Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Z podróży Dookoła Świata: Rowerem wokół Bagan > MYANMAR


Beata & Tomek Globetrotting Beata & Tomek Globetrotting Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie MYANMAR / Mandalay / Bagan / Shwezigon Paya - wzór dla innych świątyń
Przyjazd do nowego miejsca w śodku nocy nigdy nie jest fajny. Z jednej strony jest się na wpół zaspanym a z drugiej dezorientacja jaką się czuje w takiej chwili może trwać przez chwilę. Jest to również czas kiedy zmysł logicznego myślenia jest jeszcze w ‘nibylandii’ i nie powrócił do ciebie zupełnie i jesteś w stanie zgodzić się na pokój, transport lub jakąkolwiek inną usługę i cenę, na którą normalnie nigdy byś się nie skusił. W dodze z Hsi-Paw do Baganu nie mieliśmy jednak wyjścia jak tylko wsiąść a autobus nocny (nie spalny, 15,000Kyat/18$) by obudzić się w Baganie o 4 nad ranem. Wygonili nas dość szybko z autobusus i już riksiarze rowerowi czekali na potencjalnych klientów. Powiedzieliśmy im nazwę hotelu, do którego chcieliśmy jechać ale oni zaproponowali, że znają lepszy więc założyliśmy, że pracują dla tego gościńca i że przejażdżka w związku z tym będzie za damo. Nawet nam nie przyszło na myśl by zapytać....

W końcu podrzucili nas do hotelu/gościńca, który był całkiem całkiem (15$ ze śniadaniem i klimą – wow) ale riksiarze zażyczyli sobie po 2000Kiat/2,5$ od osoby za tą kótką przejażdżkę (może 1,5km). Trochę się z nimi pokłuciliśmy ale nie poddawali się i wkońcu nie chciało nam się sprzeczać - tylko myśleliśmy o łóżku, które już na nas czekało. Taka usługa normalnie kosztuje około 500Kiat więc już teraz wiemy dlaczego opłaca im się wstawać tak wcześnie rano!! Tak napawdę to nie ma znaczenia, w której części Nyaung U się zostaje ponieważ i tak większość czasu spędza się tam na rowerze pedałując między świątyniami. (Nyaung U jest bazą do zwiedzania Baganu). Chociaż tyle, że wokół naszego hotelu były fajne restauracje i kawiarnie to mieliśmy gdzie dobrze zjeść. Nasz hotel wynajmował nam rowery za 1500Kiat od osoby na dzień i po kilku godzinach snu postanowiliśmy spróbować swoich sił i zobaczyć te bliższe świątynie w Północnym Kwdracie/Strefie. Należy tu wspomnieć, że cała strefa historyczna Baganu ma ponad 4400 świątyń rozmieszczonych na wielu kilometrach kwardatowych i podzielona jest na kilka kwadratów/stref. Ten starożytny cud architektury sięgą kilku tysięcy lat chociaż niektóre ze świątyń są relatywnie ‘młode’, ponieważ każde z panujących królestw dodawało nowe, o nowej architekturze, stylu i czasem innym wyznaniu (większość świątyń jest Buddyjska).

Rozpoczeliśmy od najbliżej położonej, złotej - Shwezigon Paya, która podobno była wzorem dla wielu świątyń w całym kraju. Taka jest bliska ideału. Pomimo że było już po 16:00 to i tak temperatura nie spadała poniżej 40C. Przeszło nam przez myśl, że może ta jazda na rowerze to nie najlepszy pomysł ale postanowiliśmy się nie podawać i zobaczyć przynajmniej kilka najważniejszych świątyń w starym Baganie. Zakończyliśmy dzień na wspinaczce na jedną z dużych świątyń - Pyathada Paya - (jedną z nabardziej popularnych) by zobaczyć zachód słońca. Jak tak się dostaliśmy to się okazało, że wszyscy turyści przyjeżdżają w to miejsce na zachód słońca, bo pomimo, że przez całe popołudnie nie widzieliśmy nikogo wokół świątyń to tutaj były tłumy. I tak było fajnie usiąść na jej szczycie i podziwiać zachodzące słońca nad tym przepięknym krajobrazem. Przed naszymi oczami rozciągały się wielkie połacie pustej ziemi, wypełnione tysiącami starożytnych budowli, nic więcej. Kiedy usłyszeliśmy o tym jak 10 lat wysiedlono wszystkich mieszkańców Starego Baganu do Nowego to pomyśleliśmy, że było to dość drastyczne posunięcie. Jednak kiedy widzi się jak ważne są te relikty historyczne to zaczyna się rozumieć dlaczego. W ciągu pierwszego tygodnia pobytu w Birmie nauczyliśmy się, jak jest tam brudno. Koncept wyrzucania odpadków do specjanie przeznaczonych do tego kontenerów jest im zupełnie obcy. Śmiecie lecą z okien domów i pojazdów na ulice, do rzek i jezior. Nie chcieliśmy nawet myśleć o tym jak Bagan by wyglądał, gdyby wokół świątyń znajdowały się domostwa. Tak jak jest utrzymany i pokazywany przyjezdnym spawia, że jest autentyczny, przepiękny i niesamowicie inny od pozostałych takich miejsc w Azji. Uprzednio mówiliśmy, że Angkor jest królową wszystkich świątyń ale niestety musimy koronę przekazać Baganowi ;-)

Spędziliśmy 4 dni w Baganie, pedałując codziennie pomiędzy światyniami o różnych porach dnia i nocy. Zobaczyliśmy te duże i te małe, te słynne i te mniej odkryte i wspieliśmy się na wszystkie, na które daliśmy radę. W większości przypadków byliśmy sam na sam ze świątyniami, czasem tylko jakiś lokalny przewodnik chciał nas oprowadzić lub pokazać ‘tajemne’ wejście za 1$. To musiała byc najfajniejsza strona tego całego zwiedzania – sam na sam ze starożytnymi pozostałościami po Buddyjskim imprerium. Nie spieszyliśmy się ze zwiedzaniem, z podziwianiem detalów architektury czy malowideł ale zawsze byliśmy pod wielkim wrażeniem ile świątyń znajdowało się wokoło nas. Odwiedziliśmy wszystkie najważniejsze i najpiękniejsze i znaleźliśmy tą ulubioną - Buledi Paya - w centralnym kwadracie, która najbardziej nam się podobała na zachód słońca i na wschód. Była zawsze pusta, nikt nam nie przeszkadzał i mogliśmy sobie posiedzieć na jej szczycie i wdychać historię tego miejsca. Wstawanie o 5 rano na wschód słońca nigdy nie jest łatwe ale szczerze to znacznie lepiej się pedałuje jak jest chłodniej a poza tym ma się szanse zobaczenia przepięknego wschodu słońca jeszcze przed śniadaniem. Czytałam gdzieś, że wschody słońca w Baganie są niezapomniane – i to prawda. Nie dlatego, że słońce inaczej wygląda tylko dlatego, że wschodzące światło odsłania to co leży pod osłoną nocy, a to jest widok nietuzinkowy. W zasadzie chyba na tym wszystkim polega odwiedzanie Baganu na własną rękę. By znaleźć czas na odkrywanie, eksplorowanie i znalezienie tych świątyń, które się najbardziej podobają (nie da się zobaczyć wszystkich w ciągu nawet tygodnia). Mamy tylko nadzieję, że Bagan nigdy nie przekształci się w drugi Angkor, gdzie ta cała infrastruktura turystyczna odbiera czas i urok temu miejs

Zainteresowanych naszą podróżą zapraszamy do galerii zdjęc z wyprawty którą można znalęźć pod: http://www.facebook.com/pages/Beata-Tomek-Globetrotting/186528848076412

Zdjęcia

MYANMAR / Mandalay / Bagan / Shwezigon Paya - wzór dla innych świątyńMYANMAR / Mandalay / Bagan / mnisi oglądają zachód słońcaMYANMAR / Mandalay / Bagan / piękny detal na jednej ze świątyńMYANMAR / Mandalay / Bagan / w BaganieMYANMAR / Mandalay / Bagan / wschód słońca w BaganMYANMAR / Mandalay / Bagan / w Baganie

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl