Forum dyskusyjne


Bilety lotnicze zakwaterowanie transport

kategoria tanie podróżowanie

kraj Peru

cezaryfil dołączył
21.10.2019

cezaryfil 21:26 | 21.10.2019

Wybieram się do Peru z żoną, prywatnie.
Nigdy w ten sposób nie podróżowaliśmy i mamy mnóstwo pytań dotyczących załatwienia tanich biletów lotniczych ( tam i z powrotem) skoordynowania wyjazdu z Polski z odlotem z wcześniej wyszukanego taniego połączenia z któregoś z portów lotniczych Europy do Limy, zakwaterowania tam na miejscu i sposobu poruszania się pomiędzy miejscami obfitującymi w turystyczne atrakcje.
Będę wdzięczny za wyczerpujące informacje.


senia dołączył
20.06.2008

senia 08:04 | 22.10.2019

Ja się wypowiem o transporcie wewnętrznym. My jeździliśmy autobusami. Na krótszych odcinkach Cruz del Sur, bardzo wygodne i czasem nawet dają coś do jedzenia, lub Oltrusa. Mieliśmy kilka nocnych przejazdów np TEPSA, autobus sypialny, bardzo mocno rozkładane siedzenia, można się naprawdę wyspać. Z Cuzco, Świętą Dolinę zwiedzaliśmy taxi, po prostu zaczepilismy gościa na postoju czy by nas następnego dnia nie powozil, no i był rano pod hotelem. Nie kupujcie wcześniej przelotów na Nazca, to czy latają, zależy od pogody, ogarnięcie to na miejscu choćby przez hotel, w którym zamieszkacie. Kanion Colca robiliśmy z lokalną agencją Rumba Explora, ale bez trekingu. Było ok. W Limie można zanocować w hotelu Espana, chyba jest na booking ale lepiej znaleźć bezpośrednio bo 20% taniej. Blisko centrum. Peru jest łatwe do podróżowania.


cezaryfil dołączył
21.10.2019

cezaryfil 11:05 | 24.10.2019

Dzięki za te informacje , na pewno będą przydatne. Nurtuje mnie jednak pytanie co z powrotem do Europy. Bo może byc na przykład tak że z nieoczekiwanych powodów mogę nie zdążyć na wcześniej zabukowany lot powrotny do Europy. Czy jest wówczas jest możliwość przebukowania a zarazem nie dopłacania do biletu.


colmar dołączył
29.06.2018

colmar 11:37 | 24.10.2019

Jest, pod warunkiem, że zakupiłeś bilet z taką "opcją". I raczej nie dotyczy to biletów "w okazyjnych cenach".


senia dołączył
20.06.2008

senia 15:17 | 24.10.2019

Zaplanuj powrót do Limy na dzień przed wylotem do Europy, serio. My np czekaliśmy ponad 8h aż nasz samolot wyleci z Cuzco do Limy że względu na warunki atmosferyczne.


cezaryfil dołączył
21.10.2019

cezaryfil 22:15 | 28.10.2019

Czy korzystaliście kiedykolwiek z miejscowych polskich biur proponujących pomoc w zorganizowaniu planu takiej wycieczki, całej tej logistyki związanej z przemieszczaniem się z miejsca na miejsce, organizowaniem biletów wstępu na atrakcje turystyczne czy chociażby wyszukiwaniem tanich i bezpiecznych miejsc noclegowych. Sporo czytałem o nich w internecie lecz nigdzie nie natknąłem się na informacje dotyczące pobierania prowizji za tego typu usługi. Spotkałem się nawet z taką informacją, że po wylądowaniu w Limie, ponoć w najbardziej niebezpiecznej części miasta nie ma co liczyć na podwózkę do hotelu tzw. Shuttle bus bo czegoś takiego nie ma a taksówki ponoć są bardzo drogie. Wspomniane powyżej biura proponują więc swój bezpieczny transport. Ponadto jak to jest z tą organizacją czy rezerwacją biletów wstępu chociażby na Machu Picchu. Czy prawdą jest że trzeba to zrobić z pewnym wyprzedzeniem, i najlepiej przez internet niż na miejscu bo wychodzi taniej. A jeżeli tak to gdzie tego szukać i jak zgrać logistycznie biorąc pod uwagę chociażby rezerwację samolotu z kilku miesięcznym wyprzedzeniem. Może te wszystkie pytania wydadzą się trochę infantylne ale byłaby to nasza pierwsza z żoną taka wycieczka zorganizowana na własną rękę i dla tego budzi tyle pytań i wątpliwości.


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 00:32 | 29.10.2019

No, nie mów, że pierwszy raz jedziesz bez biura. Duży chłopak z Ciebie, nie wymiękaj, nie szukaj miejscowego biura. Poczytaj blogi i relacje. Po przylocie przejdziesz kilkaset metrów do głównej drogi i zapytasz ludzi na przystanku: "Miraflores?" Wsadzą Cię do busa, zapłacisz parę soli i za pół godziny będziesz w pobliżu swojego hotelu. Nie musisz znać hiszpańskiego. Następnego dnia przy okazji zwiedzania Muzeum Złota kupisz sobie bilety na autobus. "Dos boletos a Arequipa", to chyba nietrudne? Noclegi sobie zarezerwujesz na booking.com korzystają z darmowego wi-fi w hostelu. Albo łaskawie przystaniesz na propozycje naganiaczy hotelowych na miejscu. A potem już pójdzie. Bilety do Machu Picchu ogarniesz ze swojego Piotrkowa. W Nazca w hostelu zapytasz o loty nad liniami. Wystarczy, że pokażesz samolocik i powiesz "żżżż". Zamówią Ci taksówkę rano na lotnisko. Tylko bierz awionetkę, nie duży samolot, bo lata wysoko i powoli. Na wyspy bilety również załatwisz w hostelu w Pisco. Busik zbiera ludzi sprzed hostelu. Proste nie? Wystarczy nastawić budzik. Tylko na łodzi nie siadaj w pierwszym rzędzie, bo niewiele widać. W Colca sam zejdź na dół, prosta droga, przecież nie potrzebujesz gościa, który będzie szedł przed Tobą? Rano dołączysz do grupy, która poszła z przewodnikiem. Jak już poczujesz się backpackersem, to odpuścisz opcję pociągu do Aguas Caliente i pojedziesz jak człowiek dookoła, tj. przez S. Teresa i Hydroelectrica. Najwyżej żonę przeczołgasz przez las zwany dżunglą ;-) Jak lubisz cepelię, to się namówisz na te głupie pływające snopki z trzciny na Titicaca.
Wszystko jest prostsze niż się wydaje.
Wszystko jest bezpieczniejsze niż się wydaje.
Wszystko jest tańsze niż się wydaje.
Buena suerte


senia dołączył
20.06.2008

senia 08:12 | 29.10.2019

Nie ma sensu brać polskiego biura, podróżowanie po Peru jest łatwe. Bilety na pociąg na MP kupisz na stronie Peru rail. Bilety wstepu na MP kupisz Na oficjalnej stronie rządowej, przejrzyj wątki tutaj, ktoś podawał, ja, niestety nie pamiętam. Fakt, wycieczki możesz załatwić na miejscu, w każdym hotelu, gdzie będziesz nocował, kwestia, czy program będziesz miał bardzo napięty czy nie.


cezaryfil dołączył
21.10.2019

cezaryfil 17:55 | 31.10.2019

Dostałem już kilka cennych informacji, mimo wszystko wciąż nasuwają się nowe zapytania, chociażby takie w jakiej kolejności najlepiej zacząć podróż. Czy najpierw z Limy w kierunku Arequipy, kanionu Colca, zahaczając o Boliwię i dalej w kierunku jeziora Titicaca, Cuzco i Machu Picchu, czy może odwrotnie. Gdzie najlepiej zacząć aklimatyzację żeby potem nie tracić czasu na regenerację. Czy duże odległości pomiędzy niektórymi atrakcjami lepiej pokonywać samolotem czy decydować się na autokar (czas specjalnie nie gra roli - ale budżet już tak - gdyż oboje z żoną jesteśmy już na emeryturze). Te i inne porady na pewno pozwoliły by nam lepiej logistycznie zorganizować pobyt w tym kraju.
Pozdrawiam. Cezary


senia dołączył
20.06.2008

senia 08:20 | 02.11.2019

Co do aklimatyzacji na wysokości, to nie ma reguły, każdy może zareagować inaczej. Znajomym nic nie było, a ja miałam ciągły ból głowy. Np. z Arequipa będziesz startował do doliny Colca przez przełęcze ponad 4 tys m npm, różnica wzniesień prawie 2 tys m, więc nie wiem czy na to są mocni. Jeśli oświadczasz tego po raz pierwszy nie wiesz co będzie. Jeśli przylecisz do Cuzco, lepiej robić klimatyzację, w którejś z niżej położonych miejscowości Świętej Doliny. To trudny i nieoczywisty temat.


[fb] Marcin Drogoń dołączył
30.05.2016

[fb] Marcin Drogoń 14:00 | 03.11.2019

Nawet będąc pięć razy na dużej wysokości wszystko może być ok, a za szóstym Cię dopadnie, nie ma reguły co do choroby wysokościowej ("soroche" w krajach andyjskich). Aklimatyzacja jak najbardziej wskazana, właściwie to bardzo dużo od niej zależy, a Arequipa jest na idealnej do tego wysokości, więc lepiej tam zacząć swą przygodę z kolejnymi większymi wysokościami. Warto też korzystać z pomocy mate de coca lub samego żucie liści koki :)


cezaryfil dołączył
21.10.2019

cezaryfil 18:12 | 05.11.2019

Dzięki za te wszystkie informacje. Na pewno będą przydatne jak już znajdę się tam na miejscu.
Pozdrawiam. Czarek


Piotr-Krk dołączył
16.01.2013

Piotr-Krk 19:17 | 13.11.2019

> Warto też korzystać z pomocy mate de coca lub samego żucie liści koki :)

Urban legends :)

NIE MA dowodów naukowych, by żucie liści koki pomagało w chorobie wysokościowej.

Większość Boliwijczyków na Alto Plano i Peruwiańczyków na wyżynach ŻUJE liście koki, ale nie ze względu na działanie p/chorobie wysokościowej. Motywacje są dwie: poprawa wydajności fizycznej oraz przyzwyczajenie.

Poprawa wydajności fizycznej przy żuciu liści koki JEST udokumentowana w badaniach medycznych lecz NIE JEST to remedium na chorobę wysokościową.

Wielu turystów próbuje herbatki z liśćmi koki lub żuje liście koki. Ilości opioidów wprowadzane do organizmu po wypiciu kubka napoju lub przeżuciu garści listków są ZNIKOME i niemierzalne w sensie odpowiedzi fizjologicznej organizmu. MOGĄ poprawić samopoczucie dzięki autosugestii/

Poczytaj przykładową publikację:
www.wemjournal.org/article/S1080-6032(12)00187-1/fulltext 




Strefa Globtrotera

Forum dyskusyjne

Aby korzystać z forum należy być zarejestrowanym użytkownikiem Globtroter.pl. Kliknij [TUTAJ], jęśli jesteś nowy.

Wypowiedzi użytkowników publikowane w Globtroter.pl są prywatnymi opiniami osób korzystających z Forum.

Globtroter.pl zastrzega, że nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i w żaden sposób nie utożsamia się z poglądami wyrażanymi w tym miejscu.

Wszelkie wątpliwości prosimy kierować na adres: globtroter@globtroter.pl.

Redakcja Globtroter.pl zastrzega sobie prawo do moderowania i redagowania wypowiedzi na Forum bez podania przyczyn, zamieszczanie treści reklamowych jest zabronione.

Jak dodać wątek

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie [tutaj]
  2. Zaloguj się (na każdej stronie)
  3. Utwórz nowy wątek na forum [tutaj]
X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl