| |
wszystkie wątki |
wątki bez odpowiedzi
|
dodaj nowy wątek
| posty od najnowszych
TURCJA > wróciłam z wyprawy i chetnie odpowiem na pytania > forum, porady i informacje
| |
|
| temat: wróciłam z wyprawy i chetnie odpowiem na pytania
|
|
| autor komentarza: bojany61 |
| data dodania: 2011-09-20 18:03:02 |
treść: Poproszę o kilka słów - największe atrakcje zabytki ale czy tylko ?Niespodzianki te miłe i te nie miłe , jak transport ,pewnie autobusy , budzet na taki wyjazd Jaki miesiąc polecacie ??Czy jest coś co trzeba nazwać " jazdą obowiązkową ?Na co uważać ? Jak oceniasz hotele jedzenie i ludzi ?Dzięki i pozdrawiam . |
|
dodaj komentarz
|
|
|
| |
|
| temat: wróciłam z wyprawy i chetnie odpowiem na pytania
|
|
| autor komentarza: Farah |
| data dodania: 2011-09-20 23:40:42 |
treść: Co do atrakcji to zaczynajac od Goreme- open air museum -kosciółki skalne-nas nie powaliły, za to doliny(chodziliśmy po rose valley i love valley) wokół to raj dla oczu. mozna po nich krazyc i krazyc i caly czas sie patrzec na te wszystkie formacj skalne.warto miec wiecej czasu w kapadocji, mysmy mieli tylko 2 dni,ale na pewno wrocimy, tym bardziej,ze nie starczylo czasu na podziemne miasta,a slyszelismy,ze robia ogromne wrazenie!
Pamukkale-slyszelismy rozne opinie i nawet chcielismy sobie odpuscic,ale milo nas zaskoczylo to co zobaczylismy-tam jednak trzeba pojechac!po tarasach chodzilismy po 7 rano, takze temp idealna do zwidzania, jedyny minus to slonce jest o tej porze nisko i zdjecia terasow wyszly szare a nie białe. Ruiny Hierapolis na szczycie sa niesamowite, i zrobiły na nas duzo wieksze wrazenie niz Efez, ktory wydaje sie momentami sztuczny, jak wielki plan filmowy. Hierapolis miało fajny klimat, a wczesna pora uchroniła nas przed masami turystów.
Selcuk to baza wypadowa do Efezu,ale tez doskonale miejsce do odpoczynku, miasteczko jest dosc senne, mozna zaopatrzyc sie w swieze owoce na targu, poszwedac sie miedzy uliczkami.
Cesme to typowy kurort,ale jego glownymi goscmi sa Turcy, mozna wiec tam oddetchnac od ciaglego zaczepiania chyba,ze po turecku. Obcokrajowcy swietnie wtapiaja sie w tłum,bo w tej czesci ludzie maja duzo bardziej europejskie rysy, sa wiec szatyni, zielone i niebieskie oczy ;) plaza AltInkum, która polecił nam nasz kierownik hotelu okazała sie bardzo fajnym miejscem. jedynym minusem byly dojazdy do niej dolmusem, chociaz za pierwszym razem kiedy nie moglismy znalezc przystanku dolmusza,zostalismy podwiezieni przez bardzo miłe małżeństwo muzyków na plaze i z powrotem. chcielismy im sie dolozyc chociaz na paliwo,ale definitywnie odmowili.W Cesme nie ma za wiele do zwiedzania,ale weszlismy do Zamku-fortecy za 3TL, ładny widok,warte tych paru złotych.
Za to w Stambule jest takie stężenie zabytków,że po 2 dniach nie robi to juz takiego wrażenia jak za pierwszym razem i brakuje az sił,zeby wszedzie wejsc. Za konieczne do odwiedzenia uwazam Aye Sofie-klimat w srodku jest nie do opisania, półtora wieku historii, niesamowite!
Błękitny Meczet tez wart jest odwiedzenia-koniecznie zostawcie datek przy wyjsciu, gdyz wstep jest za darmo.
Cysterna Bazylikowa podobała nam się,ale nie był to widok wart tych pieniedzy. Jezeli macie ograniczony budzet to darowałabym sobie to miejsce. Nie mozna za to odpuscic Pałacu Dolmabahce!to był dla nas numer 1 razem z Aya Sofia!dzieki karta ISIC zapłacilismy tylko 1tl od osoby zamiast 20tl,ale nawet bez tej karty koniecznie trzeba tam pojsc. obobiwazuje calkowity zakaz robienia zdjec w srodku. wszystko pozostaje tam niezmienione od czasu smierci Ataturka. warto przyjsc na otwarcie gdy zwiedzacie w sezonie- jezeli chcecie obejsc wszystkie budynki potrzeba na to ok 3h. Zwiedzanie jest tylko z przewodnikiem(w cenie biletu), do kazdego budynku mozna wejsc dopiero o okreslonym czasie, wtedy grupe odbiera przewodnik i oprowadza(wersja turecko lub angielsko jezyczna).
Pałac TopkapI rowniez nam sie podobał,ale masy turystow psuły efekt, nie mozna bylo na spokojnie zrobic zdjecia bo ludzie wpychali sie na bezczela w obiektyw!
w Stambule koniecznie trzeba sie udac w rejs po Bosforze i spedzic troche czasu nad woda, jest w tym jakas magia,moglismy stac i gapic sie w fale i przeplywajace statki godzinami!mozna wykupic 2h wycieczke za 10tl od osoby bardzo fajnym, duzym statkiem. Ten rejs nazwa sie short cruise i odbywa sie tylko raz dziennie-cos po 14. http://www.sehirhatlari.com.tr/ biuro i peron z ktorego odpywaja te statki to ostatni po prawej stronie zaraz przed mostem galata. nie polecamy innych przwoznikow-z tego co widzielismy to sa mniejsze statki,w gorszym stanie technicznym,a ich wycieczki sprzedaja nagabywacze, ktorzy stoja na calej lini wzdluz mostu galata.
mielismy tez ogromne szczecie zobaczyc rodzinke delfinów przeplywajaca obok mostu galata!niesamowity widok!
poza tym to oczywiscie bazar korzenny i kryty- zakupy zrobilismy na tym 1, na 2 tylko sie przechadzalismy. na zakupy ciuchowe polecam istiklal caddesi w Beyogl, nowoczesna dzielnica, po glownej ulicy jezdzi zabytkowy tramwaj.
Transport miedzy miastami- busy, jezdzilismy z kompania Nevsehir, Metro, Varan, Cesme i Kamil Koc-ostatni i pierwszy okazali sie najlepsi, najwygodniejsi i oprocz kawy, herbaty i napojow byly tez slodkie przekaski.Ceny adekwatne co do odeleglosci i standardu-wszystkie busy mialy tv w siedzeniach (ceny od 60tl na trasie Stambuł - Goreme w dół na krótszych trasach). Duza liczba połaczen-wszystkie inf mieliśmy z przewodnika Lonely Planet, ktory goraco polecamy.
Pojechalismy na koniec sierpnia, i szczerze mowiac to spodziewalismy sie ogromnych upałów,ale było ok, od 28 do 34 stopni. trzeba tylko pamietac o filtrach i wodzie.
Uważac trzeba na naciagaczy - cwaniaki z otogaru w Nevsehir wsiadaja do autobusów i wypytuja gdzie sie zatrzymujecie,a nastepnie wciskaja ze to daleko od centrum miasta i pod gorke i ze oferuja darmowe podwiezienie-nie ma co w ogole z nimi wchodzic w dyskusje.otogar w stambule przytlacza ogromem i hałasem, najlepiej zorientowac sie przed wyjazdem jak wygladaja polaczenia w najwiekszych kompaniach i nie tracic czasu na chodzenie po biurach z bagazami i dopytywanie sie kiedy i za ile. cany sa b.podobne, a nagabywacze nie dadza wam tam spokoju,a biur jest chyba ponad 100!
uwaga na czyscicieli butow, nadal stosuja opisywany juz wszedzie motyw ze spadajaca perfidnie przed wasze nogi szczotka, nie podnoscie, idzcie dalej.
no i najwazniejsze, nasza przygoda z kieszonkowcem,a raczej z zorganizowana banda zlodzieji torebek!grasuja w tramwajach w stambule, szczegolnie w tramwaju nr 1!otoz najpierw wsiada pierwszy z nich, obczaja czy sa turysci, staje obok jednego z nich(szczegolnie kobiety z torebka), pare przystankow dalej dosiada sie jego ziomek(oczywiscie wyglada to tak,ze sie nie znaja)staje z drugiej strony tej pani, w kieszeni ma noz...
nam sie udalo,bo zostalismy ostrzezeni przez jednego Turka. Panowie jak zobaczyli,ze wiemy o co chodzi, postanowili dac sobie spokoj, noz schowano, najpierw wysiadl jedne z nich, pare przystankow dalej drugi, w koncu za ktoryms razem sie uda.takze szczegolnie tam pilnujscie rzeczy, jak odetna torece ramiaczka i wyrwa i uciekna to koniec. szczegolnie jak sie jedzie z bagazami to przeciesz nie wyskoczy sie za nimi w pogon. takze przestrzegam.
Turcy sa bardzo pomocni, szczegolnie tacy zwykli, niezaangazowani w przemysl turystyczny. jak widza,ze stoicie chwile z mapa to zawsze ktos podejdzie i zaoferuje pomoc.bardzo przyjazni ludzie. oczywiscie wszedzie sa cwaniaki i zlodzieje, ktorzy chca zarobic na turystach.
W czasie naszej wyprawy był Ramazan- w tych miejscach gdzie bylismy praktycznie nie było go widac, ludzie wcinali na ulicach a knajpy były otwarte!polecamy chlebek ktory jest robiony w ciagu ramazanu w Turcji-Ramazan Pidesi- z sezame!pychota, do tego zimna cola <3 pieka go na wiczor na iftar, wiec piekarze zaczynaja go wypiekac po poludniu, w sklepach jest od 16, jeszcze cieply!baklava-pychota, lokum z pistacjami-niebo !szczegolnie to w wielkich blokach ciete przy kliencie 40tl za kg ale warto!najlepsza rzecz jaka jedlismy!polecamy zakupy w sklepach firmowych Koska-najlepsza marka słodyczowa w Turcji!
emla cay-herbatka jablkowa,kto sprobuje ten zrozumie!generalnie cay pod kazda postacia, kahve po turecku nas nie przekonało, ciezka i slodka, raz sprobowalismy i wystarczylo nam. kebaby na 100 sposobow, nas rozczarowaly,baranina jakos mi nie podchodzila, mojemu chlopakowi nie przeszkadzala,ale tez nie zajadal sie tym jakos specjalnie.poza tym lubia wciskac barni tluszcz w rozne dziwne miesjca-tj my slonine!np bylismy w cukierni robiacej nalepsze baklavy w stambule-dodawali tam tluszcz barni!fuj!tak samo tavuk kebab-z kurczaka,ale i tak czuc barana!wszedzie ten baran!mialam dosc, przeszlam na zupy! najlepszr danie jakie probowalismy to kurczak w przyprawach z patelni-danie ktore przygotowywali sobie na iftar nasi zarzadzajacy hostelem.
bardzo smakowaly nam za to Gozleme-tureckie nalesniki!
ceny obiado w Stambule sa bardzo wysokie, ok 40-60zl od osoby. w mniejszych miastach ceny sa nizsze, w Goreme placilismy 5tl za porcje nalesnikow.
najlepszym hotelem był Kelebek w Goreme-luksus za 45e za noc-warto, obluga na najwyzszym poziome, a sniadanie jak dla sułtana!do tego basen do dyspozycji gosci i lezaki.
w Selcuk spalismy w Kiwi Pension-prowadzi go brytyjka Alison, bardzo milo i sympatycznie, maja basen ok 2km od pensjonato,ale warto sie przejsc jak chcecie posiedziec na lezakach przy basanie posrodku sadu(!?)30pare e za pokoj 2os z lazienka.
w Cesme spalismy w Nese Otel- najtanszy hotel jaki znalezlismy 54e,ale to kurort,wiec cos za cos. hotel czysty i w srodku miasta. Emre-manager hotelu byl bardzo pomocny, swietnie mowil po angielsku i pozwolil nam zostac w pokoju pol dnia dluzej(do naszego nocnego busa) za te same pieniadze. polecamy
w stambule spalismy w Tulip Guesthouse,50e za 2 os z lazienka, zostawiajac tam 200e po 4 dniach czulismy,ze nie naleza im sie te pieniadze, miesjce najgorsze ze wszystkich gdzie spalismy, 1 dnia w naszej lazience byly czyjes wlosy łonowe na podłodze!obsługa nie mowial praktycznie po ang!tylko 1 z 4 osob mowila jako tako. nie mieli tarasu tj ma to wiekszosc hosteli w stambule-podsumowuja, nie warto wydac na nich tych pieniedzy,za podobne mozna miec duzo lepsze warunki.jakby pokoj kosztowal 30e to bym polecila.
mam nadzieje,ze nie zanudzilam ;)pozdrawiam |
|
dodaj komentarz
|
|
|
|