniejszym barze. Za długie biesiady przy stole. Za cudowną calma portuguesa.

W samolocie do Lizbony rezerwuję zwykle miejsce A. Ponieważ jest przy oknie i z dobrej strony. Z dobrej, bo kiedy dolatujemy do stolicy Portugalii, widać przeprawę Vasco da Gama, pomnik Chrystusa w Almadzie, a gdy samolot zawróci nad oceanem, ujście Tagu, Dzielnicę Belém z wyraźnie odcinającą się na tle wody Wieżą Betlejemską i Pomnikiem Odkrywców oraz XVIII-wieczny akwedukt.
– Jak to akwedukt? Przecież Lizbona leży nad rzeką!
– No tak, tyle że przy ujściu, więc woda jest słona.
Kiedyś trzeba było sprowadzać krystalicznie czystą wodę z leżących 20 km dalej wzgórz. Budowla, nazywana „majstersztykiem barokowej inżynierii”, oparła się nawet strasznemu trzęsieniu ziemi, które w 1755 roku zniszczyło portugalską stolicę.

Lądowanie w Lizbonie rzadko jest przyjemnością. Zazwyczaj wieje. Silnie. A samolot kołysze się i trzęsie. Lotnisko leży tuż za miastem i lądujące maszyny przelatują nad samym centrum. Czasami mam wrażenie, że skrzydło zawadzi o dach któregoś z wieżowców. Na szczęście piloci TAP-u to prawdziwi mistrzowie przestworzy.

Zdjęcia: Lizbona -, Centrum, Mouraria , PORTUGALIA
Lizbona -, Centrum, Mouraria , PORTUGALIA



Travessa de São Pedro. Wąska uliczka pnie się ostro w górę. Ściany budynków zdobią barwne malowidła. Na mikroskopijnym, uroczym placyku, kilka stolików przed niewielką kawiarnią. I murale z Marią Severą. A więc jest. Pierwsze portugalskie „F”. F jak fado. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów portugalskiej kultury.

Zdjęcia: Lizbona , Centrum, Szlakiem lizbońskiego fado, PORTUGALIA
Lizbona , Centrum, Szlakiem lizbońskiego fado, PORTUGALIA



Jakie są jego korzenie? O to od lat spierają się znawcy muzyki. Może fado przybyło wraz z czarnoskórymi niewolnikami, śpiewającymi tęskne pieśni za utraconą ojczyzną? Może śpiewali je żeglarze, wyruszający w długie i niebezpieczne morskie podróże? A może wywodzi się jeszcze z pieśni średniowiecznych trubadurów? Albo z tradycji zamieszkujących te tereny przez całe stulecia Maurów?
Jedno jest pewne: nazwa fado pochodzi od łacińskiego słowa fatum, oznaczającego przeznaczenie, czyli coś, czego człowiek nie może zmienić. Stąd w fado tyle smutku, tęsknoty, nostalgii. Stąd owa ulotna melancholia, odwieczna tęsknota za czymś utraconym – ta nieprzetłumaczalna saudade, będąca cechą narodowej psychiki Portugalczyków.

Zdjęcia: Lizbona - Mouraria, Centrum, Maria Severa, PORTUGALIA
Lizbona - Mouraria, Centrum, Maria Severa, PORTUGALIA



O Marii Severze krążą różne opowieści i legendy. Jedne twierdzą, że śpiewała fado w tawernie robotniczej dzielnicy Mouraria i rozkochała w sobie pochodzącego z królewskiej rodziny hrabiego, wywołując tym samym towarzyski skandal. Hrabia ją uwięził a ona uciekła przez okno. Inne, że jako młoda dziewczyna została zgwałcona przez napoleońskiego żołnierza, a kiedy urodziła dziecko, by móc je utrzymać, uprawiała najstarszy zawód świata, zaś w przerwach między klientami, śpiewała na ulicy smutne pieśni. Któregoś dnia miał usłyszeć jej śpiew właściciel znanego lokalu. Urzeczony głosem dziewczyny, zaproponował jej pracę. Chcąc okryć jej nagie plecy, zarzucił na ramiona Marii Severy czarną chustę, tym jednym gestem przywracając jej godność. Dziś czarna chusta to atrybut każdej fadistki.
Jedno jest pewne: Maria Severa istniała naprawdę, a fado wywodzi się z dzielnic lizbońskiej biedoty, Mouraria i Almada.

Zdjęcia: Lizbona - Alfama, Centrum, Fado na azulejos, PORTUGALIA
Lizbona - Alfama, Centrum, Fado na azulejos, PORTUGALIA



Natomiast bezsprzeczną królową muzyki fado była Amalia Rodrigues. Jej pogrzeb w 1999 roku zgromadził sto tysięcy osób. Ciało Amalii spoczęło w Narodowym Panteonie.
W 2011 roku gatunek muzyczny fado wpisany został na listę Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

I jeszcze jedno: fado może być śpiewane tylko po portugalsku. Zarówno to coimbryjskie, studenckie, dostępne wyłącznie dla mężczyzn, jak i lizbońskie, śpiewane także przez kobiety.
W Lizbonie najlepiej pójść do któregoś z licznych klubów fado w dzielnicy Alfama. Niewielkie, kameralne knajpki wieczorami tętnią życiem. Dźwięki tęsknej muzyki, niskie głosy owiniętych czarnym szalem kobiet wypełniają uliczki dawnego arabskiego miasta.

Zdjęcia: Lizbona - Alfama, Centrum, Klub fado, PORTUGALIA
Lizbona - Alfama, Centrum, Klub fado, PORTUGALIA



Zdjęcia: Lizbona, Centrum, Z  Portas do Sol, PORTUGALIA
Lizbona, Centrum, Z Portas do Sol, PORTUGALIA




Bo Alfamę zbudowali Maurowie. Dlatego jest tak kręta, wąska, nieregularna. Jak arabskie mediny. Dlatego można się tu zgubić. I należy. Bo tylko wtedy da się poczuć jej atmosferę, zajrzeć przez otwarte drzwi do miejscowej pralni, której właścicielka doczekała się pamiątkowej tablicy. Nie chce by ją fotografowano, ale widać, że jest dumna z włączenia w lizbońską historię. Można wstąpić do baru na szklaneczkę domowego wina, grillowaną sardynkę lub caldo verde – zieloną zupę z jarmużem i plasterkami chouriço, wetknąć nos do zagraconego kolonialnego sklepiku, zerknąć przez okno do skromniutkich mieszkań, zagadnąć siedzącą na schodach przed domem starszą panią w kolorowym fartuchu, może cichutko zastukać w jakieś drzwi uroczą kołatką w kształcie dłoni – ta z zegarkiem przeznaczona była dla mężczyzn, bez zegarka – dla kobiet.

Zdjęcia: Lizbona - Alfama, Centrum, Kołatka, PORTUGALIA
Lizbona - Alfama, Centrum, Kołatka, PORTUGALIA



Można przystanąć przed ustrojoną girlandami kapliczką ze św. Antonim. To najważniejszy święty dla Lizbończyków.
- Święty Antoni Padewski?
- Ależ skąd! Lizboński!
Przecież to tu się urodził, w tutejszej katedrze został ochrzczony, tu dojrzało w nim powołanie. To ulubiony święty i nieoficjalny patron miasta. Choć oficjalnym patronem jest św. Wincenty. Kto by go jednak lubił? Przecież to Hiszpan!
W czerwcu, kiedy przypada festa św. Antoniego, kolorowe ołtarze z jego figurą, nazywane tutaj tronami, odnajdziemy w całym mieście. Nawet na lizbońskim lotnisku.

Zdjęcia: Lizbona - Plac Rossio, Centrum, Tron św. Antoniego, PORTUGALIA
Lizbona - Plac Rossio, Centrum, Tron św. Antoniego, PORTUGALIA



- A od czego świętym jest w portugalskiej tradycji? Od rzeczy zagubionych?
- Nie. Od kojarzenia małżeństw.
Wieczorem 12 czerwca, w wigilię św. Antoniego, na placyku przed kościołem, zgodnie z tradycją wzniesionym w miejscu, gdzie w 1195 roku urodził się Fernando Martins de Bulhões, jeden z dwu najbardziej znanych w historii franciszkańskich zakonników, odbywa się tradycyjne rzucanie monetą do figury świętego. Jeśli moneta pozostanie na trzymanej przez Antoniego księdze za pierwszym razem, uda się wyjść za mąż (bądź ożenić) w ciągu roku. Jeśli za drugim – trzeba będzie poczekać dwa lata. Za trzecim – trzy. I tak dalej. Jak sprawa wygląda kiepsko, można się uciec do sposobu. Kupić figurkę Świętego i postawić ją w sypialni. Ale… do góry nogami. I codziennie wieczorem modlić się tymi słowy: „Święty Antoni, św. Antoni, znajdź mi męża (żonę), a wtedy odwrócę Cię na nogi”. Widać święci też miewają zawroty głowy, bo podobno działa.

Zdjęcia: Lizbona - Alfama, Centrum, Girlandy na św. Antoniego, PORTUGALIA
Lizbona - Alfama, Centrum, Girlandy na św. Antoniego, PORTUGALIA



Natomiast nocą z 12 na 13 czerwca bawi się cała Lizbona. Festa rozpoczyna się na przyozdobionych kolorowymi girlandami uliczkach Alfamy, po czym przenosi na Avenida da Liberdade w dzielnicy Baixa, którą przemierzają kolorowe platformy w Marchas Populares, paradzie organizowanej przez mieszkańców poszczególnych dzielnic. A potem już zabawa do białego rana.
Zresztą, w czerwcu Lizbona nie przestaje się bawić, gdyż to miesiąc aż trzech Festas dos Santos Populares, czyli św. Antoniego, św. Jana oraz św. Piotra.
Nie na darmo stare portugalskie powiedzenie mówi, że Lizbona się bawi, Braga się modli, Coimbra się uczy a Porto pracuje. W tym kontekście nietrudno zrozumieć niechęć mieszkańców Porto do Lizbończyków. Nawet na kawę mówi się tam inaczej. W Lizbonie wypijesz bica, w Porto cimbalinho.
A kawa w Portugalii jest pyszna. Wszędzie, nawet w najmniejszym barze z jednym stolikiem na ulicy.
- Um café, por favor.
Czyli „poproszę kawę”. To znaczy małą, mocną, aromatyczną. Słowa espresso tu się nie używa. Może jeszcze być café curto, czyli mocna, gęsta kawa z o połowę mniejszej ilości wody niż zwykła café. Prawdziwy szatan.
Miłośnikom czarnej zabielonej mlekiem proponuję café pingado, czyli kawę z – dosłownie – kropelką mleka. Na śniadanie - moja ulubiona - meia de leite, odpowiednik naszej kawy ze spienionym mlekiem, podawana w większej filiżance. Portugalczyk wypija kilka kaw dziennie. Zwykle na stojąco, przy barze. Ostatnią po kolacji, koło północy. Najwyraźniej nie przeszkadza mu to w zasypianiu. Zazdroszczę.
I zazdroszczę im jeszcze jednego. Owej cudownej calma portuguesa. Wewnętrznego spokoju.
- Po co się denerwować czymś, na co i tak nie masz wpływu? – pytają ze zdziwieniem moi portugalscy znajomi.
Pada deszcz a miałam iść na plażę? Calma, przecież mogę posiedzieć w knajpce.
Trzeba długo czekać na zamówione danie? Calma, mam taki ładny widok na ocean.
Osoba, z którą się umówiłam spóźnia się już 20 minut? Calma, w Portugalii nikt nie przychodzi na czas.
Dlatego Portugalczycy są tacy pogodni.
I dlatego, wysiadając z samolotu w Lizbonie, powtarzam sobie z uśmiechem: calma senhora, calma! Czeka Cię cudowny weekend!

Zdjęcia: Lizbona , Centrum, Alfama, PORTUGALIA
Lizbona , Centrum, Alfama, PORTUGALIA




Samolot TAP-u z Warszawy przylatuje wieczorem, z Berlina rano. Do miasta można dotrzeć metrem (bilet pojedynczy to 1,40 €, 24-godzinny, na wszystkie środki komunikacji miejskiej, czyli autobusy, tramwaje, metro, windy – 6 €). Jest też nocny autobus 208, ale potem musiałabym przesiąść się na metro, co z walizką nie jest najwygodniejsze. Taksówka do centrum to tylko kilkanaście euro. Lotnisko leży 7 km od serca portugalskiej stolicy.

Zdjęcia

PORTUGALIA / Centrum / Lizbona - / Mouraria PORTUGALIA / Centrum / Lizbona  / Szlakiem lizbońskiego fadoPORTUGALIA / Centrum / Lizbona - Mouraria / Maria SeveraPORTUGALIA / Centrum / Lizbona - Alfama / Fado na azulejosPORTUGALIA / Centrum / Lizbona - Alfama / Klub fadoPORTUGALIA / Centrum / Lizbona / Z  Portas do SolPORTUGALIA / Centrum / Lizbona - Alfama / KołatkaPORTUGALIA / Centrum / Lizbona - Plac Rossio / Tron św. AntoniegoPORTUGALIA / Centrum / Lizbona - Alfama / Girlandy na św. AntoniegoPORTUGALIA / Centrum / Lizbona  / Alfama

Dodane komentarze

Radekx1 dołączył
12.04.2004

Radekx1 2017-10-03 12:02:54

Świetnie się czyta. Czuję się zachęcony do wizyty w Portugalii kontynentalnej, bo do tej pory byłem tylko na Maderze :)

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2017-06-08 00:38:40

Dzięki, że zaglądacie :)

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-06-03 22:57:08

"Jak zwykle przeczytałam z ogromną przyjemnością, bo bardzo odpowiada mi Twój lekki styl. W życiu nie pomyślałabym, że można postawić świętego do góry nogami i przyspieszyć w ten sposób realizację próśb.. hi hi .. Skorzystam ;) Bardzo fajnie napisane."

Elżbieta dołączył
02.05.2016

Elżbieta 2017-01-14 21:57:55

Z wielkim zaciekawieniem przeczytałam ten artykuł. Mnóstwo przydatnych informacji. Zapewne w niedalekiej przyszłości odwiedzę ten rejon świata. Pozdrawiam serdecznie...

toronegro dołączył
06.12.2014

toronegro 2016-10-26 10:30:52

Z przyjemnością przeczytałem, dziękuję.

Arg dołączył
09.10.2016

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2016-10-19 10:23:03

Nitkaska,wiem, że Globek plus telefon czasem nie bardzo dają wspólnie radę ;) Dzięki za miłe słowa. Z największą przyjemnością pokażę Ci moją Lizbonę. Najbliższy wylot: 5 listopada ;) Tam każdy termin jest dobry.

nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 2016-10-18 18:54:01

tak to jest, jeśli pisze się komentarze na telefonie :( Po pierwsze nie mam pojęcia dlaczego jeden z komentarzy pojawił się dwukrotnie. Po drugie, ten "pojedynczy" komentarz miał brzmieć (od słowa "żeńskie") mnie zaintrygowały...etc :)

nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 2016-10-18 11:26:52

Jeśli kiedykolwiek polecę do Lizbony to tylko z Tobą. Tak postanowiłam😊. Ten tekst przeczytałam z dużym opóźnieniem, ale chwila z Twoimi esejami (nazwa "artykuł" jest dla tych tekstów zbyt prozaiczna! ) wymaga specjalnej atencji.

nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 2016-10-18 11:26:42

i jeszcze pytanko: te kołatki do drzwi z podziałem na "męskie" i "żeńskie" mnie za intrygujący. Jest jakieś uzasadnienie tego podziału?

nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 2016-10-18 11:23:36

Jeśli kiedykolwiek polecę do Lizbony to tylko z Tobą. Tak postanowiłam😊. Ten tekst przeczytałam z dużym opóźnieniem, ale chwila z Twoimi esejami (nazwa "artykuł" jest dla tych tekstów zbyt prozaiczna! ) wymaga specjalnej atencji.

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2016-10-14 17:43:15

Sunlow, dziękuję. O Portugalii więcej pewnie kiedyś będzie. Spędzam tam sporo czasu. A, póki co, skoro wybierasz się do tego kraju, zapraszam do lektury zamieszczonego na Globku mojego artykułu o Cabo da Roca. Parę ciekawostek też się tam znalazło pozdrawiam :)

sunlow dołączył
10.05.2014

sunlow 2016-10-14 12:27:16

wreszcie sensowny artykuł - dobrze napisany, bo nie nudzi, zawiera praktyczne wskazówki i ciekawostki; brawo! Chętnie "posłuchałabym" więcej, bo właśnie wybieramy się na zwiedzanie Portugalii.

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2016-10-10 19:52:21

Miło mi, że podoba się "moja" Lizbona.

pajaak dołączył
12.06.2010

pajaak 2016-10-10 17:08:58

Ładnie napisane, z przyjemnością przeczytałem.

baobab-ka dołączył
02.10.2015

baobab-ka 2016-10-10 11:21:15

"Dziękuję :-) Lizbona jest urocza. W przeróżnych odsłonach. "

m*adam dołączył
11.11.2015

m*adam 2016-10-09 17:50:56

Wielka przyjemność z Tobą spacerować po Lizbonie - dziękuję :-)

halaho dołączył
05.05.2016

halaho 2016-10-08 18:26:29

Świetnie się czyta przy odpowiednim podkładzie muzycznym :-) Można zatęsknić :-)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl