Forum dyskusyjne dodanie komentarza
| temat: Problemy na granicy na przejściu granicznym - Bobrowniki i potem Smoleńsk |
| autor komentarza: kurek |
| data dodania: 2008-02-15 11:20:47 |
| treść: Witajcie, chciałbym się z Wami podzielić swoimi wrażeniami i prosić o uzupełnienie ich najlepiej o obecny okres od 01.01.08, po zmianie przepisów. Dwukrotnie jechałem samochodem do Rosji przez Białoruś. Pierwszym razem w 2004 i drugim razem w 2005. Na ten sierpień planuję powtórny wyjazd, więc będę wdzięczny za aktualne informacje. A było tak : Pierwszym razem, w roku 2004, przejazd przez granicę przebiegł bez żadnych problemów. Typowe. Kilkugodzinne oczekiwanie i załatwianie biurokratycznych procedur. Za to, w roku 2005 miałem dużo problemów. Przez polską odprawę przejechałem bardzo sprawnie. Nawet pogranicznicy polscy przepuścili nas przed inne samochody, każąc im się usunąć, choć o to nie prosiliśmy. Może patrzyli na rejestrację ? (jesteśmy z rejonu Szczecina). Jednak najlepsze zaczęło się po białoruskiej stronie. Urzędnikom się generalnie nigdzie nie spieszy, mają czas, a potem mają przerwę śniadaniową, a w między czasie trochę przerw technicznych ... Ale !!! Myślałem, że samochód odprawię jak wcześniej, tzn. wpisując go do deklaracji celnej wraz z innymi przewożonymi "kosztownościami". Tym razem było jednak inaczej. Nie wiedząc czemu, rozpoczęła się jakaś dziwna, papierkowa, procedura. Musiałem co i rusz kserować jakieś dokumenty. Były jakieś dodatkowe (niewielkie) opłaty. Celnik powiedział, że samochód muszę odprawić inaczej niż kiedyś. Dał mi kilka dokumentów i powiedział, abym koniecznie przekraczał granicę kierując się na Smoleńsk. ??? Nie wiedziałem dlaczego, ale w porządku, i tak tam jadę. Tak więc wyjechałem z granicy. Po drodze zapłaciłem mandacik/łapówkę czyhającemu niedaleko milicjantowi. Trochę na własne życzenie - wyprzedzałem przy ograniczeniu prędkości i przed samym rondem, którego wcześniej nie zauważyłem. Ale nic. Nad ranem dojechałem do granicy białorusko-rosyjskiej. Myślałem, że jak poprzednio, zajmie mi to, może 15 minut, przede wszystkim na wykupywaniu obowiązkowego ubezpieczenia. A tutaj klops !!! Jak się okazało "przyjaciele" Białorusini wystawili takie dokumenty, jak ja bym chciał jechać do Rosji sprzedawać swój własny samochód ! I zaczęło się. Był to poranek niedzielny. Kazano nam czekać 4-5 godzin aż przyjedzie konwój i pojedziemy razem do urzędu celnego w Smoleńsku. Przyjechali. Okazało się, że takich szczęśliwców jak my, było kilkanaście samochodów (i Niemcy-Rosjanie, i Rosjanie, i my) ! Wszyscy z tego samego przejścia granicznego). W konwoju pędziliśmy 100-120 km/h dziurawą po rosyjskiej stronie autostradą do Smoleńska. Dziwię się, że jadąca na końcu ciężarówka (tzw. tir) za nami zdążała, choć kilka razy się gubiła. Po jakimś czasie wjechaliśmy w jakieś głębokie, dziurawe, odludne, peryferia Smoleńska. Kazano nam wjechać na strzeżony, otoczony wysokim płotem z drutem kolczastym, parking. Bramy zamknięto. Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że tak właściwie, to dziś jest niedziela - celnicy nie pracują. Poczekamy do poniedziałku, ale i to nie wiadomo, bo w poniedziałek to oni będą zajmować się samochodami, które stoją już dłużej. Zatem wyjedziemy może we wtorek. To był dla mnie po prostu szok !!! Cała aura była niesamowita. Czułem się trochę jak (chyba) w obozie koncentracyjnym. Po jakimś czasie udało się ściągnąć jednak celników. Potem – zresztą też była to jakaś groteska – została przeprowadzona właściwa procedura celna i w efekcie ok. godziny 17.00 mogliśmy ruszyć w dalszą drogę. Po około 12 godzinach horroru ! Wniosek jest jeden – przejazd, drogi, bezpieczeństwo – wszystko jest OK., ale jeśli byście jechali przez przejście w Bobrownikach i białoruscy pogranicznicy zaczęli by wypisywać wam jakieś dziwne dokumenty do odprawy samochodu, a nie jak to powinno być zwyczajnie, samemu, na deklaracji celnej (kartka formatu A5), to lepiej od razu zawróćcie. Nie wjeżdżajcie na Białoruś tamtędy. Najgorsze zacznie się później. Lepiej będzie zawrócić i jechać przez przejście w Brześciu. To tyle ja. Od Was chciałbym się dowiedzieć, jak jest obecnie na granicy w Bobrownikach, lub w ogóle, bo zamierzam właśnie w sierpniu jechać do Rosji. |
Forum dyskusyjne
Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.
Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.
Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.
Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.
Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.
