Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Ameryka na nowo odkryta - na targu w Otavalo > EKWADOR
izabella
relacje z podróży
Otavalo to pierwsze miejsce w którym zatrzymujemy się po przejechaniu przez Kolumbie i dotarciu do Ekwadoru. Targ w Otavalo to z pewno¶ci± jedno z miejsc wartych odwiedzenia, mimo tego że staje się coraz bardziej komercyjny.
Jest sobota rano. Około godziny 4. Hmmm, rano - w zasadzie to jeszcze noc. Za oknem słychać trzask metalowych konstrukcji i rozmowy w niezrozumiałym języku. Od czasu do czasu słychać tłuk±cy się po bruku samochód a przez otwarte okno do hotelowego pokoju wdziera się uci±żliwy zapach spalin. Czas mija, robi się coraz ja¶niej i coraz gło¶niej i tak jest co sobotę.
Otavalo to najsłynniejszy w Ameryce Południowej targ, na który przyjeżdżaj± tury¶ci z różnych czę¶ci ¶wiata. Mówi się, że Otavalenos już w czasach inwazji Inków wykazali się talentem manualnym i umiejętno¶ciami szycia. Już wtedy kobiety po¶więcały swoje życie dla szycia a każdego dnia najlepsze ubrania były palone w ważnym rytuale składania darów dla słońca.
Następnie w czasach hiszpańskiego podboju Rodrigo de Salazar zbudował tu fabrykę -obraje- w której zatrudniał setki Indian. Indianie szyj±c miedzy innymi ubrania dla wojska często byli zmuszani do bardzo ciężkiej pracy już od najmłodszych lat.
Dzi¶ Otavaleno s± dumni ze swoich umiejętno¶ci krawieckich i handlowych i już od najmłodszych lat przygotowuj± swoje dzieci do kontynuowania odwiecznych krawieckich tradycji.
Jeste¶my tu od kilku dni, bo to nasz pierwszy przystanek na północy Ekwadoru. O tym, że zbliża się sobota wiadomo już w pi±tek bo mam wrażenie, że ceny na Poncho Plaza automatycznie wzrastaj± o kilkaset procent.
Otavalenos s± bardzo przywi±zani do tradycji czym urzekaj± nie tylko mnie ale też wszystkich przyjeżdżaj±cych tu turystów. Do dzi¶ na ulicach słychać jak porozumiewaj± się w lokalnym języku Quichua.
To moja druga wizyta w Otavalo a już 3 w Ekwadorze. Pierwszy raz byłam tu 6 lat temu i teraz kiedy przekroczyli¶my granice kolumbijsko - ekwadorska zasmucił mnie widok Burger Kinga i innych fast food’ów na ulicach ekwadorskich miast i wiosek. Skoro Indianie zaczynaj± je¶ć w takich szybkich miejscach to znaczy że zaczynaj± też szybko żyć, że ulegaj± fascynacji tym wszystkim co tak bardzo jest im odległe. Z jednej strony rozumiem, że chc± żyć łatwiej. Ale czy łatwiej znaczy lepiej?
Cieszę się że jestem tu teraz. Być może za kilka lat nawet najbardziej przywi±zani do tradycji Otavalenos zaczn± nosić swoje tradycyjne ubrania tylko w soboty, kiedy na targ przyjeżdżaj± tury¶ci.
Już dzi¶, choć targ w Otavalo ma opinie najbardziej tradycyjnego w Ameryce Południowej staje się bardzo komercyjny. Można na nim kupić nie tylko wykonywane przez Indian ubrania z alpaki czy tradycyjne instrumenty muzyczne ale też maski weneckie , kiczowate szachy z wizerunkami konkwistadorów i Inków oraz breloczki ze znakami zodiaku. A wszystko to dzieje się w intensywnym zapachu kadzidełek. Zapach drzewa sandałowego od zawsze wszystkim kojarzy się z Ekwadorem i indiańsk± tradycj± ;)
Szczę¶liwie jednak mieszkańcy Otavalo wci±ż nosz± tradycyjne ubrania. MężczyĽni zakładaj± niebieskie poncho, białe spodnie długo¶ci dlugosci ¾ i ciemnymi paskami. Nie może zabrakn±ć oczywi¶cie filcowego kapelusza spod ktorego wystaje dlugi, kruczoczarny warkocz. Kobiety nosz± białe, często wyszywane bluzki i niebieskie spódnice. Ważnym elementem jest biżuteria. Kilka zlocistych sznurów owija kobiece szyje a czerwone bransoletki oplecione sa wokół dłoni. Do tego typowe nakrycie głowy.
W sobotę Otavalo tętni życiem. Na targ przyjeżdżaj± nie tylko tury¶ci ale też mieszkańcy okolic by kupić biżuterie i tradycyjne ubrania. Na Plaza de Poncho kupisz prawie wszystko choć biały kolor skory sugeruje że powiniene¶ zapłacić więcej. Kiedy pada pytanie -cuanto cuesta- a po odpowiedzi -5$- odwracasz się plecami możliwe że usłyszysz za sob± ciche zaproszenie do negocjacji w postaci -ale może być też 2$ ;).
Tak na prawdę Otavalo ma dwa targi. Jeden pełen rzemiosła lodowego dla turystów i drugi warzywno-spożywczy dla tubylców. Dla mnie to najbardziej fascynuj±ce miejsce w Otavalo. Nie spotkasz tam za wielu turystów bo sama musze przyznać ze widok stoisk mięsnych odstrasza. Spacer w¶ród stoisk mięsnych zaliczyć można do sportów ekstremalnych. To prawdziwy spacer twardziela i prawdopodobnie każdy kto się na niego zdecyduje na długo pozostanie wierny diecie wegetariańskiej. Jednak wła¶nie tu jest PRAWDZIWE ŻYCIE. Tu spotkasz tradycyjnie ubranych Indian w ich codziennych strojach a nie od¶więtnych, cepeliowych. Tu kupisz wszystkie rodzaje bananów w bardzo niskiej cenie, tu zobaczysz stare, surowo wygl±daj±ce kobiety które sprzedaj± zioła na wszelkie dolegliwo¶ci. Z ukrytym pod surowym spojrzeniem u¶miechem wyja¶nia Ci ich zastosowanie je¶li tylko będziesz ciekawy.
Otavalo to najsłynniejszy w Ameryce Południowej targ, na który przyjeżdżaj± tury¶ci z różnych czę¶ci ¶wiata. Mówi się, że Otavalenos już w czasach inwazji Inków wykazali się talentem manualnym i umiejętno¶ciami szycia. Już wtedy kobiety po¶więcały swoje życie dla szycia a każdego dnia najlepsze ubrania były palone w ważnym rytuale składania darów dla słońca.
Następnie w czasach hiszpańskiego podboju Rodrigo de Salazar zbudował tu fabrykę -obraje- w której zatrudniał setki Indian. Indianie szyj±c miedzy innymi ubrania dla wojska często byli zmuszani do bardzo ciężkiej pracy już od najmłodszych lat.
Dzi¶ Otavaleno s± dumni ze swoich umiejętno¶ci krawieckich i handlowych i już od najmłodszych lat przygotowuj± swoje dzieci do kontynuowania odwiecznych krawieckich tradycji.
Jeste¶my tu od kilku dni, bo to nasz pierwszy przystanek na północy Ekwadoru. O tym, że zbliża się sobota wiadomo już w pi±tek bo mam wrażenie, że ceny na Poncho Plaza automatycznie wzrastaj± o kilkaset procent.
Otavalenos s± bardzo przywi±zani do tradycji czym urzekaj± nie tylko mnie ale też wszystkich przyjeżdżaj±cych tu turystów. Do dzi¶ na ulicach słychać jak porozumiewaj± się w lokalnym języku Quichua.
To moja druga wizyta w Otavalo a już 3 w Ekwadorze. Pierwszy raz byłam tu 6 lat temu i teraz kiedy przekroczyli¶my granice kolumbijsko - ekwadorska zasmucił mnie widok Burger Kinga i innych fast food’ów na ulicach ekwadorskich miast i wiosek. Skoro Indianie zaczynaj± je¶ć w takich szybkich miejscach to znaczy że zaczynaj± też szybko żyć, że ulegaj± fascynacji tym wszystkim co tak bardzo jest im odległe. Z jednej strony rozumiem, że chc± żyć łatwiej. Ale czy łatwiej znaczy lepiej?
Cieszę się że jestem tu teraz. Być może za kilka lat nawet najbardziej przywi±zani do tradycji Otavalenos zaczn± nosić swoje tradycyjne ubrania tylko w soboty, kiedy na targ przyjeżdżaj± tury¶ci.
Już dzi¶, choć targ w Otavalo ma opinie najbardziej tradycyjnego w Ameryce Południowej staje się bardzo komercyjny. Można na nim kupić nie tylko wykonywane przez Indian ubrania z alpaki czy tradycyjne instrumenty muzyczne ale też maski weneckie , kiczowate szachy z wizerunkami konkwistadorów i Inków oraz breloczki ze znakami zodiaku. A wszystko to dzieje się w intensywnym zapachu kadzidełek. Zapach drzewa sandałowego od zawsze wszystkim kojarzy się z Ekwadorem i indiańsk± tradycj± ;)
Szczę¶liwie jednak mieszkańcy Otavalo wci±ż nosz± tradycyjne ubrania. MężczyĽni zakładaj± niebieskie poncho, białe spodnie długo¶ci dlugosci ¾ i ciemnymi paskami. Nie może zabrakn±ć oczywi¶cie filcowego kapelusza spod ktorego wystaje dlugi, kruczoczarny warkocz. Kobiety nosz± białe, często wyszywane bluzki i niebieskie spódnice. Ważnym elementem jest biżuteria. Kilka zlocistych sznurów owija kobiece szyje a czerwone bransoletki oplecione sa wokół dłoni. Do tego typowe nakrycie głowy.
W sobotę Otavalo tętni życiem. Na targ przyjeżdżaj± nie tylko tury¶ci ale też mieszkańcy okolic by kupić biżuterie i tradycyjne ubrania. Na Plaza de Poncho kupisz prawie wszystko choć biały kolor skory sugeruje że powiniene¶ zapłacić więcej. Kiedy pada pytanie -cuanto cuesta- a po odpowiedzi -5$- odwracasz się plecami możliwe że usłyszysz za sob± ciche zaproszenie do negocjacji w postaci -ale może być też 2$ ;).
Tak na prawdę Otavalo ma dwa targi. Jeden pełen rzemiosła lodowego dla turystów i drugi warzywno-spożywczy dla tubylców. Dla mnie to najbardziej fascynuj±ce miejsce w Otavalo. Nie spotkasz tam za wielu turystów bo sama musze przyznać ze widok stoisk mięsnych odstrasza. Spacer w¶ród stoisk mięsnych zaliczyć można do sportów ekstremalnych. To prawdziwy spacer twardziela i prawdopodobnie każdy kto się na niego zdecyduje na długo pozostanie wierny diecie wegetariańskiej. Jednak wła¶nie tu jest PRAWDZIWE ŻYCIE. Tu spotkasz tradycyjnie ubranych Indian w ich codziennych strojach a nie od¶więtnych, cepeliowych. Tu kupisz wszystkie rodzaje bananów w bardzo niskiej cenie, tu zobaczysz stare, surowo wygl±daj±ce kobiety które sprzedaj± zioła na wszelkie dolegliwo¶ci. Z ukrytym pod surowym spojrzeniem u¶miechem wyja¶nia Ci ich zastosowanie je¶li tylko będziesz ciekawy.
Koszty i informacje praktyczne dotycz±ce podróży po Ekwadorze dostępne s± na stronie www.odkryte.pl
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
| tytu | licznik | ocena | uwagi |
|---|---|---|---|
| Odkryte | 532 | Strona opisuj±ca podróże, głownie do Ameryki południowej. Znajdziesz tu opisy podrózy i informacje prakyczne |
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.



