Ogłoszenia Globtroterów

Wybrane ogłoszenie:

2019-09-03 12:22:02

tytuł Z plecakiem i hamakiem przez Kubę! Przygodowy backpacking na Karaibach

Superfemka

Kuba z hamakiem
Spałaś kiedyś w hamaku na plaży? Jeśli nie, to właśnie masz okazję doświadczyć tej przygody na Karaibach! Pakuj plecak, zapnij pasy i włącz totalny luz 🙂 Lądujemy na Kubie i konsumujemy ją w prawdziwej odsłonie – EL NATURAL

To podróż do przeszłości, egzotycznego skansenu, muzeum idei i poczekalni nie wiadomo do czego. Chevrolety, Fordy, Cadillaki z lat 40 i 50, konne bryczki, rowery i dziwaczne konstrukcje pełniące rolę autobusów. To właśnie jest KUBA! sekretny raj, a slogany typu “Jedź na Kubę, zanim się zmieni!” – to nonsens. Kraj jest wolny od wielkich zmian. Potrzebuje nas, ale nie po to, aby stał się bardziej podobny do reszty świata. W społeczeństwie, rodzinie, otwartości serc i ducha, Kuba ma więcej do nauczenia niż do nauki.

Co robimy na miejscu i styl wyprawy
Tym razem zmieniam nieco szlak naszej podróży, podążając tropem rowerowych odkryć. Dlaczego? Bo chcę więcej naturalności, mniej turystów i prawdziwej odsłony kubańskiego życia. Zaczniemy rzecz jasna od Hawany, bo jej odpuścić byłoby nieprzyzwoicie, ale potem damy nura w mało odwiedzane miejsca by kreować własny scenariusz. Nie uczestniczymy w biletowych atrakcjach i nie odwiedzamy muzealnych sal. Jedyne i prawdziwe MUZEUM mamy na wyciągnięcie ręki, wystarczy wyjść z domu. Kuba to przede wszystkim życie ulicy. Piękna, kolorowa, muzyczna sztuka, który magnetyzuje i wciąga do swej gry. Ludzie są stale obecni na naszej drodze i wciąż pragną być przy tobie. Zakochasz się w ich obejściu, optymizmie, szczerym uśmiechu i przede wszystkim muzycznej duszy. A tańczyć możesz wszędzie, tylko porzuć w kąt europejski stan ‘zapięty pod szyję’

Zobacz jak wyglądają nasze wyprawy na KUBĘ – KLIKNIJ

Kuba w stylu NATURAL nie jest łatwa. W styczniu tego roku rząd zaostrzył politykę prywatnych biznesów i wprowadził ograniczenia, co przyczyniło się do trudności logistycznych oraz wzrostu cen. Nowe licencje, wydzielone obszary, wyższe podatki, droższa benzyna. Jednym z ważniejszych gałęzi biznesu, który dotyka zarówno turystów jak i Kubańczyków jest poruszanie się po wyspie starymi autami. W tej chwili powstały duże agencje które skupiają flotę starych aut i tylko one mogą wozić turystów. Głównie dotyczy to dużych miast na turystycznym szlaku. Jednak są pewne metody, by obejść zakazy, a Superfemka i Kubańczycy sa specjalistami w tym temacie.

Nie jest sztuką wynająć klimatyzowanego busa i zrobić sobie wycieczkę, podjechać od drzwi do drzwi, a przecież Superfemce nie o to chodzi…więc jeśli to czujesz możesz śmiało dołączać 🙂

Po Hawanie (3 dni) ruszamy do przodu! Docieramy do doliny Vinales na konie, następnie Matanzas, zahaczając po drodze plażę w Guanabo i chociaż na dłuższy moment wpaść w objęcia naturalnego Santa Cruz del Norte. Wkraczamy do Jovellanos, Jaguey de Grande, by na koniec dotrzeć do Playa Larga i moich przyjaciół i pobyć w otoczeniu nieskazitelnie rajskiej laguny. Tutaj trochę zabalujemy, bo miejsce ma w sobie wyjątkową magię i jest dostępne tylko dla nas i naszych przyjaciół. Giovani zrobi dla nas przepyszną rybę ugrillowaną na gałęziach guayawy, a Yoandris wskoczy na palmę po kokosy 🙂 Wieczorem, w ognistej scenerii płomieni włączamy w głośnikach play i w rytmie salsy rozgrzewamy nasze biodra do czerwoności!

Po drodze do Cienfuegos, zatrzymujemy się na spotkanie z podwodnym światem w Punta Perdiz i z prezentami odwiedzamy dzieciaki w szkole podstawowej. Kolejnego dnia zaliczamy prawdziwie kubański rejs barką i dobiajamy do Playa Rancho Luna, by trochę odetchnąć po szaleństwach. Nasze turnee kończymy w Trinidadzie (2 dni), gdzie przy sprzyjającej pogodzie, chęci waszej i dobrej kondycji rowerów ruszymy na pobliską plażę (ok. 15 km w jedną stronę)

Punktem przewodnim tej wyprawy : bywać tam, gdzie inni nie zaglądają. Bawić się, pić rum i tańczyć gdzie tylko się da! Wtapiamy się w lokalny klimat, smakujemy i konsumujemy wyspę w wersji sauté, którą uwielbiam. Warto liznąć języka hiszpańskiego przed wyjazdem. Polecam ” Blondynka na językach Hiszpański Latynoamerykański” Pawlikowskiej. Wystarczy godzina dziennie przez kilka tygodni 🙂

Wyprawa na Kubę to unikalny tramping i backpacking – niepospolita robinsonada z plecakiem. Będzie intensywnie i kalorycznie. Sporo chodzenia, włóczenia się i docierania w nieznane. Na wyspie poruszamy się lokalnym transportem m.in. OLD American Cars, Camiones, Camionetka, bryczką konną, bici taxi. Nasi kierowcy będą czekać zawsze, gdzie zajdzie taka potrzeba. Jednym słowem dostajemy ich czas, który na Kubie ma ogromne znaczenie. Transport będziemy organizować na miejscu on-line. Trzeba się przygotować na dotarcie na nogach, do terminali, dworców, parków i miejsc gdzie ‘łapie się auta’ Taki styl dodaje pikanterii, oraz ukaże naturalny, codzienny sposób przemieszczania się Kubańczyków.

KUBA – BIERZEMY JĄ JAKA JEST, bez zbędnych dodatków. Żyjemy el Cubano! Stołujemy w przydomowej gastronomii (ale nie tylko) odwiedzamy również lokalne knajpy które serwują coś więcej niż kurczaka. Są to lokalne bary, rodzinne paladary, proste restauracje, w których serwowana jest ryba, krewetki, langusty, lub kultowe danie Ropa Vieja.

Hamaki – nasze wiszące łóżka, w których relaks i sen jest czystą przyjemnością. Wszystkie są wyposażone w moskitierę, więc nieproszonych gości w nocy mieć nie będziesz. Śpimy na plażach, w sprawdzonych i bezpiecznych miejscach. Ilość nocy w hamaku ( 3-4) ten scenariusz układa nam przede wszystkim pogoda, bo na Kubie zdarzają się deszczowe dni.

Casa Particular – domy Kubańczyków w których będziemy mieszkać podczas naszej podróży. Standard pokojów jest naprawdę porządny. UWAGA : pokoje wyposażone są zwykle w duże podwójne łóżka + jedno pojedyncze. Oczywiście staram się szukać pojedynczych, ale podwójne to standard i musicie być przygotowane na taki układ spania. Nie ma z tym nigdy problemów, gdyż każda ma swój malutki śpiwór lub po prostu bierzemy dodatkowe prześcieradło. Taki jest styl kubańskich domów i tego nie przeskoczymy, choć zdarzały się kwatery gdzie każda z nas miała osobne łóżko.

Dla kogo wyprawa?
Dla kobiet, które pragną uciec od prozy życia, naładować baterie i zatopić sie w kubańskim szaleństwie, z ułańską fantazją. Które chcą poznać naturalną, prawdziwą stronę wyspy, kobiet z otwartym, elastycznym umysłem głodnym przygody. Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć, ta podróż to istna karuzela zdarzeń i niecodziennych sytuacji.

Zabierasz ze sobą wygodny plecak, dla chętnych mały śpiwór lub prześcieradło kokon antyseptyczne, kartę VISA, paszport ważny przynajmniej 6 miesięcy. Więcej dostaniesz w dedykowanej liście. Wylot główny z Warszawy. Jeśli chcesz lecieć z innego miasta, nie ma problemu, możemy się spotkać w Hawanie, albo nawet w casa particular.

Powróć do ogłoszeń




X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl