Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Wyprawa do Palau - czyli gdzie? > PALAU


Married to the Journey Married to the Journey Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie PALAU / Koror / Palau / Wyprawa do Palau - relacje z podróżyOna - dziennikarka, biegaczka, fanka kultur i kuchni świata. On - informatyk, miłośnik gór i żeglowania. Poślubieni sobie nawzajem. Poślubieni podróżom. Na początek - Palau :-)

Najczęstsze pytanie, które ostatnio słyszymy. No, może poza dodatkowym, pełnym troski i zrozumienia okrzykiem: „Czy wyście zwariowali”? Paradoksalnie nie reaguje tak tylko nasza rodzina i znajomi, ale także sprzedawcy w sklepach podróżniczych, w których pytamy o przewodniki i jakiekolwiek publikacje dotyczące Republiki Palau. Wniosek nasunął się sam – skoro nikt tego miejsca nie opisał, my je opiszemy. Start już za kilkanaście godzin.

Zdjęcia: Palau, Koror, Wyprawa do Palau - relacje z podróży, PALAU
Palau, Koror, Wyprawa do Palau - relacje z podróży, PALAU



Ostatnie 4 dni przed wyjazdem postanowiliśmy spożytkować nie tylko na pakowanie (choć oczywiście również na tym się skupiamy, czego wypadkową stał się wniosek, że brakuje nam jeszcze tysiąca drobnych rzeczy oraz znacznie większej walizki – sic!). Oboje nie jesteśmy fanami wakacji w stylu all-inclusive (a nawet gdybyśmy byli - Palau jest all-inclusive free), dlatego wykorzystujemy ten czas przede wszystkim do teoretycznego przygotowania się do wyjazdu. Poznanie historii wysp pozwoli nam łatwiej zrozumieć lokalną kulturę, mieszkańców oraz rozplanować pobyt. Zanim ruszymy w podróż w przestrzeni - zapraszamy na podróż w czasie.



Opowieść o Palau wypadałoby rozpocząć od nieśmiertelnego: „dawno, dawno temu… za siedmioma rzekami, za siedmioma lasami…”. Dlaczego? Bo niesłychanie trudno precyzyjnie określić kiedy ludzie pojawili się na terenie wysp. Mimo braku źródeł, antropolodzy przyjmują, że Palau zaludniło się około 1000 r.p.n.e. Początkowo osiedlano się wyłącznie na terenie Wysp Skalnych (Rock Islands), które dziś w większości są już bezludne, ale nadal tak malownicze, że stały się wizytówką tego miejsca (oraz naszego bloga :-) ). Teraz nastąpi skok czasoprzestrzenny, bo kolejna informacja, do której udało nam się dotrzeć, to hiszpańskie źródła informujące o odkryciu tego miejsca przez Europejczyków w 1500 roku. Hiszpanie spojrzeli, zadumali się nad jego pięknem (próbujemy sobie to zwizualizować – faceci w rajtuzach, stojący na statku, dumają w pozycji Jezuska Frasobliwego) i wymyślili – wyspy nazwą Los Palaos. Dosłownie określenie to można przetłumaczyć jako Pałace (być może wystające z wody skalne wyspy takie właśnie wywołały skojarzenie i stąd nazwa, ale to tylko nasza własna interpretacja, więc raczej nie nadawalibyśmy jej historycznej wagi).

W 1783 roku pojawili się także Anglicy. Brytyjski kapitan Henry Wilson zapisał się na kartach palauskiej historii tym, iż zapoczątkował bezpośrednie relacje europejsko-palauskie (choć gwoli ścisłości warto dodać, że zrobił to rozbijając swój statek na okolicznej rafie). Rozpoczęta tym samym z przytupem wymiana handlowa, choć Staremu Światu przyniosła liczne korzyści, mieszkańcom Palau już niekoniecznie. Przywleczona przez Europejczyków ospa wietrzna zdziesiątkowała rdzenną populację (może dlatego zrazili się i tak długo nie rozwijała się tam turystyka – ale to tylko kolejna nasza teoria ;-) )

