Forum dyskusyjne


Wietnam

kategoria podróże po świecie

semiramida dołączył
21.11.2009

semiramida 14:34 | 06.01.2019

.może jakieś inne sugestie odnośnie naszego planu.cos ktoś ciekawszego zaproponuje?
.(1) - wylot do Hanoi
. (2) - przylot do Hanoi, po południu.
. (3) - Hanoi
(4) - przejazd autobusem Hanoi - Ha Giang, nocleg w Ha Giang
25.03 - 29.03. (5-9) rejon Ha Giang, w tym przejazd busem do Dong Van, trek z Dong Van do Meo Vac.
Góry, przyroda, wioski.Noclegi w homstay'ach.
30.03. (10) - przejazd do Ba Be National Park, nad jezioro Ba Be.
31.03. (11) - Ba Be NP, opłynięcie łodzią i trek w dżungli
01.04. (12) -przejazd z Parku do Hanoi lub od razu nad Zatokę Ha Long.
Alternatywnie - mniej uczęszczana Zatoka Bai Tu.
02.04-03.04 (13-15) - pobyt nad Zatoką
04.04. (16)- powrót do Hanoi
05.04 (17) - odlot

Nie możemy też znaleźć polaczenia do Ba be


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 15:27 | 23.01.2019

W marcu powinnaś miec ładną pogodę, my w grudniu mieliśmy sporo mgły (na szczęście humory nam dopisywały)
A plan według mnie częściowo ok, tzn na region Ha Giang. My byłyśmy trzy dni i właśnie o dwa dni za krótko.
Jeśli chodzi o transport do Ba Be to nie pomogę, ale na miejscu uzyskasz wszelkie info, najlepiej w jakimś hotelu w którym się zatrzymasz. Oni tam mają swoje konszachty, zamawiają Ci wszelkie bilety z lotniczymi włacznie za śmieszną dopłatą, jak Ci przyjdzie do głowy zmienić plan (nam przyszło), to koleś wykonuje jeden telefon i wszystko gra.
Co do zatoki Ha Long to polecam zdecydowanie rejsy trzydniowe. Dwudniowy to strata czasu za ciężką kasę. My po przejściu większości agencji wdłuż nabrzeża wybrałyśmy jedną, gdzie pani była najbardziej elastyczna :( Po godzinnych targach za dwudniowy rejs (trzydniowych nie było, może dlatego, że to był sylwester) zapłaciłyśmy po 119 USD - w cenie nocleg w hostelu (bardzo przyzwoitym) - w zamian za odebranie z Hanoi i dostarczenie nas nad zatokę i dowiezienie nas po rejsie do Hanoi (co jest normą).
Znajmomi ze statku kupowali rejs w Hanoi i po długich targach cena im spadła do 98 USD. Tak więc rejsy podrożały BARDZO! Oczywiście cena mogła być o kilkanaście dolarów wyższa ze względu na sylwestra, to zresztą napisane mają w katalogach. Dodam, że nasz rejs odbywał się jednym z tych tańszych stateczków (na 16 turystów). Jedzenie ok, lunch, kolacja, śniadanie i lunch, ale poznałyśmy Polkę która dostała lunch pierwszego dnia, na drugi dzień śniadanie i tyle...
Jeśli chodzi o ceny w katalogach, to cena wywoławcza to 130 USD/os./2 dni
Za trzydniowy rejs trzeba zapłacić coś około 150USD. Masakra!!!


Max@123 dołączył
29.11.2018

Max@123 00:03 | 26.01.2019

Hej, dołączę się, a właściwie zapytam, czemu na Ha Long trzeba 3 dni, wybieram się pod koniec marca i chcę trochę po planować, ale 3 dni co tam robić, czy noclegi są na łódkach? A możesz po swoich doświadczeniach podrzucić plan wyprawy?


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 17:44 | 26.01.2019

>Hej, dołączę się, a właściwie zapytam, czemu na Ha Long trzeba 3 dni, wybieram się
>pod koniec marca i chcę trochę po planować, ale 3 dni co tam robić, czy noclegi są na
>łódkach? A możesz po swoich doświadczeniach podrzucić plan wyprawy?
>

Jeżeli te pytania są do mnie, to odpowiadam :)
Siedzenie w hotelu i odbywanie rejsów kilkugodzinnych oczywiście wchodzi w grę, ale jednak widzi sie trochę mniej. Jeśli dopiczysz koszt noclegu i żarcia to różnice okazują się nie szokujące. Rejs dwudniowy wygląda tak:
- planowo wypłaywacie o 12,30, w praktyce opóźnienie jest normą i JUŻ o 14 jesteś na statku
- chwila w pokoju
- potem na lunch, na lunch jakaś godzinka, robi się 15
- wsadzają Was na łódkę i płyniecie do jaskini. Kolejka wije się i wije, ponad pół godziny stoicie w tłumie (głównie Chińczyków pchających się niemiłosiernie!!!), potem kolejne pół godziny na przejście po jaskini
- wsadzają Was na łódkę i prepływacie na kolejną wysepkę, tam w tłumie wchodzicie po schodach na punk widokowy, może uda sie zrobić zdjęcie bez głowy Chińczyka w tle... Zimą kiedy wcześniej robi się ciemno i nie ma czasu na obie atrakcje alternatywą dla punktu widokowego jest kapiel w zatoce i kilka minut odpoczynku na brudnej plaży
- wracacie po ciemku na zakotwiczony statek
- kolacja
- na drugi dzień pobudka dość wcześnie, śniadanie i łódką na farmę pereł. Błyskawiczna lekcja jak to się dzieje, że perła się tworzy, potem pół godzinki na sklep
- w pomostu wsadzają Was w kajaki i macie ok. pół godzinki na kajakach
- powrót na statek
- obowiązkowe zabranie rzeczy z kajut, pan musi posprzątać, bo za dwie godziny następni turyści doznają tych wszystkich atrakcji
- nauka przyrządzania "sajgonek" które po chwili dostaniecie na lunch
- lunch (na któym są nie tylko te sajgonki)
- powrót na godzinę 12 do portu...
Tak wygląda rejs "dwudniowy", w sumie 22 godzinny...
Koszt ok 100 dolarów (czasem kilka dolarów mniej, czasem więcej - zależy od Waszych zdolności negocjatorskich). W cenie odbiór przed rejsem z hotelu w Hanoi (my byłyśmy na miejscu więc w cenie miałyśmy nocleg przed rejsem w hotelu należącym do naszej agencji), po rejsie odwożą Was do Hanoi pod wskazany adres.
Trzydniowy rejs daje Wam jednak komfort spędzenia jednego całego dnia na statku, odbycie znacznie dłuższej trasy, spędzenie ok. 2-3 godzin na kajaku i dopłynięcie do małych jaskiń i punktów widokowych, odwiedzenie Cat Ba z ichniejszym punktem widokowym.
My na Cat BA byłyśmy, popłynęłyśmy promem dla lokalsów. Część tej trasy potem miałyśmy podczas naszego rejsu statkiem. Sama Cat Ba klasyczne miejsce dla turystów i pod turystów, ale jeśli z wyspy nie weźmiecie choć krókiego rejsu, to nie widzicie tej części zatoki z ichniejszymi wysepkami.

Jeśli chodzi o plan to byłyśmy najpierw dwa dni w MAi Chau (polecam, bardzo mało turystyczne miejsce), potem pojechałyśmy via Hanoi autobusem do Sa Pa, tam spędziłyśmy dwa dni, z Sa Pa wynajętym autem z kierowcą pojechałyśmy do Ha giang. Z Ha Giang do Ha Long, potem do Hue (1 dzień) i Hoi An na koniec.


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 17:46 | 26.01.2019

>Hej, dołączę się, a właściwie zapytam, czemu na Ha Long trzeba 3 dni, wybieram się
>pod koniec marca i chcę trochę po planować, ale 3 dni co tam robić, czy noclegi są na
>łódkach? A możesz po swoich doświadczeniach podrzucić plan wyprawy?
>

>Hej, dołączę się, a właściwie zapytam, czemu na Ha Long trzeba 3 dni, wybieram się
>pod koniec marca i chcę trochę po planować, ale 3 dni co tam robić, czy noclegi są na
>łódkach? A możesz po swoich doświadczeniach podrzucić plan wyprawy?
>

Jeżeli te pytania są do mnie, to odpowiadam :)
Siedzenie w hotelu i odbywanie rejsów kilkugodzinnych oczywiście wchodzi w grę, ale jednak widzi sie trochę mniej. Jeśli dopiczysz koszt noclegu i żarcia to różnice okazują się nie szokujące. Rejs dwudniowy wygląda tak:
- planowo wypłaywacie o 12,30, w praktyce opóźnienie jest normą i JUŻ o 14 jesteś na statku
- chwila w pokoju
- potem na lunch, na lunch jakaś godzinka, robi się 15
- wsadzają Was na łódkę i płyniecie do jaskini. Kolejka wije się i wije, ponad pół godziny stoicie w tłumie (głównie Chińczyków pchających się niemiłosiernie!!!), potem kolejne pół godziny na przejście po jaskini
- wsadzają Was na łódkę i prepływacie na kolejną wysepkę, tam w tłumie wchodzicie po schodach na punk widokowy, może uda sie zrobić zdjęcie bez głowy Chińczyka w tle... Zimą kiedy wcześniej robi się ciemno i nie ma czasu na obie atrakcje alternatywą dla punktu widokowego jest kapiel w zatoce i kilka minut odpoczynku na brudnej plaży
- wracacie po ciemku na zakotwiczony statek
- kolacja
- na drugi dzień pobudka dość wcześnie, śniadanie i łódką na farmę pereł. Błyskawiczna lekcja jak to się dzieje, że perła się tworzy, potem pół godzinki na sklep
- w pomostu wsadzają Was w kajaki i macie ok. pół godzinki na kajakach
- powrót na statek
- obowiązkowe zabranie rzeczy z kajut, pan musi posprzątać, bo za dwie godziny następni turyści doznają tych wszystkich atrakcji
- nauka przyrządzania "sajgonek" które po chwili dostaniecie na lunch
- lunch (na któym są nie tylko te sajgonki)
- powrót na godzinę 12 do portu...
Tak wygląda rejs "dwudniowy", w sumie 22 godzinny...
Koszt ok 100 dolarów (czasem kilka dolarów mniej, czasem więcej - zależy od Waszych zdolności negocjatorskich). W cenie odbiór przed rejsem z hotelu w Hanoi (my byłyśmy na miejscu więc w cenie miałyśmy nocleg przed rejsem w hotelu należącym do naszej agencji), po rejsie odwożą Was do Hanoi pod wskazany adres.
Trzydniowy rejs daje Wam jednak komfort spędzenia jednego całego dnia na statku, odbycie znacznie dłuższej trasy, spędzenie ok. 2-3 godzin na kajaku i dopłynięcie do małych jaskiń i punktów widokowych, odwiedzenie Cat Ba z ichniejszym punktem widokowym.
My na Cat BA byłyśmy, popłynęłyśmy promem dla lokalsów. Część tej trasy potem miałyśmy podczas naszego rejsu statkiem. Sama Cat Ba klasyczne miejsce dla turystów i pod turystów, ale jeśli z wyspy nie weźmiecie choć krókiego rejsu, to nie widzicie tej części zatoki z ichniejszymi wysepkami.

Jeśli chodzi o plan to byłyśmy najpierw w Mai Chau (polecam, bardzo mało turystyczne miejsce), potem pojechałyśmy via Hanoi autobusem do Sa Pa, z Sa Pa wynajętym autem z kierowcą pojechałyśmy do Ha Giang. Z Ha Giang do Ha Long, potem do Hue i Hoi An na koniec.


Max@123 dołączył
29.11.2018

Max@123 23:18 | 28.01.2019

Bardzo Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz, myślałem że na HaLong wynajmę sobie na dzień małą łódkę max 2-3 osoby i tyle. Jednak taka wycieczka 3 dni to może ma sens. Jeszcze kilka pytań jeśli można.
Z Hoi An z powrotem do Hanoi na samolot, czym i ile czasu?
Czy nie warto jechać do Sajgonu i Mekong?
Jak z autobusami i koleją?
Jak sprawa noclegów, czy rezerwowałyście wcześniej, czy na bieżąco?
Czy są jakieś zagrożenia, problemy w Wietnamie dla turystów?
Czy trzeba biegać z gotówką czy da radę z kartą, czy dolar jest w obrocie?
Czy miałaś jakąś kartę internetową Wietnamską?
Mam strasznie mało czasu na przygotowania, wszystko w proszku, nie wiem kiedy ogarnę:)
Pozdro,


nitkaska dołączył
21.05.2011

nitkaska 23:17 | 29.01.2019

>Bardzo Ci dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz, myślałem że na HaLong wynajmę sobie
>na dzień małą łódkę max 2-3 osoby i tyle. Jednak taka wycieczka 3 dni to może ma
>sens. Jeszcze kilka pytań jeśli można.
>Z Hoi An z powrotem do Hanoi na samolot, czym i ile czasu?
>Czy nie warto jechać do Sajgonu i Mekong?
>Jak z autobusami i koleją?
>Jak sprawa noclegów, czy rezerwowałyście wcześniej, czy na bieżąco?
>Czy są jakieś zagrożenia, problemy w Wietnamie dla turystów?
>Czy trzeba biegać z gotówką czy da radę z kartą, czy dolar jest w obrocie?
>Czy miałaś jakąś kartę internetową Wietnamską?
>Mam strasznie mało czasu na przygotowania, wszystko w proszku, nie wiem kiedy
>ogarnę:)
>Pozdro,
>
>
Po kolei:
- z Hoi An taxi za 300 tysięcy do Da Nang, skąd samolot (koszt ok. 200 zeta, bilet załatwiony w naszym hotelu, właścicielka jednym telefonem nam kupiła, pewnie trochę zarobiła, ale miałyśmy z głowy i nie szukałyśmy biura linii lotniczych)
- nie wiem czy warto do Sajgonu i na Mekong, nie byłam. Jakbym miała tydzień więcej pewnie bym pojechała, ale nie wiem, czy deltę chciałabym zrobić, moi znajomi z którymi podróżnicze gusta mamy takie same odradzali
- autobusy są ok, tanie i generalnie bez zarzutu. Czasem o rozkład i bilety warto pytać w hotelach w których będziecie nocować, oni tam załatwiają wszystko
- koleje są też ok, ale nasze doświadczenie to dwa przejazdy. Raz nocnym sypialnym Hanoi - Hue (bilet kupiony w Polsce za 160zeta), drugi raz Hue - Da Nang (nie pamiętam ceny, szybki, super wygodny, jechał 4 godziny, bilet kupiony na dworcu, dworzec jak w powojennych Koluszkach ale pani w "informacji turystycznej" siedziała i nawet prawie mówiła po angielsku)
- noclegi częściowo na booking (ostatni w Hanoi kilka minut od lotniska i w Hoi An, resztę wybierałyśmy bez problemu na bieżąco
- zawsze mam ze sobą gotówkę więc za dużego doświadczenia z bankami nie mam, ale trzy razy korzystałyśmy z bankomatu i kilka razy płaciłam kartą (mam Alior). Normalnie w obiegu są dolary, zapłacisz nimi wszędzie z wyjątkiem sklepów "sieciowych". Wymiana najlepiej w sklepach jubilerskich. Czasem mniejsze nominały mają gorszy kurs Inie w każdym miejscu). Koniecznie trzeba BARDZO dokładnie przeliczać kasę i oglądać każdy banknot, bywają bardzo dosiebie podobne. Banknoty jak najnowsze, bez zagnieceń i takich tam śladów przemocy. Czasem takich nie chcą (ale nie zawsze i nie wszędzie jest taki problem). Euro bez problemu też wymieisz, ale koleżanka miała funty i nie wymieniła...
- nie miałyśmy karty wietnamskiej, ale są bez problemu za grosze. Wifi prawie wszędzie, knajpy, hotele bez problemu

Jeśl jeszcze masz pytania pisz na priva



Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl