Forum dyskusyjne


Relacja Turcja-Oludeniz Hotel Marcal Beach

kategoria podróże po świecie

kraj Turcja

Glowacki dołączył
27.12.2010

Glowacki 10:22 | 18.07.2014

Relacja - Turcja - Hotel Marcan Beach - Oludenis
Termin : 07.07 – 14.07.2014.
Hotel z doskonałą lokalizacją ok 100 metrów od plaży przy głównym deptaku.Wróciliśmy kilka dni temu z pobytu w tym hotelu w systemie 2 plus dziecko 14 lat.Wrażenie ogólne bardzo dobre.Na początku otrzymaliśme duży pokój nad recepcją tzw "ZOMBI ROOM".Nie polecam tych pokoi-ze względu na głośność nocnego życia dochodzącą z baru ZOMBI.Po interwencji u rezydentki Pani Patrycji następnego dnia zamieniono nam pokój w bloku F o nr 810.Sam pokój bardzo przyjemny i gustownie urządzony z pełni sprawna klimatyzacją.Wszystkie pokoje w tym bloku są nowsze w odróznieniu od pozostałych.Pokój sprzątany był codziennie z wymianą ręczników.Ponieważ zawsze pozostawialiśmy sprzątającym uśmiechniętym Panią parę drobnych nic nam nie zginęło, a same sprzątające byłu uśmiechnięte i zadowolone.Jęśli chodzi o sam obiekt czysty,zadbany z miłą obsługą młodych barmanów.Basen nie wielki ale czysty a co najważniejsze leżaków pod dostatkiem.W głównej mierze goście hotelowi to anglicy,polacy turcy.Ze względu na to,że hotel mieści się w samym centrum pięknego kurortu na ośrodku mała ilośc Rodzin z małymi dziećmi.Wyżywienie mieliśmy w wersji all.wszystkiego pod dostatkiem bez żadnych uwag.Każdy będzie chodził nie pojedzony a przejedzony.Owoce,ciasta napoii pod dostatkiem.Najważniejsze że stołówka nie przepełniona nie było kolejek pod barem lub stołami z nakryciem.Podsumowując bardzo udany pobyt.Ponieważ był to nasz ok.30 wyjazd po Europie, to jedna z najpiękniejszych miejscowości która widzieliśmy.Jedyny mankament to czego nie lubie,niesamowity skwar i żar z nieba.Choć raz pokropiło.W skali 1-5 pobyt na 5,i pomimo skromnych opini co do hotelu i jego obsługi warto zdecydować się na wypoczynek w tym hotel.
Miejscowość Oludeniz to przede wszystkim miejsce tętniące życiem i wieczornymi rozrywkami.Dużo lokalnych wycieczek najlepiej wykupować je w lokalnych biurach są zdecydowanie tańsze niż u operatora ITAKA.Polecam biuro FOCUS.My nie zdecydowaliśmy się na żadną.Co prawda był "smak" na paralotnie koszt ok 60E,plus dodatkowe filmowanie krajobrazu ok 20E.ale nie odwarzyliśmy się..Wychodząc z hotelu, na wprost jest knajpka Capitan Hock z miłą obsługą oraz piwkiem Efes po 10L.Polecam.Okolic nie będę opisywał-są przecudne a najlepiej odzwierciedlą je zdjęcia.Rozczarowała nas natomiast tzw.BŁĘKITNA LAGUNA.Miejsce przereklamowane z płatnym wejściem po 6L/os.My byliśmy tam dosłownie pół godziny i opuściliśmy to miejce udając sie na kamienista plaże z szumem morza i pieknym krajobrazem oraz latającymi w głębi nieba paralotniami.Pamiętać trzeba o zabraniu koniecznie odpowiedniego obuwia na takie wybrzeże.
Personel uprzejmy,grzeczny nie okazujący różnic narodowościowych.Na początek po przylocie Pan z obsługi poderwał bagaż i zanióśł do pokoju za co otrzymał skromny napiwek.Opłacało się gdyż po 3 dniach pobytu złamaliśmy klucz,który pozostał w zamku.Ten sam Pan po wcześniejszym zgłoszeniu w recepcji przyszedł wymienił całą wkładke, z uśmiechem na twarzy wrócił do swoich hotelowych obowiazków.Turcja to na pewno nie Egipt ale każdy ogląda sie na niewielki napiwek który niekiedy wart.

Na obiekcie znajdują się dwa bary i niewielka stołówka.W jednym z barów serwowane są napoje,drinki,piwo.W drugim posiłki przygotowane przez młodego Turka zawsze uśmiechniętego,gdzie na koniec doceniliśmy zdolności kulinarne oraz ciepłą osobowośc w stosunku do gości.Przygotowuje w godz p.poł.pizze,hamburgery,obok serwowane są lody.
Niestety jedyną rzeczą której nie był to-animacje.Nam w sumie to nie przeszkadzało mieliśmy inne atrakce obok ZOMBI BAR, którego ze względu iż będąc s synem 14 letnim na jednym z meczy MŚ nie będziemy miło wspominać ze względu na obsłuę kelnerską.Ale to już pozostawimy dla siebie.
Pokoje,tak jak już wspominałem w domkach niewielkie.W opcji 2 plus jeden wręcz malutkie z niedomykanymi balkonikami.Budynek F pokoje nowe ale też nie za duże.Wychodzę z założenia,że w pokoju tylko śpimy więc nie było tragedii.
Przede wszystkim zacznę od wykupienia wizy.Byliśmy z Itaki,która to w piękny sposób informuje że służy pomocą przy wykupieniu wizy.Ta pomoc ogranicza się do tego, żę mają stronę która przekierowuje turyste na stronę turecką i tam zaczyna się "misz masz".Rób sobie,... kupuj, wielki minus dla operatora.Nam udało się wykupić wize internetowo dzięki uprzejmości i właściciela BIURA Necerman,którzy to mają tą stronę w języku polskim i za niecałe 15 min mieliśmy ją w ręku za 62zŁ/os.I tu brawa dla Necermanaaa.Wskazane wysokie filtry 20/30 oraz buty na plaże.Co do waluty mieliśmy kupione w Polsce Liry-ok 1,65zł/L,jak również dolary i euro.Wymiana bez problemu kantor,lub poczta.Ta znajduje się obok wejścia po prawej stronie na Błękitną Lagunę.Jęśli macie ochotę posiedzieć na plaży pod parasolem i na leżaku warto kupić piwko i spokojnie posiedzieć pod parasolem.Wtedy właściciel takiego plażowego baru nie robi problemu.I NA KONIEC HOTEL OPUSZCZALIŚMY O GODZ:05.40 KOLEJNY MINUS DLA ITAKI-NIE OTRZYMALIŚMY NA PODRÓŻ PROWIANTU,A LOT POWROTNY BYŁ O 10.00.W sumie żaden problem,kupiliśmy wcześniej jakieś przekąski,ale mimo kolejnych wczasów z Itaki-oceniam organizację jak i poszanowanie nas turystów poniżej oczekiwań.


Magda i Maciek dołączył
22.01.2014

Magda i Maciek 18:51 | 18.07.2014

Bylismy okolo 2 tygodnie temu w hotelu Bellevue,,miejscowosc nas zachwycila i chcemy poleciec tam jeszcze raz ,bo wszystkiego nie zdazylismy zobaczyc.
Zgadzam sie z tym ,ze zatoka robi wrazenie tylko z lotu ptaka,w rzeczywistosci woda jest tam w odcieniu zieleni jak w jeziorze,jest cieplejsza niz na glownej plazy,pelna ludzi i do tego platna,zdecydowanie wolelismy plaze glowna z blekitna woda i falami ,ale jak juz sie tam polecialo to nie wypada nie zobaczyc zatoki ;)
Faktycznie bez specjalnych butow nie wyobrazam sobie kapieli tam :)My wykupilismy sobie paragliding i ja nie zaluje,w zyciu czegos takiego nie przezylam,a najlepsza zabawe mielismy na jeep safari (polecam),zwiedzilismy tez miasto Kayakoy ,ale dla mnie szkoda czasu na to ,same ruiny,to co najciekawsze jest ogrodzone i nie mozna obejzec z bliska i do tego platne.Cytalam wczesniej na forum ,ze mozna przejsc z Kayakoy do oludeniz przez gory, wiec sprobowalismy i odradzamy ten pomysl innym,po okolo 2 kilometrach droga jest zamknieta i dalej nie da sie przejsc,wszystko zagrodzone,probowalismy dalej ale nie widac bylo sciezki,nie wiadomo ktoredy wiec odradzam !!!
Wrocimy tam bo nie zdazylismy na wycieczce Jeep safari przejsc calego wawozu (daja tylko godzine czasu)a to za malo,i nie zobaczylam doliny motyli a bardzo chcialam :(
Hotel Bellevue jest polozony chyba najwyzej ze wszystkich,ma najlepszy widok na miasteczko i morze,ale nie polecam rodzinom z malymi dziecmi bo dojscie jest meczace,sama ledwo dawalam rade



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl