Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Mundo Maya – Yaxha, Nakum (XI) > GWATEMALA


gastropoda gastropoda Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie MEKSYK / Campeche / Chenkoh / Znak drogowy Mundo MayaDwa kompleksy ruin Mayów na wschód od Flores, na północ od trasy z Flores do Belize.

Yaxha
Dzień jest słoneczny z niewielką ilością chmur. Do kolejnego miejsca Mayów, do którego się wybieram jest z Flores 73 km w kierunku wschodnim, z tym, że ostatnie 11 km w bok trzeba pokonać pieszo. Nie ma tam żadnych miejscowości, tylko dżungla, więc nie ma żadnej komunikacji. Na skrzyżowaniu do Yaxha jest kiosk spożywczy i dwa domostwa. Do Yaxha prowadzi kamienista i prawie biała (wapienna) droga. Mijam jeszcze kilka domostw i zagłębiam się w dżunglę, nie idę jednak daleko, bo zabiera mnie samochód wiozący murarzy i zaopatrzenie do Yaxha. Przy odbudowie pracuje blisko 50 osób. Pracują 22 dni, potem mają 8 dni wolnego i dziś jest akurat zmiana części pracowników. Mieszkają w pobliżu ruin w glinianych chatach. Strefa archeologiczna Yaxha jest na wzniesieniu nad długim jeziorem. Namiot mogę rozbić na podłodze szałasu na wysokich palach. Takich szałasów nad samym brzegiem jeziora jest kilka. Jest południe, gdy zaczynam zwiedzanie kolejnej siedziby starożytnych Mayów. Teren ruin jest bardzo rozległy, a poszczególne grupy budowli łączą szerokie aleje, jednak tylko kilkanaście budowli zostało odkopanych i odbudowanych. Większość budowli pokrywa warstwa ziemi i dżungla, jednak kopce są łatwo rozpoznawalne, bo są bardzo wysokie i wystają ponad drzewa. Przypuszcza się, że w okresie klasycznym żyło tu 30 000 Indian. Znad jeziora idę szeroką trawiastą aleją obramowaną kamiennym obustronnym murem – krawężnikiem o wysokości 40 cm. Przy alei Blom jest jeden szczególnie wysoki kopiec, na który prowadzą drewniane schodki. Ze szczytu jest widok zarówno na jezioro, jak i na niektóre świeżo odbudowane piramidy, które wśród intensywnej zieleni dżungli szczególnie jaśnieją bielą świeżo odrestaurowanych kamieni wapiennych. Pierwsza grupa budowli, którą zwiedzam to Maler. Jest to ciąg trzech piramid na jednej platformie schodkowej oraz osobno stojąca piramida, której odbudowa jest akurat na ukończeniu. Kolejna grupa, która jest w trakcie odbudowy to Acropolis. Wokół niewielkiego placu stoją trzy duże piramidy i aktualnie odkopywany pałac. Tu i w przyległych kopcach restauruje się obecnie najwięcej. Przechodzę kilkaset metrów dalej szerokimi alejami mijając stele i liczne kopce, z których usunięto na razie tylko część drzew, po których skaczą wyjce, by dojść do małej grupy Gemelos. Przy placu stoją dwie bliźniacze piramidy, a nieco dalej najwyższa piramida ze świątynią na szczycie, podobna do tych w Tikal. Z jej szczytu roztacza się najlepszy widok na jezioro. Plac, przy której stoi piramida otoczony jest wysokimi i stromymi kopcami. Stele, które widzę na obszarze Yaxha są dość znacznie zniszczone i tylko na nielicznych widać zarysy wyrzeźbionych postaci. Zdumiony jestem wielką liczbą budowli. Takie stłoczenie kopców wyraźnie widocznych dzięki wycięciu wielu drzew widzę po raz pierwszy. Świeżo odbudowane piramidy lśnią bielą i jest to wspaniały widok, niestety z biegiem lat kamienie poczernieją od wilgoci. Z powodów finansowych rekonstruuje się tylko niewielką część budowli. Najpierw usuwa się część drzew, potem usuwa ziemię, a następnie konsoliduje budowle uzupełniając część nowymi kamieniami. Kamienie wapienne tnie się mechanicznie piłą, a jako zaprawy używa się fabrycznego wapna zmieszanego z kleistą, białą ziemią wapienną oraz wodą. To prawie taka sama zaprawa jakiej używali Mayowie, z tą różnicą, że Mayowie wyrabiali wapno z kamieni wapiennych poprzez wypalanie w warstwie świeżego drewna lub dodając popiołu z drewna do kleistej białej ziemi wapiennej. Biała ziemia wapienna jest prawie wszędzie pół metra pod powierzchnią. W Yaxha prace trwają już kilkanaście lat, a odbudowa jest finansowana przez dwa banki – jeden z Niemiec, drugi z Gwatemali. Poza Yaxha projekt odbudowy obejmuje jeszcze trzy obiekty: Nakum, Topoxte i Naranjo.

Nakum
Z kilkoma paczkami ciastek ruszam pieszo do Nakum, ruin odległych od Yaxha o 18 km. Bojąc się zabłądzenia pytam kilkakrotnie, czy wiedzie tam tylko jedna ścieżka bez rozwidleń. Wszyscy utrzymują, że tak. Oprócz ścieżki przez dżunglę jest jeszcze droga, ale nieprzejezdna i dłuższa. W Nakum trwają też prace wykopaliskowe, ale dostawy materiałów są bardzo rzadko, kiedy przez dłuższy okres jest sucho. W najbliższym czasie nie ma szans na przejazd. Pracujący tam murarze używają ścieżki, więc mam nadzieję nie zabłądzić. Po przejściu przez Yaxha zagłębiam się w gęstwinie dżungli. Ścieżka jest wąska i nierówna, bo jest bardzo dużo korzeni i sporo miejsc bardzo błotnistych. Po kilku kilometrach ścieżka rozwidla się. Wybieram tą bardziej wydeptaną, choć nie jestem pewien, czy słusznie. Nakum wg twierdzenia jest na północny zachód od Yaxha, a w pobliżu (25 km) są jeszcze ruiny Naranjo, które zamierza się w tym roku rozpocząć odkopywać, więc ta mniej wydeptana ścieżka może prowadzić właśnie tam. Naranjo jest na północny wschód od Yaxha. Ścieżka zmierza raczej na północny wschód i cały czas mam wątpliwości, czy nie powinienem wybrać poprzedniej, mniej wydeptanej ścieżki. W pewnym momencie dochodzę do drogi prowadzącej na północ. Niepewny gdzie dojdę czytam w końcu z ulgą tablicę z napisem: Sitio Arqueologico Nakum. Jest 12:00, a więc po blisko czterech godzinach maszerowania osiągam cel. Piramidalnych kopców jest tu wprost bez liku. Budowle są pobudowane bardziej zwarcie niż w Yaxha. Nie wszystko zdołała pokryć ziemia, bo zręby niektórych budowli wystają spod ziemi. Podobnie jak w Yaxha, tu również prace trwają kilkanaście lat, ale z powodu mniejszej liczby murarzy są mniej zaawansowane. W trakcie usuwania drzew, odkopywania i odbudowywania są cztery place przylegające do siebie. Wokół tych placów są piramidy, świątynie i pałace. W bezpośrednim sąsiedztwie jest kilka piramid, z których odkryto i zabezpieczono tylko szczytowe świątynie, zaś piramidy dalej są schowane pod warstwą ziemi. Dzięki wizycie tutaj mogę dokładnie przyjrzeć się kolejnym etapom prac wykopaliskowych, a więc usuwanie dżungli, delikatne odkopywanie i stan po odkopaniu, jak również stan po częściowym zrekonstruowaniu. Ciekawą rzeczą jest widoczny wpływ stylu Rio Bec na niektóre budowle, a mianowicie trzyczęściowe świątynie na szczycie piramid. Jest też kilka stiukowych rzeźb, ale są zakryte deskami przed niszczącymi wpływami atmosferycznymi. Rio Bec jest oddalone od Nakum o dobre 200 km w linii prostej. Więcej niż dwie godziny z hakiem nie mogę poświęcić na zwiedzanie, więc o 14:30 ruszam z powrotem, aby dojść do Yaxha przed zmrokiem.


Gwatemala
1. Yaxha – nad jeziorem, Peten
2. Nakum – wpływy stylu Rio Bec, Peten

Zdjęcia

MEKSYK / Campeche / Chenkoh / Znak drogowy Mundo Maya

Dodane komentarze

gastropoda dołączył
19.05.2011

gastropoda 2012-07-13 00:25:34

To Swiat Mayow jest fascynujacy....

trylu57 dołączył
11.12.2010

trylu57 2012-07-12 02:09:38

Twoje relacje czytam z wielką przyjemnością.Są świetne.Dzięki.

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl