Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Madera - zielone oko oceanu > PORTUGALIA


Iwona Niedopytalska Iwona Niedopytalska Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie PORTUGALIA / Madera / okolice Porto Moniz / Madera - zielone oko oceanuSoczysta zieleń to dominujący kolor na Maderze, wyspie zaliczanej do Makaronezji, położonej pół tysiąca kilometrów od wybrzeży Afryki i ponad 850km od Lizbony. Barwa ta pięknie komponuje się z niebem i bezkresnym błękitem oceanu.

Zdjęcia: okolice Porto Moniz, Madera, Madera - zielone oko oceanu, PORTUGALIA
okolice Porto Moniz, Madera, Madera - zielone oko oceanu, PORTUGALIA


Maderskie lotnisko, znajdujące się w okolicy Santa Cruz, uznane zostało za jedno z najbardziej niebezpiecznych na świecie. Wprawdzie pas startowy ma prawie trzy kilometry (na początku miał zaledwie tysiąc sześćset metrów), ale świadomość, że ląduje się na skraju oceanu, na stu osiemdziesięciu palach wysokości kilku pięter, sprawia, że człowiek cieszy się nie w momencie, gdy maszyna dotknie ziemi, ale dopiero wtedy, gdy wyhamuje i zatrzyma w miejscu.
Jest to niezwykle ekscytujące przeżycie. Serce przyspieszyło mi do jakichś stu osiemdziesięciu uderzeń, ale gdy samolot wreszcie stanął i zostało jeszcze trochę metrów do najbliższej góry, poczułam, że i ono zwolniło do optymalnej prędkości.
Wysiedliśmy z samolotu i nie powalił mnie jak zwykle żar, który sprawiał, że człowiek natychmiast chciał się znaleźć w klimatyzowanym terminalu. Powietrze było ciepłe i wilgotne, wiał wiatr, a oczy cieszył błękit oceanu rozlewającego się po horyzont.

Zaraz po niezbędnych czynnościach związanych z odprawą, ruszyliśmy do Sao Vicente. Zastanawiałam się jaką trasą pojedziemy, bo byliśmy na południu, a nasze miasteczko znajdowało się na północy wyspy. Myślałam o tej wzdłuż wybrzeża, bo środek Madery to góry, ale autobus mknął najkrótszą drogą. Wkrótce przekonałam się dlaczego. Co chwila wjeżdżaliśmy w tunel, który maksymalnie skracał dystans. Maderczycy to kreci naród. Ryją w ziemi na potęgę. Narobili tych tuneli całe
mnóstwo. Żadna góra stojąca im na drodze nie jest więc problemem.

Zdjęcia: okolice Funchal, Madera, Jeden z maderskich tuneli, PORTUGALIA
okolice Funchal, Madera, Jeden z maderskich tuneli, PORTUGALIA



Jadąc podziwiałam widoki, a było na co patrzeć. Ilość zieleni, przetykanej czerwonymi dachówkami domów, postawionych na każdej możliwej wysokości, otoczonych bananowcami i pnączami winorośli była porażająca. Od samego patrzenia lepiej się oddychało.

Zdjęcia: okolice Sao Vicente, Madera, zieleń Madery, PORTUGALIA
okolice Sao Vicente, Madera, zieleń Madery, PORTUGALIA



Jechaliśmy około godziny, a im bliżej byliśmy północy wyspy, tym krajobraz stawał się bardziej dziki, a góry wyższe. Wkrótce wyjechaliśmy z ostatniego tunelu i po chwili pomiędzy dwoma szczytami ukazała się niewielka dolina zakończona błękitem. To ocean witał nas tym razem z drugiej strony. Jego widok wśród wysokich gór zapierał dech . Patrzyłam jak urzeczona na zbliżający się z każdym kilometrem błękit. Poczułam, że całym sercem należę już do Madery.
Hotelik znajdował się zaraz za zakrętem. W sąsiedztwie ogromnego masywu i niemal wiszącej nad nim skały, wyglądał jak domek cywilizowanych mrówek. Niewielki, zaledwie piętrowy z kawałkiem parterowej części, zbudowany w stylu ‘późnego Gierka’ – niezbyt wyszukany, ale czysty. Usytuowany pięknie u stóp oceanu, a z drugiej strony u podnóża ogromnej góry. Cichy, spokojny, wetknięty między dwa żywioły.

Zdjęcia: okolice Sao Vicente, Madera, Widok z zamkniętej drogi, PORTUGALIA
okolice Sao Vicente, Madera, Widok z zamkniętej drogi, PORTUGALIA


Madera powstała ponoć parę milionów lat temu w wyniku kilkukrotnego wybuchu podwodnego wulkanu. Sama w sobie jest jednym z najwyższych na świecie wulkanów, tyle, że większa jego część znajduje się pod powierzchnią oceanu.
Czarna plaża z wulkanicznym piaskiem i licznymi skałkami zachęcała do krótkich wędrówek. Stopy obmywały białe, mocno natlenione fale, wyglądające jak mydliny. Spod nóg szybko uciekał drobniutki żwirek. Kiedy przechodziło się dalej robił się coraz grubszy i słychać było jak „gra” niczym werble przy każdym powrocie fali do oceanu. Czasem miałam wrażenie, że jestem na budowie, gdzie z kilku ciężarówek zsuwają kamienie. W czasie przypływu ocean wygrywał własną symfonię. Fale ścigały się w biegu na brzeg, a ich spienione grzywy wdzierały z impetem w ląd. Nad nimi unosiły się chmary cząsteczek wody, które wiatr niósł brzegiem niczym dym. Czasami, gdy było odpowiednie światło, nad falami pojawiały się małe tęcze. Nigdy przedtem nie widziałam na żywo takiego zjawiska.
Wielu ludzi przyrównuje Maderę do Hawajów, z tym, że tam są piękne piaszczyste plaże, a tu kamienisty brzeg. Mimo to dzieciaki robią na plażach boiska. Zbierają kamienie i na oczyszczonym placu zawzięcie ćwiczą piłkarskie dryblingi. W końcu stąd, z Madery pochodzi ich idol – Cristiano Ronaldo.

Zdjęcia: Sao Vicente, Madera, Tak zaczynał Ronaldo, PORTUGALIA
Sao Vicente, Madera, Tak zaczynał Ronaldo, PORTUGALIA



Któregoś dnia postanowiliśmy ruszyć do Porto Moniz, gdzie sztormy wyrzeźbiły fantastyczne, naturalne baseny lawowe. Przebywając na ich terenie można poczuć morską bryzę, gdyż ocean chcący wtargnąć w to miejsce rozbryzguje się o skały. Drogę pokonaliśmy autobusem, podziwiając z okna niezwykłe widoki: przecudne klify, zielone terasy, a także wodospady wypływające wprost z dziur w skałach. Te ostatnie są piękne, ale niebezpieczne, ponieważ gwałtownie przybierają po każdym deszczu.

Zdjęcia: okolice Sao Vicente, Madera, skalny wodospad, PORTUGALIA
okolice Sao Vicente, Madera, skalny wodospad, PORTUGALIA



Wąska droga wiła się wzdłuż północnego wybrzeża. Niektóre jej części były zamknięte, gdyż ryzyko osuwisk było zbyt duże. Na szczęście Maderczycy w takich miejscach zbudowali alternatywne drogi, czyli tunele.
Ciekawość sprawiła, że któregoś dnia postanowiliśmy przejść się jedną z takich zamkniętych dróg. Słynna Północna Droga Nadbrzeżna, znajdowała się jakieś dwa - trzy kilometry od hotelu. Wjazdu na nią bronił gruby łańcuch, a zawieszona tabliczka informowała o niebezpieczeństwie. Poszliśmy więc obejrzeć ją z bliska na piechotę. Robiła niesamowite wrażenie, bo skała była niemal pionowa, a mimo to wygospodarowano na niej wąziutką drogę okalającą górę. Z jednej strony mieliśmy więc ogromny stromy stok, a z drugiej przepaść, na dnie której niczym w kotle gotowały się fale.


Pogoda na Maderze jest nieprzewidywalna jak kobieta. Najczęściej budzi się spowita w chmury, dopiero później rozbudza się, by u kresu dnia pokazać swoje piękno.
Trzeciego dnia naszego pobytu, gdy zamierzaliśmy pojechać na wycieczkę do Funchal, wyglądając przez okno przeżyłam szok. Zamiast błękitnego lustra wody i lekko zachmurzonego nieba zobaczyłam wielką szarość, która spływając z nieba topiła się w równie szarym oceanie. Lało jak z cebra. W pierwszej chwili chciałam zrezygnować z eskapady, bo co za przyjemność oglądać cokolwiek w strugach deszczu. Postanowiłam jednak zaklinać go ze ślepą wiarą dziecka, które myśli, że jak tylko zechce, zamieni się w zająca. Zadziałało.

Zdjęcia: okolice Sao Vicente, Madera, Madera w chmurach, PORTUGALIA
okolice Sao Vicente, Madera, Madera w chmurach, PORTUGALIA



Kiedy ruszaliśmy już tylko kropił, a im bliżej byliśmy stolicy, tym robiło się pogodniej. Funchal przywitało nas szafirowym niebem z niewielką ilością chmur, sunących bez pośpiechu.
Miasto to jest dość specyficzną stolicą, bo nie ma wysokiej zabudowy. Spośród budynków, te wyższe to hotele i biurowce, resztę stanową urokliwe domki, pokryte czerwonymi dachówkami. Dojechaliśmy do centrum i udaliśmy się do mariny , gdzie znajduje się wejście do kolejki linowej, którą wjechaliśmy na górę Monte, ukrywającą maderskie cuda.

Zdjęcia: Funchal, Madera, Z góry na Funchal, PORTUGALIA
Funchal, Madera, Z góry na Funchal, PORTUGALIA



Warto wiedzieć, że Monte, to nie tylko góra, ale również wioska, którą upodobali sobie w szczególności Anglicy. Stało się tak za sprawą wyspiarskiego klimatu. Nawet jeśli na dole, w Funchal króluje słoneczna pogoda, w Monte jest wilgotno i bardzo często mży.

Zdjęcia: Funchal, Madera, Widok z góry Monte, PORTUGALIA
Funchal, Madera, Widok z góry Monte, PORTUGALIA



Na samym szczycie położony jest pałac i przepiękny, obszernych rozmiarów ogród tropikalny z niesamowicie bujną roślinnością: dwumetrowe dmuchawce, paprocie wielkości drzew i całe mnóstwo innych ciekawych okazów. Do tego zbiór pięknej ceramiki, pochodzącej z dawnego imperium.
Ogród stworzony jest w stylu orientalnym i chwilami, patrząc na liczne ozdoby, rzeźby, mostki i figurki traciłam orientację czy jestem w Europie, Azji, czy może w Afryce, bo jest tam również imponujący zbiór rzeźb z Zimbabwe. Piękno orientu musiało zaczarować twórcę. Mnie również. Mogłam godzinami snuć się po kamiennych schodach wśród tej bujnej zieleni i całkowicie stracić poczucie czasu i rzeczywistości. Szkoda, że błotna powódź, która nawiedziła Maderę jakiś czas temu sprawiła, że ucierpiał na tym też ogród. Spłynęło i zaginęło w błotnej lawie kilka figur samurajów z terakotowej armii.

Zdjęcia: Funchal, Madera, Ogród na górze Monte, PORTUGALIA
Funchal, Madera, Ogród na górze Monte, PORTUGALIA



Po obejrzeniu ogrodu i pałacu odwiedziliśmy kościół, gdzie znajduje się grób wygnanego ze swojej ojczyzny Karola Habsburga oraz otoczona kultem figurka Matki Bożej. Trafiliśmy na czas zaraz po święcie Maryjnym, więc strome schody ozdobione były pajęczyną kolorowych kwiatów.
Na górę Monte wjeżdżaliśmy kolejką ponad dachami Funchal, ale zjazd był bardziej oryginalny. Podobno pewien Anglik miał bardzo grubą żonę, którą trzeba było wnosić i znosić na dół, a że chętnych do tej czynności było niewielu, wymyślił, że szanowna małżonka będzie wjeżdżać na wozie ciągniętym wołami, a zjeżdżać na specjalnie skonstruowanych saniach, powożonych przez mieszkańców wioski. Dzisiaj ten zjazd z użyciem wiklinowych sań jest największą atrakcją tej osobliwej wyspy.
Mężczyźni - wyłącznie mieszkańcy wioski Monte i to z dziada pradziada, ubrani na biało ze słomianymi kapelusikami na głowach, w butach podklejonych gumą z opon, aby dobrze hamować, serwują ochotnikom szalony zjazd saniami. Można zrobić to na dwa sposoby: powoli, bez adrenaliny i szybko, z dreszczykiem emocji w pakiecie. My wybraliśmy drugą wersję. Jechaliśmy więc w szaleńczym tempie z nagłymi zakrętasami i wygibasami, a to, że w pewnym momencie droga łączyła się z ulicą, po której jechały samochody, dodało tylko smaczku tej szalonej eskapadzie.

Zdjęcia: Funchal, Madera, Tor zjazdu z góry Monte, PORTUGALIA
Funchal, Madera, Tor zjazdu z góry Monte, PORTUGALIA


Zdjęcia: Monte, Madera, Z górki na pazurki, PORTUGALIA
Monte, Madera, Z górki na pazurki, PORTUGALIA




O Maderze można gawędzić godzinami, więc tym razem już kończę, a w kolejnej relacji opowiem o innych walorach tego niezwykłego miejsca. Serdecznie zapraszam.

Zdjęcia

PORTUGALIA / Madera / okolice Porto Moniz / Madera - zielone oko oceanuPORTUGALIA / Madera / okolice Funchal / Jeden z maderskich tuneliPORTUGALIA / Madera / okolice Sao Vicente / zieleń MaderyPORTUGALIA / Madera / okolice Sao Vicente / Widok z zamkniętej drogiPORTUGALIA / Madera / Sao Vicente / Tak zaczynał RonaldoPORTUGALIA / Madera / okolice Sao Vicente / skalny wodospadPORTUGALIA / Madera / okolice Sao Vicente / Madera w chmurachPORTUGALIA / Madera / Funchal / Z góry na FunchalPORTUGALIA / Madera / Funchal / Widok z góry MontePORTUGALIA / Madera / Funchal / Ogród na górze MontePORTUGALIA / Madera / Funchal / Tor zjazdu z góry MontePORTUGALIA / Madera / Monte / Z górki na pazurki

Dodane komentarze

Julitka856 dołączył
14.06.2019

Julitka856 2019-06-25 13:21:34

Miejsce jak z bajki, już nie mogę doczekać się wyjazdu po tych opisach i zdjęciach. Obecnie planuję wyprawę z madeira dreams i mam nadzieję, że odkryję to miejsce w sposób niezwykły.

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-05 21:04:48

Nie ma co panikować, teraz jest już bezpieczne jak dobudowali pas na palach :)

Bożena dołączył
04.08.2016

Bożena 2017-04-05 19:58:38

Przeczytałam z ciekawością bo zamierzam jesienią polecieć na Maderę ... jednak mnie trochę przeraża to lotnisko :(

Bożena dołączył
04.08.2016

Bożena 2017-04-05 19:58:38

Przeczytałam z ciekawością bo zamierzam jesienią polecieć na Maderę ... jednak mnie trochę przeraża to lotnisko :(

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-04-05 14:24:42

Jest mi bardzo miło, że czytacie i fajnie, że się odzywacie. Dziękuję :)

karioka dołączył
04.04.2017

karioka 2017-04-04 22:50:05

Wspaniała relacja i cudowne zdjęcia! :) Pozdrawiam - Marzena

karioka dołączył
04.04.2017

karioka 2017-04-04 22:46:45

Wspaniała relacja i cudowne zdjęcia! :) Pozdrawiam - Marzena

paweł.p dołączył
01.05.2014

paweł.p 2017-04-04 13:37:07

Przeczytałem z przyjemnością. Bardzo fajny artykuł Iwona. Wszystkiego akurat tyle ile powinno być, bez zbędnego przeładowania wikipediową wiedzą (-:

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-03-28 23:14:13

O, jak miło, że poczytaliście :)

[konto usuniete] dołączył
00.00.0000

[konto usuniete] 2017-03-28 22:28:47

Bardzo plastyczny opis :)

MyTravelMyBug dołączył
16.03.2017

MyTravelMyBug 2017-03-28 16:49:44

Trzeba będzie odwiedzić!

Iwona Niedopytalska dołączył
20.03.2017

Iwona Niedopytalska 2017-03-24 13:35:10

Bardzo dziękuję za opinię, zwłaszcza, ze to mój debiut tutaj :)

magdalenja dołączył
30.06.2013

magdalenja 2017-03-24 13:24:09

Bardzo barwna opowieść o poznanym mi kilka lat temu miejscu. Dzięki :)

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2020 Globtroter.pl