Galeria zdjęć
Wietnamskie przysmaki ....
WIETNAM / Lao Cai / Sa Pa
odsłon: |
poleca: osób |
ocena techniczna: |
ocen: |
w schowku: osób
- Autor
- ">
( SO:4.79 | SW:4.72 )
- Typ
- Reportaż
- Data dodania
- 2013-05-15 09:11
- Data wykonania
- listopad 2012
- Miejsce
-
- Opis zdjęcia
Komentarze do zdjęcia
cóż, w Chinach jadłam przez trzy dni pyszny gulasz (jedyne co dawało się zje¶ć) i na koniec okazało się, że to jakie¶ larwy w sosiku...
Według mnie, jak w całej Azji Płd-Wsch l±duje to na ulicy...
Interesuje mnie szczególnie pozbywanie się czę¶ci niejadalnych:)
Smoku - zle mnie zrozumiales! Francuskie tradycje to dla mnie dbalosc o to, co jemy, dbalosc o detale, o perfekcyjny dobor przypraw, o odpowiednie krojenie, pozbywanie sie czesci niejadalnych, itd, itp. W kazdym razie z moich kilku wycieczek po Wietnamie zdecydowanie lepiej wspominam zywnosc na polnocy, ale tylko w tych miejscach, ktore byly silnymi osrodkami administracji kolonialnej.
dobrze wspominam "wietnamskie mniam" :)
my¶lę, że "mniam" to dopiero będzie jak to wszystko trafi na grilla, toż to surowe jeszcze :)
podzielę się chętnie - reflektujesz na pazurki, na tofu?
zostało jeszcze co¶ z tego dla głodnej?-mniam i jak ładnie podane
Panowie - szykujcie listę stosownych miejsc do odwiedzenia przez nas!
Tradycje francuskie faktycznie żywe w postaci kanapko-bagietek z przeróżnymi dodatkami. Ale mi najbardziej smakowały dania sajgonko-podobne w dwóch knajpkach (Hue i Hanoi)
Polecaj± to zdjęcie
Inne zdjęcia tego użytkownika
Inne zdjęcia z tego kraju:
Wietnamskie przysmaki ....
WIETNAM / Lao Cai / Sa Pa
- Autor
- "> ( SO:4.79 | SW:4.72 )
- Typ
- Reportaż
- Data dodania
- 2013-05-15 09:11
- Data wykonania
- listopad 2012
- Miejsce
- Opis zdjęcia
Komentarze do zdjęcia
cóż, w Chinach jadłam przez trzy dni pyszny gulasz (jedyne co dawało się zje¶ć) i na koniec okazało się, że to jakie¶ larwy w sosiku...
Według mnie, jak w całej Azji Płd-Wsch l±duje to na ulicy...
Interesuje mnie szczególnie pozbywanie się czę¶ci niejadalnych:)
Smoku - zle mnie zrozumiales! Francuskie tradycje to dla mnie dbalosc o to, co jemy, dbalosc o detale, o perfekcyjny dobor przypraw, o odpowiednie krojenie, pozbywanie sie czesci niejadalnych, itd, itp. W kazdym razie z moich kilku wycieczek po Wietnamie zdecydowanie lepiej wspominam zywnosc na polnocy, ale tylko w tych miejscach, ktore byly silnymi osrodkami administracji kolonialnej.
dobrze wspominam "wietnamskie mniam" :)
my¶lę, że "mniam" to dopiero będzie jak to wszystko trafi na grilla, toż to surowe jeszcze :)
podzielę się chętnie - reflektujesz na pazurki, na tofu?
zostało jeszcze co¶ z tego dla głodnej?-mniam i jak ładnie podane
Panowie - szykujcie listę stosownych miejsc do odwiedzenia przez nas!
Tradycje francuskie faktycznie żywe w postaci kanapko-bagietek z przeróżnymi dodatkami. Ale mi najbardziej smakowały dania sajgonko-podobne w dwóch knajpkach (Hue i Hanoi)
Polecaj± to zdjęcie





























