Artykuły i relacje z podróży Globtroterów

Wędrówka Via de la Plata > HISZPANIA


Za widnokręgiem Za widnokręgiem Dodaj do: wykop.pl
relacje z podróży

Zdjęcie HISZPANIA / Galicia / Cea / Oznakowanie szlakuWrażenia z wędrówki do Santiago de Compostela po jednej z mniej uczęszczanych ścieżek Jakubowych.

Skrzypienie uchylanych drzwi, odgłos przytłumionej rozmowy, nagły błysk włączonej i natychmiast wyłączonej lampy. Wychylam głowę ze śpiwora. Za oknem dopiero dnieje. Zegarek pokazuje 5:30! W drugim końcu dormitorium krząta się już kilku pielgrzymów. Przez następne 90 minut to zapadam w płytką drzemkę to budzę się z nagła alarmowany kolejnymi szmerami. Gdy w końcu sygnał budzika wymusza na mnie wstanie z pryczy sala jest prawie pusta. Idąc pod natrysk widzę jak ostatnie osoby opuszczają nasze albergue (schronisko). Niestety, wraz z nimi ze schroniskowej lodówki zniknęły też nasze wiktuały przeznaczone na śniadanie. Szczęśliwie chleb i owoce przechowywaliśmy w plecakach.
Mija właśnie rok od czasu, gdy rozpoczęliśmy wraz Podziomkiem "pielgrzymkę" ścieżkami św. Jakuba. Wybraliśmy Via de la Plata, a właściwie jej ostatnią galicyjską część rozpoczynającą się w Ourense. Dystans nieco ponad 110 km rozłożyliśmy na sześć etapów.
W sam raz dla pary w zaawansowanej szóstej dekadzie życia i bez praktyki regularnych wędrówek. W wielu miejscowościach na trasie znajdują się schroniska prowadzone przez gminy, stowarzyszenia i osoby prywatne. Zazwyczaj to jedno lub dwusalowe obiekty z łazienkami i jakąś przestrzenią wspólną. Cena za nocleg wynosi 10 Euro, ale posiadacze paszportu pielgrzyma (rodzaj pielgrzymkowej książeczki GOT) płacą tylko 6 Euro. Po dwóch pierwszych nocach spragnieni większej prywatności zboczyliśmy do miasteczka Lalin, gdzie znaleźliśmy prywatne albergue zorganizowane w trzypokojowym mieszkaniu. Zapłaciliśmy pełne 10 Euro, ale mieliśmy do dyspozycji własny pokoik oraz mogliśmy zrobić pranie w prawdziwej pralce. Wyżywienie trzeba zapewnić sobie we własnym zakresie, schroniska znajdują się w miejscowościach gdzie funkcjonują sklepy, bary i restauracje. Zazwyczaj na każdym z etapów trafiają się bary, gdzie można liczyć na kupno kawy, drinka i kanapki (bocadillo). Ciekawy zwyczaj mają na ostatnim postoju przed Santiago de Compostela, w Albergue de Peregrinos Outeiro, gdzie zbierają od gości zamówienia posiłków, które są dostarczane z położonej w dolinie restauracji. Ten posiłek wspominamy najmilej, zarówno ze względu na jego smak jak i na wyśmienite towarzystwo.
Trasa z Ourense do Santiago wiedzie przez niewysokie (do ok. 820 m npm) wzgórza poprzecinane głębokimi dolinami. To deszczowa Galicja, więc zieleń łąk i lasów jest wyjątkowo bujna, a rzeki i strumienie niosą wiele wody. Jako, iż prócz naszego szlaku oba miasta łączą szosa, autostrada, linia kolei tradycyjnej i kolei wielkich prędkości (AVE) nad dolinami przerzucone są liczne mosty od starożytnych po, szokujące śmiałymi kształtami i wysokością, konstrukcje współczesne. Miejscowości na trasie to głównie wsie, więc i zabytki są zazwyczaj wiejskiej skali (kościółki i kaplice) lub przeznaczenia - malutkie kamienne spichlerzyki (horreos) oparte na 2 - 2,5 metrowych rzeźbionych kolumienkach. Jedynie klasztor Santa Maria de Oseira wyróżnia się tak skalą, jak i znaczeniem architektonicznym uchodząc za jedną z najwybitniejszych realizacji cysterskich na Półwyspie Iberyjskim. Prowincjonalna Hiszpania traci średnio siedmiu mieszkańców na godzinę. W gminie Lalin tylko jedna wieś liczy więcej niż 100 mieszkańców. Spotyka się wiele opuszczonych gospodarstw, ale naprawdę surrealistyczne wrażenie robią wyspy nowoczesnej zabudowy wielokondygnacyjnej. Nigdy nie zasiedlone pomniki spekulacyjnej pychy straszą zamurowanymi oknami wystawowymi wyrastając ponad dachy tradycyjnej zabudowy.
Via de la Plata nie jest trasą najbardziej popularną. Ten tytuł niezagrożenie dzierży Camino Frances, którą w 2018 roku wędrowało ponad 183 tysiące pielgrzymów, podczas gdy na naszej trasie w tymże roku doliczono się ich raptem nieco ponad 9 tysięcy. Wystarczająco dużo, aby dostarczać okolicznym miejscowościom impulsów do rozwoju, a równocześnie na tyle mało, aby relacje miejscowej ludności z wędrowcami nie sprowadzały się do komercji. W hotelu w Ourense bez żadnych opłat przechowano nam przez tydzień zbyteczne bagaże (zabraliśmy ich więcej, gdyż po pielgrzymowaniu spędziliśmy jeszcze tydzień na Costa del Sol), a gdy jedyny raz na trasie skręciliśmy w niewłaściwą drogę, przejeżdżający samochodem tubylec zatrzymał się, aby wskazać prawidłowy kierunek. Tak jak wychodziliśmy na trasę jako jedni z ostatnich, tak i ostatni docieraliśmy do celu. Zazwyczaj zostawały dla nas miejsca na górnym poziomie piętrowych łóżek. Współwędrowcy drzemali już na wcześniej zajętych miejscach, opatrywali zbolałe nogi lub doprowadzali do porządku ekwipunek. Koncentracja życia towarzyskiego miała miejsce przy posiłkach, ale że wiele schronisk nie oferowało kuchni, ani jadalni, przenosiło się ono do pobliskich barów, gdzie już nie wszyscy wędrowcy docierali. Wśród pielgrzymów na tej trasie przeważają Hiszpanie i Latynosi. Polaka spotkaliśmy tylko jednego, ale poniekąd przynależał do powyższej kategorii, bo od lat mieszkał w Hiszpanii. Im bliżej celu wędrówki, tym towarzystwo na trasie i w schroniskach robiło się bardziej międzynarodowe. Na ostatnim etapie nagle pojawiła się znaczna reprezentacja cyklistów. Po sześciu dniach marszu znaliśmy już, przynajmniej z widzenia, a czasem i po imieniu, wiele z osób spotkanych na szlaku. Nie było więc zaskoczeniem, że na wypełnionych wielojęzycznym tłumem uliczkach Santiago ktoś wołał do nas radosne "Hola", czy nawet decydował się na zrobienie publicznego misiaczka.
A gdzie w tym odcinku miejsce na wspomnienia? A jednak jest! Santiago de Compostela odwiedziłem w lutym 1987 roku. Dowieziony zostałem wycieczkowym autokarem z Vigo, gdzie, w drodze z Antarktydy, zacumował nasz statek. Ciężkie chmury wisiały nad placem do Obradoiro, wspaniałe fasady otaczających go gmachów lśniły resztkami porannego deszczu, którego resztki wciąż spadały z wymyślnych rzygaczy i ciurkocząc uciekały rynsztokami. Czekał już na nas przewodnik, który zaprowadził nas do katedry i opowiedział o historii kultu św. Jakuba w tym właśnie miejscu. Tak jak i tym razem mogłem objąć relikwiarz świętego, który w formie gotyckiego popiersia góruje nad prezbiterium katedry. Ówczesne Santiago do dzisiejszego ma się tak, jak kupiony wtedy czarno-biały (przepraszam okładka była w kolorze) przewodnik do współczesnego bogato ilustrowanego kolorowymi fotografiami. Różnią się zdecydowanie formą, ale różnica w treści nie jest znacząca. Natomiast zdecydowanie zmieniła się liczba pielgrzymów. W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku nie sięgała ona nawet tysiąca rocznie obecnie jest ich około 300 razy więcej. I to właśnie obecność tłumu wielojęzycznych, barwnych i generalnie pozytywnie nastawionych pielgrzymów czyni to miejsce, bardziej niż niewątpliwie wybitne zabytki architektury, tak unikalnym i atrakcyjnym.


Przeszliśmy w sam raz taki odcinek drogi, aby się nadmiernie nie zmęczyć, ale łyknąć bakcyla wędrówki i zacząć planować pokonanie kolejnych ścieżek i odwiedzenie kolejnych miejsc.

Zdjęcia

HISZPANIA / Galicia / Cea / Oznakowanie szlakuHISZPANIA / Galicia / Granxa / Pico SacroHISZPANIA / Galicia / Outeiro / Schronisko dla pielgrzymówHISZPANIA / Galicia / Catasos / Na szlakuHISZPANIA / Galicia / Lestedo / Krajobraz galicyjskiHISZPANIA / Galicia / Oseira / Klasztor Santa Maria de OseiraHISZPANIA / Galicia / Santiago de Compostela / Dziedziniec uniwersytetuHISZPANIA / Galicia / Santiago de Compostela / Centrum Kultury GalicjiHISZPANIA / Galicia / Bandeira / Most na rzece Toxa z X wiekuHISZPANIA / Galicia / Cambeo / Spichlerzyk

Dodane komentarze

brak komentarzy

Przydatne adresy

Brak adresów do wyświetlenia.

Strefa Globtrotera

Dział Artykuły

Dział Artykuły powstał w celu umożliwienia zarejestrowanym użytkownikom serwisu globtroter.pl publikowania swoich relacji z podróży i pomocy innym podróżnikom w planowaniu wyjazdów.

Uwaga:
za każde dodany artykuł otrzymujesz punkty - przeczytaj o tym.

Jak dodać artykuł?

  1. Zarejestruj się w naszym serwisie - TUTAJ
  2. Dodaj zdjęcia (10 punktów) - TUTAJ
  3. Dodaj artykuł (100 punktów) - TUTAJ
  4. Artykuły są moderowane przez administratora.

Inne Artykuły

X

Serwis Globtroter.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2001 - 2018 Globtroter.pl