W 1885 roku papież Leon XIII uznał hiszpańskie władanie nad wyspami, a skoro z boskiego nadania ono przyszło, na Bogu miało się także opierać. Hiszpanie rozpoczęli chrystianizację lokalnej ludności, zakładali misje i rozpoczęli budowę szkół. Do dziś chrześcijaństwo jest na Palau dominującą religią, jednak występuje tam także w specyficznej, lokalnej odmianie – Modekngei. Jej wyznawcy wierzą w Boga, Jezusa Chrystusa, aaaaale – na wszelki wypadek – oddają też cześć lokalnym, palauskim bóstwom. We wsi Ibobang wiara w nie jest taki silna, że zakazano palenia tytoniu i picia alkoholu w obawie, by bogini nie zesłała ulewnych deszczy. Bardzo kibicujemy im w wytrwaniu w tej abstynencji, bo ulewne deszcze nam też byłyby bardzo nie na rękę ;-)

W 1899 roku Palau przestało być podmiotem handlu i stało się jego przedmiotem przechodząc kolejno z rąk do rąk. Najpierw wyspy zostały sprzedane Niemcom, którzy poza eksploatacją surowców, podczas I Wojny Światowej używali jej jako bazy dla swoich sił zbrojnych. Po wojnie przeszły w ręce Japończyków, którzy - do władania nimi - dostali mandat od Ligi Narodów. Choć do dziś żywa jest pewna doza niechęci wobec przedstawicieli tego narodu, trudno zaprzeczyć, że dla Palau był to czas prosperity. Rozpoczęto inwestycje w turystykę i infrastrukturę, a względny dobrobyt sprawił, iż liczba mieszkańców osiągnęła najwyższy w historii poziom (niemal 40 000 osób). Za sprawą Japończyków kolejna wojna okazała się jednak także najczarniejszym okresem dla lokalnej ludności. II Wojna Światowa (a zwłaszcza krwawa bitwa o wyspę Peleliu) zdziesiątkowała Palauan oraz doprowadziła do zrównania z ziemią wielu wsi i miejsc o symbolicznym znaczeniu. Wraki samolotów nadal odnaleźć można pod powierzchnią wód Palau, a porzucone czołgi w lokalnych dżunglach (i jedno, i drugie planujemy sprawdzić namacalnie ;-) ).

W 1947 roku Palau stało się terytorium powierniczym ONZ pod protektoratem Stanów Zjednoczonych, co oznaczało proces powolnej odbudowy. Amerykanie rozpoczęli naprawę infrastruktury oraz proces przygotowywania mieszkańców wysp do ogłoszenia pełnej niezależności. Jej podwaliny stworzono relatywnie szybko. W 1980 roku wybrano pierwszego prezydenta, który podobnie jak drugi, wybrany 5 lat później, padł ofiarą zamachu. W pewnym stopniu tłumaczy to funkcjonujący obecnie na Palau całkowity zakaz posiadania broni przez osoby prywatne. W 1981 roku Palau przyjęło konstytucję, a rok później umowę o wolnym stowarzyszeniu ze Stanami Zjednoczonymi. Republika do dziś nie posiada armii pozostając w tym względzie pod kuratelą Amerykanów.

1 października 1994 roku Palau uzyskało niepodległość i jeszcze w tym samym roku stało się członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych. Republika Palau (bo tak brzmi pełna nazwa kraju) posiada ustrój prezydencki. Głowa państwa jest jednocześnie szefem rządu, który mianuje członków swojego gabinetu. Obok władzy wykonawczej funkcjonuje dwuizbowy Kongres Narodowy (składający się z Izby Przedstawicieli i Senatu) oraz sądy. Historia dzieje się na naszych oczach. A właściwie będzie się działa – już za moment.

Więcej informacji o naszej podróży na blogu i Facebooku. Zapraszamy :)

http://marriedtothejourney.blogspot.com/
https://www.facebook.com/marriedtothejourney/

Zdjęcia

PALAU / Koror / Palau / Wyprawa do Palau - relacje z podróży

Dodane komentarze

chris666 dołączył
12.11.2015

chris666 2016-03-25 00:55:25

Ciekawa relacja; rejony odległe i rzadko odwiedzane, więc wypełniacie całą paletą barw swoiste białe plamy na mapie. Fotografie też pięęękne! Z przyjemnością przeczytałem i sięgnąłem po więcej na Waszym blogu :-)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl