Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Oman (4) cd > OMAN


Smok-1 Smok-1 Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie OMAN / Al Dakliyah / Bahla / Bahla - FortCiąg dalszy wyjazdu do Omanu grudzień 2010 (Rezerwat Oryksa - Al-Hayma - Bahla)

Gościnność, to gościnność. Jesteśmy na środku pustkowia, wokół hula wiatr, siedzimy sobie w baraku szefa rezerwatu i gadamy. Jak to w krajach arabskich ogólnie o wszystkim. Jak się okazuje nie jest to miejsce tłumnie odwiedzane przez turystów. Cos w tym jest, tym bardziej że pozwolenie załatwia się setki mil stąd w Muskacie. No ale pan taktownie o pozwoleniu nie wspomina, ja również nie poruszam tematu. Zostaję poczęstowany daktylami i kawą. Kawa jest gorzka, ale każdy łyk zagryza się daktylem, smakuje.

Wymieniamy trochę ogólnych uwag na temat ochrony przyrody. Szef wykazuje wzmożone zainteresowanie moją wzmianką o polskich sukcesach w dziedzinie ochrony dużych gatunków zwierząt. Oczywiście opowiadam o żubrach i naszych dokonaniach, o ściąganiu po wojnie pojedynczych egzemplarzy z różnych ogrodów zoologicznych i hodowli prywatnych (historia bardzo podobna do oryksa na Półwyspie Arabskim), mój rozmówca skrzętnie robi notatki, zapisuje sobie adresy internetowe stron Białowieskiego Parku Narodowego (mam nadzieję, że mają również stronę po angielsku). Na koniec dostaję oczywiście w prezencie całą torbę daktyli oraz w spadku krawca, z prośbą o podwiezienie go do miasta.

Gość będzie szył ubrania na miarę pracowników misji, przyjechał wczoraj (tzn przywieźli go), przenocował, (jakbym chciał też mogę), i teraz trzeba cos z nim zrobić. Oczywiście, nie ma sprawy. Z pochodzenia Hindus, słabo mówi po angielsku, za bardzo sobie nie pogadaliśmy. Dojeżdżamy tą sama drogą do Al-Haymy, wysadzam mojego towarzysza, i dalej podążam sam.

Droga prawie bez ruchu, spokojnie można byłoby trochę przyspieszyć, ale opisany wcześniej pikacz uruchamiający się przy przekroczeniu 120 km/h skutecznie to uniemożliwia. Ignorować się go nie da. Pozostaje jechać zgodnie z przepisami. Po jakimś czasie znowu znana kontrola drogowa, ta sama co w poprzednio policyjno-wojskowa. Znowu kontrolują to samo paszport, papiery samochodu, oczywiście znowu zauważają moje nieważne ubezpieczenie, reakcja podobna jak poprzednio, nie potrzebny nawet dodatkowy oficjel i po chwili jadę dalej.

Po nocy dojeżdżam wreszcie do Bahla. Niestety jeśli chodzi o noclegi LP w tym zakresie milczy, i nic dziwnego, możliwości spania w tej miejscowości są bardziej niż skromne. Jest jeden hotel (nie tak łatwo trafić, szczególnie po ciemku), ale się cenią - 40 Riali za pokój. Odpada. Podpytuję pana w recepcji, czy nie ma w okolicy czegoś tańszego. Owszem jest. Kawałek drogi. Trzeba dojechać, ale jest. Jadę. Po drodze parę razy gubię drogę, jest w końcu ciemno, raz prawidłowy kierunek wskazuje pan zamykający sklep, który nawet pofatygował się i narysował na kartce papieru prowizoryczną mapę, prawdopodobnie bez tego bym nie trafił.

Dojeżdżam. W zasadzie to nie hotel, tylko rodzaj tradycyjnej wioski omańskiej, przerobionej na pokoje - domki gościnne. Standard jakieś 3 gwiazdki. Cena 25 Riali. Drogo. Moja jedyna i ostatnia opcja, ale nie daję po sobie poznać. Nie ma za bardzo ludzi, więc negocjujemy. Oczywiście do negocjacji dostaję herbatę i jakieś ciasto. Negocjacje, negocjacjami, ale gościnność też obowiązuje. Gadamy sobie, przekonujemy się wzajemnie, koniec końców stanęło na 15 Riali ze śniadaniem

Rano oczywiście zwiedzanie okolicy. Sporo tradycyjnej zabudowy z cegły glinianej, mury miasta również z tego samego budulca i przede wszystkim fort. To główna atrakcja, kto wie, czy to nie najładniejszy zabytek całego Omanu. Fort w Bahla jest jednym z najlepiej zachowanych obiektów tego typu w kraju, wpisany jest na listę UNESCO. Majestatyczne gliniane ściany pięknie prezentują się w promieniach słońca. Pół fortu jest w rusztowaniach, oczywiście remont, niby czytałem wcześniej, ale jakoś nie zapadło w pamięć. Remont jest już wieloletni (co najmniej kilkanaście lat) i do środka nie wpuszczają, bocznym wejściem też nie (sprawdziłem). Tym razem strażnik był z Bangladeszu (chyba), słaby angielski i żadnych możliwości negocjacji, zamknięte i już. Można za to obejść cały obiekt wzdłuż murów i podziwiać z zewnątrz (a jest co). Obok jest na wpół opuszczona dzielnica glinianych domów (bardzo przypomina miasta jemeńskie). Tu z kolei wejść można wszędzie. Kawałek dalej, na wzgórzu, jest stary cmentarz. To kawałek pola z luźno leżącymi kamieniami polnymi. Każdy kamień symbolizuje jeden grób. Ze szczytu rozpościera się piękna panorama miasta i fortu.

Reszta w kolejnych odcinkach

Zdjęcia

OMAN / Al Dakliyah / Bahla / Bahla - FortOMAN / Al Dakliyah / Bahla / Fort BahlaOMAN / Al Dakliyah / Bahla / Panorama miasta Bahla

Dodane komentarze

Smok-1 dołączył
09.03.2010

Smok-1 2013-05-06 09:07:40

Tamtam, relację doprowadziłem do mniej więcej połowy zwiedzania, a co do LP, generalnie masz rację, co do perełek będzie jeszcze i Al Ayn i Bat, i Al Hoota i faradże (te omańskie akwedukty), a i trochę opisanych poza LP też było (Ubarr, czy Empty Quarter....). Pozdrawiam

tamtam dołączył
03.04.2013

tamtam 2013-05-05 23:52:12

Smoku - szacuneczek za duźą ilość zaliczonych krajów i regionów, ale ten Oman to bardzo pobieżnie zwiedziłeś, w tydzień można naprawdę tam zaliczyć "perełki", a może nie czytaj i nie kieruj się LP ? pozdrawiam

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl