Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

W trampkach przez Kanadę > KANADA


W trampkach przez Kanadę W trampkach przez Kanadę Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie KANADA / cały kraj / różnorakie / W trampkach przez KanadęBędzie to opowieść o dwójce przyjaciół którzy postanowili spełnić swoje zuchwałe marzenie o dalekiej podróży do dzikiego, niezmierzonego, choć przecież dość cywilizowanego kraju jakim jest Kanada (gdyby sugerować się czasem podróży, to chyba Gdańsk jest dalej od Warszawy niż takie Toronto).
Opowieść dopiero się zaczyna...

Kanada...
Z czym Wam się kojarzy ten kraj? Chętnie wysłuchamy tych którzy już byli. Jakie są wasze wspomnienia, doświadczenia, miłe, czy nie miłe? Co was najbardziej zaskoczyło, poruszyło, dotknęło, zmieniło wasz punkt widzenia o tym państwie? Czemu tam pojechaliście i czy zechcecie wrócić?
Piszcie bez krępacji, bo nam zależy na interakcji.

Nie wiem, czy moje skojarzenie było zaczerpnięte z filmów, czy z książek, ale zawsze kiedy ktoś wspominał o Kanadzie to przed oczyma stawał mi talerz naleśników polanych syropem klonowym. Czyż to nie jest wystarczący powód, by tam jechać? No dobrze, jestem głodomorem, więc dla mnie już jest wystarczający. Ale co z tego, że mogę sobię zakupić w polskim supermarkecie, czy na allegro syrop klonowy za dwadzieścia, czy trzydzieści złotych? Czy będzie on mi smakował tak samo na polskiej ziemi? Uparłam się, że chce go po raz pierwszy spróbować dopiero w kraju klonowego liścia. Tak samo jak postanowiłam sobie, że mate po raz pierwszy wypije z Indianami w Andach, kiedy już tam dotre, a nie dlatego, że stało się modne dzięki Panu Wojciechowi Cejrowskiemu. Trzeba być wiernym swoim postanowieniom.
Kuchnia kanadyjska to jedno, nie wyobrażam sobie podróży wyłącznie na zupkach chińskich. Próbowanie lokalnych przysmaków to podstawa.

No ale bez przesady! Pomyślałby kto, że jedziemy tam tylko jeść, a tymczasem obiecujemy, że w podróży będziemy niezwykle mobilni. Nasze plany co do odległości jakie zamierzamy przebyć, są bardzo ambitne. Przeciąć całą długość kraju od oceanu Atlantyckiego aż do Spokojnego... i to jeszcze dwa razy, jeśli tylko będziemy mieli taką możliwość, wracać pragniemy przez USA.
Nie zamierzamy tam tylko i wyłacznie podróżować dla przyjemności. Kochani, co to za przyjemność, łapać stopa w odludnym miejscu, gdzie przez kilka godzin, dni (wypluj to) nikt się nie zatrzyma, a z lasu może wyjść Miś Yogi, który akurat nie zjadł obiadu, lub wataha wilków, powarkujących przyjaźnie. To czarne scenariusze, aczkolwiek przyroda Kanady jest dzika i nieogranięta. Na obszarze trzydziestorotnie wiekszym niż obszar naszego kraju, żyje mniej wiecej tyle ludzi co w Polsce, około 35 mln. Co daje gęstość zaludnienia 3,5 osoby na km2. Jako, że życie kumuluje się w większych miastach takich jak Toronto, Montreal, Calgary, Ottawa, Edmonton czy Vancouver, można przebyć setki kilometrów nie ujrzawszy żywego ducha.
Choć wszystcy powtarzają nam: "Czyście upadli na głowę?" to my jednak uparcie wierzymy w relalizację naszego marzenia i dokładamy wszelkich starań, by doszło to do skutku.

Dlaczego więc to robimy??

Obydwoje od dawna interesujemy się historią i rdzennymi mieszkańcami tego kraju. Warto dodać, że studiowaliśmy wspólnie archeologię. Mój obszar zainteresowań to Indianie Wschodnich Obszarów Leśnych Ameryki Północnej, a w szczególności Irokezi. Maciek chyba w ogóle urodził się niemal jak biblijny Adam tylko, ze z liściem klonowym, a nie figowym, bo od kiedy tylko się znamy, to niemal w każdej rozmowie pojawia się temat tego kraju, tamtejszej sztuki, muzyki, piękna krajobrazu etc. etc.
Mimo, że studiowaliśmy archeologię to koncepcja naszego wyjazdu jest zgoła inna. Chcieliśmy do sprawy podejść bardziej etnologiczno-socjologicznie. Chcemy stworzyć:

TOTEM WSPÓŁCZESNEJ KANADY

Co to takiego?
Już spieszę z wytłumaczeniem. Gromadząc doświadczenia z podróży, wiedzę o rdzennych mieszkańcach, o historii prekolonialnej, kolonialnej, jak również o współczesnym społeczeństwie, kulturze, sztuce, wszelkich dziedzinach aktywności chcemy stworzyć coś, co będzie łączyć nasze skojarzenia z tym krajem. Najpierw w formie graficznej, a później gdy uda mi się podszkolić warsztat, to również w formie drewnianej, jak na totem przystało, już po powrocie. Ponadto chcielibyśmy zorganizować wystawy fotografii, slajdowiska z podróży (kilka propozycji już się pojawiło), jeśli o mnie chodzi mam też, poza wspomnianym TOTEMEM kilka innych artystycznych koncepcji przedstawienia naszych podróżniczych doświadczeń, a jestem pewna, że wyjazd stworzy jeszcze nowe pomysły.

To tyle z poważnych spraw. Rzeczą oczywistą jest, że jesteśmy żądni przygód, a to, bez wątpienia, będzie największa przygoda, jakiej dotąd udało nam się doświadczyć. Potrzebujemy tylko wsparcia ludzi, którzy tak samo jak my, są święcie przekonani o tym, że marzenia się spełniają, więc warto w nie wierzyć i DZIAŁAĆ. Będziemy podróżować, autostopem, jachtostopem, pieszo, rowerem, hulajnogą, konno, na niedźwiedziu, łosiu superktosiu, czym się tylko da, nocować planujemy u gościnnych Kanadyjczyków, dzięki dobrodziejstwom takiej społeczności jak COUCHSURFING.org, pod chmurką, w jaskini, w stogu siana, pod klonem, pod mostem, na ławeczce, w tipi, w igloo (o takowe może być trudno latem). To nie ma dla nas większego znaczenia, bo w podróży nie szukamy luksusów. Liczy się przede wszystkim interakcja z drugim człowiekiem.

Żeby nasza wyprawa doszła do skutku, potrzebujemy promocji i funduszy, bo jak się okazuje, przepłynięcie oceanu na gapę kontenerowcem może być trudne do zrealizowania, więc w tej materii zdecydujemy się raczej na tak banalnie nieoryginalny środek transportu jak samolot. Aby zdobyć środki do realizacji tego pomysłu potrzebujemy promocji. Jesteśmy zdania, że marzenia nie są po to, by nam przez długi czas tłuc się po głowie, ale po to, by jak najszybciej je realizować i robić miejsce kolejnym, jeszcze zuchwalszym i ciekawszym.

Bo przecież życie jest jak jazda na rowerze, kto nie jedzie ten może się przewrócić.

Jeśli możesz udzielić nam praktycznych rad, chcesz się podzielić jakąś refleksją lub po prostu nas poznać, pisz, dzwoń, poślij gołębia pocztowego, jesteśmy otwarci na kontakty i nowe ciekawe znajomości, które mogą być cenne w naszej podróży.
Pozdrawiamy

Zdjęcia

KANADA / cały kraj / różnorakie / W trampkach przez Kanadę

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl