Artykuły i relacje z podróży Globtroterów
Kastylia Leon - Segovia > HISZPANIA
jedrzej
relacje z podróży
Naszym następnym celem jest Segovia położona niedaleko Madrytu. Z Barcelony dojeżdżamy autostrad± na dworzec Estacion Sur de Autobuses, który jest największym dworcem autobusowym Madrytu. Jest bardzo nowoczesny, perony znajduj± się w kilkupoziomowych podziemiach. Mie¶ci się tutaj również stacja metra (Mendez Alvaro) i kolei renfe. Aby odci±żyć ruch uliczny, autobusy w różnych kierunkach wyruszaj± z Madrytu z różnych dworców, i w zwi±zku z tym nie musz± przejeżdżać przez miasto. Natomiast musimy to zrobić my – przejeżdżamy metrem na stację Principe Pio. Tuż obok znajduje się dworzec La Sepulvedana, z którego startuj± autobusy do Segovii. Po pół godzinie wsiadamy do naszego autobusu. W Segovii konsternacja: jak dojechać z dworca na starówkę, gdzie jest nasz hotel. Uczynna Hiszpanka, mówi±ca nieco po angielsku, wskazuje nam wła¶ciwy autobus a następnie wspina się z nami po stromych schodach w kierunku Plaza Mayor i wypytuje okolicznych mieszkańców o nasz hotel – Plaza. Ładny, duży pokój, położony jest na końcu niesamowicie długiego korytarza. Sam hotel znajduje się tuż przy samym centrum starówki.
Stara Segovia to małe miasteczko. Centralnym punktem jest położony na szczycie niewielkiego wzgórza Plaza Mayor z gotyck± katedr±, otoczony zabytkowymi kamieniczkami z restauracjami, sklepami i hotelami. Od placu rozchodz± się promieni¶cie w dół uliczki biegn±ce w kierunku rzymskiego akweduktu, zamku Alcazar czy dzielnicy żydowskiej.
Wieczór spędzamy w restauracji na Plaza Mayor, delektuj±c się „tapas” w restauracyjnym ogródku tuż przy bardzo ładnie pod¶wietlonej katedrze.
Rano zwiedzamy katedrę, schodzimy w dół do ko¶cioła San Andres a następnie, wzdłuż murów obronnych otaczaj±cych wzgórze, wspinamy się do zamku Alcazar. Alcazar przypomina rycinę z bajek dla dzieci. My¶lę, że to skojarzenie bierze się st±d, że był on pierwowzorem pałacu z kreskówek Disney’a. Niemniej wej¶cie do ¶rodka najeżone jest nowoczesn± technik± z fotokomórkami wł±cznie.
Strom± ¶cieżk± wzdłuż szlaku turystycznego schodzimy do ko¶cioła templariuszy Vera Cruz, położonego w północno – zachodniej czę¶ci miasta. Autobus do centrum jeĽdzi stamt±d, co godzinę i wła¶nie nam uciekł, więc wracamy pieszo. Mijamy ko¶cioły San Nicolas i La Trinidad i dochodzimy do placu Martina, na ¶rodku którego stoi pomnik Juana Bravo – ludowego bohatera z XVI wieku. Stamt±d, mijaj±c „Dom Przypraw”, o elewacji przypominaj±cej placek gofrowy, idziemy w kierunku akweduktu. Po drodze, w kawiarence wychodz±cej na ulicę, kupujemy lody Nestle. Sprzedaje je nam polska studentka, która w ten sposób spędza wakacje. Po dotarciu na miejsce, wchodzimy na wierzchołek akweduktu sk±d roztacza się wspaniała panorama Segovii. Po zej¶ciu wracamy w kierunku Plaza Mayor, zwiedzaj±c po drodze dzielnicę żydowsk± z kamieniczkami o charakterystycznych oknach.
Wieczorem, po kolacji, wracamy na starówkę. Liczne zabytki, dyskretnie pod¶wietlone, stwarzaj± niezapomniany klimat. Gwarn±, handlow± uliczk±, Juan Bravo a następnie Calle de Cervantes, dochodzimy do akweduktu. Idziemy wzdłuż budowli, która ci±gnie się około kilometra, staj±c się coraz to niższ±. PóĽnym wieczorem wracamy do hotelu.
Następnego dnia o dwunastej w południe mamy opu¶cić hotel. Andrzej ponownie udaje się do ko¶cioła Vera Cruz (rano jest otwarty), ja kr±żę po starówce. Około pierwszej po południu wyjeżdżamy do Madrytu.
Dodane komentarze
brak komentarzy
Przydatne adresy
Brak adres w do wy wietlenia.
Inne materia y
Dział Artykuły
Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.
Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.




















