Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Peleliu > PALAU


gastropoda gastropoda Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie PALAU / Peleliu / Peleliu / Molo - ruina Peleliu to wyspa mierząca kilka kilometrów długości, trochę mniej szerokości i jest tu tylko jedna osada Kloulklubed (700 mieszkańców), ale i tak wszyscy mówią na nią Peleliu. Szeroka szosa jest zaskoczeniem, bo na wyspie jest zaledwie kilkanaście pojazdów, a właściwie rozklekotanych wehikułów. Peleliu jest znane przede wszystkim z historii. W czasie II wojny światowej trwała tu dwumiesięczna zacięta walka między Japończykami a wojskami USA. Po stacjonujących tu wojskach japońskich pozostało wiele śladów – pierwsze widzę przy przystani – to linia niewielkich bunkrów i resztki betonowego mola. Osada to trochę domów mieszkalnych luźno rozrzuconych wzdłuż drogi, szkoła, dwa kościoły (ewangelicki i katolicki), kilka sklepików spożywczych, kilka kwater, stacja paliwowa i oczywiście antena telefonii komórkowej.

Tuż za osadą jest lokalny cmentarz z grobami zarówno ludności miejscowej, jak i kilkanaście grobów żołnierzy japońskich. Za cmentarzem zaczyna się gęsta i bardzo wilgotna dżungla. Brzeg morski to nie cudowne piaszczyste plaże, ale wąziutki pas żwiru usianego muszlami. Na przybrzeżnej rafie widać resztki wraku desantowca. Historyczne miejsca mają niekiedy krótkie tabliczki informacyjne. W jednym miejscu jest informacja o 34 Japończykach, którzy po przegranej bitwie ukrywali się w dżungli przez 2,5 roku. Przedzieram się przez nierówny grunt i gęstą dżunglę, aby zobaczyć, gdzie się ukrywali i gdzie spali. Gdy widzę kilka niewielkich jam to nie bardzo chce mi się wierzyć, że tylu ludzi mogło przetrwać w takich warunkach tyle czasu. Do tego dochodzi pytanie – co jedli? Ponoć prowadzili nawet walkę partyzancką i dopiero w 1947 zostali osaczeni i pojmani. Wychodzę ponownie na szosę, a widząc na tym odludziu jadący samochód czuję pewnego rodzaju surrealizm, przecież ta szosa nigdzie nie prowadzi. Kiedyś prowadziła do kwatery głównej dowództwa japońskiego i do lotniska, które jeszcze jakiś czas po wojnie było używane, ale już od kilkunastu lat jest całkowicie opuszczone. Niedaleko kryjówki grupki japońskich żołnierzy są ruiny dużego bunkra, w którym jest obecnie muzeum. Od pracującej tu dziewczyny uzyskuję szereg informacji o obiektach militarnych i o życiu na Peleliu. Idąc w kierunku pasa startowego mijam ruiny kwatery głównej i kilka zardzewiałych czołgów japońskich. Powietrze jest lepkie od wilgoci. Dochodzę do lotniska – oprócz pasa startowego opanowywanego przez dżunglę nie ma tu już niczego. Nieco za lotniskiem jest pomnik ku czci poległych żołnierzy armii USA. Niebo czernieje, ale przed rzęsistą ulewą udaje mi się schronić w muzeum.

Promy z Koror na Peleliu pływają 2-3 razy w tygodniu.

Zdjęcia

PALAU / Peleliu / Peleliu / Molo - ruina

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl