Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tego w przewodnikach nie ma. Beduin. > ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE


mmaJola mmaJola Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE / Emirat Dubaj / Hatta / Beduini - rekonstrukcj.Kim byli przodkowie Emiratczyków? Co robili, gdzie mieszkali, jak się ubierali? Dlaczego Emiratczycy różnią się między sobą kolorem skóry i czasami nie mogą się zrozumieć? Aż trudno uwierzyć, że 50 lat temu datę urodzenia podawali w przybliżeniu.

Rdzenni mieszkańcy Półwyspu Arabskiego to Arabowie prowadzący koczowniczy tryb życia, zwani Beduinami.
Ta nazwa wzięła się od słowa badija, czyli ludzie namiotów. Namioty robione były z koziego lub wielbłądziego włosia. Właściwie wszyscy Arabowie byli Beduinami, gdyż nawet ci, co mieszkali w większych osadach nad brzegiem morza, co pewien czas opuszczali swoje domy zrobione z gliny, mułu, kamieni i wyruszali na pustynię z karawaną.

Rody beduińskie pogrupowane były w klany, a te w plemiona ze wspólnym przodkiem. Czasami mocniejsze plemiona brały pod opiekę obce osoby lub całe klany. Tworzono też konfederacje dla bezpieczeństwa i wzocnienia siły. Najważniejszą osobą w plemieniu był szejk, czyli „starszy”. Aby zostać przywódcą, trzeba było odznaczać się wieloma zaletami, a zwłaszcza odwagą, hojnością, gościnnością, szlachetnością, wytrzymałością, prawością i słownością. Honor to najważniejsza cecha, o którą dbali do granic zdrowego rozsądku, a utrata honoru, czyli hańba, mogła być zmazana jedynie krwią. Szejk znał wszystkich, nad którymi trzymał pieczę, i szybko mógł wydawać decyzje oraz wyroki w porozumieniu z radą starszych, których zawsze musiał wysłuchać. Jednak nikt nie rozmawiał z nim z pozycji gorszego czy słabszego. Wszyscy byli wobec siebie równi, choć cała struktura społeczeństwa dzieliła się na szejka, kupców, zwykłych ludzi oraz niewolników, jak i dzieci niewolnic.

Zdjęcia: Hatta, Emirat Dubaj, Beduini - rekonstrukcj., ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE
Hatta, Emirat Dubaj, Beduini - rekonstrukcj., ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE



Na tych terytoriach spalonych słońcem, bez swobodnego dostępu do wody, jednostka nic nie znaczyła. Najgorszą karą była banicja, więc wszyscy respektowali prawa, jakie pomagały im przeżyć. Żadna plama na honorze jednostki nie zostawała bez kary, bo rzutowała na wszystkich z plemienia. W radykalny sposób należało wyplenić zło, jakim była kradzież, pomówienie, cudzołóstwo, zdrada na rzecz innego plemienia. Za cudzołóstwo jednej kobiety odpowiadała cała rodzina i to ona wymierzała karę spokrewnionej, by zmazać hańbę, którą została okryta.
To, co mieli najcenniejszego, należało chronić. Kobiety, bo dawały synów broniących rodu, a wielbłądy, bo dawały mleko, mięso, cień i były jedynym środkiem transportu. Plemię, klan czy ród to jedność odpowiadająca za jednostkę i mająca wielką władzę. Były to społeczności bardzo solidarne, wierne i lojalne, respektujące prawo zwyczajowe. Nikt nie sprzeciwiał się głosowi plemiennemu.
Beduini byli pasterzami i hodowcami wielbłądów oraz bydła, ciągle poszukującymi na bezkresnych obszarach pustynnych źródeł wody i pastwisk. W przeszłości wykorzystywali do nawigacji ślady zwierząt i osób, obserwując je w piasku i patrząc na inne elementy otaczającego środowiska. Jafeer — tropiciel znał ślady jego rodziny, przyjaciół i innych ludzi, co pozwalało mu na odróżnienie śladów obcych. Było to możliwe, ponieważ większość ludzi chodziła boso. Taka umiejętność śledzenia stanowiła użyteczne narzędzie łowieckie, ponieważ jafeers potrafił zidentyfikować różne tropy zwierząt, a nawet określić, z jaką prędkością się poruszają. Jafeer mógł nawet odróżnić po tropie płeć wielbłąda.

Zdjęcia: Mirfa, Emirat Abu Zabi, Beduin - namiot, ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE
Mirfa, Emirat Abu Zabi, Beduin - namiot, ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE



Jednym z najbardziej znanych tropicieli — jafeer był Mohammad Bin Mubarak Al Ghafli (1906–1967). Jego inteligencja i umiejętność obserwacji wykorzytywana była do tropienia przestępców i zbiegów w kraju przez Brytyjski Departament w Szardży. Między innymi szukali jego pomocy w znalezieniu złodziei, którzy obrabowali lotnisko w Szardży — Al Mahatta. Po schwytaniu i uwięzieniu podejrzanych został on wezwany do madżlis szejka Sakr Bin Sultan i odnosząc się do podejrzanych, powiedział: „Zostawcie ich, złodziejem jest ten, który nalewa nam kawę”. Złodziej zaskoczony słowami Mahommada, upuścił filiżankę i wyznał swoje zbrodnie. Mohammad otrzymał certyfikat i miesięczną pensję w wysokości 200 rupii jako nagrodę za jego niezwykły sukces w pojmaniu złodziei.

Beduini to lud wojowniczy bez końca doskonalący swoje umiejętności we władaniu bronią i jeździe konnej, który wzajemnie napadał na siebie w celu rabunkowym, pokazując swoją siłę, a waśnie trwały latami, gdyż obowiązywało prawo zemsty. Okrutna forma, jaką była wendeta, doprowadzała do zamordowania wielu mężczyzn po obu stronach sporu. Życie za życie, bo honor był najważnieszy i najcenniejszy ze wszystkich dóbr, jakie posiadali. Zemsta była wręcz świętym obowiązkiem. Dopiero neutralny rozjemca mógł spowodować, że dochodziło do ugody. Wtedy plemię z mniejszymi stratami płaciło cenę krwi, tzw blood money, a przeciwnik wyrzekał się zemsty.

Beduini handlowali między sobą na utworzonych sukach, czyli rynkach, do których wędrowały karawany z całego obszaru. Powstawały one z reguły przy miejscach kultu bożków, bo Beduini przed nastaniem islamu wyznawali politeizm. Jako że ciągle żyli pod gołym rozgwieżdżonym niebem, wierzyli w moc księżyca, czcili rzadko występujące drzewa, źródła. Bóstw było dużo i każde plemię miało swoje, ale były też bóstwa wspólne dla wszystkich Beduinów. Głównym był Hubal. Arabska ogólna nazwa boga brzmi Allah i był on umiejscowiony w samym centrum Arabii, gdzie krzyżowały się szlaki karawan z północy na południe. Miał on trzy córki czczone jako boginie, a ich imiona znalazły swoje miejsce nawet w Koranie. Kultem boskości otaczano też meteoryt zwany Kalba strzeżony przez kupca Abd al-Muttaliba, dziadka Mahometa, późniejszego proroka. Beduini oddając im cześć, składali ofiary i okrążali miejsca ich bytowania. W tych miejscach prastare prawo haram, czyli niedozwolone, zabraniało kłótni i ataków.

Do tych miejsc adoracji docierali też kupcy z odległych krain zainteresowani towarami, jakie w workach na garbach wielbłądów donosiły karawany z odległych krańców pustyni. A były to głównie przyprawy i kadzidło, daktyle, niewyprawione skóry oraz worki z włosia na wełnę, kozi ser i mięso.

Zdjęcia: Fudzejra, Emirat Fudzejra, Beduinski dom z lisci palmowych, ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE
Fudzejra, Emirat Fudzejra, Beduinski dom z lisci palmowych, ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE



Z czasem handel zaczął się odbywać nad brzegiem Morza Arabskiego i nad Zatoką Perską, gdzie powstawały porty, do których dopływały statki z odległych zakątków ziemi, przywożąc drewno, zboża i przyprawy nieznane na Półwyspie Arabskim. Od tego czasu monotonne dania nabierały nowych smaków, a Beduini posiedli wiedzę o budowie łodzi. Sami zaczęli wypływać na otwarte wody Oceanu Indyjskiego, wykorzystując sezonowe wiatry monsunowe dmuchające w ich żagle przytwierdzone do masztów. Budowali łodzie zwane dhow z drewna tekowego sprowadzanego z Indii z prowicji Kerala oraz robili mocne liny z włókna kokosowego. Potem wykorzystywali drewno z drzewa akacjowego rosnącego na Półwyspie Arabskim.Teraz już nie tylko bezkresna pustynia była ich domem, ale też otwarte wody mórz, na których czuli się dobrze. Byli przecież przyzwyczajeni do długich wędrówek bez zmiany krajobrazu. Wzbogacali nie tylko materialnie siebie i innych, ale też kulturowo. Poznając inne języki, potrafili wykorzystać swój naturalny dar artystyczny, jakim jest układanie opowieści w formie poematów dla coraz lepszych zysków. Każde kadzidło, każde zioło miało większą wartość ubrane w słowa gawędy wzmagającej pożądanie posiadania.
Beduini mieszkający na stałe lub sezonowo nad brzegiem morza zajmowali się rybołóstwem, uzupełniając swoje menu białkiem ryb. Po sezonie perłowym, gdy wody mórz ostygły, zaczynał się czas dla rybaków i trwał od września do kwietnia.

Wypływali na połów małymi łodziami wyplatanymi z liści palmowych zwanymi shasha i stosowali różne techniki przynęty. Najczęściej wyplatali kosze pułapki z liści palmowych i w zależności, gdzie łowili, takie prześwity zostawiali. Wykorzystywane tuż przy brzegu kosze były ściślejsze, a na głębszych wodach rzadziej plecione. Pozwalało to na łapanie tylko dużych okazów, a małe mogły swobodnie przepłynąć. Te kosze nazywają się hadra i garagir. Przy skalistych brzegach ustawiali też siatki, w które łowili całe ławice szprotek, a w koszach aljaferia wykonanych oczywiście z liści palmowych przenosili je i wysypywali na ziemię, gdzie się suszyły.

Ich prosty ubiór składał się z długiej koszuli przepasanej paskiem i chusty na głowie przytrzymywanej sznurem, który służył też do pętania nóg wielbłąda. Chusta spełniała rolę ochronną przed promieniami słońca, jak i przed pyłem w czasie burz piaskowych. Często chodzili nadzy od pasa w górę i bez nakrycia głowy. Owijali się tylko wokół bioder zwykłą tkaniną.W czasie chłodnych nocy występujących zimą nakładali długie okrycie, rodzaj płaszcza. Sandały mieli nieliczni i chodzili w nich sporadycznie.
Beduinki, choć żyły w rodzinach poligamicznych, miały większe poważanie i prawa niż w okresie nastałym po pojawieniu się islamu. Miały swobodę wyboru męża, jak i odejścia od niego, jeśli były źle traktowane. Zajmowały się wychowywaniem dzieci, gotowaniem, wyplataniem mat z liści palmowych, tkaniem z koziej i wielbłądziej wełny.

Zdjęcia: Dubaj, Emirat Dubaj, ZEA dawny paszport, ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE
Dubaj, Emirat Dubaj, ZEA dawny paszport, ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE



Czy można spotkać Beduinów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich? Tak, można. Najlepiej wybrać się do emiratów Fudżajry, Ra’s Al Chajmy czy Umm Al Kajwajnu. Nad brzegiem morza dalej łowią ryby i wyciągają sieci starymi toyotami. Siedzą na matach i palą sziszę, a kobiety w burkach robią zakupy. W tamtych rejonach, bez wieżowców i wielkich supermarkietów, czas zatrzymał się na chwilę. W górach Hadżar pasą się kozy i w oddali widać stare budynki, przy których ktoś się porusza.
W ZEA Emiratczykami są też „Afro-Arabowie” o czarnej skórze, orginalnie pochodzący z Afryki. Trafili na tereny Półwyspu Arabskiego już przed nastaniem islamu jako niewolnicy, a Oman jeszcze w XVIII wieku miał na swoim terenie rynek niewolnikami. Wykorzystywani byli do pracy fizycznej, do połowu pereł i jako służba. Uczyli się języka arabskiego i przechodzili na islam, a ich arabscy właściciele nadawali im przyjemne i optymistyczne imiona przechodzące z pokolenia na pokolenie. Bardzo często niewolnikom nadawano nazwy ich plemiennych posiadaczy jako identyfikacja, co potem pomogło im w mocnym zaasymilowaniu.

Mimo że niewolnictwo na terenie obecnych ZEA zostało zabronione, bogate rodziny aż do 1960 r. posiadały niewolników. Dzisiaj afrykańscy Arabowie są mieszkańcami ZEA, którzy z powodzeniem naśladują orginalnych mieszkańców w ich przyzwyczajeniach i można powiedzieć, że zapomnieli swój orginalny język, ale na szczęście nie zapomnieli afrykańskiej muzyki i tańca.

Dane historyczne donoszą, że na początku XX wieku na terytorium obecnych emiratów żyło 80 tys. osób, głównie na wybrzeżu Zatoki Perskiej i Oceanu Indyjskiego. Z powodu bardzo trudnych warunków na pustyni koczowało na niej mało plemion. Przebywali tu mający swoje zasady moralne sunici, szyici, potomkowie tutejszych niewoników, ludzie z obszarów Iranu, Jemenu, Maroka oraz lokalni Beduini. Oni wszyscy stali się Emiratczykami, z całym bagażem, jaki jest nacji z korzeniami arabskimi przypisywany od wieków, kultywującymi swoją kulturę.

Przed utworzeniem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, 2 grudnia 1971 r., nie było tu żadnych paszportów i nadanego obywatelstwa. Najprawdopodobniej wydawany był tylko dokument podróży ludziom podróżującym między emiratami, do Azji i Afryki, przez urząd celny w forcie władcy każdego emiratu. I na podstawie tych zezwoleń potem wydawano paszporty. Wszystkich Beduinów zamieszkujących od dawien dawna tereny emiratu Abu Zabi szejk Za’id znał osobiście, więc wystarczyło, by głowa rodziny zarejestrowała swoich powinowatych. W innych emiratch komitety złożone z członków wiarygodnych rodzin o dobrej reputacji miały upoważnienie do zatwierdzania lub odrzucania wniosków o paszporty osób z każdego zakątka kraju. Datę urodzenia podawano w przybliżeniu, a za podpis wystarczały linie papilarne palca.

Paszport emiracki dostawali też ci, którzy w owych latach przebywali na obecnym terytorium ZEA i mieli pieniądze, by kupić kawałek ziemi.
Pierwszy spis ludności został przeprowadzony na tych terenach w 1968 r., tuż przed utworzeniem tego państwa, i określił liczbę ludności na 180 tys. osób, a czterdzieści lat później, czyli w 2008 r., liczba ta wzrosła do 4,76 mln ludzi, wśród których rdzennych Emiratczyków było 923 tys., czyli jedynie 18% ludności kraju. Ten procent ciągle spada, gdyż coraz więcej przybywa pracowników, zwłaszcza Hindusów, Pakistańczyków czy Filipińczyków.

W 2010 r. lokalnej ludności było w całych Emiratach 947 997, a napływowej 7 316 073.
Ponad 51% obywateli ZEA nie ukończyło 20 r. życia. Średni wiek ogółu społeczeństwa to 30 lat. Średni wiek mężczyzn: 32 lata, średni wiek kobiet: 25 lat. Zatem jest to społeczeństwo młode, lecz należy pamiętać, że szacunki te wynikają głównie z ogromnej liczby pracowników napływowych.

Al Dana Museum mieści się w Dyrekcji Generalnej ds. Naturalizacji i Cudzoziemców w Dubaju i można tam zobaczyć stare paszporty Emiratczyków. Dzięki nim poznajemy przeszłość tego kraju. W kolekcji znajdują się dokumenty podróży i paszporty ówczesnych emiratów. Część z nich nie ma zdjęcia i odbity kciuk zamiast podpisu. Dokumenty podróży były zazwyczaj wydawane przez Urząd Celny na dworze władcy każdego emiratu. Od momentu powstania Federacji ZEA, 2 grudnia 1971 r., paszporty były wydawane obywatelom, którzy przedstawili swoje wcześniejsze dokumenty podróży, oraz tym, których zatwierdziły powstałe komitety z członków wiarygodnych rodzin o dobrej reputacji i znanych szejkowi osób w każdym zakątku kraju. W 1980 r. wprowadzona została też „książka rodzinna” dla każdej emirackiej rodziny. Na początku paszportem był kawałek papieru. Potem jego charakter i wygląd zmieniał się wielokrotnie, aż w końcu stał się dokumentem o wyglądzie popularnym obecnie. Pierwsze klasyczne paszporty miały okładki koloru brązowego. Potem zwykłe paszporty były koloru czarnego i odnawiano je raz na dwa lata. Później zmieniły kolor na niebieski i musiały być odnawiane co pięć lat. Było kilka rodzajów paszportów: zwykłe, specjalne, dyplomatyczne i tymczasowe. Zasady i procedury ich wydawania też ulegały zmianie. Obecnie paszporty emirackie są biometryczne, w kolorze czerwonym. Ujednolicono sposób pisania nazwiska rodzin emirackich. Aby je poprawić, muszą to zrobić tylko w obecności najbardziej uprzywilejowanego członka klanu, do którego wnioskodawca twierdzi, że należy. Najważniejsza osoba z klanu musi uznać, że jest świadkiem i że wnioskodawca jest jednym z jego krewnych i nosi taką samą nazwę klanu. Emiratki nie zmieniają nigdy nazwiska swojego na nazwisko męża lub jego klanu, tylko pozostają przy nazwie swojego klanu lub rodziny. W przeszłości niektóre kobiety nie dawały fotografii do paszportu i zamiast zdjęcia napisane było „odmówiła”. Niektóre dostarczały fotografie, gdzie ich twarz była zawoalowana. Obecnie Emiratki mają w paszportach klasyczne zdjęcia paszportowe.
Krajowy Urząd Statystyczny ZEA nie publikuje danych demograficznych w podziale na narodowości. Stąd wszystkie dane wymieniane w różnych źródłach są szacunkowe i pochodzą najczęściej z ich ambasad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.


Co pozostało z beduińskich czasów w kraju lśniącym najwyższymi wieżowcami? Czy petrodolary spowodowały zanik dawnej tradycji? Myślę, że było blisko do utraty i zapomnienia, ale teraz robią wszystko by odbudować namioty, wielbłądzie stada, prostą kuchnię.

Zdjęcia

ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE / Emirat Dubaj / Hatta / Beduini - rekonstrukcj.ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE / Emirat Abu Zabi / Mirfa / Beduin - namiotZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE / Emirat Fudzejra / Fudzejra / Beduinski dom z lisci palmowychZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE / Emirat Dubaj / Dubaj / ZEA dawny paszport

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl