Forum dyskusyjne


MALARIA I PIGUŁY

kategoria zdrowie w podróży

kraj Gambia

gosia.meg dołączył
01.08.2013

gosia.meg 20:02 | 14.11.2017

co chwilę gdzieś w sieci pojawia się wątek malarii i brania leków .Mam już kisiel w głowie - jestem raczej sceptykiem, nie świruję z pigułkami przy katarze nie żyję sterylnie - ale wybieram się do Gambi i Senegalu- to kraina mocno zakomarzona .Do tej pory woziłam (tak woziłam) rózne odstraszacze i chininę - ale oczywiście nie było czasu by się smarować a zresetowany mózg zapominał o pigułach.Teraz mam dylemat.Od lat zdania są podzielone brac- nie brac , ja jestem już lekko siwiejąca i nie mam ochoty na szybsze zejście w towarzystwie big-sraczki, a obawy ... no właśnie z Egiptu, popularnego kurortu do którego teraz jeżdzimy jak na domek letniskowy. Moi znajomi gremialnie cala rodzinką
2+2 padali kolejno denga( 1dziecko) reszta malaria. Mieszkają tam ale takiego pomoru to nigdy nie było. I co brac piguły czy nie ? W trakcie pobytu zapobiegawczo, czy dopiero jak się coś trafi . Lekarze mają zdania podzielone, koncerny farmaceutyczne zabijają się o klientów a tu człowiek oglupiały. Tak czy nie?


żeglarz dołączył
29.02.2012

żeglarz 20:41 | 14.11.2017

"jak już się coś trafi" to już za późno :) a zapobiegawczo truć się na krótki wyjazd bez sensu. Smaruj się Muggą - moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie problemu.


gosia.meg dołączył
01.08.2013

gosia.meg 20:55 | 14.11.2017

no tak robiłam ale tera to trochę zgłupiałam no i chyba lekko się wystraszyłam, gdy malaria i pochodne dotknęły osoby mi znane


paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 22:44 | 14.11.2017

Gosia.meg, nie obraź się ale moim zdaniem źle podchodzisz do tematu. Jakie rzetelne informacje na taki temat możesz uzyskać w Internecie? Sama już sobie odpowiedziałaś: żadne, każdy gada co innego. Pytanie jest jakim informacjom ufasz i jaki jest dla Ciebie akceptowalny poziom ryzyka. Ja mam zaufanie do danych podawanych przez WHO i z nich wynika że obydwa kraje, które chcesz odwiedzić są mocno zagrożone malarią - od tysiąca do dziesięciu tysięcy zachorowań na 100 tys. mieszkańców. Odpowiedz sobie na pytanie czy to dużo, czy mało, Co to jest za argument, że ktoś wysmarował się repelentem i nie zachorował, równie dobrze ktoś inny też się wysmarował, tylko zachorował i umarł więc nie może Ci napisać, że to było niewystarczające. Na pewno bardziej zaszkodzi Ci malaria niż leki przeciwmalaryczne.


gosia.meg dołączył
01.08.2013

gosia.meg 20:06 | 15.11.2017

ups rozpisałam się i patrze a nic nie ma- wiec już tak krótko. Odnosząc się do rzetelności .... wiem wiem, zaglądam na strony WHO - ale tez stawiam na dyskusje i doświadczenia podrózników tych przez duże P i małych też. Problem w tym ze teraz środowisko medyczne jest zakręcone lekarze medycyny tropikalnej mają odmienne zdania w tym temacie (nie uwazasz ze to irytującxe)
Odbiegając trochę - zobacz jakie mają odmienne stanowiska np co do szczepienia dzieci (zgroza).Mnie tez irytuje fakt ze idąc do specjalisty mam pewne oczekiwania - decyzja moja ale konkret to juz chyba od nich. Sadze ze wiesz iz koszty wizyt są niemałe - a ja nie mam ochoty każdorazowo płacić za zrobienie mi śmietnika w głowie.Raczej sama wole decydowac na co przeznaczyc kase wole ją przejeść przepalić lub dac potrzebującym (moze w odwrotnej kolejności) niż miec poczucie wywalonych pieniędzy.No zapędziłam się ale naprawde mnie to wkurza .A jak się zagłebiasz w temat to widzisz walkę koncernów farmaceutycznych - np. zarodziec, szczep oporny na konkretny lek, w konkretnym rejonie parę publikacji dalej jest jak najbardziej wskazany - , albo metody zapobiegawcze zalecane przez lekarzy 1. brac. 2.miec - ale dopiero jak Cię trafi połknąć dawkę uderzeniową. 3. co brałeś ? - odstawić .Dobra marudze ale temat mnie ciekawi i tak.


żeglarz dołączył
29.02.2012

żeglarz 11:01 | 16.11.2017

Jeśli nie wybierasz się do dżungli na kilka tygodni, ja nawet nad rzeką nie zauważyłem tabunów komarów, zależy to może od okresu w którym się tam wybierasz, to MOIM zdaniem stosowanie "wewnętrznej" chemii jest większym ryzykiem. Ale to moje zdanie, nie jestem lekarzem :).


Kajka dołączył
21.11.2016

Kajka 16:51 | 16.11.2017

Są dwie szkoły - Cejrowskiego i Wojciechowskiej : nie bierz nic versus bierz wszystko.
Kilkanaście razy byliśmy w terenach silnie malarycznych i akurat nam mugga wystarczała.
Biali mieszkańcy takich terenów opowiadali nam, jak niefajne są dalekosiężne skutki brania leków antymalarycznych - od uszkodzeń wątroby począwszy na psychozach skończywszy. Oni mają malarię 2-3 razy do roku - najczęściej przechodzi jak nasza grypa, bez leków po 3 dniach. Czasem biorą leki W TRAKCiE choroby, a nie profilaktycznie.
Myślę, że decyzja o braniu/niebraniu jest bardzo osobista.


Podobne wątki zdrowie w podróży GAMBIA


Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl